Rysy w zimie

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Rysy w zimie

Post autor: Janek »

Pierwsza ścieżka na Rysy została zbudowana w latach 1888-89 (dzisiejsza trasa trochę od niej odbiega ale później raczej ją ułatwiono niż utrudniono. Pierwsze zimowe przejście miało miejsce 31.12.1910 (W. Gadowski, B. Łazarski i przew. Jakub Wawrytko starszy) ale z zachowanych zapisków wynika, że warunki były jesienne, prawie bez śniegu. Jak z tego wynika, prawie trochę ponad 20 lat się zastanawiano czy to droga jest w ogóle do zrobienia w zimie. Chyba warto nad tym pomyśleć co dedykuję co młodszym i początkującym kolegom.
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

Skąd prowadziła ta ścieżka?
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

Janek pisze:prawie trochę ponad 20 lat się zastanawiano czy to droga jest w ogóle do zrobienia w zimie
To, że od czasu wybudowania ścieżki do pierwszego wejścia zimowego minęło ponad 20 lat chyba nie oznacza, że drogę uważano za zbyt trudną. Po prostu widocznie nikt nie miał wtedy szczególnej ochoty wyłazić tam w zimie... w owych czasach turystyka zimowa jeszcze praktycznie w ogóle nie istniała. Samo wejście na Rysy zimą w normalnych warunkach przecież szczególnie trudne nie jest, co najwyżej uciążliwe z powodu wielkiej różnicy wysokości oraz niebezpieczne lawinowo.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Rafał pisze:To, że od czasu wybudowania ścieżki do pierwszego wejścia zimowego minęło ponad 20 lat chyba nie oznacza, że drogę uważano za zbyt trudną
Rafale - wówczas wejście na Mnicha (przez płytę!) było uważane za taternicki rekord. Inne czasy, inny sprzęt, inna wiedza, inna swiadomośc ludzkich możliwości.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

mefistofeles pisze:wówczas wejście na Mnicha (przez płytę!) było uważane za taternicki rekord.
No tak Mefi, ale "płyta" na Mnichu to jest II+ zdaje się, więc jakaś tam trudność, a Rysy zwykłą drogą to nie tyle co nic jeśli chodzi o trudności techniczne. Co innego lawiny - ja tam zimą nie byłem właśnie z tego względu. Panicznie się boję od czasu tego wypadku w 2003 r. Normalnie odczuwam wewnętrzny lęk jak sobie pomyśle że można ponad 1000 m spadać z lawiną...Oj, nieprędko się tam wybiore, nieprędko. No chyba, że w super warunkach, ale to raczej już takich wiosennych.
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Zimowe wejście na Mnicha "przez płyte"6.03.1910 a więc wcześniej niż na Rysy.
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

mefistofeles pisze:Inne czasy, inny sprzęt, inna wiedza, inna swiadomośc ludzkich możliwości.
Powiem tak - ja bym tych dwóch wejść nie porównywał. Jeśli chodzi o wejście na Mnicha, to zwykły turysta (taki jak ja) może sobie o nim jedynie pomarzyć lub wynająć przewodnika - nawet najłatwiejsza droga jest zbyt trudna, żeby się samemu porywać. Rysy zimą - co innego. Owszem - niebezpiecznie lawinowo, mało jest dni w zimie kiedy można się w miarę tych lawin nie obawiać, mozolnie, szczególnie jeśli droga nieprzetarta (a chyba zazwyczaj tak jest) - ale trudności techniczne praktycznie zerowe - jedynie pod sam koniec trzeba zachować minimum ostrożności, żeby na stronę Ciężkiej nie zlecieć.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

No dla porządku pierwsze zimowe wejście na Rysy (odnotowane) to Theodor Wundt i przewodnik Jakob Horvay 19.04.1884 (letnie Eduard Blasy i Jan Ruman 20-07-1840.
44 lata różnicy i to nie jest tylko kwestia sprzętu czy umiejętności bo w tych latach w Alpach chadzano aż miło a np. okolice Mont Blanc to tak naprawdę okrągły rok są "zimowe". Po prostu turystyka zimowa w Tatrach szła innymi torami, zresztą tymi, na które aktualnie wraca czy skitoury.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Erynie

-#5
Posty: 507
Rejestracja: śr 26 kwie, 2006
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Erynie »

Nie zapominajcie o pionierskim wejściu na Rysy Hugona Kołłątaja w przerwie obrad Sejmu WIelkiego. POdobno wraz ze Staszicem, wstali tak wcześnie, że jeszcze żadnej godziny nie było i używając tylko młynka do kawy i Izabeli Czartoryskiej, przeszli granią od Mięgusza na NIżnie Rysy. Pisze o tym Bronisław Malinowski w "Zyciu seksualnym dzikich", nie kryjąc pikantnych szczegółów. POzdrawiam.
Gość

Post autor: Gość »

Erynie pisze:używając tylko młynka do kawy i Izabeli Czartoryskiej,
Była brzydka jak noc ale ponoć miała inne talenty...
Erynie pisze:Pisze o tym Bronisław Malinowski w "Zyciu seksualnym dzikich", nie kryjąc pikantnych szczegółów.
A co też ten Bronek mógł o tym wiedzieć?

PS.
Czyżby w Puławach był model Tatr?
Awatar użytkownika
Erynie

-#5
Posty: 507
Rejestracja: śr 26 kwie, 2006
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Erynie »

klarissa pisze:
Erynie pisze:używając tylko młynka do kawy i Izabeli Czartoryskiej,
Była brzydka jak noc ale ponoć miała inne talenty...
Erynie pisze:Pisze o tym Bronisław Malinowski w "Zyciu seksualnym dzikich", nie kryjąc pikantnych szczegółów.
A co też ten Bronek mógł o tym wiedzieć?

PS.
Czyżby w Puławach był model Tatr?
Malinowski oparł opis tej wyprawy o głeboką analizę włókien z marynarki Staszica, którą Izabela wycierała podłogę w Świątyni Sybillli, do późnych godzin wieczornych, wzdychając co pół godziny i wydając okrzyki w rodzaju "per aspera ad astra!' lub "ster na lewo Hugon!", choć ten ostatni jest mocno kwestionowany, przez wspólczesnych badaczy.
Gość

Post autor: Gość »

Erynie pisze:Malinowski oparł opis tej wyprawy o głeboką analizę włókien z marynarki Staszica, którą Izabela wycierała podłogę w Świątyni Sybillli, do późnych godzin wieczornych, wzdychając co pół godziny i wydając okrzyki w rodzaju "per aspera ad astra!' lub "ster na lewo Hugon!", choć ten ostatni jest mocno kwestionowany, przez wspólczesnych badaczy.
Ale kiedy to było, czy za czasów romansu z Repninem? Tak nawiasem to owocem tego romansu był Adam Czartoryski, późniejszy przywódca narodu na emigracji. Paradne - przywódca Polski owocem romansu Niemki z Rosjaninem, w dodatku ruskim ambasadorem. Dziadek z Wehrmachtu w tym zestawieniu wygląda dość zabawnie.
PS.
Ile masz lat? Wybacz bezpośredniość
Awatar użytkownika
Erynie

-#5
Posty: 507
Rejestracja: śr 26 kwie, 2006
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Erynie »

klarissa pisze:
Ale kiedy to było, czy za czasów romansu z Repninem? Tak nawiasem to owocem tego romansu był Adam Czartoryski, późniejszy przywódca narodu na emigracji. Paradne - przywódca Polski owocem romansu Niemki z Rosjaninem, w dodatku ruskim ambasadorem. Dziadek z Wehrmachtu w tym zestawieniu wygląda dość zabawnie.
PS.
Ile masz lat? Wybacz bezpośredniość
Hmmmm...Tylko mi nie mów, że koleżanka po fachu. Kobiety tak po prostu nie wiedzą takich rzeczy.
PS.
Przypuszczam, że jestem za stary dla Ciebie.
Awatar użytkownika
Wroto

-#1
Posty: 36
Rejestracja: pn 29 paź, 2007
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Wroto »

Janku masz racje z tą dedykacja. Ja ucze sie w Kruczku (I LO Tychy) tak tak to to liceum z którego ludzie zgineli na Rysach. Pan prof. Mirek Szumny uczył mnie w klasie pierwszej geografii. Co roku odbywają sie msze świete w intencji ofiar w kościele niedaleko naszej szkoły... Kiedy rano wchodze do budynku spoglądam na pamiątkową tablice z wypisanymi nazwiskami ofiar. "Daj nam wiare w mrok i świt daj nam chart tatrzańskich skał" głosi napis.
"Każdy krok naprzód to nóż w plecy przeciwnością" Tylko Ty;*
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Wroto, zanim Erynie mnie uprzedzi:
Chart- bydlę systemu pies , chude i na patykowatych łapach ale piekielnie szybkie.Służy do łapania zajęcy.
Hart- inaczej odwaga , bohaterstwo, odporność na życiowe niepowodzenia.
Awatar użytkownika
Erynie

-#5
Posty: 507
Rejestracja: śr 26 kwie, 2006
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Erynie »

Andrzej Krystoszyk pisze:Wroto, zanim Erynie mnie uprzedzi:
Chart- bydlę systemu pies , chude i na patykowatych łapach ale piekielnie szybkie.Służy do łapania zajęcy.
Hart- inaczej odwaga , bohaterstwo, odporność na życiowe niepowodzenia.
Byłem gorszy tylko o 20 minut. Przed drugim "daj" powinien być przecinek.Pozdrowienia.
Awatar użytkownika
Wroto

-#1
Posty: 36
Rejestracja: pn 29 paź, 2007
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Wroto »

macie racje :D sorry czsem walne orta. "Żeczkułka,Rzeczułka,Rzeczółka"/"Ale po siedemnastce(siedemdziesiątce) ortografia mnie nie obowiązuje". Ktoś wie kto tak pisał?
"Każdy krok naprzód to nóż w plecy przeciwnością" Tylko Ty;*
ODPOWIEDZ