Uwagi do konkursu #23

Tradycyjna i cyfrowa: galerie, techniki, sprzęt, fotozagadki.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Kert pisze:a tak poważniej Janek - zapis do jpega jest sam w sobie sporą ingerencją w obraz
Nie trzeba mi tego tłumaczyć, wszędzie jest jakaś technologia, która jest zarazem ingerencją. Nie wiem czy wiesz, pewnie tak, ale kiedyś, za czasów filu czarno-białego jadąc w tropik należało brać ze sobą filmy wysokiej czułości (wtedy 27 DIN), przecież nie z powodu braku światła ale jego nadmiaru, bo na zwykłym 18 DIN wszystko było praktycznie albo białe albo czarne, prawie bez szarości. Nie byłem niestety w prawdziwym tropiku ale to się już sprawdzało w południowej Turcji a nawet w Bułgarii.
Oczywiście konsekwencją było duże ziarno ale i z tym można było sobie poradzić - brało się np. taki Rodinal (wywoływacz w płynie) i zamiast "normalnego" roztworu bodajże 1:60 robiło się roztwór 1:400 lub 1:600.Potem co prawda trzeba było kręcić w koreksie i ze dwie godziny ale ziarno było malutkie jak w 18 DIN.
Napisałem tamten wywód bo mnie trochę wkurzyły te uwagi o "sztucznych" zdjęciach. Wszystko jest sztuczne. A najbardziej duże kolorowe zdjęcia w kwartalniku TATRY. Ktoś ostatnio wyraźnie przesadza.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek pisze:A najbardziej duże kolorowe zdjęcia w kwartalniku TATRY. Ktoś ostatnio wyraźnie przesadza.
A mnie dawno temu pewien fotografik, ale już pracujący "w kolorze" pokazał ciekawą sztuczkę. Trzeba najpierw spojrzeć przez wizjer aparatu, a następnie odwrócić się i spojrzeć na ten sam widok poprzez lusterko. To zaskakujące, ale obraz w lusterku od razu wygląda jak mocno "podkręcony", co wtedy nazywano oczywiście retuszem i potrafili to robić jedynie wybitni zawodowcy. Dziś bierze się niekoniecznie Photoshopa i na domowym ekranie można... o qrde, niemal wszystko.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

gb pisze:Pierwsza sprawa - o które konkretnie zdjęcie/zdjęcia Ci chodzi (i z którego numeru). Wyjaśnień nie obiecuję - ale...
Nr. 3 z br.
Strona - strona 102 i 103
jw. str. 85 i 86
jw. str 73
jw. str 70
jw. str.4 i 5
jw. str 18

Aby było jasne - te zdjęcia mi się podobają, ale kolega, żartobliwie oczywiście, powiedział coś na temat eliminowania zdjęć "sztucznych" więc się trochę rozpisałem, że zdjęć "naturalnych" to nie ma w ogóle.
Jestem gorszego sortu...
dar3k

-#1
Posty: 13
Rejestracja: pn 26 lis, 2007

Post autor: dar3k »

Janek pisze: Podobnie jak dzisiejsze zdjęcia Kerta (Relacje i wyprawy - wątek puchowate) viewtopic.php?t=4364 - owszem, bardzo piękne i bardzo mi się podobają ale jeśli to tak prosto z przegrania z karty pamięci w aparacie na dysk komputera to jestem Hans von Schwimke, niemiecki baron z Turyngii np.
te zdjecia _sa_ jak przegrane prosto z karty. kadrowanie i wyostrzanie przy przeksztalceniach dot. rozdzielczosci sa jak najbardziej oczywiste.

pozdrawiam
darek
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Ja już oddałem swój głos mam nadzieje że będzie to faworyt
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Gratulacje dla zwycięzcy! Od początku nie miałem najmniejszych wątpliwości kto nim będzie. :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

gb, uszba i manfred -gratuluję :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Iwona pisze:gb, uszba i manfred -gratuluję :)


:)
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Manfred congratulationes hombre :D
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

SMOLIK pisze:Manfred congratulationes hombre :D
Deptałeś mi po pietach a i Fenek ścigał nas zapalczywie już wiem, że w następnym będzie na odwrót.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

gb pisze:Janku - praktycznie - poza wyostrzeniem po zmniejszczeniu (no i małym przekadrowaniu orginału) - zero ingerencji
A czy ja coś powiedziałem? Cały temat zrodził się z tego, że ktoś tam zaczął wybrzydzać odnośnie programowych ingerencji w zdjęcie. Zawsze tak było, tylko kiedyś przy kliszach i papierach innymi metodami.

Natomiast co do zdjęć z cyfrówek - nie wiem jakie są doświadczenia innych ale ja zauważyłem, że najmniej jest potrzeby ingerencji (krzywa, poziomy, współczynnik gamma itd) przy zdjęciach zrobionych w takich średnich warunkach świetlnych. Przy znakomitych i odwrotnie, skrajnie kiepskich bez ingerencji poprawnego zdjęcia nie ma. Przypominam sobie, że w dawnych latach jak się jechało gdzieś bliżej tropiku to się zabierało filmy wysoko czułe (wówczas 27 DIN), nie z uwagi na barak światła lecz jego nadmiar. Na filmie 17 lub 18 DIN były takie kontrasty, że uzyskanie przyzwoitej odbitki było prawie niemożliwe.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

przylaczam sie do gratulacji - faktycznie swietne zdjecie

Janku - moim zdaniem nie ma co walkowac tematu
bo co nazwac ingerencja w zdjecie cyfrowe?
przeciez juz przed nacisnieciem spustu migawki rozpoczynasz jego proces tworzenia - dostosowujesz do warunkow i efektu jaki chcesz uzyskac
praca poswiecona przy komputerze moze byc kontynuacja
a poza tym dla niektorych moze to sie wydawac dziwne, ale podczas wykonywania zdjecia fotografujacy moze ukladac sobie nazwijmy to plan dzialania
czynnosci do momentu wykonania zdjecia moga byc scisle powiazane z tym, co bedzie robil zasiadajac przed monitorem komputera
przy czym - nie oznacza to, ze efekt bedzie taki, iz golym okiem bedzie widac jak to gdzies napisales: "takich gor nie ma"
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Alien pisze:przeciez juz przed nacisnieciem spustu migawki rozpoczynasz jego proces tworzenia - dostosowujesz do warunkow i efektu jaki chcesz uzyskac
praca poswiecona przy komputerze moze byc kontynuacja
Jaki procent populacji posiadaczy aparatów cyfrowych tak wykonuje zdjęcia? Boję się, że nawet nie procent a tylko promile. Dla całej reszty to jest na ogół a przynajmniej na początku tylko tzw. "idiotenkamere". Myślało to się wtedy jak oddzielnie był aparat i oddzielnie światłomierz i trzeba było podejmować decyzje jaka przesłona i jaki czas. No i kombinacje z odległością - przecież większość ówczesnych tanich aparatów nie miała dalmierza. Mój pierwszy aparat nazywał się Altix, miał całkiem niezły obiektyw Zeiss Tessar 2.8 (takie same były montowane w wypasionych Exactach) i co z tego - ani dalmierza, ani lustra, ale jak się "upasowało" na skali głębi ostrości tak jak się chciało to zdjęcia były jak z Exacty (która wtedy na polskim rynku była "numero uno").
Ja nie mam nic przeciwko "ingerowaniu", przeciwnie - to znakomita zabawa, która rekompensuje utracone uroki ciemni (a tam - najpiękniejsze zdjęcie w kuwecie z wywoływaczem tuż przed włożeniem do utrwalacza, trochę już brzydsze po zapaleniu światła w ciemni i zobaczenia co tam w wannie się moczy, zupełnie do kitu lub słabiutkie po wysuszeniu - załapałeś się jeszcze za ten okres?).
Alien pisze:"takich gor nie ma"
Moim zdaniem jest nieistotnym, czy takie są czy ich nie ma, istotne jest to czy mi się podoba czy nie. Zdjęcie Manfreda z konkursu nr 24 mi się podoba, choć konia z rzędem temu co widział coś podobnego w naturze, natomiast zdjęcie Giewontu Ładygina na str. 85 i 86 z nr3/07 Tatr mi się nie podoba bo autor przedobrzył i poczciwy Giewont wygląda jak sztuczne Góry Skaliste na westernie klasy C z lat czterdziestych.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Janek pisze:Zdjęcie Manfreda z konkursu nr 24 mi się podoba, choć konia z rzędem temu co widział coś podobnego w naturze

Jeśli mnie pamięć nie myli to była velvia 50 naświetlana w punkt kto mnie zna to wie że brzydzę się "udoskonalaniem" fotografii wykonanych w Tatrach. Wole zamglone, deszczowe,śliskie niźli piękne słoneczne z wymienionym niebem podciągniętym kolorem i takie tam inne duperele.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Janek pisze:Jaki procent populacji posiadaczy aparatów cyfrowych tak wykonuje zdjęcia?
a skad ja moge wiedziec do cholery? :D
po pierwsze nie mam pod bokiem jak Ty - tych wszystkich danych statystycznych ;)
a po drugie...
podejrzewam, ze liczba aparatow cyfrowych u nas w Polsce szybkim tempem zbliza sie do calkowitej liczby ludnosci kraju
ale ja myslalem ze mowa jest o fotografii jako czyms, co stanowi chocby pasje
wiec jesli pytasz - to Ci odpowiem, ze ja znam kilku, a moze nawet wiecej niz kilku
Janek pisze:załapałeś się jeszcze za ten okres?
nie i powiem Ci, ze nie wiem - byc moze zaluje, ze nie zainteresowalem sie fotografia gdy jeszcze robilem w pieluchy
ale i tak czas, ktory na nia obecnie poswiecam zabiera mi... no o tym to wiedza juz tylko najblizsi, ktorych podzielilbym na tych co przygladaja sie temu z dystansem i politowaniem oraz tych, ktorzy mnie dobrze rozumieja
mam jednak chyba to szczescie, ze bardzo wazne dla mnie osoby naleza do tej drugiej czesci
Janek pisze:Myślało to się wtedy jak...
natomiast to do mnie zupelnie nie przemawia, przemawia do mnie to co mowia Ci, ktorzy po pierwsze maja co zaprezentowac w tej dziedzinie, a po drugie - zalapali sie na epoke f. analogowej jak i cyfrowej i potrafia sie odnalezc w obu zamiast zrzedzic
Ostatnio zmieniony śr 12 gru, 2007 przez Alan, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

Janek pisze:Jaki procent populacji posiadaczy aparatów cyfrowych tak wykonuje zdjęcia?
Wbrew pozorom jest trochę takich osób. Ja na przykład zawsze używam manuala, bo automat zbyt często kompletnie psuje ekspozycję, szczególnie w zimie. Znam też parę osób, które jednak ingerują w proces powstania zdjęcia - i wcale nie jest to tylko procent... jak zwykle Janku nieco przesadzasz.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Alien pisze:a skad ja moge wiedziec do cholery?
Ja też nie wiem ale tylko szacuję.
Alien pisze:po pierwsze nie mam pod bokiem jak Ty - tych wszystkich danych statystycznych
Czy ja coś pisałem, że mam?

Alien pisze:podejrzewam, ze liczba aparatow cyfrowych u nas w Polsce szybkim tempem zbliza sie do calkowitej liczby ludnosci kraju
To tylko potwierdza moją tezę, gdyby było inaczej bylibyśmy społeczeństwem pasjonatów artystycznej fotografii, nie przeczę, że jest ich trochę ale w porównaniu do liczby mieszkańców (zgodnie z Twoją tezą) cholernie niewiele.

Alien pisze:ale ja myslalem ze mowa jest o fotografii jako czyms, co stanowi chocby pasje
To z całą pewnością jest niewielka ggrupa
Alien pisze:wiec jesli pytasz - to Ci odpowiem, ze ja znam kilku, a moze nawet wiecej niz kilku
Ja też, choć traktują to jako przyjemne uzupełnienie wędrówek po kraju i nie tylko po kraju, dokumentowanie wydarzeń rodzinnych, zawodowych itd.
Alien pisze:nie i powiem Ci, ze nie wiem - byc moze zaluje, ze nie zainteresowalem sie fotografia gdy jeszcze robilem w pieluchy
Zapytałem bo: po pierwsze nie wiem ile masz lat a po drugie dlatego, że znam sporo osób, którzy teraz nadal pracują na analogach i jest to wynik ich świadomej decyzji a nie np. braku środków na zakup cyfrówki.
Alien pisze:ale i tak czas, ktory na nia obecnie poswiecam zabiera mi... no o tym to wiedza juz tylko najblizsi, ktorych podzielilbym na tych co przygladaja sie temu z dystansem i politowaniem oraz tych, ktorzy mnie dobrze rozumieja
mam jednak chyba to szczescie, ze bardzo wazne dla mnie osoby naleza do tej drugiej czesci
Nie wiem jaki to ma związek z wymianą poglądów, którą prowadzimy.
natomiast to do mnie zupelnie nie przemawia, przemawia do mnie to co mowia Ci, ktorzy po pierwsze maja co zaprezentowac w tej dziedzinie, a po drugie - zalapali sie na epoke f. analogowej jak i cyfrowej i potrafia sie odnalezc w obu zamiast zzedzic
Rozumiem z tego jedynie tylko to, że nieświadomie Ci nadepnąłem na jakiś odcisk i teraz się denerwujesz (najłagodniej mówiąc). A chciałem powiedzieć jedynie to, że mając aparat z przed 1945 roku a także taki produkowany gdzieś chyba do późnych lat 60-ych, to aby zrobić jako tako poprawne zdjęcie to trzeba było mieć jednak trochę wiedzy a także światłomierz lub chociażby takie takie tekturowe kółko składające się z dwóch tarczek (kosztowało grosze i w 80% przypadków wystarczało). Jeśli się tej wiedzy i tego elementarnego sprzętu nie miało to można było mieć przykre doświadczenie jak się od fotografa odebrało film albo prawie całkiem czarny albo przejrzysty (piszę od fotografa, bo ci co wywoływali sami w domu to już wyższy stopień wtajemniczenia).
Potem zaczęły się pojawiać w aparatach wbudowane światłomierze i różne systemy sprzegnięcia ich wyników z nastawieniem parametrów, wszystko uwieńczone modelami aparatów, zarówno na klasyczny film lub cyfrówek, którymi aby zrobić względnie poprawne zdjęcie można nie wiedzieć o zasadach fotografii, budowie obiektywu, zależności głębi ostrości od przysłony itd itd Pojedź w dowolne cholernie turystyczne miejsce (np. Koloseum) i zobaczysz koło siebie setki ludzi trzaskających zdjęcie za zdjęciem bez śladu dokonywania jakiekolwiek "pracy myślowej" - byleby mamusia, mężuś, ukochane dziewczę lub synuś lub córeczka byli widoczni w okienku.
Ja nie mówię, że to złe, ja stwierdzam tylko, że dzięki technice możliwość zrobienia względnie poprawnego zdjęcia się bardzo powiększyła i znakomita większość posiadaczy aparatów to nie są żadni pasjonaci tylko zwykli pstrykacze, podobnie jak znakomita większość posiadaczy samochodów to nie są żadni "Holowczyce" lecz ludzie, dla których samochód jest tylko środkiem lokomocji a nie pasją.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Janek pisze:Rozumiem z tego jedynie tylko to, że nieświadomie Ci nadepnąłem na jakiś odcisk i teraz się denerwujesz (najłagodniej mówiąc).
Janek - to nie tak :)
Janek pisze:Zapytałem bo: po pierwsze nie wiem ile masz lat a po drugie dlatego, że znam sporo osób, którzy teraz nadal pracują na analogach i jest to wynik ich świadomej decyzji a nie np. braku środków na zakup cyfrówki.
w sieci wiek jest malo istotny, ale jesli Cie ciekawi, to odpowiem, ze w polowie mojego zycia USA przeprowadzily operacje "Pustynna Burza" ;)
a poza tym gdybym powiedzial, ze nigdy nie robilem zdjec znalogiem to bym sklamal, robilem - ale to wszystko
Janek pisze:Nie wiem jaki to ma związek z wymianą poglądów, którą prowadzimy.
Janku - pragne zauwazyc, ze temat brzmi "uwagi do konkursu..."
dyskusja zeszla na "obrobke zdjec cyfrowych" a Ty wlaczyles w to jeszcze troche historii o analogach, ktorymi sie bawiles - wiec temat zrobil sie bardzo ogolny
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Alien pisze:w sieci wiek jest malo istotny,
Też tak uważam. zapytałem tylko ze względów technicznych, w aspekcie używania tych czy innych technologii (np. zapytanie dzisiaj 25-latka czy prowadził kiedykolwiek samochód typu M-20 Warszawa jest bez sensu bo niby skąd by miał on wziąć, nie wiem ile jeszcze tego typu aut jest technicznie sprawnych ale nie sądzę aby więcej niż 50 (w Koszalinie jeszcze dwa lata temu był jeden, jednak w końcu właściciel zrezygnował z "walki" o utrzymanie tego na chodzie i opchnął jakiemuś kolekcjonerowi za niezłą cenę bo to był klasyczny model jeszcze "garbus")
Alien pisze:to odpowiem, ze w polowie mojego zycia USA przeprowadzily operacje "Pustynna Burza"
Czyli inaczej mówiąc masz 32 lata. Ja swój pierwszy aparat miałem w wieku lat 23 (przed tym nie miałem za co kupić bo wtedy były zupełnie inne proporcje cen aparatów do zarobków, krótko mówiąc były cholernie drogie). Uprawianie jej też było drogie - filmy, papiery, płyny - to wszystko kosztowało sporo. Dziś komputer ma prawie każdy więc zdjęcie w formie pliku nie kosztuje praktycznie nic.
Alien pisze:Janku - pragne zauwazyc, ze temat brzmi "uwagi do konkursu..."
dyskusja zeszla na "obrobke zdjec cyfrowych"
Bo ktoś się "obruszył" na samą idee obróbki. To zresztą nie nowa sprawa - ideologia tzw. "czystego zdjęcia" - ale co to jest? I dlaczego ma być szlachetniejsza? Poprzednio, efekt pracy czyli papierowy fotogram był wypadkową umiejętności w momencie ekspozycji zdjęcia, umiejętności technologii obróbki negatywu a na końcu umiejętności technologii obróbki pozytywu, przy której można było, jeśli jej się nie znało spaskudzić dokumentnie nawet najbardziej pozytywne efekty dwóch poprzednich. A zatem, zawsze były sposoby, sposoby, sposobiki, knyfy itd. I to jest normalne. A ideolodzy "czystych zdjęć" pokrywają tą ideologią chyba tylko swoje lenistwo.
Osobnym zagadnieniem natomiast jest czym jest zdjęcie fotograficzne zamienione przy pomocy specjalnego filtru w np. rysunek węglem czy kredą? Techniką graficzna? Na pewno tak. Ale jak ma się jej efekt do autentycznego "ręcznego" rysunku? I tu się chyba zaczyna pole do olbrzymiej dyskusji o dawnych technikach plastycznych i tych nowych komputerowych. Pewnie podobne rozmowy wiedziono gdy imć pan Gutenberg wypuścił swe pierwsze drukowane księgi zamiast ręcznie tworzonych inkunabułów. Wszystko już było!
PS.
Zdenerwowałeś mnie tym "zrzędzeniem". Jakim zrzędzeniem. Nie ronię łez za analogami, ale nie widzę też powodu aby uznawać ich czas za stracony.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

otoz to
a "zrzedzenie" nikoniecznie musialo dotczyc Ciebie, prawda?
tylko sytuacji ogolnej czli takiej gdy ktos (najczesciej nie zglebiajac do konca tematu) ubolewa nad tym, iz teraz ze zdjeciami robi sie "wszystko" modelujac cyfrowy zapis - ktory badz co badz juz od poczatku jest cyfrowym, a prawdziwa fotografia skonczyla sie wraz z popularyzacja aparatow ze znakiem D
po prostu zmienily sie narzedzia, choc i tak wielu pozostalo wiernymi analogom
no ale to juz bylo tyle razy, ze...
dlatego napisalem, ze nie ma co walkowac tematu
pozdrawiam
ODPOWIEDZ