Nocleg w Murowańcu

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Łukasz t

-#3
Posty: 192
Rejestracja: pn 22 sty, 2007
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Łukasz t »

Zygmunt Skibicki pisze: Przy okazji, jak już skosztujesz innych schronisk, napisz może, jak ci się gdzie podobało, albo i nie podobało, ok?
Skosztowałem Stare Morskie, Pięć Stawów, Ornak, Kalatówki, Kondradzkie, Chochołowskie, Morskie, Tereego, Zamkowskiego i Zielone Kieżmarskie. Więc jakieś tam porównanie mam. No i nie może wyjść inaczej :D - Murowaniec nie jest za przyjemny.
Zygmunt Skibicki pisze:ale zapewniam, że intencje miałem i mam dobre, a już na pewno nie dążę do jakiejś awantury.
I nawzajem. Pozdrawiam i życzę pustek w Murowańcu
;)
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Łukasz t pisze:Skosztowałem Stare Morskie, Pięć Stawów, Ornak, Kalatówki, Kondradzkie, Chochołowskie, Morskie, Tereego, Zamkowskiego i Zielone Kieżmarskie. Więc jakieś tam porównanie mam. No i nie może wyjść inaczej :D - Murowaniec nie jest za przyjemny.
Z tego zestawu mnie najmniej odpowiadają akurat Kalatówki, ale to przecież nic konkretnego nikomu nie mówi. Możemy tak sobie tu gadać i po jakimś czasie zbierze się taka ilość głosów, że każde ze schronisk będzie przez kogoś określone jako najmniej mu przyjazne.
I co z tego wyniknie?
Dokładnie nic.
Chodziło mi o postawienie konkretnych zarzutów i poproszony w sprawie Murowańca to zrobiłeś.
Mnie Kalatówki nie odpowiadają, bo czuję się tam jak w hotelu - nie czuję atmosfery schroniska. Jak tylko jest wolne miejsce na Kondratowej, to nocuję tam właśnie.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
wichurra

-#1
Posty: 27
Rejestracja: sob 29 gru, 2007
Lokalizacja: Września

Post autor: wichurra »

Z tym Murowańcem różnie jest. Mówiono tutaj o przedłużaniu noclegu (oczywiście bez rezerwacji). Zawsze mi przedłużano bez problemów od razu na kilka nocy. W tym roku jednak pan mi powiedział, że nie może tak na kilka dni przedłużać i mam codziennie o 10 przychodzić i przedłużać o jeden dzień! Tak też robiłam przez 3 dni. Nie muszę mówić, że z wczesnego wyjścia w góry wtedy nici, no ale cóż. Trzeciego dnia jednak pan w recepcji się zmienił i bez żadnego szczególnego proszenia od razu na dalsze 3 dni mi przedłużył.

Nie ma noclegów na glebie, ale za to do pokoi pakują więcej osób niż to jest przewidziane. Spałam w pokoju sześcioosobowym i tak pierwszej nocy było nas w pokoju dziewięciu. Po interwencji czterech Węgrów przeniesiono, ale dokoptowano trzech Australijczyków, więc nadal było osób ponad stan. Takie praktyki uważam za nie fair. Płaciłam za pokój sześcioosobowy a spałam na jednym łóżku z chłopakiem ( żeby ktoś z podłogi mógł spać na łóżku i żeby chociaż kawałeczek podłogi został wolny, bo w nocy nie można było z łózka wyjść). Ciekawe ile płaciły osoby, które spały na podłodze.

Wspominano też o gaszeniu światła o 22 w innych schroniskach. Przecież w Murowańcu też światło o 22 gaśnie. To akurat uważam za dobre. Przynajmniej można się wyspać, bo z konieczności większość idzie jednak spać.
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

wichurra pisze:Z tym Murowańcem różnie jest...
Schroniskami PTTK w rejonie Tatr i nie tylko zarządza firma Karpaty i do nich najlepiej kierować wszelkie uwagi dotyczące bulwersujących praktyk poszczególnych dzierżawców obiektów.
Pod wskazanym linkiem jest formularz do wysłania informacji lub interwencji, są telefony, a także bezpośrednie adresy mailowe.
Ilekroć się tam zwróciłem, działali szybko, sprawnie i... skutecznie.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Zygmunt Skibicki pisze: Mnie Kalatówki nie odpowiadają, bo czuję się tam jak w hotelu - nie czuję atmosfery schroniska.
To prawidłowo :)
Bo to jest "hotel górski" a nie żadne schronisko.
wichurra pisze: Nie ma noclegów na glebie, ale za to do pokoi pakują więcej osób niż to jest przewidziane. Spałam w pokoju sześcioosobowym i tak pierwszej nocy było nas w pokoju dziewięciu.
A to jest granda!
Jak na razie (na szczęście) z czymś takim się nie spotkałem w żadnym schronisku.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Gleba w pokoju to powinna się odbywać na zasadzie "jak nikomu w pokoju to nie przeszkadza" to ktoś sobie przekima na podłodze. Przeważnie jakiś znajomy.
Mi to raczej nie przeszkadza. Najwyżej kogoś śpiącego w drodze do kibelka nadepnę :)
Ale za dołożenie kogoś do pokoju bez pytania to:
1. należy się zjebka
2. obniżenie kosztu noclegu ze względu na obniżenie standardu
staszek

-#5
Posty: 843
Rejestracja: czw 03 maja, 2007

Post autor: staszek »

Janek pisze: Ja jestem legalistą i w dodatku fanem przepisów pożarowych. Pan indywidualistą i jakoś pana nie wzrusza, że gwoli zaspokojeniapańskiej chwili ciszy kilkadziesiąt osób może się spalić lub zostać zadeptanych. Ludzi tak myślących jak ja jest więcej - http://gropa.pl/forum/phpbb2/viewtopic.php?t=3325
No i bardziej mi pochlebia, ze akurat AndrzejZ jest tego samego zdania co ja niż gdybym miał się zgadzać z panem. AndrzejZ to uznany znawca tematyki tatrzańskiej.
Przepisy przeciwpożarowe oczywiście nadal obowiązują. Zgodnie z w/w przepisami można być stratowanym w pokoju w schronisku. Przepisy jednak nie dopuszają stratowania na korytarzu lub też klatce schodowej :D
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

staszek pisze:Przepisy przeciwpożarowe oczywiście nadal obowiązują. Zgodnie z w/w przepisami można być stratowanym w pokoju w schronisku. Przepisy jednak nie dopuszają stratowania na korytarzu lub też klatce schodowej
Pożar w Murowańcu, to wcale nie jakieś hipotetyczne przypuszczenia. Było już coś takiego: dokładnie 5-go grudnia 1963 roku spłonął dach i całe poddasze... Ogień został zaprószony przez turystów śpiących w przepełnionym poddaszu tzw. "trupiarni" lub "trumnie", a nigdy nie nocowała tam "stonka". Po odbudowie ta część schroniska nie jest już udostępniana nocującym.
Rozmawiałem z człowiekiem nocującym wtedy w schronisku i... nie mam ochoty na podobne doświadczenia. Innym także nie życzę...
Udostępnianie przez nocujących podłogi w pokojach a nawet "zagęszczanie" łóżek jest praktykowane w dalszym ciągu, ale zwykła kultura wymaga, by uzyskać ustną akceptację wszystkich śpiących w danym pokoju... Inna sprawa, że te praktyki wiążą się czasem z całkowitym unikaniem opłaty za nocleg, a to już jest zwykły kant.
Natomiast "numery" obsługi z dokwaterowywaniem do pokoi należy natychmiast zgłaszać do firmy administrującej także tym schroniskiem. Firma nazywa się Karpaty - link do strony skąd można wysłać maila (są także numery telefonów) zamieściłem kilka postów wyżej.
Jakby na sprawę nie patrzeć, każda dodatkowa ponad stan nominalny osoba nocująca w schronisku zwiększa prawdopodobieństwo zaistnienia tragedii w razie jakiejkolwiek paniki w nocy.
Jak zwykle w takich wypadkach potrzebny jest zdrowy rozsądek, a decyzja czy obsługa zgodzi się na "podłogę" dla kogoś docierającego po ciemku do schroniska, zawsze wiąże się ze zwiększonym ryzykiem dla innych nocujących.
Punkt widzenia sprawy zależy zazwyczaj od miejsca siedzenia: albo nam potrzebny jest ten dodatkowy nocleg, albo to nam kogoś dokwaterują. Przez całe życie bywałem w tej drugiej sytuacji, ale raz zdarzyło mi się być w pierwszej i... pamiętając to, jestem dość tolerancyjny.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
wichurra

-#1
Posty: 27
Rejestracja: sob 29 gru, 2007
Lokalizacja: Września

Post autor: wichurra »

No ja też jestem tolerancyjna, dlatego awantury o przepełniony pokój nie wszczynałam. Z Węgrami trudno mi się było dogadać, ale z tego co zrozumiałam, to wszyscy w tym pokoju zostali zakwaterowani "legalnie" czyli przez obsługę. Tego samego wieczoru wraz z innym lokatorem poszłam wyjaśnić tą sprawę i pan powiedział, że skoro Węgrzy nam przeszkadzają, to może ich na korytarz przenieść. Nie o to mi chodziło i zostali w pokoju. Jak już mówiłam na drugi dzień zostali przeniesieni, ale znowu 3 Australijczyków przyszło. Nic już nie mówiłam i nigdzie nie chodziłam, bo pierwsze po co biedni chłopcy by mieli na korytarzu spać a po drugie mogłoby się tak zdarzyć, że na drugi dzień chcąc przedłużyć pobyt bym się dowiedziała, że wolnych miejsc niestety nie ma:) Ale dokładnie tak jak mówicie - mógł się nas ktoś zapytać o zgodę (nie żebym się czuła jakimś ważniakiem, ale tak po prostu - z grzeczności), albo stawiając nas przed faktem dokonanym obniżyć koszt noclegu.
Dzięki za adres firmy administrującej. Zapiszę sobie w telefonie, aczkolwiek nie wiem czy kiedyś skorzystam, bo na czarnej liście u obsługi schroniska znaleźć się nie chcę:)
staszek

-#5
Posty: 843
Rejestracja: czw 03 maja, 2007

Post autor: staszek »

Jakby na sprawę nie patrzeć, każda dodatkowa ponad stan nominalny osoba nocująca w schronisku zwiększa prawdopodobieństwo zaistnienia tragedii w razie jakiejkolwiek paniki w nocy.
W schroniskach to sami panikarze śpią , każdy po ćwiarteczce :D Na tej wysokości jest wszystko O.k. Pamiętam jak spałem na Fiamme Galle ( 3005m npm. )w Pala di San Martino, lał deszcz , wiało jak cholera, biwak od naporów wiatru cały się trząsł a ja myślłem że dostanę kota , ale jakoś nie spanikowałem i nie stratowałem spiących poniżej ( biwak 9-osobowy a było nas tam 14 ! ) :)
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

wichurra pisze:Zapiszę sobie w telefonie, aczkolwiek nie wiem czy kiedyś skorzystam, bo na czarnej liście u obsługi schroniska znaleźć się nie chcę
Nie, żebym namawiał do pieniactwa...
Gdzieś tu była dyskusja o tym, jak płacić w schroniskach. Wniosek wypływał jeden - nigdy przy meldowaniu się, a dopiero przy opuszczaniu!
Dlaczego?
Bo wtedy jest właśnie pora na podsumowanie wszystkich zaistniałych "uchybień" standardu.
Inna sprawa, że trudno się "stawiać", gdy trzeba liczyć na przychylność obsługi przy przedłużaniu pobytu...
Co zatem pozostaje...?
Ano, zwykła ludzka życzliwość oraz stymulowana pięknem gór pogoda ducha, czego Wszystkim Zaglądającym Tu życzę na Cały Nowy 2008-y Rok!
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Montano

-#1
Posty: 18
Rejestracja: ndz 23 gru, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Montano »

Witam wszystkich. A ja nie mam jak narazie problemów z Murowańcem. Własnie dostałem odpowiedź że mogę zarezerwować 2 miejsca (dla mnie i mojej leprzej połowy) w pokoju wieloosobowym na lipiec na 7 dni bez żadnego problemu. Obsługa spoko tak że.... zobaczymy.....
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Montano pisze:Obsługa spoko tak że.... zobaczymy.....
Mam dokładnie takie same doświadczenia.
Też będę tam w lipcu.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
wichurra

-#1
Posty: 27
Rejestracja: sob 29 gru, 2007
Lokalizacja: Września

Post autor: wichurra »

Ja też ja też :D
Tylko że mi na razie zarezerwować nie chcą
powiedzieli, że do końca kwietnia nawet mogą odesłać odpowiedź na moją prośbę o rezerwację, ale jestem dobrej mysli
Gość

-#1
Posty: 22
Rejestracja: pn 28 sty, 2008

Post autor: Gość »

Może o noclegach w Murowańcu słów kilka.

Z mojego doświadczenia wynika, że dużo zależy, o dziwo! od pogody...
Niech tylko kilka dni popada, a w schronisku robi się, może nie pusto, ale pustawo. W każdym razie z noclegami nie ma problemów. Z sytuacją taką spotkałem się kilkukrotnie, w lipcu, w sierpniu, bo mówię tu o tych najbardziej obłożonych terminach. Zostali Ci, którym deszcz w górach nie jest przeszkodą nie do przezwyciężenia, najczęściej w tym czasie widywałem wspinających się, choć nie zawsze się dałó, to jednak co rano z nadzieją wychodzili pod ściany. Trochę, hmmm, "standardowych" turystów, którzy wiedzą czego w tych górach szukają, kilku włóczęgów, których opady wygoniły z koleb... 8) W bardzo szybkim tempie zanikła natomiast pozostała część klienteli... Recepcjoniści miewają wtedy urwanie głowy z telefonami... od odwołujących rezerwacje.

Ot, druga strona medalu...
ODPOWIEDZ