Uwagi do konkursu #25
Uwagi do konkursu #25
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
płonną nadzieję, bo z tego co wiem autor tematu miał właśnie takie złożone z kilku fotografii na myśligb pisze:Mam nadzieję, że w konkursie nie chodzi o panoramy złożone z kilku fotografii
Panorama jest czymś innym niż jednym kadrem choćby wykonanym szerokokątnym obiektywem. Owszem czasem ciężko jednoznacznie powiedzieć (zwłaszcza przy fotach w necie) czy to składane kilka fot czy przycięty do proporcji panoramy jeden kadr, istotne jest miejsce z którego robiono itd - choć jeśli panorama będzie 360 stopni nikt nie powinien mieć wątpliwości.
W czasach analogowych ciężko było składać - sam nad powstaniem papierowej wersji otoczenia Gasienicowej spedziłem kilka godzin w ciemni , masę papieru przy tym zmarnowałem - w czasach cyfry to bułka z masłem
Przykład panoramki złozonej z 8 pionowych kadrów - podobno ulubione miejsce jednego z forumowiczów
Tarasówka

ps - uważam, że można wyjątkowo w tym konkursie dopuścić szerokość większą niż 1024 pix ( kosztem wysokości oczywiście)
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
mefistofeles pisze:nie zgodze sie - poskladanie fotografii analogowej to duzo wiecej roboty z samym dopasowywaniem kolorow, kontrastu i innych glupot, ktore sa mniej powtarzalne niz w fotografii cyfrowej.gb pisze:To nie dyskryminacja analogowców:
Potwierdzam problem niestety stanowi też koszt takiej panoramy. W cyfrzaku nie zastanawiamy sie nad tym czy na panorame "pójdzie" 20,30,100 klatek niestety mając zapiętą velvię musimy parametry dopracować prawie że do perfekcji. Niektórzy się ucieszą
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Swoje zdjecie zrobilem analogiem (juz nie pamietam ile kadrow sie na nie zlozylo). Faktycznie cyfra z programem "panorama" + odpowiedni soft latwiej zrobic zdjecie, chocby 360 st. W przypadku analoga trudno zlapac poziom (bez statywu) a poza tym w labie przy robieniu odbitek moga skorygowac kazde zdjecie z inna krzywa kolorow i potem dodatkowo trzeba kombinowac.
Cenię bardzo fotografię analogową i faktycznie wiąże się ona z pewnymi ograniczeniami, ale to czym naczytałem się już w tym wątku to jest już marudzenie...
W żadnej lustrzance cyfrowej nie uświadczycie takiego badziewia. Bawiłem się tym w moim telefonie komórkowym... Można powiedzieć, że działa, ale na pewno nie lepiej niż Photomerge w Photosopie CS3.
Istotą robienia panoram jest posiadanie albo statywu albo wprawnej ręki, jeżeli nie ma się ani jednego ani drugiego trudno, trzeba więcej obciąć.
Rodzaj aparatu nie ma tu znaczenia.
Jeżeli już mowa o odbitkach, wystarczy poprosić o brak retuszu. Każde profesjonalne laboratorium ma takie opcje i nigdy nie małem z tym problemów. Klisza to klisza, jak coś jest źle, każesz wywołać jeszcze raz. I tak do skutku.
Jakbym na to nie patrzył, jedyną przewagą nad cyfrowym aparatem jest to koszt wykonania jednej klatki. Po jej wykonaniu zostaje juz nam obydwu ten sam problem. Trzeba ją poskładać, a czy zrobisz to łącząc odbitki, czy po zeskanowaniu w Photoshopie, nikt nie zyskuje tutaj nad nikim przewagi.
Pominąłem coś?
Fajnie, ale mówimy tutaj o głupich jasiach i ew. kilku hybrydach.zgaga100 pisze:Faktycznie cyfra z programem "panorama" + odpowiedni soft latwiej zrobic zdjecie, chocby 360 st.
W żadnej lustrzance cyfrowej nie uświadczycie takiego badziewia. Bawiłem się tym w moim telefonie komórkowym... Można powiedzieć, że działa, ale na pewno nie lepiej niż Photomerge w Photosopie CS3.
Istotą robienia panoram jest posiadanie albo statywu albo wprawnej ręki, jeżeli nie ma się ani jednego ani drugiego trudno, trzeba więcej obciąć.
Rodzaj aparatu nie ma tu znaczenia.
Ale o czym my tu mówimy? Jakim aparatem łatwiej jest zachować wierne odwzorowanie kolorów, a przynajmniej jednakowe na wszystkich klatkach? Cyfrą, czy analogiem? Pozostawiam to do rozważania, ale jeżeli przypadkiem odpowiedź zmierzałąby w stronę tego drugiego radzę dobrze zapoznać się ze sposobem działąnia matrycy oraz pojęciem balansu bieli.W przypadku analoga trudno zlapac poziom (bez statywu) a poza tym w labie przy robieniu odbitek moga skorygowac kazde zdjecie z inna krzywa kolorow i potem dodatkowo trzeba kombinowac.
Jeżeli już mowa o odbitkach, wystarczy poprosić o brak retuszu. Każde profesjonalne laboratorium ma takie opcje i nigdy nie małem z tym problemów. Klisza to klisza, jak coś jest źle, każesz wywołać jeszcze raz. I tak do skutku.
Jakbym na to nie patrzył, jedyną przewagą nad cyfrowym aparatem jest to koszt wykonania jednej klatki. Po jej wykonaniu zostaje juz nam obydwu ten sam problem. Trzeba ją poskładać, a czy zrobisz to łącząc odbitki, czy po zeskanowaniu w Photoshopie, nikt nie zyskuje tutaj nad nikim przewagi.
Pominąłem coś?
Każdym... który ma możliwość ustawienia ręcznie: wartości przysłony, czasu otwarcia migawki i zablokowania balansu bieli. Czyli jakaś 1/3 kompaktów cyfrowych i wszystkie lustrzanki cyfrowe.Jakim aparatem łatwiej jest zachować wierne odwzorowanie kolorów, a przynajmniej jednakowe na wszystkich klatkach?
Ale jak kto kiedyś napisał i tak najważniejsze jest to co jest przyczepione do wizjera aparatu... Ale nie wszystkie cyfrówki mają wizjer








