Sprzęt w zimie...
-
Koleszkowiec
-

- Posty: 13
- Rejestracja: ndz 04 lis, 2007
Sprzęt w zimie...
Chciałbym zapytać o sprzęt potrzebny na wypad w Tatry w zimę. Chodzi mi o cały sprzęt. Poprostu żebyście wymienili wszystko co jest potrzebne aby chodzić po Tatrach w zimie. 
WIEDZA I ROZSADEK.Koleszkowiec pisze:Poprostu żebyście wymienili wszystko co jest potrzebne aby chodzić po Tatrach w zimie.
Żaden, nawet najlepszy sprzęt nie zastąpi zdrowego rozsądku, a sam zakup nie spowoduje automatycznie oświecenie w zakresie górskich umiejętności. Ja nie doradzę Ci nic ze sprzętu dopóki czegoś więcej się o Tobie nie dowiem. Za chwilę może się okazać, że nawet nie znasz dobrze Tatr letnich i już chcesz zimą działać...Nie mówię, że tak będzie, ale z ostrożności wolę to założyć.
Z resztą powiem Ci tak. Skoro na forum prosisz by wymienić wszystko co jest potrzebne to jawisz mi się jako osoba po pierwsze leniwa, a po drugie zupełnie nieświadoma.
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że wiekszość userów na forum nie jest fachowcami w dziedzinie sportów górskich. Co więcej - większość nie ma zbyt pokaźnego dorobku zimowego (równiez ja się do nich zaliczam). Byćmoże ktoś udzieli Ci rady, powie "czekan kup taki i taki, kask taki, raki grivela), ale jeśli Ty mój drogi polecisz po takiej radzie do sklepu, kupisz te cacka i pójdziesz zimą w góry to nie wróżę Ci długiej kariery.
Drogi do osiągnięcia potrzebnego stanu wiedzy o zimowej turystyce sa różne. Najlepszy będzie kurs u fachowca. Pierwsze kursy takiej turystyki zaczynaja się już w grudniu. Kurs kosztuje z noclegami coś ok 500 zł (wiedza zdobyta ogromna i bezcenna). Inna droga to doświadczeni znajomi, jednak jak mniemam takich nie posiadasz, gdyż nie zadawałbyś takich pytań.A skoro nie znasz takich ludzi to będzie to problem, ponieważ działanie zimą samotnie to już prawdziwe igranie z losem. Sam się o tym boleśnie przekonałem.
Pozdrawiam
Łukasz
-
Koleszkowiec
-

- Posty: 13
- Rejestracja: ndz 04 lis, 2007
Więc może najpierw powiem coś o sobie: Mam 17 lat i w lecie przeszedłem praktycznie wszystko w Tatrach, niektóre trasy pare razy. Wiele razy szedłem sam jednak nie bardzo lubię tego robić. W Warunkach zimowych jeszcze nie miałem doczynienia z tatrami nie licząc kilku razy na początku jesieni czy w wiosnę. Pytam nie koniecznie o marki itp. tylko o sam sprzęt i raczej ludzi którzy wiedzą o co chodzi. Chodząc latem już dawno chciałem iść w zimie. Nie chodził bym oczywiście sam tylko z baaardzo doświadczonym kolegą. Naprawdę bardzo. Lub z moim nauczycielem geografii który jest taternikiem i przewodnikiem tatrzańskim. Dlatego pytam was o sprzęt, a raczej co powinienem ze sobą mieć. Ich nei zapytam bo są obecnie na rejsie w Norwegii, a więcej znajomych nie mam. Z góry dzięki jeśli mnie rozumiecie. Na chodzenie w lecie posiadam raczej wszystko co trzeba. Dobre buty, kurtki, mapy itp. No i na pewno roządek też mam bo nie unoszę się ambicjami i potrafięzawrócić ze szlaku. Na przykład podam moją 2 tyg. wycieczkę w tatry w tym roku kiedy chciałem na początku Sierpnia wyjść przez Ornak i Siwą przełęcz na Starorobociański, i za siwą pogoda baardzo się popsuła i zaczoł padać nawet grad. Mimo,m że miałem niecałą godziinę na szczyt wróciłem czarnym szlakiem do Chochołowskiej. Pytam bo chce porównać także wasze porady z innymi. 
Przykro mi, ale jesteś w tej chwili dla mnie niewiarygodny.Koleszkowiec pisze:Mam 17 lat i w lecie przeszedłem praktycznie wszystko w Tatrach, niektóre trasy pare razy.
Skoro to jest taki baaaaaaardzo doświadczony kolega to gdziesz ja się tam będę wypowiadał....Koleszkowiec pisze:Nie chodził bym oczywiście sam tylko z baaardzo doświadczonym kolegą. Naprawdę bardzo.
Jeden nauczyciel geografii, "taternik", "przewodnik tatrzański" już się niechlubnie zapisał na kartach smutnej historii Tatr i ich ofiar...Zalecałbym ograniczone zaufanie.Koleszkowiec pisze:Lub z moim nauczycielem geografii który jest taternikiem i przewodnikiem tatrzańskim
Mija rada jest taka. IDź NA KURS!!! Na takim kursie nie potrzeba żadnego sprzętu poza porządnymi butami. Wszystko zapewnia instruktor. Po takim kursie będziesz wiedział może nie wszystko ale na pewno dowiesz się co jest Ci potrzebne i jak tego używać.
Tutaj możesz się dowiedziec więcej o takim kursie:
http://www.wspinanie.pl/szkoly/index.php
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Koleszkowiec - przeczytaj tą dyskusję: viewtopic.php?t=4277&postdays=0&postorder=asc&start=100
i zrozum, że nie uzyskasz tu pomocy wprost. Co Ci doradzimy?
Ano to co napisał horolezec - Kurs Turystyki Zimowej. To nie jest jedna z dróg - to jedyna droga dla Ciebie żebyś na poważnie mógł chodzić w zimie.
i zrozum, że nie uzyskasz tu pomocy wprost. Co Ci doradzimy?
Ano to co napisał horolezec - Kurs Turystyki Zimowej. To nie jest jedna z dróg - to jedyna droga dla Ciebie żebyś na poważnie mógł chodzić w zimie.
Skoro masz doświadczonego kolegę to on Cie powinien tych podstaw nauczyć, czyż nie?Koleszkowiec pisze:Nie chodził bym oczywiście sam tylko z baaardzo doświadczonym kolegą
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
-
Koleszkowiec
-

- Posty: 13
- Rejestracja: ndz 04 lis, 2007
Rozumiem was. Ale ojciec wyjeżdża za 2 tygodnie na prawie pół roku za granice, a to on zobowiązał się, że mnie wyposaży. Wczoraj u niego byłem i mówił, żebym dowiedział się bo później nie będzie w stanie mi kupić potrzebnych rzeczy. A oni wracają z końcem Listopada.
No cóż to twoje zdanie. Mnie chodzi tylko o wyposażenie, nie mam zamiaru nic udowadniać.horolezec pisze:Przykro mi, ale jesteś w tej chwili dla mnie niewiarygodny.
Wybór sprzętu bardzo zależy od tego co zamierzasz robić.Koleszkowiec pisze:Rozumiem was. Ale ojciec wyjeżdża za 2 tygodnie na prawie pół roku za granice, a to on zobowiązał się, że mnie wyposaży. Wczoraj u niego byłem i mówił, żebym dowiedział się bo później nie będzie w stanie mi kupić potrzebnych rzeczy.
Ja bym zakup sprzętu zimowego zaczęła od pieps'a -akurat on się przyda zawsze obojętnie czy chodzi się pieszo czy jeździ na nartach.
Pozdrowienia
Basia
jak turystycznie to:
- buty ze sztywną podeszwą, najlepiej z możliwością zakładania raków automatów
- raki, w zależności od posiadanych butów, koszykowe jak but bez ranta pod automat czy półautomat, lub jak dla mnie najlepiej raki półautomatyczne
najlepiej 12 zębowe
zależy ile chcesz wydać, jak chcesz dobre to Grivele
- czekan, zwykły turystyczny, tylko żeby miał w komplecie pętle na rękę i miał odpowiednią długość, ale to Ci w sklepie powiedzą jaki długi powinien być czekan, i najlepiej jakby miał jakąś gumową rękojeść
wybór zależy od tego ile chcesz wydać
- spodnie membranowe, najlepiej na szelkach
- stuptuty czyli ochraniacze przeciwśnieżne na buty
- jakieś grubsze skarpety, jak masz dobre buty bardzo grube nie muszą być
- rękawice, z dwie pary, jakieś nieprzemakalne, zimowe i drugie polarowe, które można by włożyć pod te pierwsze
- czapka, dobrze jest mieć jeszcze kominiarkę
- bielizna termoaktywna, koszulka z długim rękawkiem, dla mnie najlepiej półgolf i kalesony + jakieś termoaktywne gacie
- polar dwu setka
- windstoper, czyli kurtka chroniąca przed wiatrem i oddychająca, tu nie warto oszczędzać tylko brać te naprawdę oddychające
- kurtka z kapocą, oczywiście z membraną, też nie oszczędzać i kupić dobrze oddychającą
- okulary przeciwsłoneczne z dobrym filtrem i przylegające do twarzy aby słońce nie wpadało z boku i z góry
- kijki trekingowe
- plecak z możliwością troczenia czekana i kijków
- termos
- latarka - czołówka
to tyle co sobie przypominam
- buty ze sztywną podeszwą, najlepiej z możliwością zakładania raków automatów
- raki, w zależności od posiadanych butów, koszykowe jak but bez ranta pod automat czy półautomat, lub jak dla mnie najlepiej raki półautomatyczne
najlepiej 12 zębowe
zależy ile chcesz wydać, jak chcesz dobre to Grivele
- czekan, zwykły turystyczny, tylko żeby miał w komplecie pętle na rękę i miał odpowiednią długość, ale to Ci w sklepie powiedzą jaki długi powinien być czekan, i najlepiej jakby miał jakąś gumową rękojeść
wybór zależy od tego ile chcesz wydać
- spodnie membranowe, najlepiej na szelkach
- stuptuty czyli ochraniacze przeciwśnieżne na buty
- jakieś grubsze skarpety, jak masz dobre buty bardzo grube nie muszą być
- rękawice, z dwie pary, jakieś nieprzemakalne, zimowe i drugie polarowe, które można by włożyć pod te pierwsze
- czapka, dobrze jest mieć jeszcze kominiarkę
- bielizna termoaktywna, koszulka z długim rękawkiem, dla mnie najlepiej półgolf i kalesony + jakieś termoaktywne gacie
- polar dwu setka
- windstoper, czyli kurtka chroniąca przed wiatrem i oddychająca, tu nie warto oszczędzać tylko brać te naprawdę oddychające
- kurtka z kapocą, oczywiście z membraną, też nie oszczędzać i kupić dobrze oddychającą
- okulary przeciwsłoneczne z dobrym filtrem i przylegające do twarzy aby słońce nie wpadało z boku i z góry
- kijki trekingowe
- plecak z możliwością troczenia czekana i kijków
- termos
- latarka - czołówka
to tyle co sobie przypominam
nikt nie mówi, że to tanie zajęciemagic pisze:tak na szybko w głowie policzyłam to tak z 3 tys. lekką ręką
można oczywiście chodzić taniej, tak jak w 1937, w swetrze, z czekanem o drewnianym stylisku, zamiast raków podkute buty itd.
ale czasy się zmieniły, sprzęt poszedł do przodu
za komfort, wygodę, niezawodność i bezpieczeństwo trzeba zapłacić
Niekiedy nie mogę się powstrzymać...andy67 pisze:Nie wywołuj .... z lasu
Zgadzam się, tylko wydaje mi się, że mało jest takich osób, które mogą sobie pozwolić na wejście do sklepu i wydanie trzech czy czterech tysięcy złotych na dzień dobry. Faktycznie turystyka zimowa to już inna bajka - (nie poruszam tematu wiedzy i doświadczenia) - na warunki letnie dobór sprzętu wychodzi poprostu "taniej". Mi kompletowanie sprzętu pewnie zajmie rok albo nawet dwa lata.tomek.l pisze:nikt nie mówi, że to tanie zajęcie
Ale jakby się jakiś sponsor znalazł to potrzebuję paru drobiazgów...
to są rzeczy, które są potrzebne w zimie, pyta to mu odpowiadam
czy kogoś stać nie wnikam
jak nie stać to trudno, zimowe góry będą musiały poczekać, przynajmniej te poważniejsze wycieczki
z pewnych rzeczy można zrezygnować chwilowo, ale z niewielu
buty, raki, czekan, kijki, spodnie, stuptuty, rękawice, polar, kurtkę trzeba mieć i się tego nie przeskoczy
chyba, że ktoś chce pospacerować po dolinkach
i wszystko trzeba mieć od razu, nie można najpierw kupić raki a za rok czekan, jeśli chce się tym poważniej zająć, a nie bawić tylko w spacery do schronisk
można co prawda kupować coś tańszego, ale uważam, że przy sprzęcie to strata pieniędzy, bo pewien sprzęt po prostu trzeba mieć dobry
co do sponsoringu to lepiej na PW
czy kogoś stać nie wnikam
jak nie stać to trudno, zimowe góry będą musiały poczekać, przynajmniej te poważniejsze wycieczki
z pewnych rzeczy można zrezygnować chwilowo, ale z niewielu
buty, raki, czekan, kijki, spodnie, stuptuty, rękawice, polar, kurtkę trzeba mieć i się tego nie przeskoczy
chyba, że ktoś chce pospacerować po dolinkach
i wszystko trzeba mieć od razu, nie można najpierw kupić raki a za rok czekan, jeśli chce się tym poważniej zająć, a nie bawić tylko w spacery do schronisk
można co prawda kupować coś tańszego, ale uważam, że przy sprzęcie to strata pieniędzy, bo pewien sprzęt po prostu trzeba mieć dobry
co do sponsoringu to lepiej na PW
-
Koleszkowiec
-

- Posty: 13
- Rejestracja: ndz 04 lis, 2007
Buty mam ale niestety bez rantu. Kupiłem je niedawno, mianowcie Firmy Beck. Raki muszę kupić na pewno, Czekany mam 2, nawet z gumowymi rączkami. Kurtkę też mam ale nie wiem czy się nada... 4F ale nie pamiętam modelu. Rękawice mam super jak dla mnie. Stuptuty mam pewne bo chłopak siostry mi daje swoje bo kupił nowe. Polar jest ale nie jest najlepszy... Okulary są bardzo dobre, niwelują efekt rażącego światła odbijającego się od śniegu więc chyba jest ok. Spodnie muszę kupić... No i pozostałe rzeczy myślę, że da się załatwić. Najgorzej ze spodniami i rakami. Szczególnie rakami Jakie raki do tych butów? Są to buty Becka ale bez rantu podkreślam więc pewnie trzeba nowe... :/
I jeszcze jedno. Chciałbym najpierw iść w mniejsze góry przed wyjściem w Tatry. Mam dom w okolicach Szczawnicy więc wybrał bym Beskid Sądecki. Góry w okolicach Krościenka znam jak własna kieszeń i ogólnie już dużo tam chodziłem ale nigdy nie zimą. Co zabrać w taki Beskid?
I jeszcze jedno. Chciałbym najpierw iść w mniejsze góry przed wyjściem w Tatry. Mam dom w okolicach Szczawnicy więc wybrał bym Beskid Sądecki. Góry w okolicach Krościenka znam jak własna kieszeń i ogólnie już dużo tam chodziłem ale nigdy nie zimą. Co zabrać w taki Beskid?
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Beskid to zupełnie inna specyfika. Co zabrać? Najlepiej narty turoweKoleszkowiec pisze: I jeszcze jedno. Chciałbym najpierw iść w mniejsze góry przed wyjściem w Tatry. Mam dom w okolicach Szczawnicy więc wybrał bym Beskid Sądecki. Góry w okolicach Krościenka znam jak własna kieszeń i ogólnie już dużo tam chodziłem ale nigdy nie zimą. Co zabrać w taki Beskid?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun



