MATURY

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Agaar pisze:Uczycie się dzień i noc? :)
eee, dzień i noc? To chyba jedynie kujony ;)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Agaar pisze:Zostały 2 miesiące.
to ja wtedy zaczynalem myslec o maturze... Ale uczyc sie jeszcze nie uczylem.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Iwona pisze:To chyba jedynie kujony
Dobra, darujmy sobie noc. ;) Wtedy się śpi.
mefistofeles pisze:to ja wtedy zaczynalem myslec o maturze... Ale uczyc sie jeszcze nie uczylem.
Jest taki moment, kiedy przychodzi wielkie buuum.
Przyszło...
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

Agaar pisze:Jest taki moment, kiedy przychodzi wielkie buuum.
Przyszło...
To co zrobisz na studiach? Każdy egzamin będzie wtedy jak matura. :D
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Jest taki moment, kiedy przychodzi wielkie buuum.
u mnie nie było. Po prostuod pewnego moementu codziennie poświęcałem jakiś czas na liczenie zadań typu maturalnego.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

ja w sumie nie wiem ile się uczyłam do matury ale przed maturą sporo imprezowałam...inna sprawa, ze do matury z biologii uczyłam się praktycznie dwa lata więc przed samą maturą to tylko odświeżałam sobie trochę wiedzę...tegorocznym maturzystom polecam wrzucić na looz, nie uczyć się po 22 bo wtedy nie tworzą się nowe ślady pamięciowe i ogólnie cieszyć się klasą maturalną :)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

ruda pisze:do matury z biologii uczyłam się praktycznie dwa lata więc przed samą maturą to tylko odświeżałam sobie trochę wiedzę...
Już od początku wiedziałam z czego chcę zdawać maturę, więc uczyłam się na bieżąco. Tak dokładnie, bez ściągania raczej. Teraz to kwestia douczenia (czego nie było) i jedna wielka powtórka.
ruda pisze:ja w sumie nie wiem ile się uczyłam do matury ale przed maturą sporo imprezowałam...
Nie wiem jak to jest, ale brak weekendu na odpoczynek... ;)
ruda pisze:ogólnie cieszyć się klasą maturalną
To najpiękniejsza klasa, nie da się ukryć. Szkoda, że tak nie było od początku. Aż żal będzie wychodzić z LO...
Rafał pisze:To co zrobisz na studiach? Każdy egzamin będzie wtedy jak matura.
To już będzie inny system. Ukończenie każdej szkoły, to kolejny, nowy etap i zmiana pewnych nawyków. Im wyżej - tym trudniej. Choć bywają wyjątki.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Agaar - prawda jest taka, ze na studiach (szczególnie jak się mieszka poza domem) motywacja do nauki jest duuużo mniejsza a pokusy dużo większe. Rodzice motywujący do pracy to świetna rzecz, uwierz.

Na studiach będziesz miała tydzień na opanowanie zakresu materiału porównywalnego albo i szerszego niż na maturze (a jelsi węszego to dużo trudniejszego) na każdy egzamin. A egzaminów może być w jedej sesji 5 lub nawet więcej. I nie ma zmiłuj.

Pisałem już - do matury z matmy, nie licząc regularnej pracy z nauczycielem w szkole (łącznie 6-7 godzin matmy w tygodniu licząc dodatkowe godziny) przygotowywałem się kilka tygodni,poświecając dziennie (ale nie stricte codziennie) 2 godziny na liczenie zestawów maturalnych z ubiegłych lat, z naciskiem na zadania "z gwiazdką".
Do matury z polaka nie uczyłem się absolutnie wcale.

Dużo uczyłem się do egzaminu wstepnego na uczelnię - sporo trzepania testów wielokrotnego wyboru (taką formę miał egzamin - jak na matematykę makabryczna), ale podejrzewam, że dla Agaar moje dużo oznaczałoby "tyle co nic".

Pomiędzy maturą a egzaminami wstępnymi byłem kilka dni w górach, a ile km na rowerze zrobiłem w tym maturalnym okresie to strach pomyśleć - nawet dzień przed oraz w sam dzien matury z polaka (czyli dzień przed maturą z matmy) jeździłem po 20-30 km.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

TAk czy inaczej nie ma co emfatyzować matury - materiału wcale dużo niema, zdawalność wysoka, a zresztą rok później można poprawić jeśli kogoś stopień niesatysfakcjonuje :D.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Tak czytam to czytam i nic zrozumieć nie mogę. W moim zacnym Liceum był taki reżim na co dzień, że do matury praktycznie nie uczyłem się wcale (poza niewielkim przypomnieniem z fizyki - tematów z młodszych klas). Z polskiego zero, z matematyki też (Mefisto - nie mogłem przerabiać zadań z innych lat bo nigdzie nie były opublikowane); wiadomo było natomiast, że cokolwiek z ministerstwa przyjdzie to i tak będzie łatwiejsze niż to co nam Zocha aplikowała z tego swojego zbioru zadań wydanego bodajże w 1880 roku w Rosji a tam ponoć nauczanie matematyki stało na najwyższym poziomie podobnie jak balet klasyczny.

Tak więc Agaar - bez paniki i jak słusznie pisze Ruda Olka - delektuj się swoją klasą bo to ostatnie już dni. Za kilka miesięcy na studiach możesz trafić na ponurą bandę idiotów, z którymi nijak nie będziesz mogła się dogadać a jeśli nawet tak to pamiętaj, że układy koleżeńskie na studiach są zupełnie inne niż te z Liceum.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

mefistofeles pisze:Na studiach będziesz miała tydzień na opanowanie zakresu materiału porównywalnego albo i szerszego niż na maturze (a jelsi węszego to dużo trudniejszego) na każdy egzamin.
ja po pierwszej sesji stwierdziłam, że przy examinach na studiach matura to pikuś i ogólnie najczęściej do sesji uczę się mniej niż miesiąc a materiału zazwyczaj jest baaaaaaaardzo dużo do opanowania...
ale studia to też fajna rzecz tyle, że sama się musisz mobilizować do nauki jak to trafnie ujął Meffi. No właśnie ja się zmobilizowałam i zaczynam się uczyć do poprawki :P
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Łatwo się gada, jak się jest już po maturze.
ruda pisze:ja po pierwszej sesji stwierdziłam, że przy examinach na studiach matura to pikuś
Ja po studiach stwierdzam, że studia (kolosy, egzaminy, sesje, praca mgr) to pikuś.* ;)

* - ale w trakcie studiów wcale tak nie myślałem 8)

mb
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:(Mefisto - nie mogłem przerabiać zadań z innych lat bo nigdzie nie były opublikowane)
ja miałem ten luksus, ze miałem taki fajny zbiorek. Ale to i tak było nie wcelu nauczenia się tylko wyćwiczenia w kompletnym rozwiązywaniu od A do Z a nie tak jak miaem w zwyczaju doprowadzaniu do momentu z którego dalej jest juz oczywiste. Druga sprawa to tzw "głupie błędy" jakie mam w zwyczaju (przez niechlujstwo) robić. Tylko po to był ten trening - żadnje wiedzy poznawac nie musiałem.

do dzisiaj nad monitorem wisi u mnie kartka z napisem "Dziedzina debilu", którą przed matura kazał nam sobie powiesić matematyk, bo notorycznie po wyliczeniu zadania nie sprawdzaliśmy czy wyniki nakleżą do dziedziny funkcji. Przed egzaminem wstępny,m pojawił się dopisek: " i czytaj polecenia!"
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Czy ja napisałam, że się boję i wkuwam dzień i noc? :D
Takie luźne pytanie rzuciłam tylko.

Nie musicie mi tutaj pisać, że matura to pikuś, a potem będzie już tylko trudniej. Ja to wiem. ;)
Mało się nasłucham? Realia znam, znajomych i rodzinę mam na studiach.

Aha. Zda to się zawsze, tylko jest kwestia na ile %. 30% nikogo nie satysfakcjonuje.
Jedynie obawiam się tego, że może mi zabraknąć kilku punktów na daną uczelnię.

Janek, kiedyś to sobie dłużej chodziliście do liceum, a nie 2,5 roku. :)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Agaar pisze:Janek, kiedyś to sobie dłużej chodziliście do liceum, a nie 2,5 roku.
Krócej, moja Droga - bo w sumie było 11 klas a 8-a była najmłodsza. W sumie się zgadzam 4 lata zamiast 3. Z tym, że to ma znaczenie w dużych miastach. W takim jak Twoje, to bez urazy, ale wszyscy młodzi się znają od wózeczka do ostatniej Liceum. I to jest moim zdaniem wielki urok małych miasteczek co widać zresztą na Naszej Klasie.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Agaar pisze:Aha. Zda to się zawsze, tylko jest kwestia na ile %. 30% nikogo nie satysfakcjonuje.
No ja z matmy miałem (w przeliczeniu) 96% (czyli 29 punktów na 30 możliwych). Z Polaka punktów nie było, więc uznajmy, ze 100%. A geniuszem nie jestem bo na studiach miewam problemy.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Janek pisze:W takim jak Twoje, to bez urazy, ale wszyscy młodzi się znają od wózeczka do ostatniej Liceum.
Nie uczę się u siebie w miejscowości. Dojeżdżam sobie nawet do innego województwa. ;)
Nie znałam prawie nikogo... W sumie 2 osoby znam od podstawówki, resztę od 1 września w LO.

P.S. Maturzyści siedzą nad książkami, na forum nie zaglądają. Nikt się nie odezwał. :think:
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Agaar pisze:Maturzyści siedzą nad książkami, na forum nie zaglądają. Nikt się nie odezwał.
I dobrze im tak. Może nawet odcisków dostaną.
:))
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
lars

-#4
Posty: 392
Rejestracja: czw 02 lis, 2006
Lokalizacja: Lubuskie

Post autor: lars »

Agaar pisze:P.S. Maturzyści siedzą nad książkami, na forum nie zaglądają. Nikt się nie odezwał. :think:
Oj nie każdemu dane jest poznac piękno Tatr jeszcze przed maturą. :D
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Agaar pisze:Jedynie obawiam się tego, że może mi zabraknąć kilku punktów na daną uczelnię.
ech no niestety czasami zabraknąć może 0,7punkta żeby się na dzienne dostać...jak w moim przypadku to było ale za to po roku dostałam się na dzienne bez problemu..więc nie ma co się przejmować i trzeba kombinować tak, żeby było dobrze...
zdolne z Ciebie stworzenie to na pewno dostaniesz się tam gdzie chcesz :) Tego Ci życzę i trzymam kciuki za Twoją maturę...
ODPOWIEDZ