kurs SKPB

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

ruda pisze:małe wredne ruda
Jako kiedyś chłopak wysoki lubiłem te "małe". To powoduje przyrost uczuć opiekuńczych a to panowie lubią.
Wredne - nie ma nic bardziej urokliwego. Sam jestem wredny a to w połączeniu z wredną dziewczyną stwarza niezwykły komfort psychiczny (w Twoich podręcznikach o tym pewnie piszą). Te "słodkie" to zazwyczaj idiotki. Wredota natomiast zmusza do wysiłku umysłowego.
Rude - niestety brak doświadczeń, jakoś się nie trafiały w moich "rejonach polowań".

PS.
Nie przejmuj się tą psychometrią, zdasz na pewno.

PS2.
Przejrzałem te Twoje zdjęcia z kursu. No i szok - wszyscy chłopacy wyglądają normalnie - kompletny brak wypasionych na siłowniach łysolków w dresach. Tak trzymać - jeśli nie następny kurs to chociażby kontakty.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Janek pisze: Przejrzałem te Twoje zdjęcia z kursu. No i szok - wszyscy chłopacy wyglądają normalnie - kompletny brak wypasionych na siłowniach łysolków w dresach. Tak trzymać - jeśli nie następny kurs to chociażby kontakty.
Janku chybaś się szaleju ojadł. :D
Gdzieżby na kurs przewodnicki w kole studenckim śmieli się zapisywać jacyś faceci w typie ABS (absolutny brak szyi).

Wiadomo, ze przewodnicy (i przewodniczki ;-) ) studenncy - to elita intelektualna ;-)

(znasz z netu co najmniej troje takich - to jest Grzegorza (GB) Kubę P.Pantz i mnie) ;-)


B.
8)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Basia Z. pisze:Janku chybaś się szaleju ojadł. happy
Gdzieżby na kurs przewodnicki w kole studenckim śmieli się zapisywać jacyś faceci w typie ABS (absolutny brak szyi).
Jestem teraz trochę dalej tych spraw. Pamiętam jak w środowisku mojej żony (psychiatrzy) mówiło się przed laty, że co jak co ale narkomania nam w Polsce nie grozi. I co, dotarła i to na sporo lat przed upadkiem socjalizmu. A rewiry bez ABS powinny być chronione jak parki narodowe. Ruda - słyszysz?
Basia Z. pisze:Wiadomo, ze przewodnicy (i przewodniczki wink ) studenncy - to elita intelektualna wink

(znasz z netu co najmniej troje takich - to jest Grzegorza (GB) Kubę P.Pantz i mnie) wink
No i po co te winki - przecież to prawda :)
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

ruda!

Nie marudź, tylko wracaj do porządku. Wywalili Cie trudno, nie ten kurs to inny, ale na wszystkie świętości - prawdziwa górołazka się nie mazgai.

Nogę mi ucięło? Mam jeszcze drugą!

Trzymaj sie, poprawkę zdasz :)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

heh...właśnie się za mną parę osób wstawiło...i chcą iść z moją sprawą do kierownictwa...ale wątpię, żeby to coś dało...moją koleżankę też wywalili z powodów zdrowotnych tyle, że wcześniej trochę niż mnie...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

ruda pisze:heh...właśnie się za mną parę osób wstawiło...i chcą iść z moją sprawą do kierownictwa...ale wątpię, żeby to coś dało...moją koleżankę też wywalili z powodów zdrowotnych tyle, że wcześniej trochę niż mnie...
Tym im powiedz, że my tu mamy.... bombowiec. No i jak będą niegrzeczni to ten bombowiec wystartuje, oczywiście z pełnym ładunkiem bomb :))
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

hie hie :P przekaże im...na pewno się ucieszą :P
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

ruda

druga sprawa - dowiedz sie czy zaliczone wyjazdy będzie można 'przepisać' na nastepny rok i (jesli tak) czy będiesz mogła zaliczac nastepne.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:ruda

druga sprawa - dowiedz sie czy zaliczone wyjazdy będzie można 'przepisać' na nastepny rok i (jesli tak) czy będiesz mogła zaliczac nastepne.
A jak nie, to też nie ma sprawy - jak znowu będzie takie miłe towarzycho to co za problem.

Kasy dużo poszło w błoto?
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

mefistofeles pisze:druga sprawa - dowiedz sie czy zaliczone wyjazdy będzie można 'przepisać' na nastepny rok i (jesli tak) czy będiesz mogła zaliczac nastepne.
problem polega na tym, że zimówka zaliczała pierwszą z trzech części kursu więc nie zaliczając zimówki muszę raczej jeszcze raz zaliczyć poprzednie wyjazdy.
Inna sprawa, że już sporo kasy i czasu poświęciłam na ten kurs. Nie wiem czy dam rade jeszcze raz tak sobie ustawić uczelnię, żeby móc iść na kurs..nie wiem czy będzie mi się jeszcze raz przez to chciało przechodzić...we will see...
Janek pisze:Kasy dużo poszło w błoto?
sporo...nie jest to kasa źle zainwestowana..bo jednak sporo już się nauczyłam..ale do blachy mi daleko...
KubaR

-#5
Posty: 608
Rejestracja: czw 09 lis, 2006
Lokalizacja: Rabka - Zdrój

Post autor: KubaR »

Hej,
ruda pisze: problem polega na tym, że zimówka zaliczała pierwszą z trzech części kursu więc nie zaliczając zimówki muszę raczej jeszcze raz zaliczyć poprzednie wyjazdy.
Chyba kogoś pogięło. Jeżeli to nie jest tak, że ty olałaś tylko byłaś i po prostu zachorowałaś to ich psim obowiązkiem iść Ci na rękę. Czyli np. pozwolić zacząć kurs w przyszłym roku z pominięciem tych rzeczy co zrobiłaś, czy też dopuścić do reszty wstrzymując zakończenie i "blachowanie" do momentu zrobienia zimówki. Inne postępowanie oznacza, że kogoś popierdoliło, to nie są uprawnienia na prowadzenie bombowca.
Inna sprawa, że już sporo kasy i czasu poświęciłam na ten kurs. Nie wiem czy dam rade jeszcze raz tak sobie ustawić uczelnię, żeby móc iść na kurs..nie wiem czy będzie mi się jeszcze raz przez to chciało przechodzić...we will see...
Raczej się zmobilizuj. Nawet jak nie będziesz "wodzić" satysfakcję mięc będziesz.

Kuba

P.S. Galeria fajna, ale ilość towaru do apteczki mnie oszołomiła - moja jest wielkości pięści + pocket.
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

oj wiesz Kuba...ktoś ten regulamin wymyśliła ale nie wziął pod uwagę przypadków losowych..bo jeżeli przeziębienie ma być wyznacznikiem tego, że ktoś ma zostać na kursie a ktoś inny nie to coś tu jest nie tak..no ale nie mnie to teraz oceniać...co ma być to będzie..
KubaR pisze:P.S. Galeria fajna, ale ilość towaru do apteczki mnie oszołomiła - moja jest wielkości pięści + pocket.
no cóż apteczki były dwie a w sumie to nawet trzy..więc stąd ta kosmiczna ilość leków..ogólnie miałam z tym wszystkim ze 2h zabawy, żeby to posegregować i opisać...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

aha - olka - miałas narty na nogach chociaż?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

mefistofeles pisze:aha - olka - miałas narty na nogach chociaż?
miałam raz ;)

dowód macie w tej galerii :
http://www.macko.waw.pl/fotki/index.php ... aczka_2008

ogólnie to ja miałam nartki na nogach raz..reszta zimówki jeździła na nartach w sobotę i niedzielę ale ja wtedy już chorowałam...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Zdjęcia z obozu zimowego SKPG "Harnasie" - Wielka Fatra.
Tym razem niestety beze mnie, uziemionej jeszcze na około miesiąc w domu.

B.

http://picasaweb.google.co.uk/polprzewodniki/ObZZimowy
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

KubaR pisze:A przynajmniej tam gdzie czasem kursy prowadzę jeżeli są wypadki losowe to się z definicji idzie kursantom na rękę.
no cóż..na tym kursie niestety raczej nie bierze się wypadków losowych pod uwagę...zobaczymy co mi kierownictwo powie...

odnośnie apteczki to dostałam dość dłuuuugą listę leków no i to wszystko musiało się znaleźć w apteczce. W sumie sporo rzeczy się przydało ale nie wszystko..

Basia- kurcze wasz obóz zimowy miał super zimę a nie takie nie wiadomo co jak u mnie na zimówce...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

ruda pisze: Basia- kurcze wasz obóz zimowy miał super zimę a nie takie nie wiadomo co jak u mnie na zimówce...
No bo to o około 800 m wyżej niż Beskid Niski.

U nas obóz zimowy nie jest zazwyczaj okazją do opanowania nowej partii materiału (bo zawsze są w innym terenie niż nasz teren uprawnień), ale okazją do sprawdzenia własnej kondycji, orientacji w górach, sprawdzenia jak się chodzi w zimie (bo niektórzy też mają okazję robić to pierwszy raz), nocowania w trudniejszych warunkach, np. w szałasach itd.

Pozdrowienia

Basia
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

no u nas założeniem zimówki jest nauka opowiadania o cerkwiach, kulturze Łemków itp. itd. bardziej na drugim miejscu jest orientacja..ale i tak na pierwszym miejscu jest łażenie po górach na nartach. Tyle, że teraz było to niezbyt możliwe. No i my mieliśmy obóz stacjonarny i tylko raz spaliśmy pod namiotami.
KubaR

-#5
Posty: 608
Rejestracja: czw 09 lis, 2006
Lokalizacja: Rabka - Zdrój

Post autor: KubaR »

ruda pisze: odnośnie apteczki to dostałam dość dłuuuugą listę leków no i to wszystko musiało się znaleźć w apteczce. W sumie sporo rzeczy się przydało ale nie wszystko..
I to mnie własnie zadziwia. Jesteście bardzo odważni nosząc ze sobą leki i do tego jeszcze podając je współkursantom, a potem podopiecznym. Zwłaszcza w terenie gdzie do jakiejś służby zdrowia jest rzut beretem. Co innego "swoje" leki. No chyba, że macie etatowego doktora.

KUba
Awatar użytkownika
chief

-#6
Posty: 1083
Rejestracja: sob 26 cze, 2004
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Post autor: chief »

ruda pisze:nie zaliczono mi zimówki bo się pochorowałam i przez 2,5dnia nie mogłam uczestniczyć w wycieczkach
chcesz powiedzieć, że z 9 dni nie byłaś 2,5 i Ci nie chcą zaliczyć ??? :O
KubaR pisze:Czyli np. pozwolić zacząć kurs w przyszłym roku z pominięciem tych rzeczy co zrobiłaś
ale po co na przyszły rok ?....wystarczy indywidualnie przebyć jakąś 3 dniową trasę......uzgodniona z „szefostwem”...
KubaR pisze:Inne postępowanie oznacza, że kogoś popierdoliło, to nie są uprawnienia na prowadzenie bombowca.
też tak myślę.....

poza tym....co to za ”zimówka” tej zimy :D
ODPOWIEDZ