http://www.serwisy.gazeta.pl/czasopisma/0,42477.html
Przepraszam ale nie wiem dlaczego link nie chce zadziałać.

Oooooo, jak fajnie! To my chcemy jak najwięcej na ten temat,proszęfidelli pisze:Poza tym jestem otwarty na pytania i w zwiazku z przygotowanym przeze mnie dośc kompleksowym referatem na ten temat, co nieco wiem.
daleki był bym używania słowa "lodowczyk". Lodowczyki były np. podczas ostatniego zlodowacenia w karach Kop Liptowskich, paru dolinach Tatr Bielskich, itp.. i trudno je porównać z tymi płatami w Bandziochu, czy Miedzianej Kotlince. Ldowczyk powinien m.in. posiadać pole firnowe i przynajmniej w pewien sposób "oddziaływać" na otoczenie (działalność niszcząca). Nie szukajmy na siłę czegoś czego nie ma.fidelli pisze:dla wiekszych z nich mozna uzywac terminu "lodowczyk" czyli masa lodowa lub lodowo-firnowa dowolnego kształtu, mieszczaca się w niszach, zlebach, ocienionych stokach i kotłach, rozwijająca sie dzieki akumulacji sniegu nawianego, opadowego, lawinowego, zsypowego; istniejaca przynajmniej przez dwa sezony ablacyjne i przejawiajacy (niwyraźne) oznaki ruchu
