Zakaz spania na podłodze w schroniskach

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

magic pisze:Basia Z. napisał(a):
Przepraszam - a nie możesz sobie zarezerwować ?


Oczywiście, że można - pół roku wcześniej
nie wiem, ja to chyba mam szczescie w zyciu, ale jakos nie mialem nigdy problemu z rezerwacja na kilka tygodni, a nawet na kilkanascie dni przed przyjazdem w tzw sezonie (letnim, zimowym) w Murowancu, Kondratowej czy Chocholowskiej...
no raz - w Murowancu - nie mogli przyjac rezerwacji - ale wtedy przyszedlem odpowiednio wczesnie i miejsca byly...

Mefi - z tych Twoich obserwacji co do turystow nocujacych w schroniskach to tylko jedno moglbym potwierdzic
pamietam takich mistrzow w Murowancu, co to z mojego miasta przyjechali na weekend, na deske i ani razu sobie nie zjechali, nie byli w stanie :D
a poza tym to mam zupelnie inne odczucia - a rodzin z dziecmi spotkalem tez juz kilka, moze na pierwszy rzut oka wygladali tak jak mowisz, ale wystarczylo zamienic z nimi kilka slow, by sie okazalo, ze jest inaczej
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Alan pisze:pamietam takich mistrzow w Murowancu, co to z mojego miasta przyjechali na weekend, na deske i ani razu sobie nie zjechali, nie byli w stanie
Nie wiem jak teraz ale w latach o których pisałem to w zimie byli w Murowańcu prawie sami narciarze i to nie żadni skiturowcy tylko tacy co z Kasprowego. Mogło z tym, którego opisujesz być tak, że go znajomi namówili a potem okazało się umiejętności jeszcze nie te.
To częste - opowiadał mi facet z TOPR, że wielokrotnie podczas dyżurów na Kasprowym widział takich co przyjechali kolejką, spojrzeli w dół i wracali do kolejki. Podobno na ogół mieli ekstra sprzęt i to dziwnie nowy.

Jeśli natomiast chodzi o wyjścia w góry w zimie powyżej schronisk to w 99% to byli ostrzy wspinacze - średnia i górna półka. No i co tu dużo mówić w tamtych latach to wypadki były albo narciarskie albo właśnie taternickie chodź niewiele. Gdyby ktoś proroczo opowiedział ten wypadek z początku zimy z tym 16-latkiem co spadł pod Krzyżnem to by nikt nie uwierzył.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
wichurra

-#1
Posty: 27
Rejestracja: sob 29 gru, 2007
Lokalizacja: Września

Post autor: wichurra »

A ja ostatnio rezerwuję dużo wcześniej - nawet pół roku i w pogodę zawsze trafiam. Pogoda bywa tak kapryśna, że przestałam już dawno przejmować się prognozami. Zwłaszcza, że będąc w Tatrach słuchałam nieraz prognozy i rzadko się sprawdzała. Mówili np., że w Tatrach cały dzień padało a tu zaledwie kilka kropelek spadło. Nie przejmuję się już nimi a rezerwując wcześniej mam komfort, że nie będę musiała rano pędzić i się denerwować czy miejsce dostanę. Oczywiście mało osób może sobie pozwolić na luksus rezerwowania z takim wyprzedzeniem, ale to lepiej, bo więcej miejsc zostaje dla tych rezerwacji "na ostatnią chwilę". Co do wczasowiczów to takich w schroniskach raczej nie spotkałam. (Oczywiście zależy co się rozumie pod pojęciem wczasowicz). Z ludzi, z którymi się zetknęłam i którzy również mieli dokonane rezerwacje to bardzo często ojcowie z synami lub córkami - ojcowie chodzą od lat po górach i teraz wszczepiają tą miłość dzieciom - opowiadają ciekawe historie, znają się dobrze na górach - to chyba nie wczasowicze? Potem dużo młodych par - przeważnie jedna połówka zakochana w Tatrach i dzieli się tą pasją z drugą połową. Też nie mają zachowań wczasowiczów.
A co do zachowania wspinających się - ktoś powiedział, że obsługa nie musi ich po nocach uciszać. Nie wiem, ale spałam z parą wspinaczy kiedyś i pan co wieczór uciekał żonie na piwo, potem przychodził w nocy i ledwo co mógł do łózka trafić a rano wychodzili już na wspinanie (no chyba że oszukiwali i te tony żelastwa i lin tak sobie dla szpanu nosili :D )
Reasumując - nie zawsze coś jest takie na jakie wygląda.
Awatar użytkownika
lars

-#4
Posty: 392
Rejestracja: czw 02 lis, 2006
Lokalizacja: Lubuskie

Post autor: lars »

Można to zawsze zrobić na 'pascala'. Zarezerwować, bo co nam szkodzi, a jak prognozy będa złe albo coś nam wypadnie, przełożyć wyjazd. Myśle że takie coś ma często miejsce i to jest wielki minus takich rezerwacji. Jak dla mnie mogłaby być rezerwacja tylko "na żywo". Wchodze do jakiegos schroniska i zamawiam łóżko na jakiś dzień.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

lars pisze:Zarezerwować, bo co nam szkodzi, a jak prognozy będa złe albo coś nam wypadnie, przełożyć wyjazd.
Zwykle wymagana jest zaliczka, bezzwrotna oczywiście.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
lars

-#4
Posty: 392
Rejestracja: czw 02 lis, 2006
Lokalizacja: Lubuskie

Post autor: lars »

Cóż, dobra pogoda w trakcie wypadu jest bezcenna.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Zwykle wymagana jest zaliczka, bezzwrotna oczywiście.
Jeszcze jeden dowód na to, że polskie schroniska to zbójeckie budy. Za komuny zwracano, robiła to księgowość PTTK w Zakopanem. A teraz w każdym schronisku jest internet i taki zwrot zaliczki to parę operacji klawiszowych. Dla mnie teraz sytuacja jest jasna - w powiązaniu z pozycją w cenniku "podłoga" i to wcale nie tak tania jest to jawne złodziejstwo i co najdziwniejsze - ku pełnemu szczęściu okradanych. Bo każdy szczęśliwy, że Bwana Kubwa czyli Pan Wielki łaskawie trochę brudu pod kiblem mu udostępni i to 15 zeta lub więcej. A kiedyś - koc na ławie za 10% ceny noclegu.
Nobel z ekonomii dla dzierżawców schronisk!

A co do tych prognoz! Nie oszukujcie się - mało to razy miałem tak - zatrzymuję się w Krakowie -pogoda cacy, oglądam prognozę w szafce PIHM w Sukiennicach - w Zakopanem ma być cacy. Serce rośnie. Ale tylko na chwilę bo w Myślenicach mży, w Nowym Targu pada i góry gdzieś znikły a w Zakopanem żaby lecą z nieba.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
wichurra

-#1
Posty: 27
Rejestracja: sob 29 gru, 2007
Lokalizacja: Września

Post autor: wichurra »

Zależy też co dla kogo jest dobrą pogodą. Ja tam deszcz też lubię - mniej ludzi na trasach, inna atmosfera jak jeszcze mgła dojdzie to tak tajemniczo się robi.
I ogólnie to żadna prognoza nie gwarantuje dobrej pogody.
Awatar użytkownika
lars

-#4
Posty: 392
Rejestracja: czw 02 lis, 2006
Lokalizacja: Lubuskie

Post autor: lars »

wichurra pisze:Zależy też co dla kogo jest dobrą pogodą. Ja tam deszcz też lubię - mniej ludzi na trasach, inna atmosfera jak jeszcze mgła dojdzie to tak tajemniczo się robi.
Co kto woli:)
wichurra pisze:I ogólnie to żadna prognoza nie gwarantuje dobrej pogody.
Raz pojechałem sobie w czerwcu w Tatry, prognozy beznadziejne ale co tam, sobie myśle przekładać nie będe bo żem się napalił jak ten arab na kurs pilotażu(w końcu pierwszy wyjazd w Tatry)z resztą nie ma co ufac tym meteorologom pomyślałem i niestety, taki Giewont przez 4 dni, widziałem raz-przez 2 h :)
Potem już zaczełem ufac tym meteorologom. I przez trzy kolejne, już wrześniowe wypady tak jak mówili tak było. W tamtym roku też miałem jechać 2 września, przez prognozy przełozyłem na 13 po którym 'miało być' juz ładnie i dzieki temu bezchhmurne niebo praktycznie caly czas
Wiec nie zarzekajcie sie tak co do tych prognoz. Na bierzący tydzien raczej sie w miare sprawdzają, szczególnie te złe :).
Awatar użytkownika
wichurra

-#1
Posty: 27
Rejestracja: sob 29 gru, 2007
Lokalizacja: Września

Post autor: wichurra »

Może zależy od szczęścia - mi właśnie te złe się nie sprawdzały - ryzykowałam, jechałam i nie było tak źle
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

wichurra pisze:Ja tam deszcz też lubię - mniej ludzi na trasach, inna atmosfera jak jeszcze mgła dojdzie to tak tajemniczo się robi.
Marzą mi się Zawory w takiej tajemniczej, mglisto-deszczowej atmosferze. :)
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Chyba jednak info o zakazie spania na podłodze jest nic nie warte. Wróciłem właśnie z zakopca, nocowałem w schronisku na Polanie Chocholowskiej i tam nic nie wiedzą o żadnym zakazie. Można spać na podłodze gdzie kto chce ( pod warunkiem że nie ma już miejsc w pokojach). Myslę więc że zakaz jesli obowiązuje to tylko niektóre schroniska te o gorszych zabezpieczeniach przeciwpożarowych.
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Huczaj pisze:Można spać na podłodze gdzie kto chce ( pod warunkiem że nie ma już miejsc w pokojach). Myslę więc że zakaz jesli obowiązuje to tylko niektóre schroniska te o gorszych zabezpieczeniach przeciwpożarowych.
albo raczej jest puszczony w eter - co miałoby na celu ograniczyć liczbę celowych glebantów ale w dobie różnych for to się okaże szybko fikcją :D
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

albo raczej jest puszczony w eter - co miałoby na celu ograniczyć liczbę celowych glebantów ale w dobie różnych for to się okaże szybko fikcją
No nie wiem..przecież glebowanie w schronisku jest płatne..trzepią na tym kasę więć po co ograniczać?
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Huczaj pisze:No nie wiem..przecież glebowanie w schronisku jest płatne..trzepią na tym kasę więć po co ograniczać?
wiesz po co - bo po tych nagonkach ze strony wszystkich, rzeczywiście może się im Inspekcja pzreciwpożarowa zaczęła dobierać do tyłka i PTTK jaką organ nadrzędny wydało jakieś zarządzenie by tą glebę bardzie dyskretnie użytkować
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

lukas_12 pisze:glebę bardzie dyskretnie użytkować
To chyba niewykonalne :D
Przynajmniej ja sobie tego nie wyobrażam :)
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Huczaj pisze:To chyba niewykonalne
Przynajmniej ja sobie tego nie wyobrażam
znaczy miałem na myśli nie rozgłaszać tego po całym świecie, że u nas gleba już od 16 :D ale dość już bo o glebie to tu już epopeje napisano i dalej nic z tego nie wyszło konstruktywnego.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Huczaj pisze:trzepią na tym kasę więć po co ograniczać?
Masz udziały w tym byznesie? Jeśli tak to rozumiem.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Janek pisze:Masz udziały w tym byznesie? Jeśli tak to rozumiem.
Nie mam, ale nie musze mieć żeby wiedzieć że jesli w cenniku stoi jak byk : podłoga - np. 10 zł. to znaczy że trzepią na tym kase albo mówiąc prościej zarabiają na tym.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Huczaj pisze:
Janek pisze:Masz udziały w tym byznesie? Jeśli tak to rozumiem.
Nie mam, ale nie musze mieć żeby wiedzieć że jesli w cenniku stoi jak byk : podłoga - np. 10 zł. to znaczy że trzepią na tym kase albo mówiąc prościej zarabiają na tym.
To ja mam prośbę napisz ile ta podłoga w Chochołowskiej kosztuje. Szukam tej informacji i nie mogę znaleźć już od dłuższego czasu.
Jak się okazuje polowa schronisk tatrzańskich nie ma nawet własnych stron www !

Pozdrowienia

Basia
ODPOWIEDZ