Ubezpieczenie górskie

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Chciałbym jak najbardziej uprzejmie zwrócić uwagę PT. Koleżankom i Kolegom, że firmy ubezpieczeniowe nie są punktami rozdawnictwa pieniędzy (prp) ale są nastawione na osiągnięcie zysku ze swojej działalności a tymczasem, jak sądzę, wielu z PT Koleżanek i Kolegów trwa jeśli nie w pewności to nadziei, że to jednak są "prp".

Kolega Ropcia jest, jak sądzę, wyznawcą miłej sercu i duszy iluzji, że można mieć ciastko i zjeść ciastko, czyli dziabnąć sobie a bezpiecznym być. Nie ma tak dobrze, Kolego. Zresztą - wyobraź sobie, że jesteś firmą ubezpieczeniową i przychodzę do Ciebie się ubezpieczyć i na wstępie deklaruję, że lubię sobie trzepnąć co wieczór ze trzy lub cztery browarki, szybko jeździć samochodem a w dodatku jeszcze się wspinam bez asekuracji. Ubezpieczysz? Za te 10 zł miesięcznie?
Jestem gorszego sortu...
Robcio

-#1
Posty: 47
Rejestracja: śr 13 lut, 2008
Lokalizacja: Czeladź

Post autor: Robcio »

Janek pisze: Zresztą - wyobraź sobie, że jesteś firmą ubezpieczeniową i przychodzę do Ciebie się ubezpieczyć i na wstępie deklaruję, że lubię sobie trzepnąć co wieczór ze trzy lub cztery browarki, szybko jeździć samochodem a w dodatku jeszcze się wspinam bez asekuracji. Ubezpieczysz? Za te 10 zł miesięcznie?
Oczywiście, że ubezpieczam. Ważne tylko, żeby podpisał umowę, w której będzie zapis wykluczający prawo ubezpieczonego do odszkodowania w razie stwierdzenia jego nietrzeźwości w momencie wystąpienia nieszczęśliwego wypadku. Dla mnie taki klient to skarb. Przecież taki ktoś ma marne szanse na wyegzekwowanie kasy z mojej firmy i oto chodzi. Z mojego punktu widzenia jako właściciela firmy ubezpieczeniowej wszyscy, którzy się u mnie ubezpieczą na okoliczność NW powinni spożywać najlepiej codziennie. 8)

A trzeba jeszcze wiedzieć, że żeby wyegzekwować takie ubezpieczenie to trzeba jak najszybciej powiadomić ubezpieczyciela i najlepiej mieć na piśmie z Policji, że było się w momencie wystąpienia NW trzeźwym. Bez tego ubezpieczyciel ma dużo większe możliwości do odmowy wypłacenia odszkodowania.

Pozdrawiam
Robcio
Twój przeciwnik nie jest wrogiem. Jest tylko osobą, która pobłądziła. Morihei Ueshiba
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Robcio pisze:A trzeba jeszcze wiedzieć, że żeby wyegzekwować takie ubezpieczenie to trzeba jak najszybciej powiadomić ubezpieczyciela i najlepiej mieć na piśmie z Policji, że było się w momencie wystąpienia NW trzeźwym. Bez tego ubezpieczyciel ma dużo większe możliwości do odmowy wypłacenia odszkodowania.
I to moim zdaniem jest bezprawne, bo to firma powinna ci udowodnic, ze byles pijany, a nie ty, że nie jesteś wielbładem
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Robcio

-#1
Posty: 47
Rejestracja: śr 13 lut, 2008
Lokalizacja: Czeladź

Post autor: Robcio »

Zgadza się ale to firma ubezpeczeniowa stawia warunki nie my.
Twój przeciwnik nie jest wrogiem. Jest tylko osobą, która pobłądziła. Morihei Ueshiba
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Zgadza się ale to firma ubezpeczeniowa stawia warunki nie my.
zawsze mozemy sie nie ubezpieczac
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Robcio

-#1
Posty: 47
Rejestracja: śr 13 lut, 2008
Lokalizacja: Czeladź

Post autor: Robcio »

lukas_12 pisze:nie sądzisz, że to akurat ma sens ?, pijany koleś niejako prosi się o nieszczęśliwy wypadek.
Tak. Pijany koleś zapewne prosi się o NW ale jeżeli w SWU jest zapis o tym, że ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodowania jeżeli NW wydarzył się w skutek spożywania alkoholu to gdzie tu mowa o pijaństwie.
Według ustnych wyjaśnień agenta ubezpieczeniowego dowiedziałem się, że niekoniecznie trzeba być pijanym aby stracić prawo do odszkodowania wystarczy być w stanie wskazującym na spożycie alkoholu. Zaświadczenie policjanta lub lekarza udzielającego pierwszej pomocy wyklucza podejrzenia o stanie nietrzeźwości ubezpieczonego. Każdy ubezpieczony powinien pamiętać o tym w swoim interesie.
Twój przeciwnik nie jest wrogiem. Jest tylko osobą, która pobłądziła. Morihei Ueshiba
włóczęga

-#5
Posty: 583
Rejestracja: czw 12 maja, 2005
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: włóczęga »

Proszę o szybką odpowiedź.
Czy na wniosku o legitymację Alpenverein podajecie adres zameldowania, czy adres do przysłania jej.
Ma z tym problem mój znajomy.
Wiadomo, że legitymacja ważna jest z dowodem składki i z dokumentem tożsamości. W paszporcie nie ma adresu, w dowodzie osobistym jest.
Ale jak to się ma ewentualnych potrzeb w przyszłości?
Odpowiedź z Austrii przyszła jakaś nie całkiem sprecyzowana. Podobno adres jest tylko do korespondencji.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

podaje adres zameldowania, który jest adresem korespondencyjnym równocześnie
karta przychodzi na podany adres i jest na niej wydrukowany tenże adres
ostatecznym dowodem ubezpieczenia jest dowód wpłaty

można też się zapytać o to Zofii Chruściel nr tel jest na stronie
http://www.oeav-events.at/austria/Polen ... php?zv=102

albo dzwoniąc do Austrii w środe od godziny 11 do 13 do Agnieszki Lazowskiej-Hreczycho
nr tel tu
http://www.oeav-events.at/austria/Polen ... php?zv=102
włóczęga

-#5
Posty: 583
Rejestracja: czw 12 maja, 2005
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: włóczęga »

Tomek, raczej wszyscy tak podają. Znajomy zrobił inaczej i dlatego miał wądpliwości. Chciał mieć pewność przed wpłatą pieniędzy.
Sprawę już załatwił.
Dzięki.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Dlatego wszelkie wątpliwości rozwiązuje w rozmowie z Panią Zosią.
Z reszta zawsze z nią wcześniej rozmawiam bo dokonuje wpłaty za jej pośrednictwem. Wtedy nie ponosi się wysokich opłat za przelew zagraniczny.
ziemir

-#2
Posty: 65
Rejestracja: sob 20 paź, 2007
Lokalizacja: podhale
Kontakt:

Post autor: ziemir »

u nas pod Tatrami jednak wiekszosc znajomych przechodzi do Oeav - slowacja blisko.. czesto sie wyskakuje nie trza szukac gdzie zakupic ubezpieczenie... czeste wyjazdy na narty w alpy lub trek oplaca sie miec Oeav ja juz mam 2lata wyjazd do Slowenii 7dniowy - za same znizki na spanie w schronie zwrocil sie mi OEav (54E) polecam
to sem ja
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mam pytanie- kupował ktoś OEAV w wersji partnerskiej?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
diablak1223

-#5
Posty: 615
Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
Lokalizacja: wawa

Post autor: diablak1223 »

Szarotka pisze:Mam pytanie- kupował ktoś OEAV w wersji partnerskiej?
Ano, Kupował.

BTW opłata za przelew zagraniczny w mbanku to 5 zeta za przelew SEPA i 20 za SWIFT.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

diablak1223 pisze:Ano, Kupował.
Partnera zaznaczałaś w rubryce "współmałżonek"?
http://www.oeav-events.at/service/polen ... tritt.php3
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
janek754

-#6
Posty: 1216
Rejestracja: sob 21 lis, 2009
Lokalizacja: Lublin

Post autor: janek754 »

Szarotka pisze:Partnera zaznaczałaś w rubryce "współmałżonek"?
Dwa lata temu, chciałem skorzystać z tej formy ubezpieczenia, niestety u źródła i wbrew informacjom uzyskanym od polskiego przedstawiciela, dowiedziałem się że ubezpieczenie partnerskie dotyczy "life partner".
Oczywiście, w obecnych czasach udowodnienie tego typu partnerstwa, nawet w przypadku tej samej płci nie jest absolutnie żadnym problemem, natomiast tak czy inaczej jest przekrętem i warto o tym wiedzieć.

Pozdrawiam
Jan
Awatar użytkownika
diablak1223

-#5
Posty: 615
Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
Lokalizacja: wawa

Post autor: diablak1223 »

Iwona - tak.
W niemieckiej wersji formularza partner jest określony jako "LebenspartnerIn", czyli "towarzysz życia","life partner". Tak to interpretowałam.
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Kupuję w Smokowcu w Horskiej Sluzbie , na krótkie okresy wychodzi najtaniej w porównaniu do wszystkich naszych biur ,bo obejmuje wyłącznie Tatry, a nie wszelkie mozliwe sporty ekstremalne w jednym wariancie (spadochrony, działania wojenne, skoki na linie), lub wszelkie niespodzianki turystyczne w innym (upadek samolotu, choroby tropikalne itd.). poza tym są te ubezpieczenia w 2 wariantach - szlakowym i oficjalnie pozaszlakowym, co, nie ukrywam, jest bardzo wygodne.
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

nie no jasne Dag. Ale kupując OEAV masz z głowy na cały rok i nie musisz p tym myśleć w Horskiej, ja z reguły jestem raniutko i pruję prosto do góry. Dołóż wyjazd w Alpy nawet na kilka dni to już wychodzisz in plus.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

W Alpy mam w cenie skipasu , tylko jeżdżę , nie chodzę , a w Tatrach niestety bywam rzadko , za rzadko , toteż napisałem "krótkie okresy"
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Na krótkie okresy faktycznie się nie opłaca, natomiast jeśli ktoś bywa w Tatrach często, a również choć raz wybiera się w Alpy połazić - to wtedy nie ma się nad czym zastanawiać.
Jest to wygoda na maksa. :)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
ODPOWIEDZ