buty do łażenia po górach wysokich(powyżej 4000 n.p.m)

Buty, odzież, plecaki, śpiwory, akcesoria i sprzęt górski...
Ania1

-#2
Posty: 88
Rejestracja: pt 28 mar, 2008

buty do łażenia po górach wysokich(powyżej 4000 n.p.m)

Post autor: Ania1 »

Mam takie pytanie-czy ktokolwiek ma jakieś doświadczenia w chodzeniu po górach typu Alpy,Kaukaz,Andy,etc).
Wybieram się na Mount Blanc a w przyszłości prawdopodobnie na o wiele większe wysokości(pod warunkiem,że organizm poradzi sobie z brakiem tlenu i niskim ciśnieniem).
Czy kupowanie skorup jest konieczne-bo jak patrzę na ceny to mnie trochę przerażenie ogarnia..np skorupy firmy Asolo kosztuja koło 1000zł.
Jednak wiem,że nie warto oszczędzać na takim sprzęcie-nie chcę żeby mi noga odpadła przez odmrożenia np.
Kolejna rzecz-buty mają służyć mi latami,ponieważ to nie jest tak,że raz sobie wyjadę w Alpy i koniec przygody-tym bardziej zastanawiam sie czy warto oszczędzać.....
Noga ma przetrwać w nich długą ekspozycje na bardzo niskie temparatury a but ma być wygodny.
Czy ktoś orientuje sie czy takie bardziej specjalistyczne buciki da się kupić taniej niż 1000zł-każde 100 zł robi mi różnice..
I jak z rozmiarówką-mam bardzo szczupłą i małą stopę-rozmiar 35-36.(w sklepie mi powiedziano,że praktycznie nikt się nie pyta o takie buty w tych rozmiarach :(( )
Pozdrawiam Ania
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Re: buty do łażenia po górach wysokich(powyżej 4000 n.p.m)

Post autor: Basia Z. »

Ania(3.14)(3.14) pisze:Mam takie pytanie-czy ktokolwiek ma jakieś doświadczenia w chodzeniu po górach typu Alpy,Kaukaz,Andy,etc).
Wybieram się na Mount Blanc a w przyszłości prawdopodobnie na o wiele większe wysokości(pod warunkiem,że organizm poradzi sobie z brakiem tlenu i niskim ciśnieniem).
Mój mąż używa na takie warunki "półskorup" skórzanych.
Można je kupić w cenie około 700-800 zl.
On akurat używa ASOLO, bo buty tej marki najlepiej mu pasują, ale to jest sprawa bardzo indywidualna. A w takich warunkach dobór butów ma szczególne znaczenie.

Poza tym - on akurat nie ma kłopotów z krążeniem i nigdy nie marznie.

Jeśli jeszcze nie znasz swojego organizmu - myślę że raczej lepiej nie ryzykować.

B.

P.S.
Z kim jedziesz na to Mont Blanc ?
Nie podano Wam tak podstawowych spraw, że musisz pytać o to na forum ?
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Ania1

-#2
Posty: 88
Rejestracja: pt 28 mar, 2008

Post autor: Ania1 »

Jedziemy w na prawdę doborowym towarzystwie (ludzie co łażą i po Karakorum,i po Himalajach, i w Tien-Szanie -i wchodzą na szczyty rzecz jasna) i właśnie polecili mi kupić skorupy..
Ale informacje dobrze jest zaczerpnąć z wielu źródeł i ponadto chcę mieć jakieś wiadomości zdobyte własnymi siłami.
Czytałam już dużo na stronach producenta konkretnej firmy tudzież w jakiś czasopismach poświęconych wspinaczce wysokogórskiej,ale najlepiej jest sie zapytać większej rzeszy użytkowników-zamiast mieć tylko suche fakty i parametry.
Jeśli to jest problem dla kogoś to PRZEPRASZAM-bo niejednokrotnie widziałam na tym forum,że niektórzy z większym doświadczeniem lubią nawrzucać komuś-a to nie świadczy raczej dobrze o rozmówcy.
A wiadomo,ze i musi być puchowa kurtka,bielizna polarowa, gruby polar,spodnie z odpowiednią membraną, odpowiednie rękawiczki etc.-o tym wszystkim nam powiedziano- i o tym wszystkim wiedzieliśmy też wcześniej.
Ten temat jest o butach przydatnych w konkretnych,ekstremalnych warunkach,a nie radach-kto,z kim,gdzie byłaś, za ile masz sprzęt i jaki(bo lepiej się wspinać i łazić po górach niż gadać o tym)-OD RAZU chcę zaznaczyć!!!!.
Zapytałam tylko o odpowiednie buty-tego nie piszę konkretnie to Pani:),tylko do INNYCH co może by chcieli pociągnąć takie wątki!!!!!!.
Serdecznie i skromnie dziękuję za odpowiedź.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Ania1 pisze: Zapytałam tylko o odpowiednie buty-tego nie piszę konkretnie to Pani:),tylko do INNYCH co może by chcieli pociągnąć takie wątki!!!!!!.
Serdecznie i skromnie dziękuję za odpowiedź.
W takim razie przepraszam.

Wyskoczyłam tu może nazbyt ostro, bo niestety wielokrotnie pytano na tym forum, jak również i na innych forach o podobne sprawy, a potem w trakcie dyskusji się okazywało że pytający nie ma absolutnie pojęcia o chodzeniu po górach, nawet po Tatrach a wybiera się z kumplem o podobnym doświadczeniu na Mont Blanc.

No niestety - tak jest, cieszę się że jeśli chodzi o Ciebie się pomyliłam.

Cóż można jeszcze napisać - jeśli radzą skorupy - to kup skorupy.

Tylko bardzo dobrze je dopasuj do swoich stóp.

Ja bym nie ryzykowała, palce u nóg ma się tylko jedne na całe życie.

Taki link:

http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,5062968.html


Pozdrowienia

Basia
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Ania1

-#2
Posty: 88
Rejestracja: pt 28 mar, 2008

Post autor: Ania1 »

Spoko,spoko:))..
Nie- to nie jest tak,że nigdy nie chodziłam po górach-i gdzieś przeczytałam,że ktoś wszedł na Mont Blanc i ja też tam chcę wejść hehe.
Parę lat już chodzę-ale to nie czyni mnie żadnym specjalistą.
Podwyższam sobie po prostu porzeczkę sukcesywnie-nie chcę zginąć przez głupotę i niewiedzę:))
Tak krótko i na marginesie:)).
Raz jeszcze pozdrawiam

P.S- no właśnie palce są tylko jedne hehe(wezmę to pod uwagę)..
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Na Alpy czy Himalaje do jakiś 6000 to skorup nie trzeba koniecznie. Opieram się na wiedzy o butach znajomych którzy tam chodzą.
Tylko, że niestety na dobre buty wydasz od 700 zł w górę.
W Poznaniu to właściwie tylko Taternik i Alpin ma jakieś tam buty. Ale co do wyboru to niestety bieda. W Zakopanem wejdź do Extrima na Krupówkach.
Najlepiej to wziąć kasę i kupić buty w Chamonix. Bo wybór większy i taniej.
Najlepiej by było kupić buty na zimę w Tatrach i na Alpy. Na tego Blanka powinny wystarczyć. A jak będziesz w Chamonix to kupić jakieś konkretniejsze buty. No ale wiem, to podwójny wydatek.
Ale jakbym miał problemy z kupnem odpowiedniej rozmiarówki w Polsce to bym tak zrobił.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

No fakt - niezła historia. Jej bohaterowie byli ostatnio w Radiu Gdańsk - aż się zimno robiło słuchając.
Brrrrr....
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

andy67 pisze:
No fakt - niezła historia. Jej bohaterowie byli ostatnio w Radiu Gdańsk - aż się zimno robiło słuchając.
Brrrrr....
Gwoli uzupełnienia, bo w linku podano to błędnie - to nie było pierwsze trawersowanie Islandii w ogóle ale pierwsze trawersowanie Islandii zimą.

Tymczasem latem Islandię trawersowały już trzy grupy polskie w tym dwa razy nasi znajomi z dawnej redakcji "n.p.m" - Agnieszka i Lukasz Wroczyńscy (też z Gdańska).

Widziałam parę razy ich slajdy - po pierwsze to rewelacja po drugie - podziwiam ich samozaparcie i doskonałą organizację wyprawy.

Pozdrowienia

Basia
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
bsuder

-#1
Posty: 13
Rejestracja: pn 02 sty, 2006
Lokalizacja: CiemnoGród
Kontakt:

Post autor: bsuder »

Basia Z. pisze:Gwoli uzupełnienia, bo w linku podano to błędnie - to nie było pierwsze trawersowanie Islandii w ogóle ale pierwsze trawersowanie Islandii zimą.

Tymczasem latem Islandię trawersowały już trzy grupy polskie w tym dwa razy nasi znajomi z dawnej redakcji "n.p.m" - Agnieszka i Lukasz Wroczyńscy (też z Gdańska).
Pierwsze polskie zimowe trawersowanie Islandii to 1995 rok Tomasz Schramm i Wojciech Jazdon. A letnich polskich trawersów to już było tyle że chyba nikt nie jest w stanie tego zliczyć.
Filanc

Post autor: Filanc »

Na wąską, damską stópkę - Koflachy.
leo

-#5
Posty: 632
Rejestracja: ndz 06 lis, 2005
Lokalizacja: kraków, okolice

Post autor: leo »

Filanc pisze:Na wąską, damską stópkę - Koflachy.
..ja mam koflachy
..no ale mam podobno wąskie damskie stópki więc to by się zgadzało :D :D
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Ja tez wybieralam sie w Koflachach na Mont Blanc. Szybko zrezygnowalam. Za sztywne. Nogi sie mecza i to nie tylko stopy ale cale nogi.

W chamoniksie zakupilam

http://www.lasportiva.com/catalogue/cat ... anguage=DE

i polecam. to sa prawdziwe baletki na wysokie gory.


Pozdrawiam
uszba
Filanc

Post autor: Filanc »

uszba pisze:Ja tez wybieralam sie w Koflachach na Mont Blanc. Szybko zrezygnowalam. Za sztywne. Nogi sie mecza i to nie tylko stopy ale cale nogi.
Albo rybki, albo akwarium.
Jeśli skorupy to skorupy, i nie ma co nosem kręcić - tyle że trzeba sto razy przymierzyć, a nie brać z jakiegoś szemranego e-bay'u 8)
A jeśli chodzi o buty naprawdę wysokościowe, to trzeba wydać grubo ponad 2000 zł - na przykład na takie:

http://www.weld.pl/index.php?o=2&z=1&k=3&pr=1122

Zazdroszczę tych dylematów :P
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

fajne scarpy :D , zawsze mam problem ze zdejmowaniem i zakładaniem ochraniaczy, bo zawsze coś przymarznie, a tu prosze - dwa w jednym :))
pozdr
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

i polecam. to sa prawdziwe baletki na wysokie gory
La Sportiva rządzi :D
Tych Koflachów to by tak szybko nie skreślał ,dobrze służą :)
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Filanc pisze:Jeśli skorupy to skorupy, i nie ma co nosem kręcić - tyle że trzeba sto razy przymierzyć, a nie brać z jakiegoś szemranego e-bay'u
Ależ masz pamięć! Tobie lepiej w drogę nie wchodzić, żadnego błędu nie zapomnisz!
Fakt, kupiłam w e- bayu. Ale mi dobrze pasowały. nie w tym był problem. Ja w nich nie umiałam sobie poradzić w odcinkach skalnych.
Trzeba zapytać tomtoma jak sobie jego połowica w nich radzi :think:

Widziałam dziewuszki które w identycznych koflachach śmigały jak sarny.


pozdrawiam
uszba
Awatar użytkownika
Sefer

-#3
Posty: 113
Rejestracja: czw 08 mar, 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Sefer »

Kwestia przyzwyczajenia i wyrobionej techniki chodzenia. Co do bólu łydek i nóg- to samo miewam na początku sezony jak jeżdżę na skiturach. potem noga przywyka do unieruchomienia. Powiem tylko, że teraz nonstop chodzę w butach ponad kostkę- i nie dawno ubrałem trampki... myślałem ,że kostki wykręcę we wszystkie strony...
Filanc

Post autor: Filanc »

uszba pisze:Ależ masz pamięć! Tobie lepiej w drogę nie wchodzić, żadnego błędu nie zapomnisz!
;)

uszba pisze:Ja w nich nie umiałam sobie poradzić w odcinkach skalnych.
Bo skorupy wymyślono do współpracy ze sztywnymi rakami 8)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

tomek.l pisze:Najlepiej to wziąć kasę i kupić buty w Chamonix. Bo wybór większy i taniej.
tylko problem w tym, że w takich nierozdeptanych "nówkach" będzie musiała iść na Blanca.
tomek.l pisze:Tylko, że niestety na dobre buty wydasz od 700 zł w górę.
zgadzam się.
Osobiście noszę Asolo TPS 520 GV i jak na razie mnie nie zawiodły. Kolega ma Scarpy Cumbre
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Iwona pisze:Kolega ma Scarpy Cumbre
Podobno "Skumbrie w tomacie" są najlepsze.
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ