Górskie marzenia na 2005r

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Górskie marzenia na 2005r

Post autor: Szarotka »

Jakie macie górskie plany odnośnie 2005 r?
Mi poważnie marzy się:
1.objechanie rowerem dookoła Tatr
2.wejście na Babią ( forumowicze mnie tym zarazili ;) )
3. ruszenie tematu Dolomity o kilka kroków do przodu...
4. przejście całej Orlej jednago dnia
pozostawiam listę otwartą....może coś w trakcie dopiszę,kto wie? :D
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

ad1.objechanie Tatr- bardzo dobry pomysł
ad2.wejscie na Babią-moze uda sie 3razy(2razy zimą,raz w bezśniegową porą zeby przejsc Perć Akademicka :D)
ad3.Dolomity-chciałabym,ale jesli podejme sie realizacji pewnego marzenie wtedy wszystkie takie dalsze wyjazdy bede musiała odłożyc w czasie :)
ad4.cała OP...jasne!!!!!!!!!!! mam zresztą obiecane towarzystwo pewnej osoby z forum :D
5.jeszcze raz Chata Terry'ego,wiosną gdy wszystko odtaje :))
6.przejscie słowackich Tatr :)
ehhh...no i pare wyższych szczytów nie Polskich...ale to patrzcie pkt ad3 :D
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Dorian

-#5
Posty: 995
Rejestracja: ndz 31 paź, 2004
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: Dorian »

Ja z takich poważniejszych celów to wyjazd w Dolomity ale troche dalej ;) niż Iwona(pare kroków) oraz zachaczyć o Słowenie i wyjść na Triglav. Myślałem jeszcze o Grossglocknerze ale to przerzuce chyba na 2006. Oczywiście nie zaniedbam Tatr zwłaszcza póżną jesienią
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Ale macie piękne plany, hoho... jednak nie do końca rozumiem - Iwona, ma być o planach, czy o marzeniach? :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mariusz pisze:Iwona, ma być o planach, czy o marzeniach?
tiiaaa..... oki- jako że ludzie poznani na szlaku mają specjalne względy ;) to postaram się wytłumaczyć zasady działania marzeń :cwaniak:
Po pierwsze.....kluje się w główce nęcąca myśl,która kołacze się i kołacze aż przeistacza się w pragnienie(czyt. marzenie)
Następnie zaczyna do nas docierać,że .......nie ma rzeczy niemożliwych ;) i....marzenie zamienia się w konkretny plan, po to by w końcowej fazie doczekać się realizacji :D
Ot i cała zawiła filozofia :))......a tak już całkiem serio, to marzy mi się,aby te plany doczekały się realizacji :)
...no i zapomniałam o najważniejszym: marzy mi się pokonać śniegowstręt tzn.chciałabym pokonać coś w rodzaju strachu przed ślizgiem niekontrolowanym po śniegu.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

chyba zacznę się zastanawiać nad kosztami :)
http://www.jpa.com.pl/index_strona.php? ... 01&menu=12

bo to chyba nie jest takie nierealne
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Iwona pisze:marzy mi się pokonać śniegowstręt tzn.chciałabym pokonać coś w rodzaju strachu przed ślizgiem niekontrolowanym po śniegu.
Błąd. Jeśli przestaniesz się bać, przestaniesz być ostrożna...

MiG
ryb-ka

-#5
Posty: 926
Rejestracja: pn 26 lip, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: ryb-ka »

Ze strachem różnie bywa...
Jeśli Iwonie chodzi o strach paraliżujący to chyba faktycznie lepiej się go pozbyć.

Ale troszkę strachu-tzn respektu trzeba oczywiście w sobie mieć.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

MiG pisze:Błąd. Jeśli przestaniesz się bać, przestaniesz być ostrożna...
To nie tak, MiG-respekt dla gór mam zawsze i o każdej porze roku :). Może moja "panika" wynika z tego,że moje pierwsze kontakty ze śniegiem odbywały się na niewłaściwych butach i po prostu zakodowała mi się w głowie niestabilność i brak pewności przy stawianiu kolejnego kroku i tego uczucia właśnie nie lubię(żeby było ciekawiej,to nigdy nie miałam poślizgu-na szczęście ) W górach nigdy też świadomie nie ryzykowałam,zawsze wolę się wycofać,jeśli sytuacja zaczyna mnie przerastać :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Moje plany są takie:
- objechanie na rowerze Tatr (lato, w towarzystwie rowerowych forumowiczów najlepiej)
- conajmniej tygodniowy pobyt w czerwcu
- conajmniej tygodniowy pobyt we wrześniu
- przejście OP w wersji max (Kasprowy-Krzyżne) w jeden dzień (to już zdaje się mamy ustalone z Asikiem)
- zarażenie Tatrami i oprowadzenie po nich pewnej osóbki, która rokuje w przyszłości na miłośniczkę gór (wszelakich)

A marzenia:
- spędzenie jednego z powyższych tygodni w całości na Słowacji
- "zaliczenie" 2-tygodniowego kursu narciarskiego
- powrót do wspinaczki na skałkach i kurs taternicki

:)
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Iwona pisze:1.objechanie rowerem dookoła Tatr
4. przejście całej Orlej jednago dnia
Jedynka niekoniecznie ;-),
ale czwórka jak najbardziej.
Poza tym wejść wreszcie na Chłopka.
Tak po cichutku myślę sobie o Mnichu :-).

Sporo marzeń dotyczy też Tatr po stronie słowackiej, ale lista ta jest baaaardzo długa. Jeżeli zdrowie i finanse będą dopisywać - za kilka lat może spełnią się one.
Wiola

-#2
Posty: 71
Rejestracja: pt 12 mar, 2004
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Wiola »

Witam

Planów brak- marzenie tylko jedno, tygodniowy wyjazd w Tatry. Oczywiście nie sama.

Pozdrawiam Wiola.:-)
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Wiola pisze:Planów brak
Bo zawsze Czesiek planuje :-) :-)

Ps. Ta Pani powyżej ponoć jest na chorobowym ;-)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Czesiek pisze:Ta Pani powyżej ponoć jest na chorobowym
No,czyli reakcja prawidłowa :D -leczenie się tym co przyjemne-Taterkami :D
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Obym miał w ogóle w tym roku czas choć na te 2 tygodnie latem ,co więcej ,to już nadmiar szczęścia
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

krzysgd pisze:chyba zacznę się zastanawiać nad kosztami :)
http://www.jpa.com.pl/index_strona.php? ... 01&menu=12

bo to chyba nie jest takie nierealne

Excuse me - miało być o Tatrach :x

Wołowiec, Świnica - Zawrat, Koprovsky - mierz zamiary na siły :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

krzysgd pisze:Excuse me - miało być o Tatrach
hehe, a właśnie,że nie-temat brzmi górskie marzenia :P
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
smyk

-#3
Posty: 160
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: z zach. skraju Jury

Post autor: smyk »

Iwona pisze:przejście całej Orlej
o! to trzeba się uwijać
...a ja nie lubię się śpieszyć i zamierzam przejść za jednym zamachem inną grań, zacznę od Siwego Wierchu, żeby skończyć na Kasprowym, a może jeszcze, jak mi się będzie chciało, opuszczę grań, żeby na Gładkim znów ją przekroczyć... nie lubię zbyt precyzyjnych planów, bo wtedy trudno je realizować, a tak... luz blues... byleby tylko nikt nie chciał mi przeszkadzać w tym ambitnym przedsiewzięciu
"Powietrza nie trzeba kochać, wystarczy je chłonąć
- góry też..." - Kazimierz Smarzek
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Najprędzej przeszkodzą Ci Panowie z SG lub pogoda - nikt inny nie powinien
grumblers

-#3
Posty: 232
Rejestracja: pt 17 wrz, 2004
Lokalizacja: Warmia

Post autor: grumblers »

Od kilku lat (niestety, z przerwami, ale jak ma sie w gory ponad 700 km, to troche boli...) chodze za kaZdym razem po innych szlakach - nawet tych najbardziej "zapyzialych". Moim marzeniem jest przejsc wszystkie - zwlaszcza te nudne i malo uczeszczane. A potem - Slowacja!
ODPOWIEDZ