kurs SKPB

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
chief

-#6
Posty: 1083
Rejestracja: sob 26 cze, 2004
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Post autor: chief »

ruda pisze:chodzi o to, że w regulaminie było, iż można mieć jeden dzień wolny podczas tych 9 dni, czyli tzw. lazaret
ale Ty miałaś przypadek losowy...tym bardziej, że to jeno 2-3 dni....
...a gdyby się instruktor rozchorował....to, co blachę powinien oddać, bo nie był zbyt twardy ? :D

zupełnie nie widzę problemu, aby dali Ci tok indywidualny, np. określili 3-dniowa trasę i że masz to zrobić do końca marca.....foty byłyby dowodem, ze Byłaś, a i jakąś relacyjke z tego byś przed nimi zrobiła...

wydaje mi się, ze musisz o siebie tam nieco powalczyć
ruda pisze:Naprawdę jest to niefajne, że moja choroba zaważyła o zaliczeniu...a raczej niezaliczeniu
Gdybyś nie była 4-5 dni, to można zrozumieć...ale nie 2,5...

Straszne sztywniaki z nich są....sytuacja dla mnie zupełnie nie zrozumiała...
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

chief pisze:...a gdyby się instruktor rozchorował....
jeden z instruktorów się przed wyjazdem rozchorował i dojechał do nad 3 dni później..a w jego zastępstwie była instruktorka. Więc cóż instruktorzy mają lepiej. Jeżeli mam być szczerza to ja do moich instruktorów nic nie mam- oni po prostu trzymają się regulaminu. Teraz mogę iść tylko do kierownictwa i z nimi podyskutować. Ale obawiam się, że jestem na spalonej pozycji. Kierownika to dam rade na swoją stronę przeciągnąć...gorzej z resztą kierownictwa...hmm...będę musiała chyba mocno pokombinować i znaleźć argumenty nie do zbicia...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

dyskusja o apteczce w temacie "Apteczka" w Sprzecie.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

no to już definitywny koniec mojego kursu...kierownik mi powiedział, że w mojej sprawie nie da się nic zrobić...super...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

ruda pisze:no to już definitywny koniec mojego kursu...kierownik mi powiedział, że w mojej sprawie nie da się nic zrobić...super...
chuj nie kierownik
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

ruda pisze:no to już definitywny koniec mojego kursu...kierownik mi powiedział, że w mojej sprawie nie da się nic zrobić...super...
to frajerstwo z ich strony, ale może na podstawie twojego casusu zreformują zasady.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

kurde gdybym wiedziała, że tak będzie to bym z temperaturą poszła w góry...nie wiem czemu liczyłam na ich wyrozumiałość... :(
KubaR

-#5
Posty: 608
Rejestracja: czw 09 lis, 2006
Lokalizacja: Rabka - Zdrój

Post autor: KubaR »

Podpisuję się pod tym co napisał Mefii, z tym, że rozszerzam to na całość zagadnienia.

Szczerze mówiąc to jestem zdziwiony - zawsze miałem o ludziach ze studenckich kół bardzo dobre zdanie. Rozumiem, że chcą by kursanci byli "zaangażowani w tym kierunku" ale co innego jest zaangażowanie a co innego choroba. Jak już pisałem to nie uprawnienia na pilotowanie bombowca strategicznego.

Zresztą po dyskusji z Tobą w temacie apteczki zacząłem również nieco powątpiewać w aspekty merytoryczne.

W każdym razie się nie stresuj, przyjedź na wódkę, śniegu górą pod dostatkiem na śladówki, a w przyszłości zmień koło :-)

Kuba
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

póki co nie mam ochoty na żadne koło przewodnickie...
ogólnie poświęciłam bardzo wiele dla tego kursu i nie wiem w tym momencie po co było to wszystko skoro o moim nie byciu na kursie zadecydowała choroba...
kurde nawet z pracy się zwolniłam bo nie wyrabiałam się ze wszystkim...chyba pójdę na jakąś psychoterapie...może mi pomoże... :(
KubaR

-#5
Posty: 608
Rejestracja: czw 09 lis, 2006
Lokalizacja: Rabka - Zdrój

Post autor: KubaR »

Olka, czy Ciebie pogięło????
ruda pisze:i nie wiem w tym momencie po co było to wszystko skoro o moim nie byciu na kursie zadecydowała choroba...
Nic się nie dowiedziałąś?
Nie poznałaś ludzi?
Nie połaziłaś?

Na chuj Ci papierek? Miałaś zamiar pracować jako przewodnik?

Rozejrzyj się po tym forum - ilu masz tu przewdników? A ile masz osoób które faktycznie chodzą po górach? Ja też nie jestem przewodnikiem (bo się o jeden dzień z wysyłką papierów spóźniłem i uprawnienia poszły się p..dolić) i co? W górach jestem parę dni w tygodniu, a jak coś to i parę nocy. Jutro idę na pomiar, idzie koelga ze mną, chodź z nami.

kurde nawet z pracy się zwolniłam bo nie wyrabiałam się ze wszystkim...chyba pójdę na jakąś psychoterapie...może mi pomoże... :(
Zamiast na psychoterapię to lepiej spakuj plecak, weź biegówki i jedź w góry. Wypij piwo, zaśpiewaj, zatańcz, zjedz pomarańcz, daj dupy czy cokolwiek innego. Ciesz się życiem. I olewaj formalistów, zwłaszcza jak z krótkich spodenek nie mogą wyrosnąć.


Kuba
Iskra

-#2
Posty: 99
Rejestracja: wt 15 maja, 2007
Lokalizacja: Opole

Post autor: Iskra »

KubaR pisze: Zamiast na psychoterapię to lepiej spakuj plecak, weź biegówki i jedź w góry. Wypij piwo, zaśpiewaj, zatańcz, zjedz pomarańcz, [...] czy cokolwiek innego. Ciesz się życiem. I olewaj formalistów, zwłaszcza jak z krótkich spodenek nie mogą wyrosnąć.


Kuba
Choć nie jestem do końca w temacie, wiem, że to pomaga :)
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

KubaR pisze: Zamiast na psychoterapię to lepiej spakuj plecak, weź biegówki i jedź w góry. Wypij piwo, zaśpiewaj, zatańcz, zjedz pomarańcz, daj dupy czy cokolwiek innego. Ciesz się życiem. I olewaj formalistów, zwłaszcza jak z krótkich spodenek nie mogą wyrosnąć.


Kuba
W 100 % zgoda :-)

Kuba - ja od razu zaznaczam, ze u nas jest inaczej.
To znaczy - nie żeby było na 100 % bez formalności bo bez tego niestety się nie (jesteśmy zobligowani przez urzędy i inne takie), ale jeśli tylko są jakieś wątpliwości to zawsze sie je interpretuje na korzyść delikwenta.

Pozdrowienia

Basia
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

zwątpiłam w kierownictwo mojego BYŁEGO kursu....

Dziś o 12 dowiedziałam się, ze w mojej sprawie nic nie da się zrobić.
o 16 zadzwonili, że mogę odrobić te 3 dni kiedy byłam chora jeśli dziś wsiądę w pociąg i pojadę do Krynicy...biorąc pod uwagę, że miałam wtedy zajęcia i do domu miałam daleko odpowiedziałam, że NIE dziękuję. Po dwóch godzinach dowiedziałam się, że mogę jutro jechać. Czekałam jeszcze chwilę, aż kierownik kolejny raz zmieni zdanie ale nie zmienił...tyle, że ja już zmieniłam zdanie..nie chce być tak dalej traktowana...sytuacja mnie wykończyła dziś nerwowo...przykre jest to wszystko...

KubaR pisze:Na chuj Ci papierek? Miałaś zamiar pracować jako przewodnik?
miałam taki zamiar...już mam coraz mniej...
KubaR pisze:Zamiast na psychoterapię to lepiej spakuj plecak, weź biegówki i jedź w góry. Wypij piwo, zaśpiewaj, zatańcz, zjedz pomarańcz, daj dupy czy cokolwiek innego. Ciesz się życiem. I olewaj formalistów, zwłaszcza jak z krótkich spodenek nie mogą wyrosnąć.
plan fajny..ale póki co jadę na pare dni do Kielc do rodziców a później wracam do Wawy i uczę się do poprawki...
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

ruda pisze:miałam daleko odpowiedziałam, że NIE dziękuję. Po dwóch godzinach dowiedziałam się, że mogę jutro jechać. Czekałam jeszcze chwilę, aż kierownik kolejny raz zmieni zdanie ale nie zmienił...tyle, że ja już zmieniłam zdanie..nie chce być tak dalej traktowana...sytuacja mnie wykończyła dziś nerwowo...przykre jest to wszystko...
może warto podnieść rękawice po raz ostatni.....
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

po dzisiejszej akcji odechciało mi się czegokolwiek...

jadę do domu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

ruda pisze: jadę do domu...
zastanów się lepiej nad propozycją Kuby - z nim sie nauczysz dużo więcej o zimie niż na kursie
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

jadę do domu bo muszę...tam też czekają na mnie pilne sprawy....
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

a są jeszcze wolne miejsca na zapisach przez USOS??
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

hmm....bo mnie obowiazuja zapisy przez USOS jak w nim nie widnieje ze jestem zapisana to nie uznają mi punktów za oguna... :/
KubaR

-#5
Posty: 608
Rejestracja: czw 09 lis, 2006
Lokalizacja: Rabka - Zdrój

Post autor: KubaR »

gb pisze:Jak już wrócisz do Warszawy - w ramach "nauki" zapraszam na wykład o jaskiniach. :) Jest "do wyboru", ogólnouniwersytecki. Jeśli odpowiednie Władze Twojego Wydziału wyrażą zgodę :) - może Ci zaliczyć 15 godzin :))
Sam bym pochodził na ten Twój wykład.
Przez te wasze dyskusje o jaskiniach na 321 sobie przeglądałem w internecie zdjęcia z jaskiń z Walii (byłem w 2003) i mi się tęskno-podziemnie zrobiło :-)

A co do Rudej - olej ten kurs. Ja bym się nie szczypał bo traktują ludzi nie poważnie. Mimo tego, że mój szef wyszkolenia mówi o mnie "mój ty faszysto" to ja bym tak kursanta nie potraktował. A pojedź do rodziców na krótko i potem jedź w góry. Sesja nie zając....

Zdrówko
ODPOWIEDZ