Lokalny egoizm w akcji...Magurski PN

Pasma górskie w Polsce i na świecie.
Zefir

-#1
Posty: 22
Rejestracja: wt 12 lut, 2008

Lokalny egoizm w akcji...Magurski PN

Post autor: Zefir »

Ochrona przyrody a samorządy. Obłęd. Wiem bo pracę z tego tematu piszę...

A tak wygląda to w praktyce...Nie mieści się to w głowie. Centralizacjo administracji państwowej wróć!


Cyt.za "Super Nowości"

KARA ZA SZLABAN

JASŁO. Czy Magurski Park Narodowy zapłaci gigantyczną grzywnę?
Ponad 203 miliony złotych żąda Starostwo Powiatowe w Jaśle od Magurskiego Parku Narodowego. Jest to opłata, jaką naliczył powiat za zajęcie 1,190 km drogi. Park ustawił tam rogatki bez uprzedniej zgody starosty.
Szlaban i znak zakazu ruchu w obydwu kierunkach pojawił się w sierpniu 2001 roku na drodze wiodącej w głąb parku w miejscowości Folusz. Przez lata toczył się spór między powiatem a dyrekcją parku o to, czyją własnością jest feralna droga.
- Dyrektor postawił szlaban, nie mając pewności co do własności drogi. Nie poprosił o zgodę na postawienie znaku organu zarządzającego ruchem, czyli starostwa i Powiatowego Zarządu Dróg - mówi Krzysztof Topolski, p.o. z-ca dyrektora PZD w Jaśle.
Na dodatek dyrekcja parku pobierała opłaty od przyjezdnych, którzy chcieli wejść na jego teren.
Jak tłumaczy Jan Szafrański, dyrektor MPN, stawiając zaporę, kierował się ustawą o ochronie przyrody.
- Park można zwiedzać, ale w sposób nieoddziałujący na niego negatywnie. Stąd zakaz wjazdu samochodów i motocykli - objaśnia Szafrański.
- Mieszkańcy najbliższych gmin mogli wchodzić nieodpłatnie.
Minister potwierdził
W czerwcu ub.r. minister skarbu potwierdził decyzję wojewody z 1999 r., przyznającą sporny odcinek drogi starostwu. Pod koniec 2007 r. powiat jasielski wszczął postępowanie administracyjne w sprawie naliczenia opłaty za zajęcie pasa drogowego w części drogi powiatowej, która powinna być ogólnodostępna. Decyzja nie jest ostateczna i MPN złożył odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krośnie.
- Kiedyś ta droga należała do Lasów Państwowych i leży na terenie parku. Niech rozstrzygnie kolegium - mówi Szafrański. - Żądana suma jest nie do zapłacenia, przekracza osiemdziesiąt pięć razy budżet parku.
AGNIESZKA FRĄCZEK
__________________
http://forum.bieszczady.info.pl/show...?t=4112&page=8
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Zgadzam się, że kwota brzmi trochę abstrakcyjnie. Ale co by było w tym kraju gdyby tak każdy sam chciał stanowić sobie prawo, stawiać zapory na drogach itd. Zaczyna się od gównianej dróżki a kończy? No właśnie - gdzie kończy? Pan dyrektor Szafrański poczyna sobie jak taki gminny Bin Laden. : rotfl :
Ale rozumiem, że intencje miał słuszne. Tylko nie prościej było pojechać do Starostwa i PZD?
Gówniarstwo i piaskownica - jedni z szlabanem a drudzy z sposobem naliczenia kary.

PS.
Rozumiem, Zefir, że Cię ten post może wkurwić. Jesteś ideowcem i tak dalej. Ale prawo musi być równe dla wszystkich. A w prasie aż się roi od informacji o takich co wykupili niewielkie domy a potem niedawnym współlokatorom a obecnie najemcom wyprawiają takie siupy jak odcinanie klatki schodowej itd aby pozbyć się biedaka, z którym mogą być kłopoty z płaceniem czynszu.
Ostatnio zmieniony ndz 02 mar, 2008 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Jestem gorszego sortu...
Zefir

-#1
Posty: 22
Rejestracja: wt 12 lut, 2008

Post autor: Zefir »

Janek pisze:PS.
Rozumiem, Zefir, że Cię ten post może wkurwić. Jesteś ideowcem i tak dalej
W zadnym wypadku nie w....s mnie. Cenie zdanie innych.Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Pan starosta sobie kręci bata na siebie. Oczywiście nikt mu tych 203 milionów nie zapłaci ale on je będzie musiał zaksięgować jako należności dla starostwa. No i w tym momencie jest w szambie. Bo cyfra pójdzie w komputery i wszystkie kontrole skarbowe itd będą mu d*** truły dlaczego te pieniądze nie ściąga a kto wie, może i nawet mu dotację obetną i nim się ktoś zorientuje, że to są wirtualne pieniądze to może zabraknąć kasy dla szkoły czy innej budżetówki. Oczywiście wszystko w końcu się wyjaśni ale ile czasu upłynie i ile nerwów ludziska sobie naszarpią to ich. A jak jeszcze pan dyrektor jest np.z PiS a starosta z PO (lub odwrotnie) to będą jasełka polityczne jak się patrzy.
A sprawa była prosta jak szprycha od roweru, ale w tym celu musieliby się panowie spotkać i pogadać, a jak trzeba to coś wypić. Piaskownica i tyle.
Ostatnio zmieniony ndz 02 mar, 2008 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Jestem gorszego sortu...
Łukasz M

-#2
Posty: 89
Rejestracja: sob 23 lut, 2008
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: Łukasz M »

Janek pisze:A sprawa była prosta jak szprycha od roweru ale w tym celu musieliby się panowie spotkać i pogadać a jak trzeba to coś wypić.
Widocznie dla dyrektora parku łatwiej było postawić szlaban, nie pytając nikogo o zgodę. Jak dziecko.
lucyna

-#5
Posty: 555
Rejestracja: ndz 06 maja, 2007

Post autor: lucyna »

Łukasz M pisze:
Janek pisze:A sprawa była prosta jak szprycha od roweru ale w tym celu musieliby się panowie spotkać i pogadać a jak trzeba to coś wypić.
Widocznie dla dyrektora parku łatwiej było postawić szlaban, nie pytając nikogo o zgodę. Jak dziecko.
Nie, ta sprawa nie jest aż tak prosta. Galimatias administracyjny, różni urzędnicy wydawali sprzeczne ze sobą decyzje. Droga ta wiedzie w głąb parku. Nie do osady ani gospodarstwa lecz w głąb terenu cennego przyrodniczo. Mimo to władarze samorządowi naliczyli tę ogromną kwotę. 1 zł za m kw jezdni i 0,5 zł za pobocza dziennie. Absurd ale należy pamiętać, że jeżeli kolejna decyzja administracyjna będzie niekorzystna dla parku to nie zapłaci dyr Skawiński ale my podatnicy. Poza tym jest to najlepszy przykład stawiania intersu likalnego nad ogólny. Nikt nie ukrywa, że to są rozgrywki. Jest wywierana presja na park. Na dodatek dochodzą roszczenia dawnych właścicieli, Łemków, którzy chcą odzyskać swoje lasy i gospodarstwa. Cena ziemi idzie w górę, sprzedano już wszystko co było do sprzedania na terenie Bieszczadów (cena wywoławcza 1 ha nieużytków to 1 mln zł w gminie Cisna) i Pogórzy więc pozostał Beskid Niski. A tam ten nieszczęsny park.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

lucyna pisze:Droga ta wiedzie w głąb parku. Nie do osady ani gospodarstwa lecz w głąb terenu cennego przyrodniczo.
Powiadasz i może masz rację. Ale - patrzę na mapę samochodową i co widzę - oto z miejscowości Folusz wychodzą dwie drogi w głąb Parku, jedna na południowy zachód a druga na południowy wschód a potem obie łączą się pod Górą Świerzową, poczym już jedna droga biegnie w kierunku południowo - wschodnim i ma "wyjścia" do miejscowości Świerzowa Ruska i Wielka Świątkowa oraz Jaworze i Desznica. Sprawdzałem na trzech atlasach drogowych - na żadnym z nich nie ma oznaczeń aby to były drogi zamknięte dla ruchu - słowem mam prawo przyjechać i jechać.
Druga uwaga - w informacji Zefira jest mowa o odcinku 1.19 km - drogi o których piszę mają duzo, dużo więcej kilometrów. Coś mi tu nie gra!
lucyna pisze:Mimo to władarze samorządowi naliczyli tę ogromną kwotę
Samorząd miał być przecież remedium na wszystko zło. Kogo wy tam wybieracie?
lucyna pisze:Absurd ale należy pamiętać, że jeżeli kolejna decyzja administracyjna będzie niekorzystna dla parku to nie zapłaci dyr Skawiński ale my podatnicy.
To dyr. Skawińskiego przeniesiono z TPN do MPN? A co do tych podatników to demagogia
lucyna pisze:Na dodatek dochodzą roszczenia dawnych właścicieli, Łemków, którzy chcą odzyskać swoje lasy i gospodarstwa.
Święte prawo własności ma absolutne pierwszeństwo. Nie widzę powodu aby jakiś Park Narodowy bezprawnie się rządził na cudzym mieniu. Sprawiedliwości musi się się stać zadość, podobnie jak już się stało w przypadku licznych szkół i innych obiektów społecznych bezprawnie zajmujących mienie ukradzione. Porządek musi być i w myśl tej zasady Lubomirscy odzyskali zamek w Wiśniczu, który w porzucili na początku XIX wieku i popadł potem w ruinę. To, że odzyskali go krótko po odbudowie sfinansowanej z środków Dyrekcji Zamku Królewskiego na Wawelu jest zapewne czystym przypadkiem. Stając przeciw słusznym prawom Łemków, Ty, Lucyna, wreszcie ujawniłaś swoje prawdziwe oblicze komunistki z nożem w zębach, na codzień ukrywającej się za liberalne hasła.


lucyna pisze:Cena ziemi idzie w górę, sprzedano już wszystko co było do sprzedania na terenie Bieszczadów (cena wywoławcza 1 ha nieużytków to 1 mln zł w gminie Cisna) i Pogórzy więc pozostał Beskid Niski.
Rynek, proszę Szanownej Pani, Rynek.

Na poważnie - jak sytuacja jest niewyraźna to odpowiedzialny dyrektor Parku powinien wystrzegać się wszelkich działań sprzecznych z prawem lub będących na jego pograniczu bo to zawsze i wszędzie zostanie wykorzystane przeciwko dobru, które się chce chronić. Jeśli dyrektor MPN tego nie wie to znaczy, żee nie nadaje się na swoje stanowisko.
Jestem gorszego sortu...
Zefir

-#1
Posty: 22
Rejestracja: wt 12 lut, 2008

Post autor: Zefir »

Niestety prawda jest taka,że samorządom wszystko wolno, panoszą się i często sami prawa nie chcą przestrzegać-mam na myśli sieć NATURA 2000. Tak to wygląda w całej Polsce. "Święte Krowy" i tyle...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Zefir pisze:Niestety prawda jest taka,że samorządom wszystko wolno, panoszą się i często sami prawa nie chcą przestrzegać-mam na myśli sieć NATURA 2000. Tak to wygląda w całej Polsce. "Święte Krowy" i tyle...
Bzdura - Samorządy też powinny działać zgodnie z prawem.

A jak nie działają - są nad tym odpowiednie organy kontrolne - RIO, Samorządowe Kolegium Odwoławcze, NIK - można się odwoływać.

Pan dyrektor parku (który też ma swoje za uszami choćby w kwestii Ciechani) niech się odwołuje.

B.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
lucyna

-#5
Posty: 555
Rejestracja: ndz 06 maja, 2007

Post autor: lucyna »

Janek pisze:
lucyna pisze:Droga ta wiedzie w głąb parku. Nie do osady ani gospodarstwa lecz w głąb terenu cennego przyrodniczo.
Powiadasz i może masz rację. Ale - patrzę na mapę samochodową i co widzę - oto z miejscowości Folusz wychodzą dwie drogi w głąb Parku, jedna na południowy zachód a druga na południowy wschód a potem obie łączą się pod Górą Świerzową, poczym już jedna droga biegnie w kierunku południowo - wschodnim i ma "wyjścia" do miejscowości Świerzowa Ruska i Wielka Świątkowa oraz Jaworze i Desznica. Sprawdzałem na trzech atlasach drogowych - na żadnym z nich nie ma oznaczeń aby to były drogi zamknięte dla ruchu - słowem mam prawo przyjechać i jechać.
Druga uwaga - w informacji Zefira jest mowa o odcinku 1.19 km - drogi o których piszę mają duzo, dużo więcej kilometrów. Coś mi tu nie gra!
lucyna pisze:Mimo to władarze samorządowi naliczyli tę ogromną kwotę
Samorząd miał być przecież remedium na wszystko zło. Kogo wy tam wybieracie?
Przepraszam przejęzyczyłam się. Dyr MPN jest pan Jan Szafrański.
Sporna droga to odcinek 1190 m nr 1854 R . Polecam fajna trasa wiodąca do ruin młyna wodnego. Gdy była w gestii MPN służyła rodzinom jako miejsce niedzielnych spacerów oraz rowerzystom. Mogli nią poruszać się samochodem oprócz policji, straży pożarnej i granicznej także pracownicy domu opieki społecznej w Foluszu.
Została przekazana nieodpłatnie starostwu 1 I 1999r. Szlaban był postawiony 6 lat temu. Starostwo więc przespało 6 lat. Pytanie dlaczego? Może dlatego, ze jest konflikt pomiędzy starostą z zawodu leśnikiem, a dyr parku.
Rzeczywiście z tego co pamiętam nie było tam żadnego znaku przy drodze informujacego o zamknięciu odcinka wiodącego w głąb parku narodowego.
Jedna rzecz. Z tego co wiem od ekologów to nie można naliczać opłat skarbowych 6 lat wstecz. Oczywiście, starostwo zrobi pokazówkę, część elektoratu będzie biła prawo, a zarobią na tym tylko prawnicy.


Janku jeżeli intersują Cię aspekty prawne akcji "Wisła" to służę. Dośc dobra jestem w tym temacie.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

lucyna pisze: Z tego co wiem od ekologów to nie można naliczać opłat skarbowych 6 lat wstecz. Oczywiście, starostwo zrobi pokazówkę, część elektoratu będzie biła prawo, a zarobią na tym tylko prawnicy.
To nie jest opłata skarbowa.

Nie wiem po czyjej stronie jest prawo, bo nie znam szczegółów sprawy, ale na pewno są procedury odwoławcze.

A tymczasem dziennikarze - co tu gadać robią sensację.


B.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
lucyna

-#5
Posty: 555
Rejestracja: ndz 06 maja, 2007

Post autor: lucyna »

Dobra wiadomość. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Krośnie odrzuciło roszczenia starostwa jako niezgodne z prawem. Ewentualne odszkodowanie samorządowcy mogliby naliczyć tylko za okres 5 dni. Tyle bowiem upłynęło czasu od wydania decyzji o własności spornej drogi, a rozebraniem szlabanu przez Magurski PN.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

lucyna pisze:Dobra wiadomość. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Krośnie odrzuciło roszczenia starostwa jako niezgodne z prawem. Ewentualne odszkodowanie samorządowcy mogliby naliczyć tylko za okres 5 dni. Tyle bowiem upłynęło czasu od wydania decyzji o własności spornej drogi, a rozebraniem szlabanu przez Magurski PN.
Czyli megakompromitacja urzędnicza. Czy urząd starosty ma radcę prawnego? Jeśli tak to po co? No i wietrzę nosem prywatne animozje. Jeśli w związku z tym były koszty to pan starosta powinien zapłacić je z własnej kieszeni.
Jestem gorszego sortu...
lucyna

-#5
Posty: 555
Rejestracja: ndz 06 maja, 2007

Post autor: lucyna »

Nie da się ukryć, że ukazał się mały fragmencik lokalnego piekła. Konflikty interesów. Zastanawiam się z czym jeszcze "wyskoczą lokalni notable". Magurski Park Narodowy stoi na przeszkodze nazwijmy to rozwojowi gospodarczemu okolicy. Największu problem to budowa zbiornika wodnego Myscowa-Kąty. Wszystko jest przygotowane. Na szczęście dla przyrody napisany przez samorządowców projekt upadł. Nie można go było podciągnąć pod określone przez UE kryteria dotyczące funduszy strukturalnych. Obawiam się jednak, ze wywalczą pieniądze. Wtedy u wrót MPN pojawi się nowa Solina wraz ze wszystkimi zagrożeniami związanymi z rozwojem turystyki masowej.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

lucyna pisze:Nie da się ukryć, że ukazał się mały fragmencik lokalnego piekła. Konflikty interesów. Zastanawiam się z czym jeszcze "wyskoczą lokalni notable". Magurski Park Narodowy stoi na przeszkodze nazwijmy to rozwojowi gospodarczemu okolicy. Największu problem to budowa zbiornika wodnego Myscowa-Kąty. Wszystko jest przygotowane. Na szczęście dla przyrody napisany przez samorządowców projekt upadł. Nie można go było podciągnąć pod określone przez UE kryteria dotyczące funduszy strukturalnych. Obawiam się jednak, ze wywalczą pieniądze. Wtedy u wrót MPN pojawi się nowa Solina wraz ze wszystkimi zagrożeniami związanymi z rozwojem turystyki masowej.
Tylko patrząc na to ze strony przeciętnego turysty.
Nie umiem zrozumieć jednego posunięcia MPN - zamknięcia Doliny Ciechami (związanego z przesunięciem szlaku i "odcięciem" od szlaku schroniska w Hucie Polańskiej).

Co komu przeszkadzał szlak turystycznych, którym w sezonie chodziło kilku turystów dziennie ?

Tymczasem jest tam "domek" dla parkowców i ich gości.

Ot - tak są turyści lepsi i gorsi.

Czy władze MPN jakoś to potrafią wytłumaczyć ?

Jeżeli park narodowy chce przeprowadzać swoje racje - musi współpracować i szukać kompromisu, a także szukać sojuszników (np. wśród turystów), a nie zrażać ich sobie.

Pozdrowienia

Basia
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
lucyna

-#5
Posty: 555
Rejestracja: ndz 06 maja, 2007

Post autor: lucyna »

Wiedziałam, że ten temat poruszysz. Ciechania to jedna z najpiękniejszych, a zarazem najcenniejszych dolin w Polsce. Prawdziwa bajka. Miałam to szczęście, że ją kilkakrotnie widziałam. Została zamknięta, bo jest cenna pod względem przyrodniczym. Ostoja żubra. Rada naukowa parku podjęła taką decyzję kierując się dobrem społecznym jakim niewątpliwie jest ochrona przyrody.
Nie ważne jeden turysta czy setka. Nie raz rozmawialiśmy o tym na forum bieszczadzkim. Przypomnij sobie jak op... mnie naukowcy z PAN za żubry. Nie chodziło tylko o te nieszczęsne sformuowania o żubrach: niebezpieczny czy potencjalnie niebezpieczny. Zbyt dużo powiedziałam na forum. Podobnie jest w sprawie ochrony ostoji na terenie Beskidu Niskiego. Zwierzęta należy chronić przed kontaktem z człowiekiem.
A ten domek. Każdy park ma takie miejsca. I Tatrzański PN i nasz Bieszczadzki PN. Być może jak nam się uda i powstanie Turnicki PN to też powstanie tam domek. I co ważne to nie jest miejsce służące równiejszym turystom.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

lucyna pisze:Wiedziałam, że ten temat poruszysz. Ciechania to jedna z najpiękniejszych, a zarazem najcenniejszych dolin w Polsce. Prawdziwa bajka. Miałam to szczęście, że ją kilkakrotnie widziałam. Została zamknięta, bo jest cenna pod względem przyrodniczym. Ostoja żubra.
Skąd wiadomo że tam jest ostoja żubra ?

Przyznam ze w tej chwili nie śledzę tego tematu dokładnie, ale w czasach kiedy dolinę zamykano i przesuwano szlak (ponad 2 lata temu) w necie i w prasie pojawiło się po obu stronach wiele argumentów, ale o tym ze tam są ostoje żubra nikt nie pisał.

No co tu dużo gadać - ja w tej ostoje żubra zwyczajnie nie wierzę.

Na ten temat nie ma też ani słowa na stronach Magurskiego Parku Narodowego.

B.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
lucyna

-#5
Posty: 555
Rejestracja: ndz 06 maja, 2007

Post autor: lucyna »

Basiu, a od kiedy to pisze się o ostojach w internecie? Zwierzęta te na pewno występują na terenie MPN. Mają swoje obszary bytowania letnie i zimowe. Oprócz tego są miejsca w których odpoczywają i są takie miejsca, które są ich stołówką. To długa historia. Polecam szkolenie przyrodnicze na ten temat. Ja jestem po kilku i przed kilkoma.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Uwierzę w żubry w Magurskim Parku Narodowym, albo wtedy kiedy się sama z nimi spotkam, albo przeczytam na ten temat w naukowej literaturze.

Niewierna Basia
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
lucyna

-#5
Posty: 555
Rejestracja: ndz 06 maja, 2007

Post autor: lucyna »

Ja też. :D
Ekolog jest zawsze dobrze przygotowany na każdą ewentualność.
Andrzej Szweda-Lewandowski odpowiadał na zapytanie poselskie dotyczące m.in. zamknięcia doliny Ciechani. Owa odpowiedź jest z 31 pażdziernika 2007 r.
www.ks.sejm.gov.pl:8009/iz5/z-odp/z3468-o1.htm

Gdybym coś poprzekręcała w linku to szybko można ją znaleźć przez google.
ODPOWIEDZ