Co ciekawego ostatnio przeczytaliście?
- diablak1223
-

- Posty: 615
- Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
- Lokalizacja: wawa
tak, to chyba racja. Mnie po prostu lekko drażni taki trochę przechwałkowy ton jaki momentami wyczuwałam. Podobało mi się natomiast, że całość jest podana tak po prostu od kuchni, bez kwiecistych słów itp.diablak1223 pisze:Moze dlatego, ze inne podejscie do Gór autorka ma? bardziej "sportowo-wyczynowe"?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
kazdy ma swoj styl, sposob bycia, podejscie do roznych spraw itd itp.
ja ksiazki nie czytalem, ale poznalem kilka fragmentow
natomiast mam pewne spostrzezenia po przegladzie filmow gorskich, po filmie "Przypadki Pani Ani" oraz spotkaniu z bohaterka filmu, ktore dotyczylo rowniez samej ksiazki
duzym kontrastem w stosunku do tego, byl wczesniejszy film "Sciezka gory" o Wojciechu Kurtyce, ktory zreszta tez przyjechal do Wawy i mial swoje wystapienie
a ze te dwa bloki byly jeden po drugim, to w niedlugim w sumie odstepie czasu mialo sie do czynienia ze skrajnie odmiennymi osobowosciami
WK tez nie uzywa "kwiecistych slow", a jednak...
ja ksiazki nie czytalem, ale poznalem kilka fragmentow
natomiast mam pewne spostrzezenia po przegladzie filmow gorskich, po filmie "Przypadki Pani Ani" oraz spotkaniu z bohaterka filmu, ktore dotyczylo rowniez samej ksiazki
duzym kontrastem w stosunku do tego, byl wczesniejszy film "Sciezka gory" o Wojciechu Kurtyce, ktory zreszta tez przyjechal do Wawy i mial swoje wystapienie
a ze te dwa bloki byly jeden po drugim, to w niedlugim w sumie odstepie czasu mialo sie do czynienia ze skrajnie odmiennymi osobowosciami
WK tez nie uzywa "kwiecistych slow", a jednak...
Alan
Iw
..."Gór Fanka", to moim zdaniem,jedna ze słabszych pozycji wydawniczych p.A.Czerwińskiej.
Pozdrawiam
Izabela
- ooo...widzę,że juz mnie wyręczyłes...WK tez nie uzywa "kwiecistych slow", a jednak...
Iw
- wiesz Iw,jak coś podaje się "od kuchni",to może należałoby uważać,by nie trącać o "pomyje"?całość jest podana tak po prostu od kuchni,
..."Gór Fanka", to moim zdaniem,jedna ze słabszych pozycji wydawniczych p.A.Czerwińskiej.
Pozdrawiam
Izabela
"Prostowanie zwojów". Tomasz Hreczuk
"Rzecz o górach, wspinaczce, towarzyszących jej sytuacjach absurdalno-ekstremalnych, o naturze ludzkiej, o głupocie i błędach młodości, o ambicji, uporze i strachu... Napisane lekkim piórem, błyskotliwie i z humorem, inteligentnie, ale bez patosu."
"Smak gór". Ryszard Pawłowski Książka napisana w formie wywiadu z himalaistą. Przyjemne się czyta.
"Autor porusza ciekawa tematykę, rzadko opisywaną a dotyczącą pogranicza alpinizmu i wysokogórskiej komercji, relacji przewodnik - klient. Reporterska formuła ujawnia dobrze relatywizm w postrzeganiu gór. "Smak gór" to również subiektywne spojrzenie Ryszarda Pawłowskiego na góry, etykę, na życie wogóle. Książka niewątpliwie wzbogaca naszą wiedzę o człowieku.
KRZYSZTOF WIELICKI "
"Rzecz o górach, wspinaczce, towarzyszących jej sytuacjach absurdalno-ekstremalnych, o naturze ludzkiej, o głupocie i błędach młodości, o ambicji, uporze i strachu... Napisane lekkim piórem, błyskotliwie i z humorem, inteligentnie, ale bez patosu."
"Smak gór". Ryszard Pawłowski Książka napisana w formie wywiadu z himalaistą. Przyjemne się czyta.
"Autor porusza ciekawa tematykę, rzadko opisywaną a dotyczącą pogranicza alpinizmu i wysokogórskiej komercji, relacji przewodnik - klient. Reporterska formuła ujawnia dobrze relatywizm w postrzeganiu gór. "Smak gór" to również subiektywne spojrzenie Ryszarda Pawłowskiego na góry, etykę, na życie wogóle. Książka niewątpliwie wzbogaca naszą wiedzę o człowieku.
KRZYSZTOF WIELICKI "
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Rzeczywiście niezła jest. Przeczytałem ją w jeden deszczowy wieczór w Zakopanem po czym napisałem smsika do autora na podany w książce numer.Iwona pisze: "Smak gór". Ryszard Pawłowski Książka napisana w formie wywiadu z himalaistą. Przyjemnie się czyta.
Odpisał bardzo szybko i wymieniliśmy tych smsów jeszcze kilka na tematy ogólnogórskie. Nie powiem - miłe to było
A co do aktualnych lektur to m. in. coś dla miłośników II WŚ.
Mark Sołonin - "22 czerwca 1941"
Nowe spojrzenie na początek wojny na froncie wschodnim wyjaśniające dlaczego Armia Czerwona mając przewagę nad Wehrmachtem we wszystkich praktycznie kategoriach wzięła tak mocno w d... w pierwszych miesiącach wojny.
Autor punkt po punkcie rozprawia się z radziecką propagandą mówiącą o "zaskoczeniu, miażdżącej przewadze wroga, kiepskim sprzęcie" itp, itd.
Także i teoria Suworowa o przygotowaniu Rosjan do ataku a nie do obrony jako głównej przyczynie klęski 41 roku zostaje tu mocno nadwyrężona.
A jak było naprawdę w/g Sołonina ? Poczytajcie sami bo warto. Robi wrażenie
Każdemu jego Everest...
cześć wszystkim
To się ładnie składa, bo od pewnego czasu mam apetyt na poczytanie czegoś o froncie wschodnim, więc dzięki za rekomendacje.
Szukam też czegoś z wojennej literatury marynistycznej najchętniej w typie np. 'Okrutne morze' Montsarrat.
Natomiast szczerze odradzam 'Niebieski rower' itd Deforges. Naiwnie wziąłem to w łapę licząc na jakąś epopeję okupacyjną we francuskich realiach, niechby już i z elementami klimatów "Klaudyny" które bym strawił gdyby były wdzięcznie podane.
Tymczasem breja, zacząłem wietrzyć podstęp już na drugiej stronie a po pięciu jestem pewien że autorka ordynarnie rżnie "Przeminęło z wiatrem" - scena po scenie. Z lekkością pióra nastolatki.
Przydałby się jakiś portal, odpowiednik filmowego imdb.com gdzie możnaby się czegoś o książe dowiedzieć zanim się człek na nią naiwnie rzuci
To się ładnie składa, bo od pewnego czasu mam apetyt na poczytanie czegoś o froncie wschodnim, więc dzięki za rekomendacje.
Szukam też czegoś z wojennej literatury marynistycznej najchętniej w typie np. 'Okrutne morze' Montsarrat.
Natomiast szczerze odradzam 'Niebieski rower' itd Deforges. Naiwnie wziąłem to w łapę licząc na jakąś epopeję okupacyjną we francuskich realiach, niechby już i z elementami klimatów "Klaudyny" które bym strawił gdyby były wdzięcznie podane.
Tymczasem breja, zacząłem wietrzyć podstęp już na drugiej stronie a po pięciu jestem pewien że autorka ordynarnie rżnie "Przeminęło z wiatrem" - scena po scenie. Z lekkością pióra nastolatki.
Przydałby się jakiś portal, odpowiednik filmowego imdb.com gdzie możnaby się czegoś o książe dowiedzieć zanim się człek na nią naiwnie rzuci
Z okazji Światowego Dnia Książki zakupiłem wreszcie Normana Daviesa "Europę", "Boże Igrzysko" oraz "Wyspy" - zawsze to jakoś odkładałem na później ale w końcu najwyższy czas wyrobić sobie własne zdanie na temat tak wielbionego w naszym kraju historyka.
A że w ramach obchodów w Empiku dziś była promocja pt. "kup 3 książki a najtańszą dostaniesz za 1 grosz" to grzechem byłoby nie zaoszczędzić prawie 100 zł
Ktoś tutaj może zna coś z w/w tytułów ?
@misiaty
Coś w stylu "Okrutnego morza" ?
To polecam np. to :
Marian Bielski
"Na linii życia i śmierci" - o polskich marynarzach z konwojów atlantyckich. Świetne !
No i oczywiście "Okręt" Buchheima - film (Das Boot) pewnie widziałeś.
Na Allegro czy innych ebayach bez problemu trafisz te pozycje.
A że w ramach obchodów w Empiku dziś była promocja pt. "kup 3 książki a najtańszą dostaniesz za 1 grosz" to grzechem byłoby nie zaoszczędzić prawie 100 zł
Ktoś tutaj może zna coś z w/w tytułów ?
@misiaty
Coś w stylu "Okrutnego morza" ?
To polecam np. to :
Marian Bielski
"Na linii życia i śmierci" - o polskich marynarzach z konwojów atlantyckich. Świetne !
No i oczywiście "Okręt" Buchheima - film (Das Boot) pewnie widziałeś.
Na Allegro czy innych ebayach bez problemu trafisz te pozycje.
Każdemu jego Everest...
MacLean to jednak sensacja, ale skoro mówisz że to serio i niewydumane, sie sprawdzi
W wojennych bardziej leży mi warstwa psychologiczna niż wartkość i szaleństwa fabuły. Czyli np. "W księżycową jasną noc" , odrobinę mniej "Cienka czerwona linia" ale już z W.E.B. Griifinem w tej chwili szarpię się niemiłosiernie - tabuny jakichś generałow i pułkowników którzy plączą mi się rozpaczliwie
W wojennych bardziej leży mi warstwa psychologiczna niż wartkość i szaleństwa fabuły. Czyli np. "W księżycową jasną noc" , odrobinę mniej "Cienka czerwona linia" ale już z W.E.B. Griifinem w tej chwili szarpię się niemiłosiernie - tabuny jakichś generałow i pułkowników którzy plączą mi się rozpaczliwie
"Rozmowy o Evereście" Leszek Cichy, Krzysztof Wielicki, Jacek Żakowski Relacja pierwszych zimowych zdobywców Everestu z wyprawy pod kierownictwem A. Zawady oraz wspomnienia z ich życia od praktycznie pierwszych górskich kroków.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Czytałem ostatnio "Wilk na Atlantyku" Terence Robertsona. Jest to biografia Otto Kretschmera - dowódcy U-boota, który odniósł największe sukcesy w II WŚ. Z jednej strony w większości są to opisy patroli, ataków na konwoje itp. z drugiej jednak książka mocno wciąga i czyta się ją dość szybko i przyjemnie. Zaletą jest na pewno spojrzenie "z drugiej strony barykady". Obraz Kretschmera wydał mi się co prawda z lekka "przesłodzony", ale skoro gość najpierw był najlepszym kapitanem U-bootów a potem został NATO-wskim admirałem to coś tam sobą reprezentował. Zdecydowanie polecam (choć niekoniecznie jest to "w typie").misiaty pisze: Szukam też czegoś z wojennej literatury marynistycznej najchętniej w typie np. 'Okrutne morze' Montsarrat.
Natomiast jakoś nie do końca spodobała mi się inna biografia: "Wolfgang Lüth. As U-bootów" Jordana Vause. I nie chodzi o to, że Lüth był nazistą, czego zresztą autor nie próbuje ukryć. Siłą rzeczy przebieg wydarzeń opisywanych w obu książkach jest dość podobny, jednak książka Vause'a za bardzo przypomina wyliczankę akcji i zatopionych statków.
To w podobnym stylu powinno być "Dziękuję ci kapitanie" Arkadego Fiedlera.andy67 pisze: Marian Bielski "Na linii życia i śmierci" - o polskich marynarzach z konwojów atlantyckich. Świetne !
Klasyka! A film boski!andy67 pisze: No i oczywiście "Okręt" Buchheima - film (Das Boot) pewnie widziałeś.
Czy mógłbyś to porównać z "Ostatnią bitwą" Corneliusa Ryana?gb pisze: A jeśli masz "ochotę" na "front wschodni" - to polecam fabularyzowaną historię obrony i walk o Berlin "Koniec wojny. Gra o Berlin" Davida L. Robbinsa
(książka, która nie mogła ukazać się w PRL, gdyż ukazywała prawdę o bitwie o Berlin)
"Kwietniowy śnieg" Rosamunde Pilcher
Nastawiłam się na lekką odskocznię od literatury górskiej.... i trafiłam na typowo kobiece romansidło
Jeśli ktoś jest chętny na Miejsce przy stole to:
http://www.allegro.pl/show_item.php?ite ... s%C5%82any.
Nastawiłam się na lekką odskocznię od literatury górskiej.... i trafiłam na typowo kobiece romansidło
Jeśli ktoś jest chętny na Miejsce przy stole to:
http://www.allegro.pl/show_item.php?ite ... s%C5%82any.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."




