na mnie działających niz „dobry film na dwojce” obserwowany zza zastawionego stolu. Co tu duzo mowic – było nawet spektakularnie momentami.
A Giewont to ładna gora jest wiec kilka jego portretow (jak w temacie aktualnego konkursu):
pierwsza odsłona – czyli Giewont przedpołudniowy:

odsłona druga – Giewont popołudniowy B&W:

i odsłona trzecia – Giewont wieczorową porą:

no i na koniec zdjecie autorstwa Oli, ktora rozpoczyna przygode z fotografia, za to jakze mocnym akcentem:












