Rower trekkingowy
Rower trekkingowy
Czty ktoś mógłby mi polecić jakiś rower tej klasy w cenie do ok. 1500 zł? (raczej mniej ni z więcej)
Co myslicie o rowerach Kross?
Co myslicie o rowerach Kross?
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Re: Rower trekkingowy
Zależy od konkretnego modelu.horolezec pisze: Co myslicie o rowerach Kross?
Kross robi wszystko, od komunijnego badziewia po całkiem nieźle skonfigurowane Levele.
pozdrawiam
Wstępnie TransAlp:niklos pisze:Zależy od konkretnego modelu
http://www.allegro.pl/item297612469_kro ... html#photo
Nie znam się, mój osatni rower to badziewie i już dawno sie popsuł, a pojeździłbym troche jak się cieplej zrobi.
Przede wszystkim rower musi być wygodny, czyli znajdź go w jakimś sklepie, posiedź na nim, zrób parę rundek. Nie wiem jak i do czego chcesz go używać, ale zastanów się poważnie, czy to całe żelastwo z wyposażenia jest ci potrzebne. Niby zawsze można odkręcić, ale po co za to płacić przy zakupie?horolezec pisze: Wstępnie TransAlp:
A nie myślałeś o czymś takim jak trenażer rolkowy? Naprawdę fajne rozwiązanie, a i cena przystępna, nie wspominając o mało zajmowanej powierzchni pokoju. Coś takiego było mi nieodłączne w naszej klubowej siłowni w sezonie zimowym, gdy niegdyś trenowałem kolarstwo.horolezec pisze:Czty ktoś mógłby mi polecić jakiś rower tej klasy w cenie do ok. 1500 zł?
Nie wiem jak to precyzyjnie określić - wycieczki poza miasto? Raczej szosą, czasem jakaś dłuższa trasa (no nie zaraz na Krym, ale choćby na Hel), jakiś las, polna droga itp.niklos pisze:Nie wiem jak i do czego chcesz go używać,
Na tyle ile zdąrzyłem się zorientować to właśnie powinienem mieć rower trekkingowy. Ale żelastwo? Nie ma tego przecież aż tak dużo, a poza tym jak chcesz zabrać jakieś sakwy (czytaj-trasa kilkudniowa z biawakami po drodze) to przecież rower musi być przystosowany, no nie?
A mnie w tym momencie przypomniała się reklama ,w której gość specjalnie blokuje w rowerze hamulce ,by się spocić i zapałać większą chęcią do jakiegoś napoju - no ,taki rower trekkingowy półoutdoorowy ,a półstacjonarny
luknij na moje panoramy i galerie
Ja nabyłem w zeszłym roku rower Unibike Evolution. Co prawda nie jest trekingowy ale bardzo dobrze sprawdza się zarówno na polnych drogach co na trasach asfaltowych. To zależy gdzie będziesz uczęszczał częsciej. Generalnie jest uniwersalny i polecało mi go kilka osób. Pozatym mimo że jest to tzw " góral" to można dokupić sobie komplet opon z mniejszym bieżnikiem i znakomice sprawdza się jako typowy trekking. Jest lekki, dobrze wyposażony, niezawodny i cena przystępna bo ok 1300zł (z podstawowym wyposażeniem).
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Jakoś to opancerzone wygląda. A nie lepiej jakiegoś lekkiego Authorka kupić?horolezec pisze:Wstępnie TransAlp
http://www.velo.com.pl/www/rower.php?m=0&s=7&id=248
Prędzej czy później i tak skończysz w piachu. I nie chodzi mi tu nawet o kwestie życia i śmierci, lecz o piach na leśnej drodze + cienkie koło roweru trekkingowego. A wtedy się trochę żałuje, że nie ma grubszej opony. :]horolezec pisze:Raczej szosą, czasem jakaś dłuższa trasa (no nie zaraz na Krym, ale choćby na Hel), jakiś las, polna droga itp.
Jakie opancerzenie? Bagażnik jest aliminiowy (rurki), mam taki sam. Błotniki z żywicy. W sumie nie wiem czy wnoszą więcej niz 1 kg.Mariusz pisze:Jakoś to opancerzone wygląda.horolezec pisze:Wstępnie TransAlp
Do kół trekkingowych o rozmiarze 28 jest cała gama opon na różne drogi. Ja trekkingiem jeżdżę wszędzie: miasto, szosa, teren i góry.Prędzej czy później i tak skończysz w piachu. I nie chodzi mi tu nawet o kwestie życia i śmierci, lecz o piach na leśnej drodze + cienkie koło roweru trekkingowego. A wtedy się trochę żałuje, że nie ma grubszej opony. :]
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
A tę lekkość:Mariusz pisze:Pisałem o wyglądzie "opancerzonym", a nie o wadze w kilogramach.Roman pisze:Jakie opancerzenie? Bagażnik jest aliminiowy (rurki), mam taki sam. Błotniki z żywicy. W sumie nie wiem czy wnoszą więcej niz 1 kg.Mariusz pisze: Jakoś to opancerzone wygląda.
to pewnie metafizyczną, nieważką miałeś na myśliMariusz pisze:Jakoś to opancerzone wygląda. A nie lepiej jakiegoś lekkiego Authorka kupić?
Skoro tak, to kwestia gustu, a nie wartości użytkowej, a jak wiadomo:
De gustibus not disputandum est
Co do rzeczonego Authora, to wiem z badań empirycznych własnych, że jest dosyć lekki swą lekkością mierzoną siłą grawitacji. W przypadku roweru Krossa, oceniać mogę wyłącznie "na oko", czyli po twojemu metafizycznie i nieważko.Roman pisze:to pewnie metafizyczną, nieważką miałeś na myśli
P.S. Tak naprawdę to na każdym rowerze da się fajnie jeździć. Ja z największym sentymentem wspominam damkę Romet turing, na której przemierzyłem dziesiątki kilometrów (jak mi górala ukradli). Wyglądała mniej więcej jak ta ze zdjęcia poniżej, z tym że starszy model to był - no i w kolorze różowym.

Rower to nie tylko bita ściezka na Hel, ale również piękne pagórkowate Kaszuby pod bokiemhorolezec pisze: Czas odnowić dawną pasję




