Ja też mam przerąbane.
Wstaje rano wyglądam przez okno a tu góry.
Idę do pracy,góry.
Wacam z pracy,góry.
Patrzę w lewo,góry.
Patrzę w prawo ,góry.
Do szkoły też miałem pod górę.
Od Listopada do Marca mam śnieg.
Jak mrozi to nieraz -30.
Na wycieczki muszę chodzić w góry.
Prawie codziennie jeżdżę na nartach.
Na imprezy na bacówkę,też w górach.
Tragedia,chyba zostanę marynarzem
Ps: Dłużej niż trzy dni w innych rejonach ,a ja już chce wracać
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
SMOLIK pisze:Tragedia,chyba zostanę marynarzem.
Ps: Dłużej niż trzy dni w innych rejonach ,a ja już chce wracać
Ani myślę robić jakichś wycieczek osobistych (WOs), ale to "marynarstwo" to chyba bardziej takie... szuwarowe, skoro po trzech dniach chcesz wracać...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl
gosieńka pisze:eeee bo Limanowa to akurat wielkie góry
Powinnaś się raczej cieszyć, bo to może nie wysokie gory ale malo kto moze Tatry ze swojej mieściny oglądać. ja nieraz tesknie za zakopanym ale ciesze sie że mieszkam (niestety niedlugo) w nowym sączu gdzie do nich tak niedaleko. pozatym beskidy, również wyspowy to również przepiękne rejony, tym bardziej w okresie takim jak teraz, kiedy wszystko wokół piekne i białe. myśle że jest wiele osób na tym forum, które chciałyby mieszkac w takich regionach Polski. oczywiście nie twierdze że inne są brzydkie ale dla miłośników gór myśle że nasze mają szczególny urok i pryciągają
"Nasza ziemia pachnie człowiekiem,
a człowiek pachnie ziemią,..."
SMOLIK pisze:Ja też mam przerąbane.
Wstaje rano wyglądam przez okno a tu góry.
Idę do pracy,góry.
Zapomniałeś dodać, że przez co najmniej 2/3 roku (o ile nie więcej) to jak nie pada śnieg, to obrzydliwie siąpi albo i leje a idąc z pracy (do pracy nie bo śpią) prawie przez okrągły rok mijasz ludzi, którzy są na urlopie, zaparkowanie samochodu jest prawie niemożliwe itd itd Jednym słowem straszne miejsce!
PS.
Inna sprawa, że większość znanych mi mieszkańców Zakopanegi=o ma do Tatr mniej więcej taki stosunek jak np. mieszkańcy Kołobrzegu do morza - wiedzą, że jest ale na tym się kończy. No i sporo z nich ma z niego niezły zarobek. W Zakopanem zresztą też, oczywiście z Tatr a nie Bałtyku.
klarissa pisze:przez okrągły rok mijasz ludzi, którzy są na urlopie, zaparkowanie samochodu jest prawie niemożliwe itd itd Jednym słowem straszne miejsce!
Zazwyczaj jak to mówią "cisne z kapca" do pracy, mam jakieś pięć kilosów,w lecie rowerek
Inna sprawa, że większość znanych mi mieszkańców Zakopanegi
Nie mieszkam w Zaparkowanym
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Ależ nie przejmuj się. Flisacy to też marynarze, a pływają po... Dunajcu. W tym roku dopłynęli nawet do Gdańska...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl
Co za różnica. Podhale szybko zmierza w kierunku przekształcenia się w czegoś w rodzaju Górnego Śląska gdzie nie miejscowemu trudnu wyczuć czy już jest w Bytomiu czy jeszcze Zabrzu lub Trójmiasta. Ile razy jadę przez nie to się zastanawiam kiedy to się rypnie. Bo przecież cała ta urbanizacja bierze się z dochodów z turystyki a ostatnio i snobizmu nowobogackich (mieć apartament w Zakopanem jako miernik nobilitacji faceta, który jeszcze niedawno zakładał białe skarpetki do ciemnego garnituru). Efektem tego jest potęgujący się tłok bo gór jest tyle ile jest czyli niewiele. Rypnięcie się tego jest nieuniknione a wtedy nie tylko nie będzie dalszego wzrostu lecz wręcz przeciwnie - nastąpi odpływ (na zasadzie "co my tu, k***a robimy). A wtedy będzie płacz i zgrzytanie zębów, bo się niektórzy ostaną z pustymi pensjonatami a i kredytami do spłacenia.
Janek pisze:A wtedy będzie płacz i zgrzytanie zębów, bo się niektórzy ostaną z pustymi pensjonatami a i kredytami do spłacenia
masz rację ,n.p. kamienice na Pardałówce ratują jeszcze jedynie zielone szkoły ,gdy skończy się na nie moda ,to kto tam będie chciał mieszkać ??
Co zrobiono z mej kiedyś ulubionej wioski - Małego Cichego ?
Ale nic to ,zawsze zostaje dalej półdzika Orawa ,teraz bez granic o wiele łatwiej dostępna ,no i piękny Spisz.
A Podhale niech idzie do biesa
A ja uwielbiam te beskidzkie pagóry.
A Nowy Sącz i Limanowa to piękne miasta, bardzo je lubię i bywam tam przynajmniej raz, czasem dwa razy w roku. Lubię Skansen w Nowym Sączu, lubię spacery na Jabłoniec z Limanowej.
Lubię też jechać piękną drogą z Limanowej do Nowego Sącza, tam z góry rok temu widziałam Tatry.
Żywiec też bardzo lubię i całkiem nieźle znam.
Z Żywca z kolei można się przespacerować choćby na Grojec.
Zazdroszczę Wam, że mieszkacie tak blisko gór, niestety obawiam się że ja nie znalazłabym tam pracy.
Doceńcie, że mieszkacie w takich pięknych miejscach.
Basia Z. pisze:Lubię też jechać piękną drogą z Limanowej do Nowego Sącza, tam z góry rok temu widziałam Tatry.
zwłaszcza w miescinie Wysokie. Kiedys wracając z zakopca zabrałam tam znajomych z wawy i chciałam im właśnie pokazać te widoczki, ale niestety pogoda nam nie dopisała ale trasa wymiata przy ładniej pogodzie. Lubie sie tam czasem wybrać na krótki spacerek
"Nasza ziemia pachnie człowiekiem,
a człowiek pachnie ziemią,..."