tygodniowy wypad

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
bartek84

-#3
Posty: 216
Rejestracja: pn 24 gru, 2007
Lokalizacja: Kraków

tygodniowy wypad

Post autor: bartek84 »

Witam
Na przełomie czerwca i lipca planuje sie wybrać na tydzień do zakopanego.
Nie jestem zbyt doświadczony (giewont, czarny staw pod rysami, dolina 5 stawów) , ale chciałbym zaliczyć jakieś szczyty. Czy ktoś mógłby mi coś zaproponować?? Od czego pasowałoby zacząć ??
Ja myślałem o szpiglasowej przełęczy, wołowcu, zawracie (od strony dol 5 :) oczywiście ), czerwone wierchy.....
Prosze o jakies rady
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

szpiglas trochę wredny w zejściu do 5 stawów. Co do Zawratu to zdecydownaie lepiej wchodzić od Gasienicowej a schodzić do 5 stawów.

Wołowiec, Czerwone przy dobrej pogodzie jak najbardziej.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
bartek84

-#3
Posty: 216
Rejestracja: pn 24 gru, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: bartek84 »

mefistofeles pisze:szpiglas trochę wredny w zejściu do 5 stawów. Co do Zawratu to zdecydownaie lepiej wchodzić od Gasienicowej a schodzić do 5 stawów.

Wołowiec, Czerwone przy dobrej pogodzie jak najbardziej.

Z tego co czytałem to wejscie na zawrat od strony doliny gąsienicowej nie jest chyba za łatwe. Mam tu na myśli przepaście itp ;)
Ja (może) takie widoki bym jeszcze jakoś zniósł ale gorzej z moją drugą połówką :):)

Mówisz że szpiglas wredny przy zejściu do 5 ?? Ale ponoć to jeden z piękniejszych szlaków...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Z tego co czytałem to wejscie na zawrat od strony doliny gąsienicowej nie jest chyba za łatwe. Mam tu na myśli przepaście itp
No nie jest, ale lepiej tamtędy wchodzić niz schodzić. Chyba, że chcesz wejsc od 5 i tamtedy wrócić.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
bartek84

-#3
Posty: 216
Rejestracja: pn 24 gru, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: bartek84 »

mefistofeles pisze:
Z tego co czytałem to wejscie na zawrat od strony doliny gąsienicowej nie jest chyba za łatwe. Mam tu na myśli przepaście itp
No nie jest, ale lepiej tamtędy wchodzić niz schodzić. Chyba, że chcesz wejsc od 5 i tamtedy wrócić.
Właśnie o tym myślałem...
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

mefistofeles pisze:No nie jest, ale lepiej tamtędy wchodzić niz schodzić. Chyba, że chcesz wejsc od 5 i tamtedy wrócić.
To prawda. Zawsze na trudniejszych szlakach jest lepiej wychodzić pod górę niż schodzić na dół. Szczególnie jeśli ma się wybór. Ja bym spróbowała wyjść od Gąsienicowej a zejść do Piątki, bo nie lubię iść i wracać tym samym szlakiem, ale jeśli jak mówisz, twoja partnerka może mieć problemy z przepaściami i eksponowanym terenem to może rzeczywiście to dla was lepsze wyjście, więc nie namawiam :) Jeszcze będzie okazja zapewne :)

Tak Wołowiec i Czerwone Wierchy to super pomysł. Sama tak zaczynałam. Chochołowska, Grześ, Rakoń i Wołowiec i zejście Wyżnią Chochołowską - przyjemny i nie trudny szlak graniowy z urokliwymi widoczkami :) Czerwone to samo. Ja mam do nich szczególną słabość jesienią, kiedy wszystko tam się czerwieni :)
Na Szpiglasie aż wstyd się przyznać ale jeszcze nie byłam ale także słyszałam, że zejście do piątki może być kłopotliwe. A w Wysokich jak kiedyś w D5SP będziesz to możesz kopnąć się przez Świstówkę do Moka. Szlak co prawda krótszy, raczej łącznikowy, a nie jako główny cel sam w sobie, ale jak dla mnie bardzo przyjemny. Właściwie sama nie wiem czemu go tak lubię :)
(...) Ku przełęczom, Ku wierchom, Ku graniom...
Ja za nią... (...)
Awatar użytkownika
bartek84

-#3
Posty: 216
Rejestracja: pn 24 gru, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: bartek84 »

gosieńka pisze:
mefistofeles pisze:No nie jest, ale lepiej tamtędy wchodzić niz schodzić. Chyba, że chcesz wejsc od 5 i tamtedy wrócić.
To prawda. Zawsze na trudniejszych szlakach jest lepiej wychodzić pod górę niż schodzić na dół. Szczególnie jeśli ma się wybór. Ja bym spróbowała wyjść od Gąsienicowej a zejść do Piątki, bo nie lubię iść i wracać tym samym szlakiem, ale jeśli jak mówisz, twoja partnerka może mieć problemy z przepaściami i eksponowanym terenem to może rzeczywiście to dla was lepsze wyjście, więc nie namawiam :) Jeszcze będzie okazja zapewne :)

Tak Wołowiec i Czerwone Wierchy to super pomysł. Sama tak zaczynałam. Chochołowska, Grześ, Rakoń i Wołowiec i zejście Wyżnią Chochołowską - przyjemny i nie trudny szlak graniowy z urokliwymi widoczkami :) Czerwone to samo. Ja mam do nich szczególną słabość jesienią, kiedy wszystko tam się czerwieni :)
Na Szpiglasie aż wstyd się przyznać ale jeszcze nie byłam ale także słyszałam, że zejście do piątki może być kłopotliwe. A w Wysokich jak kiedyś w D5SP będziesz to możesz kopnąć się przez Świstówkę do Moka. Szlak co prawda krótszy, raczej łącznikowy, a nie jako główny cel sam w sobie, ale jak dla mnie bardzo przyjemny. Właściwie sama nie wiem czemu go tak lubię :)

Jak byłem ostatnio we wrzesniu w dolinie 5 to chcielismy iść przez świstówke do moka ale coś nas w ostatniej chwili odciągło od tego pomysłu a warunki były nie za dobre( śnieg już leżał a w dodatku była mgła) i jak się później okazało dobrze że nie poszliśmy tamtędy gdzyz słyszałem ze w czasie mgły jest tam niebezpiecznie.... Takze zrobiliśmy sobie taką pętelke bo wychodząc szliśmy obok siklawy, której praktycznie nie było widać !!!! a schodziliśmy tu obok schroniska....
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

bartek84 pisze:jak się później okazało dobrze że nie poszliśmy tamtędy gdzyz słyszałem ze w czasie mgły jest tam niebezpiecznie....
owszem, ale zimą. Latem to musiałaby być jakś kosmiczna mgła. Ale inna bajka, ze szlak przez Świstówkę we mgle jest bez sensu, bo jego atrakcją są widoki.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

Co do innych całkiem łatwych szlaków to polecam Kozi Wierch od 5 stawów. Nie ma tam prawie żadnych trudności (na górze trzeba trochę rąk użyć, ale nie ma tam przepaści za dużych). Do tej pory jest to mój najwyższy szczyt (atak na Świnicę był przerwany z powodu pogody) i naprawdę polecam taką wycieczkę. Trzeba tylko najpierw trochę się rozruszać na łatwiejszych i niższych wycieczkach jak podane wcześniej.
Don't shit, where you eat
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

mefistofeles pisze:
bartek84 pisze:jak się później okazało dobrze że nie poszliśmy tamtędy gdzyz słyszałem ze w czasie mgły jest tam niebezpiecznie....
owszem, ale zimą. Latem to musiałaby być jakś kosmiczna mgła.
zimą ten szlak jest zamknięty, a latem w zasadzie jest bezbieczny, chyba że ktoś świadomie lub nie(szczególnie łatwe idąć od Moka) zboczy z niego i pójdzie starym wariantem gdzie jeden niewłaściwy krok może być osatnim...
pozdr
Awatar użytkownika
bartek84

-#3
Posty: 216
Rejestracja: pn 24 gru, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: bartek84 »

zimą ten szlak jest zamknięty, a latem w zasadzie jest bezbieczny, chyba że ktoś świadomie lub nie(szczególnie łatwe idąć od Moka) zboczy z niego i pójdzie starym wariantem gdzie jeden niewłaściwy krok może być osatnim...
pozdr
wiesz ja byłem na początku wrzesnia 2007
wetedy juz napdało śniegu :(:(
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

bartek84 pisze: chciałbym zaliczyć jakieś szczyty. Czy ktoś mógłby mi coś zaproponować?? Od czego pasowałoby zacząć ??
Nawet jeśli bardzo chciałbyś na szczyty to rozumiem, że masz świadomość, że wszystko zależy od tego:
bartek84 pisze: Ja (może) takie widoki bym jeszcze jakoś zniósł ale gorzej z moją drugą połówką
A akurat o jej doświadczeniu i możliwościach nic nie wiemy.

Ale generalnie powyżej przytoczone propozycje są OK. Lepiej zacząć od Zachodnich (choć wycieczki mogą być długie), a potem coś w Wysokich. Ten Kozi Wierch to raczej "na deser", jak wszystko na wcześniejszych wycieczkach będzie OK.
Awatar użytkownika
bartek84

-#3
Posty: 216
Rejestracja: pn 24 gru, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: bartek84 »

bartek84 pisze: Ja (może) takie widoki bym jeszcze jakoś zniósł ale gorzej z moją drugą połówką
A akurat o jej doświadczeniu i możliwościach nic nie wiemy.

jej doświadczenie jest takie jak i moje :D:D
Awatar użytkownika
bartek84

-#3
Posty: 216
Rejestracja: pn 24 gru, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: bartek84 »

mam jeszcze jedno pytanie :):)
Czy wysokości, ekspozycji itp itd można przestać się bać ??
Czy już tak zawsze będe miał ??:(:(
Awatar użytkownika
Amnesiac

-#1
Posty: 9
Rejestracja: pt 03 sie, 2007
Lokalizacja: Otwock

Post autor: Amnesiac »

bartek84 pisze:mam jeszcze jedno pytanie smilesmile
Czy wysokości, ekspozycji itp itd można przestać się bać ??
Czy już tak zawsze będe miał ??sadsad
Zależy jak bardzo się boisz;)
Ja zwykle podczas pierwszej wycieczki po długiej nieobecności w Tatrach trochę się boję ekspozycji (w Wysokich oczywiście), ale po paru chwilach przechodzi. Później tylko patrzę, gdzie tu jest jakiś 'ciekawszy' moment;)

W górach ekspozycja jest inaczej odczuwana (przynajmniej ja tak mam) - wyzwala mniejszy lęk (albo w ogóle nie wyzwala) niż jakiś wysoki budynek, czy coś w tym rodzaju.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

MiG pisze:Ale generalnie powyżej przytoczone propozycje są OK. Lepiej zacząć od Zachodnich (choć wycieczki mogą być długie), a potem coś w Wysokich. Ten Kozi Wierch to raczej "na deser", jak wszystko na wcześniejszych wycieczkach będzie OK.
Otóż to - a resztę zweryfikuje pogoda. Śniegu raczej nie będzie ale może przez cały tydzień lać - czego Wam nie życzę oczywiście.
:)
Każdemu jego Everest...
Piotr_55

-#2
Posty: 55
Rejestracja: ndz 13 lis, 2005
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Piotr_55 »

bartek84 pisze:mam jeszcze jedno pytanie :):)
Czy wysokości, ekspozycji itp itd można przestać się bać ??
Czy już tak zawsze będe miał ??:(:(
Bartku, to sprawa bardzo indywidualna. Do jakiegoś stopnia z czasem napewno można się oswoic z ekspozycją.
staszek

-#5
Posty: 843
Rejestracja: czw 03 maja, 2007

Post autor: staszek »

bartek84 pisze:mam jeszcze jedno pytanie :):)
Czy wysokości, ekspozycji itp itd można przestać się bać ??
Czy już tak zawsze będe miał ??:(:(
Lęk jest w naturze człowieka , ale do pewnych miejsc i sytuacji można sie przyzwyczaić . Góry są wytworem natury i łatwiej się po nich poruszać, aniżeli po konstrukcyjach np . dźwig budowlany albo drabiny ( przekleństwo na ferratach dla mnie 8) np. Obrazek
)
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

A ja tylko tak dodam, że skoro nasz kolega ma zawsze lęk na wysokościach to sugerowałbym nie polecać co niektórych szlaków, o których pisaliście.
Po Orlej Perci Bartek84 chadzasz?
Awatar użytkownika
bartek84

-#3
Posty: 216
Rejestracja: pn 24 gru, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: bartek84 »

horolezec pisze:A ja tylko tak dodam, że skoro nasz kolega ma zawsze lęk na wysokościach to sugerowałbym nie polecać co niektórych szlaków, o których pisaliście.
Po Orlej Perci Bartek84 chadzasz?
Nie chadzam :) nigdy tam nie byłem :P
Chciałbym ją przejść ale nie wiem czy bym wygrał ze strachem :/
ODPOWIEDZ