Nowe trasy w Tatrach Słowackich

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Nowe trasy w Tatrach Słowackich

Post autor: Szarotka »

Podobno planuje się nowe szlaki w Tatrach Słowackich.W planach jest ubezpieczenie i przygotowanie (wg. mnie jest oki) szlaku przez Czerwoną Ławkę-tak aby był on dwukierunkowy.Ma powstać także via ferrata w tamtych okolicach.Więcej napiszę Wam jutro, no chyba że ktoś ma więcej wiadomości. Przy okazji chciałabym się zapytać,co sądzicie o udostępnianiu nowych tras w górach, bo z różnymi( trochę sprzecznymi wg. mnie) opiniami się spotkałam.Z jednej strony wiele osób "krzyczy" o zamykanie niektórych szlaków,a z drugiej chcieliby móc swobodnie chodzić po górach,bez ograniczeń :think:
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Piotr

-#4
Posty: 289
Rejestracja: ndz 29 lut, 2004
Lokalizacja: Krasnystaw

Post autor: Piotr »

Szlak na Czerwoną Ławkę powinien być dwukierunkowy. Już dawno powinni o tym pomyśleć.
Iwona - napisz koniecznie coś więcej na ten temat. Interesuje mnie ta via ferrata. Czyżby w stronę Pośredniej Grani... Już mi ślinka cieknie. :P
zbooy

-#1
Posty: 17
Rejestracja: czw 25 mar, 2004
Lokalizacja: Kraków

Post autor: zbooy »

Podobno planuje się nowe szlaki w Tatrach Słowackich
Nic nowego, na preclu było 3 miesiące temu, patrz choćby http://tinyurl.com/4ugj9
Interesuje mnie ta via ferrata. Czyżby w stronę Pośredniej Grani...
Nie, w przeciwną.

zbooy
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Via ferrata Kopa Lodowa-Lodowy-Czarny - Miodzio ,albo Murem Jaworowym ,ale pewnie się skończy na grani Ramienia Kopy Lodowej
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

zbooy pisze:Nic nowego, na preclu było 3 miesiące temu
Dla mnie to np. całkiem nowe zbooyu, bo nie czytam precla.
:)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Piotr pisze:Szlak na Czerwoną Ławkę powinien być dwukierunkowy
hmmm, pewnie tak,chociaż tak sobie myślę jak by to miało wyglądać-bo mam wrażenie iż Słowacy nie poprzestaną na zmianie słownej z jendno na dwukierunkiwy szlak,a gdyby chcieli dokładać tam jakieś żelastwa i ubezpieczenia,to nie bardzo widzę jak :think: Sam szlak wszak nie jest trudny (dziś żałuję,że nie spróbowałam przejść go "po skałach" bez dotykania łańcuchów, ale nie ma tego złego.....będzie okazja i motywacja do powtórzenia tej trasy ;) )

P.S. Piotr mi też "ślinka cieknie" na via ferraty :D
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Iwona pisze:dziś żałuję,że nie spróbowałam przejść go "po skałach" bez dotykania łańcuchów
A mnie się w tym roku udało
Piotr

-#4
Posty: 289
Rejestracja: ndz 29 lut, 2004
Lokalizacja: Krasnystaw

Post autor: Piotr »

Myślę, że nie będzie problemu z kierunkiem "w dół", trasa jest dosyć szeroka i po skałkach w odległości nawet kilku metrów od łańcucha da się schodzić. Problemem może być jedynie odcinek pod samą przełęczą - tam faktycznie trudniej się minąć. Nie byłoby to jednak jedyne miejsce w Tatrach o ruchu wahadłowym. Wszystko jest do zrobienia.
Via ferrata Kopa Lodowa-Lodowy-Czarny - Miodzio ,albo Murem Jaworowym ,ale pewnie się skończy na grani Ramienia Kopy Lodowej
Murem Jaworowym na Siroką, to by była świetna trasa, ale chyba nie w tym stuleciu. W planach mają właśnie trasę przez Lodową Kopę. Ciekawa trasa, szedłem tędy od Lodowego, granią do Czerwonej Ławki. Był jeden moment, który wg mnie trudnością dorównywał słynnemu "Koniowi" przed Lodowym. Trzeba było zejść po niewysokiej ale pionowej i eksponowanej ściance.
Chcą zalegalizować też przejście przez Baranią Przełęcz - też bym tam chętnie się wybrał.
Może jak już pojawią się nowe szlaki to zorganizujemy małą wyprawę i odkryjemy te cuda.
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Piotr pisze:Problemem może być jedynie odcinek pod samą przełęczą - tam faktycznie trudniej się minąć.
faktycznie na samej końcówce jest dość ciasno, no i samo przejście jest wąskim gardłem.Raczej mało komfortowo musi tam być w sezonie,gdy ludziska wiszą na łańcuchach jak na choince ;)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Podobno w sezonie ludzie siadają na szlaku pod ramieniem Kopy i lornetują ,podobno jest też "niezły ubaw" ,jak dosłownie wyraził się jeden z bywalców Therinki (i koneser tamtejszego piwa). Ja raz widziałem ,jak w tym miejscu jedna osoba może zrobić zator na godzinę,jeżeli jeszcze te osoby pod nią też nie grzeszą odwagą
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

dagomar pisze:jedna osoba może zrobić zator na godzinę,jeżeli jeszcze te osoby pod nią też nie grzeszą odwagą
święte słowa! Podobne klimaty panują często na Orlej i za Chiny nie rozumiem ludzi,którzy się zapierają zamiast spokojnie przepuścić osoby sprawniejsze i dalej zdobywać szlak po swojemu :) Proszę nie mylić tylko zapierania się z atakiem paniki i strachu,bo wtedy pełen spokój i trzeba raczej pomagać delikwentowi niż prosić o przepuszczenie.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Moysha

-#2
Posty: 64
Rejestracja: śr 22 gru, 2004
Lokalizacja: Lodz

Post autor: Moysha »

plus chodzenia w zla pogode - pod chlopkiem nikogo, na orlej spotkane trzech osob.
Minus chodzenia w zla pogode - mokro, zimno i krotkowzrocznie...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Moysha pisze:Minus chodzenia w zla pogode - mokro, zimno i krotkowzrocznie...
hehe, no i jeszcze: ślisko,ponury nastrój,woda nie wiadomo jak dostająca się tam gdzie nie trzeba....i widmo suszenia w zimnym pokoju :(
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Moysha

-#2
Posty: 64
Rejestracja: śr 22 gru, 2004
Lokalizacja: Lodz

Post autor: Moysha »

Poprawka - slisko? Adrenalina i pierwsza krew na szlaku. Moze jestem masochista, ale sie cieszylem z pierwszej rany o sklale - takie jakby braterstwo krwi z gorami, plynie we mnia kawalek kamienia :D. Nastroj wysmienity, bo z Adamem, moim ziomem od wypraw, jest milo zawsze, a poza tym wszytwko to co pisalem wczesniej. Woda jak woda, po calym tygodniu deszczow sie mozna przyzwyczaic. Pokoje u pani Sztokwisz sa zawsze cieple, tak samo jak obiadki "U michalkow" :D
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Tyle ,że w złą pogodę nie wszędzie można pójść i nie wszędzie ma to sens.
ODPOWIEDZ