Święte miejsca
Święte miejsca
Wiemy ,przynajmniej mniej więcej ,gdzie w Tatrach są krzeże i kapliczki.Wiemy też ,gdzie leży Koscielec i Dol. Kościeliska. A czy znacie położenie Kościółków ,Kościółka i Małego Kościoła (oczywiście w Tatrach)
Sanktuaria tatrzańskiej przyrody
Teraz będzie trochę na poważnie.
W Tatrach są takie zakątki, które uważam za przyrodnicze sanktuaria, gdzie człowiek przychodzić nie powinien, bo narusza sacrum. Miejsca te uznaję w pewnym sensie za święte, ponieważ wyjątkowym pięknem wskazują na geniusz swojego Stwórcy. I sądzę, że powinny je z bliska podziwiać tylko kozice, świstaki, niedźwiedzie albo orły. Taką naturalną swiątynią przyrody jest Niewcyrka, na szczęście jedna z najtrudniej dostępnych dolin. Nikt nie zapuszcza się do Doliny Suchej Krywańskiej, niech żyją tam świstaki w pokoju. W górnych piętrach Staroleśnej też mają spokój. Tatry Bielskie gdzieniegdzie są tak dzikie, że trzeba by się godzinami przecierać przez pierwotny las urwiskowy. A na niektóre szczyty człowiek wchodzi może raz na rok. Dobrze, że są takie miejsca. Niech takimi pozostaną.
W Tatrach są takie zakątki, które uważam za przyrodnicze sanktuaria, gdzie człowiek przychodzić nie powinien, bo narusza sacrum. Miejsca te uznaję w pewnym sensie za święte, ponieważ wyjątkowym pięknem wskazują na geniusz swojego Stwórcy. I sądzę, że powinny je z bliska podziwiać tylko kozice, świstaki, niedźwiedzie albo orły. Taką naturalną swiątynią przyrody jest Niewcyrka, na szczęście jedna z najtrudniej dostępnych dolin. Nikt nie zapuszcza się do Doliny Suchej Krywańskiej, niech żyją tam świstaki w pokoju. W górnych piętrach Staroleśnej też mają spokój. Tatry Bielskie gdzieniegdzie są tak dzikie, że trzeba by się godzinami przecierać przez pierwotny las urwiskowy. A na niektóre szczyty człowiek wchodzi może raz na rok. Dobrze, że są takie miejsca. Niech takimi pozostaną.
Ja zaliczyłam traskę: Tatrz. Łomnica-(kolejką do Skalnego Jeziorka)-Schronisko Przy Zielonym Stawie-Biały Staw-Plesnivec-Tatrzańska Kotlina.Najbardziej mistycznie wg. mnie było przy Białym Stawie-ten widok na Bielskie-piękny,często uwieczniany na pocztówkach.A'propos, właśnie widok na pocztówce widziany po raz pierwszy złapał mnie za serce, a już dotknięcie stopą tamtych rejonów,było czystą przyjemnością dla duszy.Dojście do schroniska "Plesnivec" też niczego sobie i tłumów stonki nie ma.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Trasa interesująca i dość długa. Tyle samo mniej więcej czasu (nie licząc dojazdu) zajęłoby przejscie w poprzek Tatr z Jaworzyny przez Przeł. Pod Kopą do Kieżmarskich Żlebów albo Tatrzańskiej Kotliny. Ta trasa była pierwszą moją wycieczką w Słowacji i gorąco ją polecam. Można ją zrobić latem, nawet nocując w Polsce. Tylko zupełnie nie pamiętam, czy spałem wtedy w Starej Roztoce, czy też nawet u Wojtka na początku Chochołowskiej. Z Chochołowskiej to strasznie daleko bez samochodu.Iwona pisze:Ja zaliczyłam traskę: Tatrz. Łomnica-(kolejką do Skalnego Jeziorka)-Schronisko Przy Zielonym Stawie-Biały Staw-Plesnivec-Tatrzańska Kotlina
Niemniej, ludzie chodzili ze schroniska Wojtka na Rysy i wracali tego samego dnia, bez auta.
Szedłem tak 2 razy - gorąco polecam wariant przez Dol.Czarną Rakuską i chatę Plesnivec (tylko te zniszczone lasy) ,i nie idźcie na tę trasę w upale ,gdyż podmokłe i stojęce powietrze w Koperszadach może dać się we znaki. Aha ,i jeszcze warto z Przeł. Pod Kopą podejść (nielegalnie ,ale bezpiecznie) "pod prąd" pod Szalony Wierch (b. ładny widok na Spisz)Iwona pisze:noooo, zaciekawiłeś mnie,w domku "przejdę" ten szlak książkowo, a latem kto wie...pawelpp pisze:przejscie w poprzek Tatr z Jaworzyny przez Przeł. Pod Kopą do Kieżmarskich Żlebów albo Tatrzańskiej Kotliny.
aska pisze:oj, o bardzo bliskich mi rejonach piszecie oj, bardzo, aż się rozmarzyłam...
hehe, widzę że wystarczy uderzyć w odpowiednie struny,żeby dziewczyny odezwały się na forumana pisze:Też się rozmarzyłam
Pozdrawiam Koleżanki
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."




