Planuje wyjazd W Tatry zimą - proszę o wskazówki
Pewnie że powodów może być wiele np. to że ośnieżone góry nocą SĄ FAKTYCZNIE piękne ale czy co, to jest rozumiem lepszy powód żeby iść na Giewont tego 30 grudnia, aniżeli te fajerwerki 31 grudnia (plus oczywiście piękno gór.) A może sie policytujemy na powody, dla których chodzenie nocą po górach nie jest już takie głupie?
I jak wyżej, podaj chociaż jeden powód dla którego ktoś nie powinien iść AKURAT W sylwestra na Giewont. Czym sie różni statystyczna noc sylwestrowa, od statystycznej zimowej nocy w Tatrach? A to że od razu ktoś zakłada, że ten to napewno by brał ze sobą szampana i petardy, to tylko świadczy o jego uogólnianiu. Sprawa jest prosta ktoś może mieć bzika na tym punkcie, ktoś poprostu by chciał kiedyś zobaczyć te fajerwerki z góry ale czy to nas obchodzi? Dopóki dąży do tego rozsądnie i zachowuję się normalnie to nie widze żadnego powodu żeby wyzywać od idiótów i lanserów.
Dla mnie ogólnie chodznie po górach zimowymi nocami jest, już nie powiem głupie ale bardzo ryzykowne napewno, ale czy to jest noc sylwestrowa czy 23 luty? Najważniejsze są warunki danego dnia i sposób tego chodzenia. A powód tej wyprawy nie powinien nas interesować, bo o gustach sie nie dyskutuje zdaje się.
I jak wyżej, podaj chociaż jeden powód dla którego ktoś nie powinien iść AKURAT W sylwestra na Giewont. Czym sie różni statystyczna noc sylwestrowa, od statystycznej zimowej nocy w Tatrach? A to że od razu ktoś zakłada, że ten to napewno by brał ze sobą szampana i petardy, to tylko świadczy o jego uogólnianiu. Sprawa jest prosta ktoś może mieć bzika na tym punkcie, ktoś poprostu by chciał kiedyś zobaczyć te fajerwerki z góry ale czy to nas obchodzi? Dopóki dąży do tego rozsądnie i zachowuję się normalnie to nie widze żadnego powodu żeby wyzywać od idiótów i lanserów.
Dla mnie ogólnie chodznie po górach zimowymi nocami jest, już nie powiem głupie ale bardzo ryzykowne napewno, ale czy to jest noc sylwestrowa czy 23 luty? Najważniejsze są warunki danego dnia i sposób tego chodzenia. A powód tej wyprawy nie powinien nas interesować, bo o gustach sie nie dyskutuje zdaje się.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
lars pisze:to jest rozumiem lepszy powód żeby iść na Giewont tego 30 grudnia, aniżeli te fajerwerki 31 grudnia
1lars pisze:I jak wyżej, podaj chociaż jeden powód dla którego ktoś nie powinien iść AKURAT W sylwestra na Giewont
Na szczycie przy mroźnych warunkach da się wysiedzieć kole godziny, a i to chyba jest trudne
30 XII - wsjo ryba czy ktoś wyjdzie o 22, czy 23, czy 1 w nocy, nie ma pośpiechu, można iść ostrożnie i z rozwagą
31 XII - tutaj już trzeba trafić w okolice miedzy godz. 23, a 24...no i robi się problem, bo może zaistnieć sytuacje, ze ktoś z "poślizgiem", będzie za wszelka cenę chciał być na Giewoncie o tej północy, a w pośpiechu różne rzeczy mogą się przydarzyć.
2
W czasie wycieczki, warunki pogodowe mogą się znacząco zmieniać....na gorsze
30 XII - nawet przed szczytem może podjąć decyzję o wycofie, jak będzie coraz gorzej, przeca za tydzień tez można spróbować
31 XII - tutaj kolesiowi/kolesiowej nie za leży na zdobyciu szczytu...ale BYCIU na nim o określonej godzinie....może zlekceważyć pogarszające się warunki, bo przeca chce zobaczyć z góry świecidełka...a Sylwester jest jeno 1 w roku
30 XII - koleś będąc na szczycie, jak widzi, ze zaczyna robić się cienko, to posiedzi 5 minut i nazad....
31 XII - tutaj, jak już ktoś wlazł, to przeca nie wypada zejść przed północą, nawet jak pogoda siada.....przeca to tylko trza poczekać te 30 minut....ale te 30 minut mogą się potem cholernie zemścić....
3
Sylwester jest dniem dla naszej psychiki wyjątkowym, łatwo się zdekoncentrować, gdyż poza sama koncentracja nad nasza trasą, to przechodzą w głowie różniaste myśli
4
30 XII - idzie się dla sprawdzenia swoich umiejętności, doświadczenia i poniekąd z ciekawości. Jak będzie widać Zakopiec ze szczytu to fajnie...jak nie, to tyż fajnie
31 XII - tutaj głównym celem jest zobaczenie "światełek" i ewentualnie puszczanie własnego "światełka"....a tu na szczycie mglisko....i.....wielka dupa....nikt mnie nie będzie z dołu podziwiał
dawajlars pisze:A może sie policytujemy na powody, dla których chodzenie nocą po górach nie jest już takie głupie?
od razu takie załozenie. myśle ze człowiek mając plan i dążąc do niego po tzw. trupach nie grzeszy mądrością. i to że coś założył i liczy na sprzyjające warunki nie oznacza od razu że idzie o wszystko by założenie zrealizować, prawda?mefistofeles pisze:Ale "zwykłej" nocy jak nie bedzie pogdy to ludzie się w góry pchać na siłę nie będą. A 31 owszem
"Nasza ziemia pachnie człowiekiem,
a człowiek pachnie ziemią,..."
a człowiek pachnie ziemią,..."
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Wypada tylko przytaknąć...Izabela pisze:raczej przychylam sie do tego, co napisał Mefi. A miał na mysli, jak sądzę, tzw. ułańska fantazję, ktora niekiedy ludziom towarzyszy.
Zygmunt Skibicki pisze:Sylwester na Giewoncie to moim zdaniem bardziej bajer, lans i fajans niż sens.
Nie od razu, a po wielu latach tułania się po różnistych górach w różne pogody, w różnych porach roku i w bardzo różnych towarzystwach.ulala11 pisze:od razu takie załozenie.
A swoją drogą...
Chyba tutaj ktoś zapowiadał, że właśnie wlezie na Giewont w Sylwestra. Pochwalił sie już realizacją, czy też nie...?
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
W nocy z 31 grudnia na 1 stycznia, w banalnym wydawałoby się terenie w Beskidzie Niskim zginął człowiek:Izabela pisze:ulala11 napisała- hmm...chyba niezupełnieprawda?raczej przychylam sie do tego, co napisał Mefi. A miał na mysli, jak sądzę, tzw. ułańska fantazję, ktora niekiedy ludziom towarzyszy. A właśnie 31 grudnia do takich dni nalezy.
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/ar ... /FRONTPAGE
Pozdrowienia
Basia
Jeśli wolno spytać - ile kosztuje teraz takie szkolenie ?ulala11 pisze:nie wyszliśmy. zrezygnowaliśmy z tego pomysłu dzięki chłopakom z którymi miałyśmy szkolenie przez 4 dni w zakopcu. ale czas był spędzony jak najbardziej zajedwabiście
Przymierzamy się w naszym kole do organizacji takiego.
Poza tym - jakie kwalifikacje mają szkolący, jak duża grupa może być szkolona jednocześnie i gdzie konkretnie odbywało się to szkolenie ?
Pozdrowienia
Basia


