Orla Perć

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Orla Perć

Post autor: Czesiek »

Nie będę pisał o Orlej Perci z prostego powodu, jeszcze na niej nie byłem.
Już teraz planujemy - z żoną - wyjazd w Tatry pod koniec czerwca lub na początku sierpnia. Wstępnie ustaliliśmy, że wybierzemy się właśnie na Orlą. Nie chcemy "zrobić" jej w jeden ani dwa dni. Mamy zamiar przez tydzień pochodzić po niej i okolicach. Chcielibyśmy skorzystać z Waszych rad. Czytałem stronę tatromaniaka i forum strony Jarko oraz forum GW.
Jurek na naszym forum też się chwali, że po Orlej chodzi zawsze jak jest w Tatrach. Bardzo chętnie skorzystamy z waszych rad. Może jakieś linki, zdjęcia, opisy. Jeżeli temat się rozwinie, wyjdzie to wszystkim na dobre. Będą wspomnienia. Ktoś inny też pewnie skorzysta z ewentualnych wpisów.

Pozdrawiamy - Wiola i Czesiek
Jurek

-#5
Posty: 662
Rejestracja: czw 09 paź, 2003
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: Jurek »

Orla Perć jest znakomitą trasą dającą wiele satysfakcji z możliwości oglądania niesamowitych widoków naprzemian oglądając Dolinę 5 Stawów i za chwilę Dolinę Gąsienicową. Idzie się szczytami potem trochę zboczami by znów powrócić na wierzchołki. Niektóre grzbiety są tak cienkie że idąc ścieżynką oglądamy przepaście zarówno z jednej jak i drugiej strony grani. Wiele klamer, łańcuchów oraz chyba ze trzy drabinki dają okazję do pewnego wysiłku. Przeszedłem wszystkie dostępne szlaki na Orlej Perci, jeszcze tylko nie zrobiłem całej trasy od dechy do dechy czyli np. Zawrat-Krzyżne. Najdłuższa trasa to była Kasprowy Wierch-Skrajny Granat(plus podejście z Kuźnic i zejście ze Skrajnego aż do Cyrhli). Słuchałem kiedyś opowieści jak to na Orlej Perci jest ciężko i trudno ale ze swojego punktu widzenia mogę powiedzieć że nie jest tak źle. Lęk wysokości może być jedynie przeszkodą dla niektórych osób i można nabyć parę odcisków na dłoniach(zabrać rękawiczki). Widziałem przeróżnej maści rękawiczki u osób tam na szlaku ale ja nigdy ich nie używałem. Nie mam zdania które mogą być najodpowiedniejsze.
To tyle na dzisiaj.
Pozdrawiam :)
Jerzy
Widmo Brockenu

-#4
Posty: 302
Rejestracja: pn 13 paź, 2003
Kontakt:

Post autor: Widmo Brockenu »

Witaj Czesiek,

pod koniec czerwca jest zwykle jeszcze stary snieg w zlebach, który utrudnia przejscie Orlej w kilku miejscach. Wymagana jest wzmozona ostroznosc. W sierpniu za to przewalaja sie przez Orla tlumy...

Przejscie Orlej to naprawde wysokogórskie przezycie i wlasnie najpiekniej dac sobie duzo czasu i robic male kawalki aby móc ze spokojem "delektowac" sie przepasciami i wspanialymi widokami.

Zycze duzo wspanialych wrazen! Zajrze tam na pewno we wrzesniu :)

pozdrawiam

Zbyszko
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

To prawda, że na Orlej Perci do końca czerwca można natrafić na długie połacie śniegu, który czasami naprawdę utrudnia wędrówkę. Oczywiście nie ma mowy o lawinie, ale nieostrożny człowiek może się przejechać kilkadziesiąt metrów w dół i nieźle poobijać. A przy odrobinie pecha polecieć nawet dalej... Dlatego zalecam ostrożność! Acha - nie ma też sensu tam wchodzić, jeśli ktoś nie kontroluje, chociaż minimalnie, swojego lęku wysokości.

Orla to najpiękniejszy chyba szlak w Tatrach. Przez to pewnie dosyć zatłoczony w lipcu i sierpniu. Gdzieniegdzie tworzą się długie kolejki do jakiejś drabinki, łańcucha, czy wąskiego przejścia. Ci co tam wędrowali latem dobrze wiedzą, o czym mówię. Ja się wybieram na Orlą tylko w połowie czerwca lub pod koniec września.

Wg przewodników, przejście grani zajmuje około 8h i do tego trzeba doliczyć dojście (chyba że wjazd kolejką) i wycofanie się do schroniska/kwatery. Nie wiem na ile to prawda, bo nigdy nie przeszedłem całej Orlej na raz, chociaż zwiedziłem już cały ten szlak "na raty".

Czesiek, jeśli zamierzacie przejść spory kawałek, to najlepiej wjechać kolejką na Kasprowy i rozpocząć od Świnicy. Podejście na Świnicę z Liliowego to prawie 350m do góry - dosyć męczące, może zabrać niecałą godzinę. Potem Zawrat, Kozie, Granaty...

Jurek wspomniał o rękawiczkach - cóż, przydają się na łańcuchach, ale można się bez nich spokojnie obejść. Ja zakładam swoje stare rowerowe rękawice bez palcy. Do tego warto zabrać czapę i ciepłe rękawice oraz termosik z herbatą - może ja mam pecha, ale ilekroć wchodzę na Orlą Perć, zaczyna się przenikliwy ziąb i wiatr
ola

-#3
Posty: 223
Rejestracja: pt 19 wrz, 2003
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: ola »

Ach ta Orla....uwielbiam ten szlak. Fajowo , że wpadłes na pomysł powspominania go...

Janusz Chmielowski juz w 1908 roku napisał "Jedyny w swoim rodzaju, nader fantastyczny szlak grzbietowy" (cytat z Nyki) i w pełni się z tym sformułowaniem zgadzam. Widoki są przednie, można się nasycić górami na maksa...
Nie udało mi się co prawda przejść (podobnie jak Jurkowi) całej trasy od razu, ale robiłam Orlą na 2 razy... A swoją drogą mam pytanie...zawsze mi się wydawało, że całość Orlej to od Świnicy do Krzyżnego choc w przewodnikach pod hasłem "Orla Perć" jest wpisane trasa Kasprowy - Krzyżne. Jurek podaje, że jest to trasa Zawrat - Krzyżne... jak jest naprawde?

Mówi się o Orlej , że jest to jeden z małobezpiecznych szlaków... i że jest dość trudny. Owszem nie należy do najłatwiejszych , przynajmniej dla mnie, niemniej jednak przy zachowaniu podstawowych zasad bezpieczeństwa jest szlakiem do przejścia :) i na pewno przysparza niezapomnianych wrażeń. Ja jeśli mogę odwiedzam go dość często.

Pozdrawiam serdecznie
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Jak dla mnie, Orla zaczyna się na Świnickiej Przełęczy, a kończy na Krzyżnem. A oficjalnie to chyba jest fragment Świnica - Krzyżne.
:)
Jurek

-#5
Posty: 662
Rejestracja: czw 09 paź, 2003
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: Jurek »

Żeby zaliczyć całą Orlą Perć tzn. Kasprowy-Krzyżne to musimy się liczyć z czasem jej pokonania oraz porą roku. Wyjście z kwatery skoro świt. Kolejka na Kasprowy wyjeżdża bodajże o godzinie 6 rano więc jest szansa aby w ciągu dnia tę trasę zaliczyć. Najdłuższe dni są w lipcu właśnie wtedy są tłumy na Orlej. Bliżej jesieni trzeba mieć latarki przy sobie aby tak długą trasę pokonać. Pamiętam, że wejście na Kasprowy a potem zejście ze Skrajnego Granatu aż do Cyrhli zajęło nam 12 godzin. Do Kuźnic podjechaliśmy okazją bo akurat robotnicy leśni tam jechali. Podejrzewam że kontynuując wtedy nasz marsz aż do przełęczy Krzyżne musielibyśmy jeszcze doliczyć około 4 godziny schodząc do Doliny Pańszczycy i dalej Psią Trawką aż do Cyrhli ale byłaby to już katorga. Myślę więc że pokonanie najciekawszego odcinka Orlej Perci czyli wejście z Gąsienicowej na Zawrat i dalej aż do Krzyżnego byłoby dla mnie osobiście ukoronowaniem moich dotychczasowych tułaczek po Orlej.
Widmo Brockenu

-#4
Posty: 302
Rejestracja: pn 13 paź, 2003
Kontakt:

Post autor: Widmo Brockenu »

Orla Perc poczatkowo prowadzila od szosy do Morskiego Oka (Wodogrzmoty Mickiewicza ) do Zawratu, gdzie laczyla sie z juz istniejacym czerwonym szlakiem graniowym na Swinice i dalej na Kasprowy Wierch. Pomyslodawca byl Franciszek H. Nowicki , wykonawca Ks. Walenty Gadowski z Tarnowa. Jako nazwe dla tego szlaku rozwazano na poczatku "Kozia Perc" pozniej zdecydowano sie na nazwe "Orla" :)

Budowano ja miedzy 1903 a 1906 i byla ona wtedy naprawde "up to date". Pierwsza "ubezpieczona" graniowka swiata byl "Heilbronner Weg" w Allgäuer Alpen zbudowany w 1899 roku czyli tylko pare lat wczesniej!

Dla zainteresowanych: pierwsze "zelaza" wbito w skaly na "normalnej" drodze na Dachstein w Alpach Austriackich w roku 1843 .

W roku 1932 zamknieto ze wzgledów ochrony przyrody odcinek "woloszynski" Orlej Perci. Krótko po II wojnie swiatowej Orla zrobila sie jeszcze krótsza bo wiodla tylko od Zawratu do Skrajnego Granata , miedzy Granatem a Krzyznem zdemontowano wiekszosc sztucznych ulatwien i nie odnawaiano znaków. Nie wiem dokladnie kiedy otwarto znowu ten odcinek.

Orla jest genialna ale bledem jest nazywac ja "Via ferrata" bo to inna para kaloszy... :)

Pozdrowienia dla wszystkich milosników Orlej!

Zbyszko
Widmo Brockenu

-#4
Posty: 302
Rejestracja: pn 13 paź, 2003
Kontakt:

Post autor: Widmo Brockenu »

Dla jasnosci jeszcze raz: Orla Perc wiedzie od Krzyznego do Zawratu i ani metra dalej :) (nie wliczajac zamknietego odcinka przez Woloszyn, który ma jednak inny charakter ze wzgledu na praktyczny brak jakichkolwiek trudnosci skalnych) . W sumie to niewazne... bo przejscie przez Swinice ma taki sam charakter jak Orla :) ale chodzilo o wersje "oficjalna " :D


pozdrowienia


Zbyszko
Widmo Brockenu

-#4
Posty: 302
Rejestracja: pn 13 paź, 2003
Kontakt:

Post autor: Widmo Brockenu »

Czesiek , prosiles o zdjecia. Nie mam zadnych ale znalazlem naprawde dobre na stronce "Ceperski przewodnik po Tatrach". Przedstawia zejscie z Kozich Czub na Kozia Wyznia. Jeszcze poszukam zdjec kominka przy Czarnym Mniszku.. to tez swietne miejsce :)

Obrazek



pozdrawiam

Zbyszko
Widmo Brockenu

-#4
Posty: 302
Rejestracja: pn 13 paź, 2003
Kontakt:

Post autor: Widmo Brockenu »

znalazlem jeszcze zdjecia tego kominka ...


Obrazek


Obrazek



czy ma ktos zdjecia z trawersu Orlich Turniczek, jak zaluje , ze tam nie nie zrobilem zdjec, ale na pewno zrobie pare we wrzesniu :)


Zbyszko
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Dziękuję bardzo wszystkim za wpisy. Proszę o jeszcze.

Zbyszko - coś mi się zdaje, że jak moja Wiola jutro zobaczy Twoje zdjęcia to ja sam pójdę na Orlą Perć.
Widmo Brockenu

-#4
Posty: 302
Rejestracja: pn 13 paź, 2003
Kontakt:

Post autor: Widmo Brockenu »

Czesiek, to tylko na zdjeciach tak wyglada , jak tam idziesz to nie widac tak tych przepasci.. Moze lepiej wymaze, te zdjecia zeby Wiola nie zobaczyla ? :?


pozdrawiam

Zbyszko
ola

-#3
Posty: 223
Rejestracja: pt 19 wrz, 2003
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: ola »

Spokojnie Czesiek....albo raczej Wiola. Ja też sie bałam na początku widząc rozne fotgrafie i czytając opisy....to na fotach wyglada duzo groźniej niż jest w rzeczywsitości.

Pozdrowionka serdeczne
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Co do oficjalnego przebiegu Orlej Perci można by się trochę spierać. Rzeczywiście z tego co pisze Józef Nyka (ja dysponuję wydaniem z 1995 roku), "właściwa" Orla Perć wiedzie od Przełęczy Zawrat do Przełęczy Krzyżne. Przez termin "właściwa" Nyka rozumie fakt doprowadzenia jej od wschodu w 1905 roku (?).
Z kolei "Atlas turystyczny Tatr Polskich" Edwarda Moskały opisuje "szlak Orlej Perci, odcinek Świnica (2301 m) - Krzyżne (2313 m)" wraz z załączoną mapką. Mapka pokazuje profil Orlej dokładnie od Świnickiej Przełęczy do Krzyżnego.
Według mnie, jeśli przyjąć że Orla Perć to znakowany szlak o określonej trudności i warunkach przejścia, to w naturalny sposób zaczyna się ona od Świnickiej Przełęczy i wiedzie do Krzyżnego.
Czerwonych Wierchów, Kasprowego ani Beskidu bym do Orlej nie zaliczał ze względu na znaczną różnicę w trudności szlaku. Z kolei trudno do niej nie zaliczyć podejścia i zejścia ze Świnicy, na której nota bene zginęło już wiele osób...
Widmo Brockenu

-#4
Posty: 302
Rejestracja: pn 13 paź, 2003
Kontakt:

Post autor: Widmo Brockenu »

Spierac sie ma w zasadzie o co bo oficjalna terminologia jest ustalona i wszystkie powazne zródla mówia: od Zawratu do Krzyznego , takoz Zwolinski mówi o przejsciu z Zawratu przez Swinice jedynie jako o przedluzeniu OP. Jak juz pisalem ten szlak istnial juz zanim wytyczono OP.
W starych wydaniach Nyki pod haslem OP byl pokazany profil szlaku od Kasprowego po Krzyzne ze wzmianka, ze "wlasciwa" zaczyna sie na Zawracie. Jezeli Nyka pisze , ze OP skonczono w 1905 to chyba jest to blad, wszystkie inne zródla mowia o 1906 roku. A moze inne zródla sie myla? Nie zmienia to postaci rzeczy, ze OP jest jedyna w swoim rodzaju w Polskich Tatrach, a przejscie z Zawratu przez Swinice tez dostarcza podobnych wrazen i emocji :)


Pozdrawiam

Zbyszko
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Mówiłem Zbyszko? Wystraszyłeś Wiolę. Żartuuuuję. Po przeczytaniu wszystkich wpisów i oglądnięciu zdjęć stwierdziła, że spróbuje. Najwyżej się wycofa. Ja jednak uważam, że da sobie radę. Jak jej 26 lipca 02 powiedziałem (schodząc ze Szpiglasowej Przełęczy), że jutro pójdziemy na Rysy to stwierdziła, że chyba mnie....... - nie bedę powtarzał.
Na drugi dzień - wracając z Rysów - będąc tuż nad Czarnym Stawem, dostałem dużego buziaka z podziękowaniami, że Ją tam zabrałem.

Dalej będziemy uczyć się teorii o Orlej Perci. Jak wrócimy na pewno napiszemy. Och, żeby to było już jutro.
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Widmo Brockenu pisze:Spierac sie ma w zasadzie o co bo oficjalna terminologia jest ustalona i wszystkie powazne zródla mówia: od Zawratu do Krzyznego
No to trochę tak, jakbyś napisał - ech ten Moskała to jakieś niepoważne źródło. :) Ale faktycznie większość źródeł wskazuje jako "właściwy" odcinek Zawrat - Krzyżne.

To kwestia umowna - na mojej osobistej mapie, Orla rozpoczyna się już od Świnickiej Przełączki. Podobnie zdaje się myśli tez pan Moskała. Tak, czy inaczej zachęcam Wiolę i Cześka do wybrania się na spacer Orlą w jakiś przyjemy czerwcowy dzień - naprawdę warto i wcale nie jest tak strasznie (byle zachować szacunek do gór i zmiennej pogody).

P.S. Tu jest bardzo fajny opis Orlej Perci: http://przewodnik.onet.pl/1110,2156,106 ... ykulr.html
Jurek

-#5
Posty: 662
Rejestracja: czw 09 paź, 2003
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: Jurek »

Na Orlą Perć idą czasem osoby które są pierwszy raz w Tatrach, które nigdy nie chodziły po skalistych górach. Pisałem już o tym pod tematem "odpowiedzialność". Osoby takie deklarują ogromną chęć i zapewniają że to "bułka z masłem" a potem okazuje się że ma lęk wysokości albo ręce kurczowo ściskają łańcuchy(aż jej spuchły) i róbta co chceta ja dalej nie idę!!! Dochodzimy do pionowej drabiny przy Koziej Przełęczy: NIE!!! JA TAM NIE ZEJDĘ!!! i płacz, dalej z Koziej po łańcuchach w kierunku 5 Stawów włożyliśmy sporo wysiłku żeby jej pomóc w wydostaniu się z tej jej "pułapki". Jeden raz tylko byłem świadkiem takich kłopotów ale na szczęście wszystko skończyło się dobrze i ta dziewczyna po trzech dniach siedzenia poszła na Rysy. Po powrocie powiedziała że to była "bułka z masłem", SPOOOKO. Uśmiałem się wtedy z tej całej sytuacji. :)
marcys

-#4
Posty: 314
Rejestracja: wt 20 sty, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: marcys »

Bardzo lubię Orlą Perć, choć nienawidzę przewalających się tłumów. Co do czerwca nie mam zdania, bo zawsze jak byłem w czerwcu w Zakopcu, to lało. Wrzesień, a czasami nawet październik to bardzo dobry okres - oczywiście pod warunkiem, że nie przyjdzie zima. Byłem kiedyś 1 października i spotkałem raptem kilka osób.

Dla kogoś mniej odważnego mam taką radę. Chyba każdy wie, że trudniejsze fragmenty trzeba pokonywać pod górę, bo człowiek wtedy idzie z nosem przy skale i nie ma czasu się bać (jest taki niesamowity dreszcz jak się idzie na Rysy i po długim wspinaniu przy skale wychodzi na małą przełączkę pod szczytem). Dlatego w ramach oswajania się z Orlą proponuję:
- wejść od Zmarzłego Stawu Żlebem Kulczyńskiego na Kozi Wierch i zejść w dół do Pięciu Stawów.
- wejść od Zmarzłego Stawu na Zadni Granat (zielony szlak) i pójść do Skrajnego Granatu (tu słynny krok nad szczeliną na Granatach, który dla wielu osób jest naprawdę trudny).
- wejść od Zmarzłego Stawu lub od Pięciu na Kozią Przełęcz i pójść do Zawratu (zdecydowanie trudniejsze od pozostałych propozycji, ale słynną drabinkę pokonuje się do góry)
Trasy nie są długie i zazwyczaj jest łatwa możliwość wycofania się.

Orla przy dobrej pogodzie (sucho!) jest wyzwaniem kondycyjno gimnastycznym :D , ale przy gorszej pogodzie może być niebezpieczna. Zawsz mam czapkę i skórzane rękawiczki; jak zacznie lać, to trzymanie mokrego, zimnego łańcucha gołą ręką nie jest przyjemne.

Uff już się rozmarzyłem pisząc to co wyżej...
pozdrawiam i życzę świetnej pogody i małego tłoku
Marcys
ODPOWIEDZ