ujmę to tak...w naszym kierunku...jak rozmawiałam z kolegą rozstawiającym punktu to w ciągu dnia też strzelali. Ale w nocy, kiedy słyszy się wystrzały obok siebie człowiek zaczyna wariować..mefistofeles pisze:do was?
oj tak..najpierw prawie 9h szkolenia później z półtorej godziny przerwy i 8h trasy zaliczeniowej. Za to cudownie się spało w leśniczówce. I wcale nie byłam skacowana..jak to Adam insynuuje w podpisie jednego ze zdjęćAgaar pisze:Dobrze widać jaki ten kurs wyczerpujący.
Basiu masz absolutną rację- atmosfera jest świetna. W szczególności jak można posłuchać opowieści doświadczonych przewodników jak i tych, którzy mają teraz ostatnie examiny do koła. Wiem, że trafiłam na odpowiednie miejsce z odpowiednimi ludźmi. Nie żałuję wyboru


