gb pisze:
Mnie zastanawia jedna jeszcze sprawa - ale jestem laikiem. Czemu - w obu przypadkach - grupy nie były związane? Słyszałem i czytałem, że przy chodzeniu po lodowcu raczej powinno się być związanym? Wydawać by się mogło, że wejście na nawis śnieżny (świadome lub nie) jest mimo wszystko bezpieczniejsze, gdy jest się "podłączonym" do drugiej osoby - świadomej naszych zachowań? Chętnie poczytałbym gdybania na ten temat...
Moim skromnym zdaniem (chociaż oczywiście mogę się mylić, bo mnie tam nie było, a informację czerpię ze zdjęć).
Teren był "pasterski" czy związanie się raczej niepotrzebne.
Szli dość szeroką granią, każdy z nas pewnie tak chodził, a tym bardziej osoby które mają takie doświadczenie jak uczestnicy owego wyjazdu.
Ewidentnym błędem było, to że wlazł na nawis.
Co wynika z fotografii - wlazł na nawis aby zrobić zdjęcie !
Z pewnością nie stał jeszcze w tej "wywieszonej" części nawisu, ale tak jakby na jego czubku, ale już w strefie jego załamania się.
Z tego co było napisane - wynika że pęknięcie nastąpiło gdzieś pomiędzy jego nogami i chwilowo nawet zachował równowagę ale potem ją stracił, no i poleciał. Hamował czekanem ale przysypały go dalsze masy śniegu, które zapewne zsunęły sie z boków. Lawina jak wynika ze zdjęć - bardzo duża.
Czyli reasumując --> błąd --> niewystarczająca uwaga przy wlezieniu na nawis (sam tłumaczył to zmęczeniem całonocnym marszem)
Cala reszta zachowania --> absolutnie wzorcowo prawidłowa (pewnie zaowocowało jego długoletnie doświadczenie).
Na jakiejś wycieczce, w której brałam udział (w kwietniu na Świnicę) zdarzyło się ze kolega również robiąc zdjęcie cofał się aby objąć całą grupę na szczycie i też wlazł na nawis. Nawis poleciał ale kolega odruchowo padł na brzuch do przodu i wbił z całej siły czekan w śnieg i dzięki temu nie poleciał.
Był zresztą związany liną, ale jego upadek nie wiadomo czy nie pociągnął by następnych w danej chwili zdekoncentrowanych ustawianiem się do zdjęcia.
Lawina nie była duża ale poleciała po pionowej ścianie w kierunku Zadniego Stawu.
Tam nie byłoby co zbierać !
Jednym słowem - należy uważać przy robieniu zdjęć !
Pozdrowienia
Basia