KILKA DNI W TATRACH POLSKICH I SŁOWACKICH - LUTY 2008

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

KILKA DNI W TATRACH POLSKICH I SŁOWACKICH - LUTY 2008

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Po obejrzeniu kilku fajnych relacji z ostatnich zimowych wojaży niektórych forumowiczów - bardzo chciało mi sie już jechać w Tatry. Każdy dzień - niczym jakiś śledczy zawodowy - zaczynałam i kończyłam na śledzeniu pogody. W końcu - doczekałam się. Dość możliwa będzie około 23 lutego, przez kilka dni. Jedziemy !!! :D .
Jak zwykle w czwartek przygotowania, w piątek o godz. 7 rano - wyjazd. Na razie nic nie zapowiada ładnej pogody, mży, a potem pada - ale moja wiara czyni cuda.... - musi być. Za Myślenicami zaczęło się wypogadzać :) i potem było coraz lepiej.
Żeby nie marnować dnia - pojechaliśmy prosto do Starego Smokowca, z zamiarem wędrówki na Hrebieniok.
Tym razem też mieszkaliśmy u naszej gażdzinki w Zakopanym, mimo, że postanowiliśmy zajrzeć trochę w Tatry Słowackie.
Moje pierwsze wrażenie - okropne :O . Zniszczone przez wichurę - kilka lat temu - ogromne połacie lasu straszą wprost swoim nieszczęściem....memento..
- ale miasteczko bardzo ładne.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Postawiłam samochód na parkingu i szybko na szlak. Z tej prędkości poszliśmy niebieskim, zamiast zielonym - co po pół godz. marszu nam spracowało.. :)) . Wracać i iść na kolejkę ? - co to za przyjemność ... Okazało się, że dojdziemy szlakiem czerwonym, trochę naokoło, ale przecież nam się specjalnie nie spieszy. Przyjemnie, ludzi mało. Z Hrebienioka widok ładny, choć trochę przymglony. Sporo chmur, ale słońce też się pokazuje. No i góry pięknie widoczne.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Idziemy dalej - do Rainerowej Chaty. Toż to nawet chateczka, ale jaka przyjemna !!!

Obrazek

W środku cieplutko, naokoło mnóstwo ciekawych przedmiotów wyeksponowanych - jest co oglądać..

Obrazek

Odpoczynek przy piwku i trzeba wracać. Przed Chatą kilka dużych śniegowych rzeżb, nadwyrężonych trochę temperaturą, ale jeszcze widać ślady ich pierwotnej świetności.

Obrazek

Obrazek

Powrót już zielonym szlakiem, bez problemów. Po drodze minął nas czerwony wagonik kolejki... - pieszo przyjemniej..
Za to jazda po serpentynach do Zakopanego do przyjemnych nie należała. Mało tego, że ciemno, to jeszcze lodowe koleiny i na dodatek dziury. Męka pańska, a nie jazda. Dotarliśmy na kwaterę około 18.30. Bagaże do góry, prysznic i do łóżek.

Na drugi dzień rano - do okna. Pogoda taka sobie, sporo chmur, trochę wieje. Widok z okna mamy na panoramę Tatr - dość marnie to wygląda. Z drugiej strony - trochę bardziej optymistycznie, choć nie do końca. Moja wiara w to, że będzie ładnie była jednak niezachwiana. Ubieramy się i idziemy do Gąsienicowej. Tyle razy tam byliśmy, ale zawsze z jednakową przyjemnością wracamy, wręcz tęsknię za tym widokiem...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przed wyjazdem do Zakopanego kupiłam dla nas tzw. raczki - do chodzenia po śliskich drogach. REWELACJA !!!. Przydały się bardzo, bo dosłownie wszystkie szlaki były śliskie, a niektóre bardzo, nawet Ścieżka pod Reglami, nie wspominając już o Kościeliskiej (o tym póżniej).
Im wyżej podchodziliśmy, tym ładniej robiło się na niebie, a ja byłam w swoim "siódmym". Było bardzo ciepło. Tak naprawdę trochę zimy można zobaczyć wyżej w górach. Zakopane szare i bure, całkiem bez śniegu. Niestety wyżej trochę wiało. Wyciąg z Gąsienicowej na Kasprowy nie chodził, kolejka również. Na Królowej Równi trzeba było szybko wkładać kurtki, bo podmuchy momentami były dość silne. Za to widoki - jak zwykle - niezawodnie piękne.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wstąpiliśmy do Murowańca trochę zjeść i odpocząć. W schronisku ludzi dużo, prawie wszystkie miejsca zajęte, ale za kilka minut sporo osób wyszło i zrobiło się przyjemniej. Narada - przy piwku - co dalej. Wracać szkoda, bo tak pięknie się wypogodziło... Idziemy nad Czarny Staw, tam zimą jeszcze nie mieliśmy okazji być.
Szlak zimowy troche inaczej prowadzi - dołem - i jak potem zobaczyliśmy - słusznie. Mały Kościelec lawiniasty, widać ślady - niezbyt może wielkich lawin, które przeleciały przez letni szlak. Nie chciałabym się znależć na ich drodze....

Obrazek

Widoki - mimo, że znane - zapierają dech, a pogoda zrobiła się cudna. Ludzi mało, spokojnie i przepięknie....

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Powrót przez Boczań przy zachodzie słońca...Różowo oświetlone zbocza gór...bajkowo...W styczniu też nam sie trafiło, ale za każdym razem widowisko zachwyca kolorami...Mozna się gapić w nieskończoność, aż ostatnie promienie znikną za niewidzialnym horyzontem...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tak też się gapiliśmy, aż zrobiło się ciemno już w połowie szlaku przez Boczań. Nic to - mamy czołówki, trafimy. Schodzenie w raczkach - komfortowe w porównaniu do styczniowego, też w ciemnościach egipskich i śliskim szlaku. W raczkach szło się pewnie, jak po chodniku przed blokiem :D . Super sprawa te raczki.
Na jutro planujemy wyprawę nad Zielony Staw Kieżmarski. C.d.n. Ala :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Ala, gdzie Ty sprawdzasz pogodę? :)

Tylko góry i śnieg, śnieg i góry. Nuuuuda :]

P.S. Mimo wszystko czekam na ciąg dalszy. :D
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Marcin_

-#4
Posty: 286
Rejestracja: wt 27 cze, 2006
Lokalizacja: Jaworzno /okolice Wrocławia
Kontakt:

Post autor: Marcin_ »

Agaar pisze:Ala, gdzie Ty sprawdzasz pogodę?
ja sprawdzam na ICM i przeważnie były to bardzo trafne prognozy :-)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Marcin_ pisze:ja sprawdzam na ICM i przeważnie były to bardzo trafne prognozy
Ja też na ICM, ale...np. dziś sprawdzam, to wiem jak będzie, ale tylko do wtorku. Chcąc udwać się w Tatry - patrzę dziś na prognozę, wyjeżdżam jutro i jestem w Zakopcu we wtorek.... Tak więc do wtorku może być bardzo ładnie, a później lipnie.
Tyle mam z tej, w miarę, pewnej pogody. :)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Marcin_

-#4
Posty: 286
Rejestracja: wt 27 cze, 2006
Lokalizacja: Jaworzno /okolice Wrocławia
Kontakt:

Post autor: Marcin_ »

Agaar pisze: patrzę dziś na prognozę, wyjeżdżam jutro i jestem w Zakopcu we wtorek....
no ja mam trochę lepiej bo jak wieczorem sprawdzę to przed południem mogę być Zakopanym :-) a w tatrach też tylko przez tel. kom. sprawdzam pogodę z ICM to już tylko kwestia zasięgu tel. Jak wiem że ma się skiepścić pogoda to poprostu wracam :-)
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

Alu, Ty znów zaczynasz!! :x :P :)

znów piękna pogoda i także zdjęcia :)
(...) Ku przełęczom, Ku wierchom, Ku graniom...
Ja za nią... (...)
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

24 lutego - niedziela, wyjeżdżamy wcześnie rano, choć za oknem chmury ciągną się po niebie. Krecik w TV zapowiedział, że koło południa się rozpogodzi, będzie ładnie i słonecznie. Uczepiłam się tych słów..
Postawiliśmy samochód na parkingu w Białej Wodzie i na szlak. Znów - na dzień dobry, ten przygnębiający widok pobojowiska po wichurze, ale w lesie już przyjemnie, ciepło i cały czas do góry. Ludzi mało, cztery osoby nas minęły, może dlatego, że dość wcześnie.. Niebo zachmurzone, ale słońce powoli przebija się i rozjaśnia krajobraz. Przepięknie wyglądały Tatry Bielskie oświetlone promieniami słonecznymi - na tle tych ołowianych chmur.

Obrazek

Po dojściu do polany - widok powalający...No, tu jesienią, czy latem musi być pieknie..jak się nic nieprzewidzianego nie wydarzy - przyjedziemy napewno !!!
Góry jeszcze na tle chmur - na szczęście wysokich, więc widać je w całej okazałości.

Obrazek

Obrazek

Zeszliśmy nad zamarznięty staw i zanim się dobrze rozejrzeliśmy, niebo zrobiło się błękitne, chmury zniknęły, jak za dotykiem czrodziejskiej różdżki. :O Szok !!!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Do wieczora było już tak pięknie. Pogawędziliśmy sobie w schronisku przy piwku z przewodnikiem z Zakopanego i jego żoną, która - jak się okazało - była z naszych stron, z Będzina. Przed schroniskiem czuwał ratownik... :)

Obrazek

Powolny powrót "tyłem", dopóki nie zniknął z oczu ten wspaniały widok..

Obrazek

Obrazek

]Obrazek

Obrazek

Na lodospadach działali wspinacze. Popatrzeliśmy chwilę..

Obrazek

A Tatry Bielskie na tle błękitnego nieba wyglądały zjawiskowo...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Droga powrotna wiadomo, szybsza, bo z góry, no i w raczkach - świetna przyczepność do śliskiego podłoża.. Było jeszcze trochę czasu, więc podjechaliśmy do Tatrzańskiej Łomnicy, zobaczyć jakie są szanse na wjazd na szczyt. Dzisiaj - niestety żadnych, parking pełny, a kolejka już nie wjeżdża - za póżno. Ludzi dużo, bo u nich się zaczęły ferie, a w dodatku niedziela..
Wiemy już co, jak, gdzie i kiedy, - może się uda jak przyjedziemy następnym razem dostać się na ten piękny szczyt..

Obrazek

Wracaliśmy o "przyzwoitej" porze, dziury w jezdni były jeszcze widoczne, (w Żdziarach okropne, można urwać koło). Ściemniło się dopiero przy wjeżdzie do Zakopanego. Na serpentynach, przy omijaniu dziury, najechałam na lodową koleinę :O , moje autko przeżyło ciężkie chwile. Jakoś to opanowałam, dobrze, że nic nie jechało z naprzeciwka :D. Mimo wszystko - wspaniała wycieczka. Mam nadzieję, że jutro też będzie ładny dzień. C.d.n. Ala :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Ładnie tam w tych górach... Hej! :]
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Poniedziałek- pogoda jak marzenie. Wyruszamy - dosyć wcześnie - do Kościeliskiej - na Halę Stoły. Zimą też jeszcze nas tam nie nosiło :) . Początek szlaku - lodowisko, ale potem już było dobrze, dopiero na samej górze przy podejściu na polanę - śnieg miękki i czasem wpadaliśmy dość głęboko. No, ale dotarliśmy do szałasów, a nawet trochę wyżej - na kamienie, gdzie zrobiliśmy sobie dość długi odpoczynek. Bardzo ciepło, widoki piękne, mimo, że śniegu o wiele mniej, niż tydzień temu. Zero ludzi :) .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po zejściu, poszlismy jeszcze na Halę Ornak, a potem nad Smreczyński Staw. 80 % drogi przez Koscieliską - to lodowisko polane wodą. Nieliczni turyści z trudem utrzymujący równowagę, a my w raczkach środkiem tej lodowej trasy, bezproblemowo. Świetna sprawa te raczki na takie sytuacje.
Kościeliska jak zwykle piękna, cała w bieli i błękitach, ludzi mało - wspaniale. Im dalej szliśmy, tym więcej chmurek się zbierało. Początkowo białych obłoków, a na końcu , około godz. 15 niebo zasnuło się nieciekawie. Zdążyliśmy jeszcze posiedzieć przy schronisku, a potem nad stawem i trzeba było wracać.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na szczęście nie padało i chmury były wysokie, ale gdy dojeżdżalismy do Zakopanego, około 17.30 nad górami było czarno i brzydko. Teraz - to niech tam i żabami.. po całym dniu łażenia marzyło nam się wyciągnąć na łóżku i nic więcej.. A wycieczka była super.

Następnego dnia mieliśmy jechać do domu, ale rano pogoda znów ładna, zrobiło nam się żal i zostaliśmy jeszcze jeden dzień - do środy. Wymyśliłam wyprawę na Przysłop Miętusi przez Stanikowy Żleb, czerwonym szlakiem. Jakoś nigdy nie było okazji iść tamtędy, choć już kilka razy byliśmy w tym pięknym miejscu. Nie żałowaliśmy.. piękna trasa. Po wyjściu na Wyżnie Stanikowe Siodło aż nas zamurowało :O . Widok z tego miejsca na czerwone Wierchy, Giewont, doliny - piękny !!!
Szkoda tylko, że pod ostro świecące słońce i trudno było zrobić ładne zdjęcie idiotenkamerą bez filtrów. Spędziliśmy tam sporo nieplanowanego czasu. Latem, czy jesienią tam są widoki....choć drzewa może trochę zasłonią.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zajrzeliśmy oczywiście do Małej Łąki - zawsze pięknej, a potem przez Grzybowiec do Doliny Strążyskiej.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na Przełęczy Grzybowiec jakieś gnojki urządziły sobie biesiadę. Nażarli się - z przeproszeniem i napili i zostawili butelki po napojach, puszki po piwie i śledziach - cały śmietnik. Taki widok wyprowadził mnie z równowagi, choć jestem dość opanowana. Zawsze w plecaku noszę kilka jednorazówek, pozbierałam to wszystko i z życzeniami dla tych bezmózgowców - żeby dostali ciężkiej sraczki - zniosłam do kosza przy bufecie w Strążyskiej. Jaskiniowcy i dzikusy - to najbardziej delikatne określenia dla takich "turystów".
Szlak z Grzybowca stromy i bardzo śliski, bardzo pomocne były raczki i kijki. Pewno dlatego ludzi - prawie wcale.

Obrazek

Dolina Strążyska - lodowisko na całej prawie długości. Przy wylocie, mąż poszedł przez Krupówki, a ja Ścieżką pod Reglami - równie śliską i pustą. Fajna wycieczka przy pięknej pogodzie.

Na środę zapowiedzieli pogorszenie pogody, chmury i nawet deszcz, no i właściwie dobrze, bo zawsze trochę lżej pożegnać góry, jak pogoda nie zachęca do wędrówek. Gdy rano wyjeżdżaliśmy, zaczęło mżyć i do Krakowa z niewielkimi przerwami padało, czasem nawet dość mocno.
A przez całe 5 dni pobytu w Tatrach nasz Anioł Stróż Górski dopatrzył, żeby słońca nie zabrakło.. :)) .
Ala :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
lars

-#4
Posty: 392
Rejestracja: czw 02 lis, 2006
Lokalizacja: Lubuskie

Post autor: lars »

Niezła dostawa, fotków jak mrówków:)))
Wogóle tyle dziś relacji że szok. Dzięki wam wszystkim:)
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

Zakochani w Tatrach pisze:z życzeniami dla tych bezmózgowców - żeby dostali ciężkiej sraczki
hm... :think: ciekawe, czy się im życzenie spełniło i czy się im udała :D :))
(...) Ku przełęczom, Ku wierchom, Ku graniom...
Ja za nią... (...)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

widoki późnokwietniowe...
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Agaar pisze:Ala, gdzie Ty sprawdzasz pogodę?
Dosłownie wszędzie, gdzie podają - w TV i w internecie. Najbardziej opieram sie jednak na tym, co powie Krecik na jedynce w TV. Tam pogoda jest najczytelniejsza i dokładnie pokazuje wszystkie ruchy wyżów i niżów w Europie. A jak jest niepewnie, a mnie się już bardzo chce jechać - to sobie wmówię, że musi być ładnie i jadę :)).
Ala :)
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Zakochani w Tatrach pisze:Idziemy dalej - do Rainerowej Chaty. Toż to nawet chateczka, ale jaka przyjemna !!!
Rainerow faktycznie ma swój urok, chatar bardzo sypmatyczny :) No i te tradycyjne igla lodowe :)
Piękne zdjęcia Ala! Szczerze zazdroszczę aury.Trafiliście idelanie.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Iwona pisze:Piękne zdjęcia Ala! Szczerze zazdroszczę aury.Trafiliście idelanie.
Dzięki Iw, faktycznie - zdążyliśmy przed Emmami i takimi innymi ... :D .
Trochę zaspokoiłam mój głód Tatr, przez jakiś czas nie będzie mi może tak bardzo dokuczał :) , choć właściwie już myślę o kwietniowych krokusach....
Pozdrawiam. Ala :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

Znów świetna relacja i zdjęcia! :) Widoki, szczególnie te ze Stołów czy Przysłopu Miętusiego wyglądają na takie... wczesnokwietniowe. Bardzo podoba mi się zdjęcie Hali Gąsienicowej - te jaśniejsze plamy na śniegu, bardzo oryginalny widok. Może to przez te "upały" jest on taki? :think: Co do powalonego lasu po południowej stronie Tatr - też jestem tym za każdym razem przynębiony gdy to widzę. Miałem okazję trzykrotnie spędzać część wakacji w Nowym Smokowcu w latach 2001-2003. Obraz południowej strony Tatr jaki wtedy wrył mi się w pamięć jest zupełnie inny od tego co jest teraz. Wtedy tamte miejsca wydawały mi się prawdziwym rajem na ziemi - wszędzie gęste, zielone, pachnące lasy. A wszystkie te miejscowości - tak romantycznie zamknięte w tym lesie. Teraz - odsłoniły się widoki na góry (i na Kotlinę Popradzką w dole) - ale ta panorama nie jest w stanie nawet w połowie zrekompensować tego co było kiedyś. Tymbardziej, że razem z nią odsłoniły się wszelkie szkaradztwa popełnione przez człowieka.
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

gosieńka pisze:ciekawe, czy się im życzenie spełniło i czy się im udała
:)) mam nadzieję, zasłużyli sobie :)) żebyś widziała ile tego było..... :O :x
Ala :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Rafał pisze:Znów świetna relacja i zdjęcia!
Miło mi bardzo :)
Rafał pisze:zdjęcie Hali Gąsienicowej - te jaśniejsze plamy na śniegu, bardzo oryginalny widok.
Myślę, że to dzieło słońca i wiatru, bo tam była warstwa roztopionego i przymarzniętego śniegu, a na to nawiany sypki. W promieniach słonecznych wszystko błyszczało, świetny widok w realu.... Tak samo było przy Kopie Magury...
Rafał pisze:Co do powalonego lasu po południowej stronie Tatr - też jestem tym za każdym razem przynębiony gdy to widzę.
Strasznie to wygląda, tragicznie, byłam zaszokowana...tym bardziej, że dotyczy to Tatr, które uwielbiam :( . Nie dość, że żywioł zniszczy, to jeszcze i "turyści" nie uszanują..... ech... szkoda słów....
Pozdrawiam. Ala :)
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

wybaczcie mi niewiedze z zakresu topografii Tatr Słowackich, ale co to za góra?
http://img107.imageshack.us/img107/6082 ... 617ff1.jpg
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

mefistofeles pisze:wybaczcie mi niewiedze z zakresu topografii Tatr Słowackich, ale co to za góra?

Jastrzebia turnia
ODPOWIEDZ