Kolejne wypadki w Tatrach

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
ktosik

-#1
Posty: 9
Rejestracja: sob 01 mar, 2008

Post autor: ktosik »

Janek pisze:
ktosik pisze:generalnie chodziło mi tylko o to że oceniliście(zupełnie przypadkiem trafiłem na to forum i pierwsza wypowiedz to była Twoja wypowiedź, dlatego Ciebie zacytowałem) kogoś ( w tym przypadku trenera Wernera) tak w sumie beż żadnej wiedz. Nic na jego temat nie wiecie , o tym jak to sie stało wiecie tyle co napisali w necie tzn 5 zdań. A zmieszaliscie człowieka z błotem. i tylko tyle
Postanowiłem sobie przypomnieć to "mieszanie z błotem" i siegnąłem do tej sprawy. Albo nie umiem szukać przy pomocy tutejszej wyszukiwarki albo ona jest kiepska, dość, że doszedłem poprzez Google. To jest na stronie nr 43 (post usera "Miro" i następnych) a wątek liczy już 68 stron i tak naprawdę to trochę mi trudno uwierzyć aby nowy user "ktosik" trafił tam przez przypadek. Ale oczywiście nie jest to niemożliwe.
Merytorycznie sprawa jest natomiast dość ciekawa bo w odniesieniu tego wypadku to tylko ja wypowiedziałem się bardziej szczegółowo ("ktosik" zacytował) i nie widzę w moim poście niczego zdrożnego. Wypadek miał miejsce podczas zajęć na obozie sportowym i z tej racji jak mi się wydaje to prokurator wchodzi z urzędu.
"Ktosik" twierdzi, że zmieszałem z błotem pana Wernera Proskego - jeżeli sam fakt, że kogoś prokurator o coś zapyta równa się zmieszaniu z błotem to oczywiście tak. Ale chyba nie tak - stosunkowo niedawno prokurator o coś się tam pytał Pana Prezydenta i Premiera zresztą też - taka to praca - zeznawać przed prokuratorem wcale nie jest jednoznaczne z byciem oskarżonym.
Reszta dyskusji w całkowitym oderwaniu od tego wypadku i jakichkolwiek personaliów tyczyła związku ew. dobroci butów z możliwością poślizgnięcia się na płytach Zmarzłej Przełęczy w warunkach letnich (wypadek zdarzył się w sierpniu).
Jak się domyślam to kolega "ktosik" jest emocjonalnie związany z tym wypadkiem i wie więcej od nas wszystkich - byłoby lepiej aby zamiast płonąć oburzeniem spokojnie napisał co wie. Ów Bartek (ten co zginął) miał co prawda 19 lat czyli był pełnoletni ale zginął w trakcie zajęć obozu kondycyjnego dla lekkoatletów a zatem nie byłoby niczym dziwnym gdyby był po raz pierwszy w Tatrach i nie posiadał odpowiedniej wiedzy. W dodatku to fakt, że to był obóz implikuje pewne obowiązki kierownictwa tego obozu. Wiem co piszę bo niejednokrotnie takie lekkoatletyczne obozy w Tatrach widziałem. Na jednym z nich była np. moja koleżanka i wiem dobrze, że była wtedy po raz pierwszy i zresztą chyba po raz ostatni w Tatrach. Ale oni wszędzie chodzili z przewodnikiem, mimo, że przepisów, które tak bardzo denerwują pewnego Wielkopolanina wtedy jeszcze nie było - był to obóz treningowy poznańskiej WSWF.
co do tego ze trafiłem tu przypadkiem to owszem był to zupełny przypadek

zmieszanie z błotem to ok zgadzam się moze i przesada , ale wyczułem że obwiniasz w 100% trenera za to co sie stało z czym sie nie zgadzam

znałem Bartka i znam trenera fakt

omawiać sprawy nie będe, bo to ani nie miejsce ani nie czas
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

ktosik pisze:omawiać sprawy nie będe, bo to ani nie miejsce ani nie czas
Ale czas i miejsce na postawienie komuś ciężkiego zarzutu "mieszania z błotem" był. Teraz już się rakiem wycofujesz ale przeprosić nadal nie umiesz.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

ktosik pisze:...wyczułem że obwiniasz w 100% trenera za to co sie stało...
Bo widzisz, to jest forum ludzi gór. W tym środowisku nie ma pojęcia pełnoletności i samoodpowiedzialności nowicjuszy choćby byli znacznie starsi od twojego kolegi. Jeśli jest jakikolwiek organizator pobytu, to on odpowiada za każdy wypadek uczestnika - organizował pobyt w mocno ryzykownym terenie, to i on musi ponieść konsekwencje z tego wynikające.
Że znasz trenera i znałeś ofiarę?
To jedynie świadczy o tym, że akurat bezstronnym być nie możesz.
Zainteresowanym zaś w sprawie... jak najbardziej.
Że przytaczane tu górskie normy moralne nie obowiązują w Łodzi?
Może teraz już nie, ale ja jestem wnukiem jednego z założycieli ŁKS-u i wierz mi, on się zapewne w grobie przewraca na takie stawianie spraw...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

ktosik pisze:co do tego ze trafiłem tu przypadkiem to owszem był to zupełny przypadek
Na ogół jestem człowiekiem pełnym dobrej woli skłonnym wierzyć bliźniemu swemu, że mówi prawdę. Ale w takie cuda, że zupełnym przypadkiem można wpaść na trop króciutkiej dyskusji o jednym wypadku na stronie 43 wątku liczącego 68 stron to raczej nie jestem skłonny uwierzyć. Chyba, że się tego specjalnie szuka w Google "wklepując" np. "Werner Proske" albo Bartek i Zmarzła Przełęcz. Ale to oznacza, że się czegoś szuka konkretnego. W tym układzie rzeczy jestem coraz bardziej skłonny uwierzyć, że "ktosik" to np. jest Werner Proske lub osoba działająca z jego ramienia. Bo np. toczy się dochodzenia i pan prokurator coś tam na forach górskich wyszukał? Pasuje? Jak ulał!
Jeszcze raz powtarzam - nikt tu pana Proske z błotem nie mieszał. Wyrażono jedynie nadzieję, że dochodzenie prokuratorskie, które w tej sprawie toczyć się musiało wyjaśni sprawę - nie wykluczam, że całkowicie uwalniając pana Proskego od ew. zarzutów - zresztą na pewno toczyło się lub toczy "w sprawie" a nie "przeciwko" i to nie jest tylko niuans prawny.
Jestem gorszego sortu...
ktosik

-#1
Posty: 9
Rejestracja: sob 01 mar, 2008

Post autor: ktosik »

Janek pisze:
ktosik pisze:co do tego ze trafiłem tu przypadkiem to owszem był to zupełny przypadek
Na ogół jestem człowiekiem pełnym dobrej woli skłonnym wierzyć bliźniemu swemu, że mówi prawdę. Ale w takie cuda, że zupełnym przypadkiem można wpaść na trop króciutkiej dyskusji o jednym wypadku na stronie 43 wątku liczącego 68 stron to raczej nie jestem skłonny uwierzyć. Chyba, że się tego specjalnie szuka w Google "wklepując" np. "Werner Proske" albo Bartek i Zmarzła Przełęcz. Ale to oznacza, że się czegoś szuka konkretnego. W tym układzie rzeczy jestem coraz bardziej skłonny uwierzyć, że "ktosik" to np. jest Werner Proske lub osoba działająca z jego ramienia. Bo np. toczy się dochodzenia i pan prokurator coś tam na forach górskich wyszukał? Pasuje? Jak ulał!
Jeszcze raz powtarzam - nikt tu pana Proske z błotem nie mieszał. Wyrażono jedynie nadzieję, że dochodzenie prokuratorskie, które w tej sprawie toczyć się musiało wyjaśni sprawę - nie wykluczam, że całkowicie uwalniając pana Proskego od ew. zarzutów - zresztą na pewno toczyło się lub toczy "w sprawie" a nie "przeciwko" i to nie jest tylko niuans prawny.
eh z ciekawosci chciałem zobaczyc czy znajde wyniki Wernera Proske gdzieś w necie , te sportowe z zawodów na bieżni i wpisałem w google imie i nazwisko po dodaniu " " i kliknięciu szukaj w polskich stronach , wyskoczyło ich zaledwie chyba 5 czy 6 jedna z forum kliknalem i się zaciekawiłem od cała tajemnica mojego pojawienia się na forum.

a swoą droga to nie myslałem ze taką "lawinę" wywołam ;)
ktosik

-#1
Posty: 9
Rejestracja: sob 01 mar, 2008

Post autor: ktosik »

Janek pisze:
ktosik pisze:omawiać sprawy nie będe, bo to ani nie miejsce ani nie czas
Ale czas i miejsce na postawienie komuś ciężkiego zarzutu "mieszania z błotem" był. Teraz już się rakiem wycofujesz ale przeprosić nadal nie umiesz.
no aż tak chyba ciężki to ten zarzut nie jest ;) , a jeśli przyznanie ze był on niesłuszny nie zostało odebrane jako przeprosiny , to się poprawiam i PRZEPRASZAM
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

ktosik pisze:a swoą droga to nie myslałem ze taką "lawinę" wywołam
A bo tak już jest w tych wyższych górach. Wisi toto, wisi i jakby nigdy spaść nie miało. Aż tu nagle... dup!
Czasem taka lawina poleci bez widocznego na zewnątrz powodu...
No, i wyjeżdża ze wszystkim aż na samo dno.
Każdy szczyt prędzej czy później będzie leżał na dnie oceanu...
Ostatnio zmieniony pn 03 mar, 2008 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

ktosik pisze:eh z ciekawosci chciałem zobaczyc czy znajde wyniki Wernera Proske gdzieś w necie , te sportowe z zawodów na bieżni i wpisałem w google imie i nazwisko po dodaniu " " i kliknięciu szukaj w polskich stronach , wyskoczyło ich zaledwie chyba 5 czy 6 jedna z forum kliknalem i się zaciekawiłem od cała tajemnica mojego pojawienia się na forum.
Tak jak myślałem - google są dobre na wszystko. Nie ma sprawy.
Z ciekawości - dochodzenie umorzone?
Jestem gorszego sortu...
ktosik

-#1
Posty: 9
Rejestracja: sob 01 mar, 2008

Post autor: ktosik »

Janek pisze:
ktosik pisze:eh z ciekawosci chciałem zobaczyc czy znajde wyniki Wernera Proske gdzieś w necie , te sportowe z zawodów na bieżni i wpisałem w google imie i nazwisko po dodaniu " " i kliknięciu szukaj w polskich stronach , wyskoczyło ich zaledwie chyba 5 czy 6 jedna z forum kliknalem i się zaciekawiłem od cała tajemnica mojego pojawienia się na forum.
Tak jak myślałem - google są dobre na wszystko. Nie ma sprawy.
Z ciekawości - dochodzenie umorzone?
tego nie wiem , ale chyba tak , nie pytałem o to .

A tak jeśli chodzi o OP to podczas mojej wędrówki tym szlakiem przeraziło mnie to że przede mną po szlaku szedł tata z córka, która moze miała z 7-8 lat :O . Nie ukrywam ze byłem zadziwiony ale na wszelki się nic nie odzywałem zeby go nie denerwować , bo moze przestałby uważać wystarczajaco mocno. A OP to było ostatnie wyzwanie na mojej trasie , która zaczęła się od Ciemniaka :P eh co to była za wycieczka :)
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

ktosik pisze:A tak jeśli chodzi o OP to podczas mojej wędrówki tym szlakiem przeraziło mnie to że przede mną po szlaku szedł tata z córka, która moze miała z 7-8 lat . Nie ukrywam ze byłem zadziwiony ale na wszelki się nic nie odzywałem zeby go nie denerwować , bo moze przestałby uważać wystarczajaco mocno. A OP to było ostatnie wyzwanie na mojej trasie , która zaczęła się od Ciemniaka eh co to była za wycieczka
jeśli córka już coś wcześniej załoiła to why not - moi kuzyni też gdzieś kole w tym wieku tam byli. Pocisk ceper - ziemia trafić może każdego :D.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

No, tu jest pole do dywagacji:

"Ratownicy TOPR szukają mężczyzny, który w piątek samotnie wyruszył na trudną trasę w Tatrach i do tej pory nie wrócił - dowiedział się Tygodnik Podhalański. Niestety nie ma z nim kontaktu telefonicznego. Wiadomo, że turysta odbywał karę w więzieniu w Krakowie, teraz przebywał na przepustce."

http://www.tygodnikpodhalanski.pl/modul ... e&sid=5829
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Facet odbywa karę za spowodowanie wypadku samochodowego, jak informowało RMF-FM. Urlop dostał w nagrodę za jakieś zasługi związane z opieką nad niepełnosprawnymi... Ponoć inteligentny, oczytany i jak widać nieźle "wychodzony".
O czym tu dywagować?
Chyba jedynie o tym, że ostatnio sporo kłopotów mają różne służby publiczne z więziennymi "urlopowiczami" - głównie policja i to raczej z tymi poważniej kryminalnymi. Tyle, że to temat raczej do "dolnych" wątków, a może nawet na zupełnie inne forum.
Oby ten się znalazł!
Ostatnio zmieniony wt 04 mar, 2008 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Zygmunt Skibicki pisze:Facet odbywa karę za spowodowanie wypadku samochodowego, jak informowało RMF-FM. Urlop dostał w nagrodę za jakieś zasługi związane z opieką nad niepełnosprawnymi... Ponoć inteligentny, oczytany i jak widać nieźle "wychodzony".
O czym tu dywagować?
Chyba jedynie o tym, że ostatnio sporo kłopotów mają różne służby publiczne z więziennymi "urlopowiczami" - głównie policja i to raczej z tymi poważniej kryminalnymi. Tyle, że to temat raczej do "dolnych" wątków, a może nawet na zupełnie inne forum.
Oby ten się znalazł!
Może po prostu "za bucki" poszedł.
Nic nie jest wykluczone.

B.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Basia Z. pisze:Może po prostu "za bucki" poszedł.
Nic nie jest wykluczone.
A wiesz, że to była moja pierwsza myśl po usłyszeniu informacji?
Gdybym chciał zniknąć, tez bym pozorował podobną sytuację, która może mi dać względny spokój do wiosny...
Facet miał iść przez Rusinową, Gąsienicową, Zawrat i Szpiglasową, a ostatnie logowanie jego telefonu było z... Kasprowego. Coś, nie po drodze... raczej.
Tyle, że to mocno ryzykowna metoda.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Zygmunt Skibicki pisze:a ostatnie logowanie jego telefonu było z... Kasprowego. Coś, nie po drodze... raczej.
Logowanie z Kasprowego to zadna informacja - to wysoka góra, widać ją z wielu miejsc i nawet w Zakopanem można złapać ten nadajnik.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Z takiej kary się nie ucieka. Jeśli dostał przepustkę, tzn. już mu nie zostało dużo do odsiedzenia. W dodatku ponoć wykształcony. To jest chyba niestety wypadek górski.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek pisze:To jest chyba niestety wypadek górski.
Oby nie.
TOPR szuka po lawiniskach...
Źle to wróży. Że nad Zmarzłym Stawem, to rozumiem, ale czemu w Buczynowej...?
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

mefistofeles pisze:.... - to wysoka góra, widać ją z wielu miejsc
widzę ,że i Ciebie urzekła magia słynnej kolejki
Janek pisze:To jest chyba niestety wypadek górski.
albo wyrzuty sumienia
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

dagomar pisze: widzę ,że i Ciebie urzekła magia słynnej kolejki
a co ma do tego magia - to jest najwyzej zamontowany nadajnik, w dodatku dość mocno wysunięty na północ, więc obejmując duży obszar, nie chowa się w cieniu innych gór.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Łukasz M

-#2
Posty: 89
Rejestracja: sob 23 lut, 2008
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: Łukasz M »

Kolejny wypadek w Tatrach:
Tygodnik Podhalański pisze: Lekarze w zakopiańskim szpitalu walczą o życie turysty, który koło godz. 18.30 zasłabł podchodząc szlakiem na Halę Gąsienicową w Tatrach.

Grupa kilku turystów już po zapadnięciu zmroku szła na Halę Gąsienicową trasą przez Boczań. Byli dobrze wyposażeni. Mieli latarki, raki i czekany. W pewnym momencie jeden z turystów zasłabł.

Na miejsce dotarło sześciu ratowników TOPR. Od razu rozpoczęła się reanimacja mężczyzny, który tracił tętno.

Z pomocą toboganu turysta został zwieziony do Kuźnic, skąd karetką pojechał do szpitala. W czasie akcji cały czas trwała reanimacja z pomocą defibrylatora.

W Tatrach panują trudne warunki. Szlaki są zasypane, pada śnieg, miejscami biła pokrywa przekracza półtora metra. Obowiązuje trzeci stopień zagrożenia lawinowego.
(PP)
Godz. 19.40. Turysta na noszach trafia do karetki pogotowia w Kuźnicach
ODPOWIEDZ