a skąd wiesz, ze są równi i równiejsi ?.....przeca zezwolenia nie mieli....manfred pisze:Ciekawe jeśli ja bym chciał potrenować chodzenie poza szlakiem w tym rejonie bo wybieram się na wspinaczkę i ekstremalne zjazdy w Dolomitach to na 99.9% zgody bym nie otrzymał, bo są równi i równiejsi i jest kolesiostwo
Hajzer skazany
Zapomniałeś o karze aresztu, jest w tych przepisach.chief pisze:Najwyższy wymiar mandatu jest za szczególnie szkodliwą działalność wobec przyrody.
Jeśli za chwilę napiszesz, że pewnie się domagam osadzenia Hajzera w areszcie to.... Mefisto będzie miał dużo zajęcia. Ostrzegam!!!
Jestem gorszego sortu...
?????manfred pisze: bo są równi i równiejsi i jest kolesiostwo
Zasłużony Himalaista, Zasłużony Producent kurtek turystycznych (swego czasu jednych z droższych w kraju)-cóż on winien , że nawis się pod nim oberwał...-ale się uratował ...i to chłopak nie z warszawki !!
Nagana ??
Stary, wszystko przed Tobą, obskocz tych kilka głupich ośmiotysieczników i też będziesz koleśalek 64 pisze:manfred napisał(a):
bo są równi i równiejsi i jest kolesiostwo
Aaa, Alek64, dawno Cię tu chłopie nie było, już zaczynałem tęsknić i być niespokojny. Ale jesteś! Taki sam jak zawsze...alek 64 pisze:Zasłużony Himalaista, Zasłużony Producent kurtek turystycznych (swego czasu jednych z droższych w kraju)-cóż on winien , że nawis się pod nim oberwał...-ale się uratował ...i to chłopak nie z warszawki !! think
Nagana ?? confused Stanowcze nie ! -Order Orła Białego tak !
Jestem gorszego sortu...
Bardzo jasno i zwęzłowato ujął to Janek ale zrobię jeszcze takie krótkie resume:chief pisze:igła napisał(a):
Dziwi mnie tylko, że wobec osoby, którą trudno podejrzewać o nieznajomość przepisów TPN zastosowano symboliczny wymiar kary w postaci nagany.
nie wiem, co w tym dziwnego ?
Najwyższy wymiar mandatu jest za szczególnie szkodliwą działalność wobec przyrody....a w tym wypadu jeno ślady na śniegu zrobili, które znika prze pierwszym lepszym wietrze....
Poza tym gdyby TPN, dał komukolwiek mandat 500,00 zł, który ledwo, co przeżył wypadek, to byliby zwykłymi kutafonami.....życie okazuje, że nie są i mają wyczucie....
Twe żądanie przypomina mi sytuacje jak na Małej Fatrze walnął piorun w małżeństwo, jeden z nich zginął na miejscu, nie byli ubezpieczeni.....gdy w żałobie poszkodowany/a osuszał/a szpital to na prezent dali im rachunek HS za akcje.....niby wszystko zgodnie z prawem, ale dla mnie jest to żałosne....
Pan Hajzer powinien dostać 500 PLN kary dlatego bo:
1. Aby utrzeć , jak to Janek ujął pysk wścibskim dziennikarzom węszącym za sensacją o równych i równiejszych
2. Aby nie robić precedensu z gatunku "Jak słynnemu himalaiście to tylko nagana a jak mnie biednemu to grzywnę tak?"
3. No i choćby dlatego, że szkodliwość społeczna czynu Pana Hajzera i jego kolegów jest dużo większa niż szkody poczynione przyrodzie (chociaż diabli wiedzą - wg. teorii "motyla" mogło to mieć katastrofalne skutki w innym miejscu Świata). Na czym ta szkodliwość społeczna polega chyba nie musze tłumaczyć.
Za szczególnie szkodliwą działalnośc wobec przyrody nie udziela się mandatu karnego tylko ściga się za przestępstwo wobec przyrody z urzędu. Są na to paragrafy w Kodeksie Karnym. Przkład - zabicie misia w Chochołowskiej goście moga trafić za to normalnie do pierdla - duralex sed lex jak mawiali starożytni Amerykanie.
A tak w ogóle to Pan Hajzer i jego koledzy powinni się normalnie wstydzić, że zachowali się jak gówniarze, którym wydaje się, że mogą wszystko no bo przecież spacerek po grani Tatr w TPN to jest taka sobie wprawka przed wyprawą w prawdziwe góry a, że akurat przebiega ona na terenie TPN to przecież nie ma dla nas żadnego znaczenia bo przepisy TPN są dla tej całej szarej masy, która nieświadoma niczego ma zapie...lać po farbowanych szlakach i niech się głupio nie pyta dlaczego.
Ostatnio zmieniony czw 14 lut, 2008 przez igła, łącznie zmieniany 1 raz.
filanc z Ciebie byłby doskonałyigła pisze:Pan Hajzer powinien dostać 500 PLN kary
a gdyby jakiś wścibski dziennikarz sprawdził inne mandaty, jakie TPN nakładał na lewiźniarzy i okazało się, że ktoś tam dostał 50,00 zł......to czy nie byłoby afery, ze TPN się mści....?igła pisze:1. Aby utrzeć , jak to Janek ujął pysk wścibskim dziennikarzom węszącym za sensacją o równych i równiejszych
a możesz mi wytłumaczyć skąd masz takie dane....że strażnicy łapiący kogoś na lewiźnie z buta dają 500,00 zł.igła pisze:2. Aby nie robić precedensu z gatunku "Jak słynnemu himalaiście to tylko nagana a jak mnie biednemu to grzywnę tak?"
mozsz temat rozwinąć o tej szkodliwości społecznej ?....igła pisze:3. No i choćby dlatego, że szkodliwość społeczna czynu Pana Hajzera i jego kolegów jest dużo większa niż szkody poczynione przyrodzie
a jak zerwę kwiatek, np. sasankę słowacką, to czy powinien dostać jeno mandat, czy też przesłuchiwany przez prokuratora ?igła pisze:Za szczególnie szkodliwą działalnośc wobec przyrody nie udziela się mandatu karnego tylko ściga się za przestępstwo wobec przyrody z urzędu. Są na to paragrafy w Kodeksie Karnym. Przkład - zabicie misia w Chochołowskiej goście moga trafić za to normalnie do pierdla - duralex sed lex jak mawiali starożytni Amerykanie.
Dokładnie tak.Panowie A.Hajzer i P.Pustelnik są prekursorami walki o Wolność i Demokrację w Tatrach i mają odwagę się w tym temacie wypowiadać:chief pisze:......to czy nie byłoby afery, ze TPN się mści....? :
"Lawina na Ciemniaku - pełny raport Artura
W dniach 22-23 grudnia 2007 przeszliśmy z Piotrem Pustelnikiem polską część grani Tatr Zachodnich. Zaczęliśmy od Kasprowego (9 rano), a skończyliśmy na Rakoniu (17 wieczorem dnia następnego). Sztuka ta udała się nam więc w 30 godzin,..."
-czyli działają z premedytacją i mają odwagę o tym mówić.
Jest to szlachetna inspiracja wobec terroru-choćby spotykanego w Denali National Park-gdzie panowie A.H i P.P-po przyjeżdzie-wpierw muszą wysłuchać wykładu rangersów jak grzeczne dzieci, a następnie pobrać worki na śmieci i fekalia
Dlatego-Order Orła Białego....nawet z liśćmi dębu-stanowczo !
-
Jagiellonia w Tatrach
-

- Posty: 473
- Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
- Lokalizacja: Białystok
Ustawa z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze :Janek pisze:Muszę trochę skorygować w sprawie "nagana" a "upomnienie"
„Art. 67. 1. Karami dyscyplinarnymi są:
1) upomnienie,
2) nagana,
3) usunięcie z zajmowanej funkcji,
4) przeniesienie na inne miejsce służbowe,
5) wydalenie ze służby prokuratorskiej.
Ustawa z dnia 26 kwietnia 1996 r. o Służbie Więziennej :
Art. 126. 1. Funkcjonariuszowi mogą być wymierzone następujące kary dyscyplinarne:
1) upomnienie;
2) nagana;
3) surowa nagana;
4) ostrzeżenie o niepełnej przydatności na zajmowanym stanowisku służbowym;
5) przeniesienie na niższe stanowisko służbowe;
6) obniżenie stopnia;
7) pozbawienie stopnia;
8) ostrzeżenie o niepełnej przydatności do służby;
9) wydalenie ze służby.
Uchwała Sejmu R.P. z dnia 30 lipca 1992 r. Regulamin Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej :
Art. 21. 1. Za naruszenie lub niedopełnienie obowiązków określonych w art. 33-35 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora Prezydium Sejmu, w drodze uchwały podjętej po rozpatrzeniu opinii Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich, może:
1) zwrócić posłowi uwagę,
2) udzielić posłowi upomnienia,
3) udzielić posłowi nagany.
Jak widać z tych przykładowych aktów prawnych „upomnienie” i „nagana” to zazwyczaj rodzaje kar dyscyplinarnych o innym ciężarze gatunkowym. „Upomnienie” zawsze poprzedza „naganę” jest więc karą lżejszego kalibru.
Pozdrawiam
nie sądzę, aby im chodziło o walkę o swobodne poruszanie się, o wojenkę z TPN....po prostu mieli w planie zrobić temat, wchodzący w tereny zakazane (jak wielu innych) i tyle, nikt by się o tym nawet nie dowiedział, poza gronem ich znajomych....alek 64 pisze:Dokładnie tak.Panowie A.Hajzer i P.Pustelnik są prekursorami walki o Wolność i Demokrację w Tatrach i mają odwagę się w tym temacie wypowiadać:
"Lawina na Ciemniaku - pełny raport Artura
Możliwe, ze "wojenkę" toczą, ale o zwiększenie terenów wspinaczkowych w Tatrach, ale nie turystycznych...
No cóż jeżeli ludziom tzw. "autorytetom", którzy powinni dawać przykład jak nie należy zachowywać się W TPN będzie udzielana tylko nagana to w takim razie wogóle darujmy sobie karę grzywny dla kogokolwiek. Przecież chodzenie poza szlakiem (szczególnie zimą) nie czyni żadnych szkód przyrodzie to po co wogóle kogokolwiek za to karać.chief pisze:filanc z Ciebie byłby doskonały
Taki oto przykład: Przejście dla pieszych. Na sygnalizatorze świeci się czerowne światło dla pieszych czekających na zielone światło. Zero ruchu na drodze, nic nie jedzie nawet hulajnoga. Nagle ktoś zniecierpliwiony wchodzi na jezdnie i przechodzi na druga stronę jezdni. Nic się nie stało bo nie mogło sie stać ale jakiś upierdliwy "krawężnik" łapie gościa i wlepia mu mandat karny najniższy z możliwych. Ta sama sytuacja tyle tylko, że tym zniecierpliwionym jest policjant i wcale nie musi być w mundurze bo jest na przykład na urlopie. Łapie go ten upierdliwy "krawężnik" i co udziela mu "nagany". Nie daje mu najwyższego przewidzianego cennikiem mandatu, no bo przecież nie ma za co mścić się na nim, ba nie daje mu w ogóle mandatu karnego bo jak sie okazuje wystarczyło udzielić tylko nagany. Potoba Ci się takie stawianie sprawy?. Wszystko zgodnie z prawem jak najbardziej. Chciałbyś żeby takie postępowanie było normą? Czy Twoim zdaniem przechodzenie jezdni na czerwonym świetle przez przedstawiciela władzy, który ma stać na straży przestrzegania prawa jest dobrym przykładem. Czy fakt nagłośnienia takiego incydentu że Pan policjant przechodzi na czerwonym świetle i dostaje za to naganę nie wpływa demoralizująco na każdego przeciętnego zjadacza chleba? Czy to nie ugruntowuje przekonania, że swój swojemu oka nie wykole, że ręka rękę myje i takie tam inne prawidła z życia wzięte? A teraz wracając na grunt TPNu. jak wytłumaczysz dziecku, które wychowujesz w poczuciu szacunku do prawa, że temu czy tamtemu panu wolno łamać przepisy bo jest "lepszy" od niego bo zdobywał juz takie góry, że przeciętnemu turyście się nawet o nich nie śniło? Dlatego, że taki pan zdobył już Annapurnę czy jakiegoś tam Mackinleya to on może już sobie chodzić właściwie gdzie chce i należy sie w zasadzie dziwić, że ktoś w ogóle może mieć do niego o to pretensje, że wejdzie tam gdzie innym szaraczkom nie wolno. Otóż tak nie jest i napiszę to wielkimi grubymi literami TAKIEMU PANU RÓWNIEŻ NIE WOLNO BO TAKI PAN NIE STOI POZA PRAWEM I WCALE NIE JEST LEPSZY OD KOGOS KTO JESZCZE NIE BYŁ NA JAKIMŚ OŚMIOTYSIĘCZNIKU. TO WŁAŚNIE TACY PANOWIE/PANIE POWINNI DAWAĆ PRZYKŁAD MOJEMU, TWOJEMU DZIECKU. Na tym właśnie polega właśnie społeczna szkodliwość czynu.
Mam tylko nadzieję, ze Pan Hajzer, którego skądinąd szanuję i podziwiam za osiągniecia górskie przynajmniej trochę się zawstydzi i mile było by widziane aby zrobił to publicznie. Tak jak dziękował TOPRowcom tak samo mógłby okazać odrobinę skruchy i samokrytyki. To że odradza przechodzenie głównej grani zimą od zachodu jest kolejnym przejawem arogancji wobec prawa. A co może przechodzenie tej grani od wschodu byłoby legalne. Ha! Ha! Ha!
P.s.
Pewnie teraz należy spodziewać się, że znajdą sie tacy hardocorwcy, którzy bedą chcięli powtórzyć wyczyn Pnana Hajzera a potem się chełpić w "towarzystwie" - "A ja tam byłem i nie spadłem!"
Ha, Igła, z mojego punktu widzenia to gdyby Cię nie było to trzeba by Cię wymyślić. Dlaczego? Bo przejąłeś na siebie znaczną część ostrzału artyleryjskiego kierowanego przez Chiefa na mnie (niestety GB i Zygmunt Skibiński chyba gdzieś wyjechali bo jak są to Chief sporo pocisków wali w nich i wtedy mogę troszeczkę odetchnąć. A zatem dzięki - nasz Homo Demagogicus (HD) jak pozwoliłem sobie nazwać Chiefa ma zajęcie i może zapomni o mnie. A strzelać i to z najgrubszych dział Chief strzelać musi. Pewnie z nudów - widać w branży przewodnickiej i geodezyjnej bo tym się HD para ostatnio zastój.igła pisze:Bardzo jasno i zwęzłowato
Chief, jako wytrawny znawca Tatr i ich historii powinieneś wiedzieć, że filancami nazywali podhalańscy kłusownicy strzelców i strażników księcia Hohenlohe. Tych strzelców i strażników zatrudniał ks. Hohenlohe na terenie swojej prywatnej posiadłości a kłusownicy podkradali mu zwierzynę. Słowo "filanc" miało wówczas na Podhalu podtekst obelżywy.chief pisze:filanc z Ciebie byłby doskonały
Jak rozumiem Chief, przewodnik tatrzański, ma o strażnikach TPN zdanie ujemne, neguje celowość ich zatrudniania i wyraża się o nich obelżywie.
Chief, Ty się marnujesz na tym przewodnictwie, nie mówiąc już o tym skakaniu po bruzdach z niwelatorem. Powinieneś natychmiast być zatrudniony w służbach specjalnych np. w CBA. Aż dziwne, że Cię Ziobro nie wypatrzył - w końcu on z Krakowa ty spod Krakowa.chief pisze:a gdyby jakiś wścibski dziennikarz sprawdził inne mandaty, jakie TPN nakładał na lewiźniarzy i okazało się, że ktoś tam dostał 50,00 zł......to czy nie byłoby afery, ze TPN się mści....?
Masz tu, Igła, wręcz podręcznikowy przykład demagogii w wydaniu naszego HD (zastanawiam się czy nie należałoby powołać Zakon Demagogów Górskich a Chiefa mianować w nim Wielkim Mistrzem - to by ładnie brzmiało Chief - Wielki Mistrz)chief pisze:igła napisał(a):
2. Aby nie robić precedensu z gatunku "Jak słynnemu himalaiście to tylko nagana a jak mnie biednemu to grzywnę tak?"
a możesz mi wytłumaczyć skąd masz takie dane....że strażnicy łapiący kogoś na lewiźnie z buta dają 500,00 zł. confused think .....
Chief, rozbrajasz mnie. Czy Ty tylko udajesz głupiego czy też naprawdę nim jesteś.chief pisze:mozsz temat rozwinąć o tej szkodliwości społecznej ?....
Tak, a natychmiast po przesłuchaniu, na ścięcie lub powieszenie (oczywiście za pośrednie ziobro jak to zazwyczaj opryszków w tych stronach traktowano)chief pisze:a jak zerwę kwiatek, np. sasankę słowacką, to czy powinien dostać jeno mandat, czy też przesłuchiwany przez prokuratora
No tak, metody Al Kaidy to mały pikuś wobec tego co wyrabiają parki narodowe. Biedni ci alpiniści, ileż to opresji muszą znieść nim odetchną świeżym powietrzem na szczytach, gdzie już władza rangersów nie sięga.alek 64 pisze:Jest to szlachetna inspiracja wobec terroru-choćby spotykanego w Denali National Park-gdzie panowie A.H i P.P-po przyjeżdzie-wpierw muszą wysłuchać wykładu rangersów jak grzeczne dzieci, a następnie pobrać worki na śmieci i fekalia
Jestem gorszego sortu...
Zawsze wykazujesz się taką absolutnie jawną pogardą lub lekceważeniem dla prawa? Ja wiem, że wielu ludzi przekracza przepisy, np. ruchu drogowego ale jakoś jeszcze nie spotkałem idioty co by na samochodzie umieścił napis np. taki: Zawsze przekraczam dozwolone szybkości.chief pisze:po prostu mieli w planie zrobić temat, wchodzący w tereny zakazane (jak wielu innych) i tyle, nikt by się o tym nawet nie dowiedział, poza gronem ich znajomych....
Jestem gorszego sortu...
Uwazam ze A, Hajzer wykazal wystarczajaco duzo pokory i samokrytyki a ty jestes jak maly, wsciekly pikus co kazdemu, kto go przewyzsza, obsikuje nogi. Cierpisz na kompleks nizszosci i myslisz ze przestrzeganie prawa przez innych wyrowna te twoje kompleksy.igła pisze:TAKIEMU PANU RÓWNIEŻ NIE WOLNO BO TAKI PAN NIE STOI POZA PRAWEM I WCALE NIE JEST LEPSZY OD KOGOS KTO JESZCZE NIE BYŁ NA JAKIMŚ OŚMIOTYSIĘCZNIKU. TO WŁAŚNIE TACY PANOWIE/PANIE POWINNI DAWAĆ PRZYKŁAD MOJEMU, TWOJEMU DZIECKU. Na tym właśnie polega właśnie społeczna szkodliwość czynu.
Mam tylko nadzieję, ze Pan Hajzer, którego skądinąd szanuję i podziwiam za osiągniecia górskie przynajmniej trochę się zawstydzi i mile było by widziane aby zrobił to publicznie. Tak jak dziękował TOPRowcom tak samo mógłby okazać odrobinę skruchy i samokrytyki. To że odradza przechodzenie głównej grani zimą od zachodu jest kolejnym przejawem arogancji wobec prawa. A co może przechodzenie tej grani od wschodu byłoby legalne. Ha! Ha! Ha!
Za to zdanie powinienes dostac w morde. Wypierdalaj.igła pisze:A tak w ogóle to Pan Hajzer i jego koledzy powinni się normalnie wstydzić, że zachowali się jak gówniarze, którym wydaje się, że mogą wszystko no bo przecież spacerek po grani Tatr w TPN to jest taka sobie wprawka przed wyprawą w prawdziwe góry a
a dlaczego jest on dla Ciebie autorytetem w ochronie przyrody TPN ?, co on ma z tym wspólnego ?.....przeca niejeden taternik już od dawna jest w "sporze" z TPN o zakres terenów wspinaczkowych i niejeden nielegalnie się w spina w rejonie Wąwozu Kraków, czy Raptawickiej Turni....igła pisze:No cóż jeżeli ludziom tzw. "autorytetom", którzy powinni dawać przykład jak nie należy zachowywać się W TPN
czy tylko, dlatego, ze facet jest himalaista, to musi być też "wzorem ochroniarza" ????......trochę Ci się pomieszało
już wielokrotnie powtarzałem, że jakość kary zależy od sytuacji.....jak kogoś złapią na lewiźnie, to np. dostanie 100,00, ale jak koleś przy okazji ognisko sobie palił, to walna mu 500,00....zaś jak ktoś w wypadku ledwo uszedł z życiem, to wypada dać jeno upomnienie...gdyż okoliczności dość przykre....igła pisze:W TPN będzie udzielana tylko nagana to w takim razie wogóle darujmy sobie karę grzywny dla kogokolwiek
bo to jest teren wyłączony z turystykiigła pisze:Przecież chodzenie poza szlakiem (szczególnie zimą) nie czyni żadnych szkód przyrodzie to, po co wogóle kogokolwiek za to karać
niby Hajzer, tylko, dlatego, ze ma osiągnięcia wspinaczkowe, to MUSI być tez wzorem przestrzegania przepisów w TPN ????igła pisze:Czy Twoim zdaniem przechodzenie jezdni na czerwonym świetle przez przedstawiciela władzy, który ma stać na straży przestrzegania prawa jest dobrym przykładem
czy Ty przypadkiem nie masz jakiś kompleksów ?igła pisze:A teraz wracając na grunt TPNu. jak wytłumaczysz dziecku, które wychowujesz w poczuciu szacunku do prawa, że temu czy tamtemu panu wolno łamać przepisy, bo jest "lepszy" od niego, bo zdobywał już takie góry, że przeciętnemu turyście się nawet o nich nie śniło? Dlatego, że taki pan zdobył już Annapurnę czy jakiegoś tam Mackinleya
sam będę z dzieciakiem łaził kiedyś po lewiznach...
filanc moim przyjacielem jest.....choć nie powiem, że czasem go unikamJanek pisze:Jak rozumiem Chief, przewodnik tatrzański, ma o strażnikach TPN zdanie ujemne, neguje celowość ich zatrudniania i wyraża się o nich obelżywie.
ooo...czyli skończyły Ci się już argumenty, więc zaczynasz jak zawsze...Janek pisze:Chief, Ty się marnujesz na tym przewodnictwie, nie mówiąc już o tym skakaniu po bruzdach z niwelatorem
....a kiedy wspomnisz o sexapilkach na forum ?
a może ty masz jakieś dane na ten temat ?....bo na razie to tylko obszczekujesz...Janek pisze:chief napisał(a):
igła napisał(a):
2. Aby nie robić precedensu z gatunku "Jak słynnemu himalaiście to tylko nagana a jak mnie biednemu to grzywnę tak?"
a możesz mi wytłumaczyć skąd masz takie dane....że strażnicy łapiący kogoś na lewiźnie z buta dają 500,00 zł. confused think .....
Masz tu, Igła, wręcz podręcznikowy przykład demagogii w wydaniu naszego HD (zastanawiam się czy nie należałoby powołać Zakon Demagogów Górskich a Chiefa mianować w nim Wielkim Mistrzem - to by ładnie brzmiało Chief - Wielki Mistrz)
No cóż, moim zdaniem by wypadało tym bardziej, że jeśli pierwszy lepszy Iksiński poprosi TPN o zezwolenie na coś normalnie niedozwolonego to ma małe szansę na zgodę a panowie o takich nazwiskach jak Heizer czy Pustelnik olbrzymie, prawie pewność.chief pisze:niby Hajzer, tylko, dlatego, ze ma osiągnięcia wspinaczkowe, to MUSI być tez wzorem przestrzegania przepisów w TPN ????
Taki przykład:
Swego czasu pojechałem zbyt szybko na pewnym krętym odcinku drogi, przed którym administracja drogowa postawiła znak zabraniający jazdy powyżej 60 km/godz. Milicjant (bo to stara historia) z radarem - pokazuje - 90 km/godz. Prosi o dokumenty - dowod osobisty i prawo jazdy, dowód rejestracyjny. No i z tego ostatniego wychodzi, że jest to pojazd nie kogo innego tylko tej administracji drogowej. Milicjant prosi o przedłożenie dokumentu zezwalającego na prowadzenie pojazdu służbowych. Podaję i wychodzi na jaw, że nie jestem w tej administracji drogowej młodszym referentem. Następnie słyszę taką gadkę: uczestniczy pan w decydowaniu o ustawianiu znaków ograniczenia szybkości a potem sam pan nie przestrzega tych ograniczeń; nie wstyd panu! A potem - normalnie za takie przewinienie dajemy mandat "a" złotych (wtedy nie było "cennika"), pan zapłaci podwójnie.
Zapłaciłem pokornie i co więcej - uważam, że ten młodziutki milicjant miał rację - przynależność do "elity" w jakimś tam fragmencie działalności to nie tylko przywileje ale i obowiązki, nawet podwójne.
Jestem gorszego sortu...
Dokładnie tak Chief-toże jestem elitarystą-każdy lekarz powinien mieć zagwarantowane prawo do minimum pięciu błędów w Konstytucjichief pisze: nie sądzę, aby im chodziło o walkę o swobodne poruszanie się
nikt by się o tym nawet nie dowiedział, poza gronem ich znajomych....
Też tak to rozumiem-jedynie szokowi pourazowemu przypisuję ten fragment wypowiedzi publicznej.A.H.
Order Orła Białego ....z mieczami....A dlaczego by nie ?!
Ale Ty, chief,jesteś głupi i ograniczony. Ten milicjant był godzien najwyższej pochwały albowiem zgodnie z powszechnym przeświadczeniem facet z świecznika administracji drogowej jest absolutnie bezkarny a przyłapany przez milicjanta(policjanta) na np. zbyt szybkiej jeździe zostanie natychmiast przeproszony za zakłócenie jazdy i ew...... ukarany naganą (jak milicjant/policjant będzie zuchwały). O tym, że takie przeświadczenie istnieje wiem doskonale z własnego doświadczenia - wielokrotnie dzwonili do mnie bliżsi lub dalsi znajomi co wpadli w jakieś kłopoty z milicją/policją drogową i prosili o pomoc - "zrób coś, przecież ty ich wszystkich znasz i wystarczy, że poprosisz". No i to zdziwienie - po stwierdzeniu, że właśnie dlatego, że ich znam to się nie ośmielę prosić o ukręcenie łba sprawie.chief pisze:ble, ble, ble....ja wiem, że temat dróg jest dla Ciebie bliski happy , ale czy nie masz innych przykładów ? razz
Ale do Ciebie, Chief, nie ma o tym co gadać bo jak to słusznie zauważył GB jesteś wręcz wzorcem tak zwanej postawy Kalego.
Jestem gorszego sortu...


