JESIENNO-zimowy-tydzien TATRZANSKI-Fotorelacja[11-17.10.07]

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
Barek

-#5
Posty: 688
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Barek »

Kert pisze:
Barek pisze:mieliscie chyba dosc lajtowe plecaki
trzeba było na nie malusie, lajtowe naszywki tatry.prv i wszystko jasne;)
trza je jeszcze miec :think: a wogole to mozna je jeszcze dostac??pewno na forum o tym bylo nie raz,ale nie rozgladalem sie...
Kert pisze:ten autobus jest super - jak nim dojeżdżam to nigdy nie mam za soba tyle snu przed pójsciem w góry :)
ostatnimi czasu,chyba zmienili troche trase bo jedzie przez Katowice,a nieweisz czy z powrotem tez??
Awatar użytkownika
Barek

-#5
Posty: 688
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006
Lokalizacja: Łódź

Re: JESIENNO-zimowy-tydzien TATRZANSKI-Fotorelacja[11-17.10.

Post autor: Barek »

patrz nizej...
Ostatnio zmieniony ndz 28 paź, 2007 przez Barek, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Barek

-#5
Posty: 688
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006
Lokalizacja: Łódź

Re: JESIENNO-zimowy-tydzien TATRZANSKI-Fotorelacja[11-17.10.

Post autor: Barek »

Dzien III sobota: 13.10.07

Zbojnicka Chata-St.Smokovec-LysaPolana-Roztoka


No wiec zgodnie z prognozami cala noca padalo i wialo ze hej,niebyl to moze jakies wielko cm opad(bo chyba spadlo ok15cm)ale gdy sie ten snieg polaczylo z bardzo porywistym wiatrem,to zejscie dolina w dol wcale takie latwe nie bylo,sliskie i zalodzone kamienie niebyly zbytnim ulatwieniem zejscia no ale powoli sie udalo,zreszta wszyscy nocujacy w schronie zeszli,ale i zdarzaly sie osoby ktore podchodzily do Zbojnickiej!!! :) Dobrze chociaz ze wiatr mielismy w plecy to jakos sie schodzilo :)
Co do fotek,to z zejscia mamy tylko kilka,bo baterie byly juz na ciezkiej rezerwie... :( byc moze dojda mi fotki od pewnego goscia z Gdanska,ale na dzien dziesiejszy niemam nic wiecej...

Po sniadaniu,sie pakujemy i w droge...temp -5...+wiatr jakies 50km/h...odczuwalna wiec znacznie nizsza,ale niewiem jaka dokl... 8)

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazek

W sumie zejscie zajelo nam tyle samo czasu co latem a wiec ok2h,mimo ze caly czas szlismy w padajacym sniegu,naszczescie bardzo sypkim takim :) Na Hrebenioku juz jakby mniejszy wiatr i co chwila sie przebijalo slonce.W Smokovcu jestesmy o 11,jakis am drodbny sniezek jeszcze pruszy,temp ok 1-2,ale slonca juz coaraz wiecej.Poprad widziany podczs zejscia caly czas w Sloncu... 8)
Coby sie ogrzac zajmujemy mce w bardzo przytulnym barze przy samym"dworcu"autobusowym i spedzamy tam chwilke... ;)

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Planem na ten dzien bylo dotarcie do...Roztoki.A autobus byl o 15-40,wiec czasu mielismy dosc sporo,na pospacerowniu po Smokovcu... :) bardyo malowniczym szczegolnie jesienia miasteczku...

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Przyszedl czas jednak wyjazdu,wsiadamy w autobus i jedziemy w kierunku granicy.Nad Lominca nadal jednak szaleja chmury a my w slonecznej aurze podrozujemy sobie milo :D

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazek

Na Lysej jeszcze wstepujemy do sklepu,a pozniej udajemy sie do Roztoki gdzie jestesmy jakos kolo 18.Ludzi praktycznie wcale, i zalapujemy sie na ostatni nocleg przed zamknieciem schronu :)

cdn...
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

RARUTKA_GOLDI pisze:Trasę te pokonałam w odwrotnym kierunku. JEst piękna i chciałabym tam wrócić... no i na czerwoną ławke również!
Eeeech, ja też. A tu nie wiadomo, czy w 2008 się uda :(
Ale co tam - chcieć to móc :D
Awatar użytkownika
Barek

-#5
Posty: 688
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006
Lokalizacja: Łódź

Re: JESIENNO-zimowy-tydzien TATRZANSKI-Fotorelacja[11-17.10.

Post autor: Barek »

Dzien IV niedziela: 14.10.07

Roztoka-Moko-Swistowka-Dolina 5 Stawow


Poranny widok z okna niezbyt napawal optymizmem,ale wyjscia niebylo:-)Roztoke zamykali wiec trzeba bylo gdzies isc,wybor padl na Moko,a co dalej to sie mialo okazac po dojsciu do schroniska:wybory byly dwa:albo gdy sie rozpogodzi przez Swistowke do 5,albo noclego w Starym Moku:
Widok powalonych drzew miedzy schronem a Wodogrzmotami byl raczej smutny dla oczu...

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Na parkingu zegnam sie z kumplem,ktory juz musi wracac i ruszamy z 2 osobami z Kraka w strone Moka...Na poczatku jeszzce pruszy drobny sniezek,a i wszedobylskie chmury niechce sie rozchodzic ;)
W Moku jestem przed 11, i jak widac na poczatku pogoda bez zmian,ale do czasu...przelecialo smiglo Topr-u zawislo na Bula pod Rysami,odlecialo i sie zaczelo wypogadzac :D

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazek

Minely ok 2h,zrobila sie ladna pogoda(choc termometr na scianie chroniska wskazywal... minus 6,5 stopnia...!!!niewydaje mi sie zeby tyle bylo.. :think: ) Wiec obieram plan A i przez Swistowke uderzam do 5...

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazek

Szlak mimo oblodzenia i zasniezenia,niebyl calkowieci pusty,sporo osob podazalo z 5 do Moka,w bajkowej scenerii z chmurami ponizej grani Woloszynow :)

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Przed 16 jestem w 5,zostawiam rzeczy w pokoju, i jeszcze na chwilke wychodze w Dolinke,ale nadciagajce chmury od Dol.Roztoki dosc szybko mnie zwracaja :O

ObrazekObrazekObrazekObrazek

O zmroku wracam do schronu i na tym konczy sie dosc lajtowy dzien :)

cdn...
hermit

-#2
Posty: 95
Rejestracja: sob 26 sie, 2006

Post autor: hermit »

nieprawdopodobne!
trafileś na najbardziej mnie fascynujący czas w górach - kiedy jesień zaczyna się przełamywać z zimą - udało Ci się to uchwycić doskonale. Było pustawo, czy to tylko takie wrażenie, poprzez umiejętnie kadrowane zdjęcia?
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

cudne zdjęcia...ach i ta kolorystyka..rozmarzyłam się :)
Awatar użytkownika
Altair

-#2
Posty: 76
Rejestracja: pt 21 lip, 2006
Lokalizacja: Ze Smoczej Jamy
Kontakt:

Post autor: Altair »

Ale klimaty! I bardzo fajnie udało Ci się to oddać na zdjęciach. W tym samym dniu rano, byłem na Łomnicy - coś niesamowitego! Teraz oglądając Twoje fotki żałuję, że nie zostałem do końca dnia w Tatrach :think:

Pozdrawiam,
Altair
Awatar użytkownika
Sebiq

-#1
Posty: 6
Rejestracja: wt 30 paź, 2007
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: Sebiq »

Bartek, na koniec dnia brakuje jeszcze tylko tego zdjęcia:

Obrazek
- jak wiesz, cyknąłem je tamtego wieczoru ;)
A zdjęcia fajne. Pozdrawiam!
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Sebiq pisze:A zdjęcia fajne. Pozdrawiam!
zdjęcie jest świetne :)
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Barek, bardzo ładne zdjęcia - gratuluję udanych wypadów w góry. Masz dobry aparat, my planujemy kupić tą TZ 3, ponoć sprzęt ma stanieć, poczekamy do końca roku.Mam nadzieję,że następny wyjazd sfotografuję już nowym, lepszym aparacikiem . Ala.
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Barek

-#5
Posty: 688
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Barek »

hermit pisze:nieprawdopodobne!
trafileś na najbardziej mnie fascynujący czas w górach - kiedy jesień zaczyna się przełamywać z zimą - udało Ci się to uchwycić doskonale. Było pustawo, czy to tylko takie wrażenie, poprzez umiejętnie kadrowane zdjęcia?
osobiscie bym wolal zeby jesien byla podczas calego wyjazdu,no ale jak juz dosypalo to staral sie to tez wykorzystac :) Z Moka do 5 spotkalem na szlaku ok 20,z czego tylko 5 podarzalo do 5,reszta do Moka.Tak wiec ogolnie bylo pustawo :)
Altair pisze:Ale klimaty! I bardzo fajnie udało Ci się to oddać na zdjęciach. W tym samym dniu rano, byłem na Łomnicy - coś niesamowitego! Teraz oglądając Twoje fotki żałuję, że nie zostałem do końca dnia w Tatrach :think:

Pozdrawiam,
Altair
wiadomo jaka pogoda jest w gorach i nigdy sie nieda wszystkiego do konca przewidziec,a mnie co takiego jak wtedy spotkalo pierwszy raz:)
Sebiq pisze:Bartek, na koniec dnia brakuje jeszcze tylko tego zdjęcia:

Obrazek
- jak wiesz, cyknąłem je tamtego wieczoru ;)
A zdjęcia fajne. Pozdrawiam!
pewno ze pamietam ze wyszedles wtedy na zewnatrz,a mi sie troche nie chcialo juz ruszac ;)
Zakochani w Tatrach pisze:Barek, bardzo ładne zdjęcia - gratuluję udanych wypadów w góry.Masz dobry aparat, my planujemy kupić tą TZ 3, ponoć sprzęt ma stanieć, poczekamy do końca roku Ala.
Dziekuje bardzo 8) ,a co do aparatu to TZ1 niesa jakimis super sprzetami(jednak dla mnie jego zaleta sa male rozmiary)...maja sporo wad,ale staram sie jakos je minimalizowac,co w jakims stopniu chyba mi wychodzi ;) napewno duzo zaleta jest zoom,co w kolejnych modelach jest takze wykorzystane :)
pozdrawiam
Awatar użytkownika
Barek

-#5
Posty: 688
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006
Lokalizacja: Łódź

Re: JESIENNO-zimowy-tydzien TATRZANSKI-Fotorelacja[11-17.10.

Post autor: Barek »

Dzien V poniedzialek: 15.10.07

Schron-GladkiWierch-Schron-Krzyzne-Panszczyca-Murowaniec

Z bardzo dobrych zrodel,wiedzialem ze zapowiadaja sie 3 dni swietnej pogody,wiec nalezalo to jakos sensownie wykorzystac.Poczatkowo mialem odrazu isc przez Krzyzne na Hale,ale wyszlo tak ze z kolega Sebikiem poszlismy na Gladka,i ja dopiero pozniej na Krzyzne.
Warunki tego dnia w 5 i wogole w calych Tatarch idealne,w dolinie doslownie patelnia 8).Snieg juz niepadal od poprzedniego dnia,za to szybko topnial.

Zleb prowadzacy na Krzyzne z rana niewygladal zachecajaco,ale byl do przejscia(w poprzedni dzien 3 osoby popoludniu schodzily i mowily ze na samym koncu tylko glebszy snieg troche utrudnial zejscie.

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Wychodzimy troche pozno,bo po 8,w Dolinie pustki,wchodzimy na Gladka(jakos przed 10),pare fotek,ja ide na Gladkiego,a kolega w strone Walentkowego...

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

W sumie na Gladkim bylem kolo godziny,pozniej z powrotem schodze na przelecz i juz szybszym krokiem do schronu po plecak.Tam szybko cos jem i pare minut po 12 wychodze juz z plecakiem w str.Krzyznego.W mcu gdzie szlak z doliny odbija na przelecz widac swierze slady ,wiec ktos tam musial isc wczesniej...

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Snieg na szlaku raczej caly czas,i do tego juz dosc mokry,nieszlo sie rewelacyjnie,ale niebylo znowu tez najgorzej.Z kolei w zlebie sporo sniegu sie wytopilo juz i tam gdzie zostal jeszcze snieg to pod nim plynela w gory woda,i robila sie beznadziejna papka z blotem,ale powoli sie piąłem do gory :)

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Ok 14-30 wchodze na Krzyzne,w sume podchodzac minalem 4 osoby ktore schodzily +2 ktore w momencie mojego wejscia zaczely juz schodzic w Panszczyce.Na gorze spedzam ponad godzine,zachaczajac jeszcze o Wlk.Woloszyn :)

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Piekna pogoda,extra widoki,w koncu musialem jednak zaczac zlazic,a niechcialem isc po ciemku wiec przed 16 schodze w zmrozony i zasniezony zleb w Panszczycy,sniegu znacznie wiecej niz po poludniowej stronie.W miare szybko przemierzam juz zacieniona doline i powoli dochodze do schroniska w sceneri zachodzacego slonca.Odcinek lesny ide juz po cimku.W sumie zejscie zajelo mi troche ponad 1,5h.
O 17.30 jestem w Murowancu.I na tym konczy sie 5 dzien wyjazdu :)

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek


ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek


cdn...
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

Barek pisze:ostatnimi czasu,chyba zmienili troche trase bo jedzie przez Katowice,a nieweisz czy z powrotem tez??
Nie wiem który powrotny, bo tą trase obsługuje w sumie kilka oddziałów PKS-u , a kazdy jeździ wg swojego uznania ;) Ostatnio jak wracałem to do Krakowa na trasie nie wiedziałem gdzie jestem - jakoś b. dziwnie kierowca jechał ( przyczyna trochę się wyjaśniła, gdy kierowca gdzieś w polu wytargał bagaż i dał komus czekajacemu)

Ładnie pokazany kolejny dzień, czekamy na c.d :)
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Barek - fajna wyprawa, ciekawe zdjęcia.Czerwony Staw naprawdę czerwony ! super.Na Przeł.Gładkiej nie byliśmy, ciekawa jestem czy wejście tam jest legalne czy nie bardzo ? Ścieżka wyrażna,ale szlaku zdaje się nie ma ?. Na Krzyżnym byliśmy 14 lipca br. Widoki.......szok.Przyznam,że w takich warunkach jak Ty nie miałabym odwagi tam się wybrać, a szkoda.... :( Gratuluję i pozdrawiam. Ala. :)
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Barek

-#5
Posty: 688
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006
Lokalizacja: Łódź

Re: JESIENNO-zimowy-tydzien TATRZANSKI-Fotorelacja[11-17.10.

Post autor: Barek »

Dzien VI wtorek: 16.10.07

Murowaniec-Liliowe-Swinica-Zawrat-Cz.Staw Gasienicowy-Karb-Koscielec-Murowaniec

Pobudka jakos przed 8,sniadanie,i przy bezchmurnym niebie po 8 wyruszam w strone Liliowego.Na poczatku myslalem tylko o Swinicy,(niewiedzialem ze przejscie ze Swinicy na Zawrat bedzie w dosc dobrych warunkach),nastepnie powrot na Swinicka i dalej Karb i zachod na Koscielcu,no ale wyszlo inaczej :D

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek


Warunki na szlaku do rozejscia na Liliowe bezsniegowe,pozniej im wyzej w gore tym sniegu troche wiecej,ale niebyl to jakis beton wiec raki nie potrzebne.Na przeleczy jestem ok 9-30.Do momentu wejscia jest bardzo cieplo mimo oszronionej scenerii.Dopiero jak jestm na Liliowym,pojawia sie wiatr od Cichej...Nietracac czasu odrazu ruszam w strone Beskidu i SP.


ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazek

Na Swinickiej cisza...zero ludzi...no z wyjatkami<jeszcze na dole widzialem 2 dziewczyny podarzajace ku Kasprowemu i 2 gosci ktorzy poszli od dolnej stacji wyciagu w strone Swinickiej...ale raczej musieli gdzies zboczyc bo na pzreleczy i pozniej wyzej niebylo widac zadnych sladow>

ObrazekObrazekObrazek

Zastanawialem sie jak bedzie wygladal szlak na Swinice,czy moze juz zimowa droga,ale nie...>sniegu bylo na tyle malo ze widac bylo wiekszosc znakow na kamieniach,a lancuchy jedynie w kilku miejscach byly pod sniegiem.Zreszta snieg raczej mokry,topniejacy,jedynie w paru m-cach troszke glebszy,ale bezproblemowy do pokonania:

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazek

Powoli,ostroznie nie spieszac sie nigdzie zdobywam wysokosc i ok 11-30 staje na wierzcholku Swinicy.Widoki bajka,jest zaskakujaco cieplo,poczatkowo siedzie w krotkim rekawku,wysyalm wiad,jem,az sie nie chce schodzic,ZERO zywej duszy!!! :D

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Na gorze bylem ponad godzine....(do 12-45)aha moge nadmienic tez ze w trakcie mojego pobytu tam,jakis czas po mnie wchodzi tez druga osoba,ale jakos dziwnie szybko schodzi spowrotem na Swinicka(od tamtad tez szla).Pozniej jak juz zaczalem schodzic to sie pojawil jeszcze jeden turysta :) Dochodzi 13,i mam dwie opcje:albo ide na Zawrat,albo wracam sie do Swinickiej i pozniej na Karb.Z tego co widzialem z gory,niebylo widac jakis szczegolnych utrudnien i postanowilem isc w strone Zawratu.Gdyby sie okazalo ze niedam rady w jakim miejscu to sie wroce,ale na szczescie ten odcinek szlaku wcale niebyl trudniejszy niz SP-Swinica :)

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

O 13-30 jestem na Zawracie,slychac kogos podchodzacego Zawratowym Zlebem(w sumie 5 osob)tu juz nie siedze dlugo,pare fotek i znikam w zacienionym i mroznym zlebie... :O

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Poczatek zejscia nawet ok,snieg za kostki,ale slady wyrazne,wiec sie nie grzeznie,az to pewnego progu...

Obrazek


tam dopiero zakladam raki,bez nich niewiem czy bym dal rade tam zejsc.Podchodzacy pod gore chlopak z dziewczyna,czekaja az zejde,i jakos udaje im sie wejsc!.Zejscie bylo po prawej stronie sciany waskimi oblodzonymi skalami.Z gory to wygladalo fatalnie...Poznije im nizej w dol,tym raki coraz bardziej przeszkadzaja,az gdzies po 2/3 zejscia zdejmuej je bo kazde stapniecie to zaczepianie sie o kamienie,wiec niewygodnie sie idzie!!!sniegu coraz mniej i bardzo sypki...

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Nizej nad Zmarzym Stawem mijam jeszcze jedna osobe,dalej szybszym krokiem ide w dol nad Czarny Staw.Stamtad odrazu na Karb...szlak fatalnie zalodzny,bardzo trzeba bylo uwazac.Na Karbie jestem 15-20 i sie troche zastanawiam czy isc czy nie isc na Koscielca,jednak decyduje sie na wejscie...warunki fatalne,sniegu dosc malo ale zmrozony i niebezpieczny :O

ObrazekObrazekObrazekObrazek

Za to sceneria zblizajacego sie zachodu niesamowita...

ObrazekObrazekObrazekObrazek

Na szczycie jestem 16-10,niewielki plusem wejscia bylo to ze akurat bylo ono w sloncu,ale i tak na gorze jest dosc chlodno,robie zdj i pije cos cieplego i bardzo ostroznie schodze(ten kto byl zima na Koscielcu wie ze sa chyba ze dwa mca nie zbyt latwe :x,a powiedzialbym wrecz trudne!!

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Spowrotem na Karbie jestem przed 17 :) ufff... jest juz po zachodzie,powoli zapada zmrok,robie ost zdj...

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek


...i schodze do Czarnego Stawu,a pozniej prosto do Murowanca-szlak masakrycznie oblodzony,bez kijkow ciezko by sie bylo utrzymac w pionie.Ost metry przed schronem pokonuje juz po ciemku,biore klucz od pokoju...okazuje sie ze w 12 os.pokoju zostalem sam :think: ...niezle.
Super dzien,troche sie zlazilem ale bylo warto:)Jutro ostatni dzien pogody...i zarazem ostatni dzien mojego pobytu... :(

cdn...
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Barek pisze:16.10.07
....
Pobudka jakos przed 8
16-go to ja mialem pobudke jakos przed 4 :)
widze, ze Babia Gore ustrzeliles
a tu moja Babia z 12-go fotografowana z okolic Konczystego

Obrazek
Awatar użytkownika
Barek

-#5
Posty: 688
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Barek »

Alien pisze:16-go to ja mialem pobudke jakos przed 4 :)
widze, ze Babia Gore ustrzeliles
a tu moja Babia z 12-go fotografowana z okolic Konczystego
ano ustrzelilem:)no 12 to jak widze w calych Tatrach szla zmiana pogody i te chmury...ja wtedy nocowalem w Zbojnickiej :) .Generalnie reszta twoich zdjec SWIETNA!!!
A te juz ze sniegiem to sobotnie czy niedzielne??
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

niedzielne
w sobote nie bylo szans na takie focenie
Awatar użytkownika
Barek

-#5
Posty: 688
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006
Lokalizacja: Łódź

Re: JESIENNO-zimowy-tydzien TATRZANSKI-Fotorelacja[11-17.10.

Post autor: Barek »

Dzien VII sroda: 17.10.07

Murowaniec-SuchaPrzelecz-Kasprowy-GoryczkoweCzuby-PrzeleczPodKopaKondracka-PolanaKondratowa-Kuznice-Jaworzynka

No i nadszedl ostatni dzien pobytu.Jakos musialem dotrzec do Zakopca,a zeby nie isc najkrotsza droga przez Karczmisko to poszedlem sobie przez Kondratowa :) Iscie lajtowy powrot 8).Pogoda w dalszym ciagu na 5,wiec nic tylko cieszyc sie tatrzanska jesienia :)
Wyruszylem przed 8 szlakiem na Sucha Przelecz(co prawda szlak zamkniety,ze wzgledu na remont kolejki,ale widzialem we wczesniejsze dni ze ludzi tam chodzili)

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Na Suchej jestem o 9,pare fotek sprzetu wciagajacego i przebudowy stacji na Kasprowym,pozniej jeszcze staje obok najwyzszego obserwatorium w Polsce i zmierzam w strone Goryczkowych.Pierwsze 2 os spotykam na szczycie Kasprowego,oprocz nich straz parku(4 osoby) w zielonkawch polarach zeszla w strone MyslenickichT.Wiec raczej pustawo :)

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazek

Na gorze cosz jadlem,popatrzylem na roboty,co prawda chlodnawy wiatr od Cichej byl odczuwalny,ale cienki polar na dalsza wedrowke wystarczyl 8) Na Kasprowym 9 stopni...

Odcinek Kasprowy-Przelecz pod KopaK:

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Ok.11-30 dochodze do Suchego Wierchu Kondrackiego i na nim znowu spedzam parenascie minut.Mijalem po drodze juz pare osob plus wycieczke mlodziezy z przewodnikiem.Od Kondratowej tez kilka osob sie pojawialo :)

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Dobrze po 12,zaczynam schodzic na Polane Kondratowa.Szlak niestety calkowicie oblodzony i troszke zasniezony,wiec w porownaniu do poludniowcyh wystaw Goryczkowych jest o niebo gorzej! :O ,ale powoli osiagam dno doliny,gdzie jest juz sucho i ladnie jesiennie 8)

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Przy schronisku znowu mala przerwa i jakis posilek,slonce tak grzeje ze mozna spokojnie siedziec w krotkim rekawku a nawet bez :D .Ludzi juz sporo wiecej niz do tej pory,ale to raczej nie powinno dziwic :)
Zaraz za schorniskiem ida w strone Kalatowek,pare metrow od szlaku napotykam bardzo mily dal oka widoczek...3 pasace sie sarny :)

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazek

W promieniach popludniowego slonca opuszczam Polane Kondratowa i dochodze do Kalatowek...gdzie oznaki jesieni sa jeszcze bardzo dobrze widoczne :D

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Do Kuznic dochodze ok 1430,i jeszcze na chwile zagladlam do Jaworzynki,bo niemialem jeszcze o tej porz roku tam byc.Niestety po kilku fotach wszystkie baterie mi siadaja i z focenia nici :(

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

No i w taki oto kolorowy sposob konczy sie tygodniowa tatrzanska jesienno-zimowa przygoda :) Wsiadam w Kuznicach w busa,w Zakopcu jestem przed 16.Ide na jakis obiad,nieomieszkajac zwiedzic Kropowek :P.W sumie myslalem ze mam autobus o 21,ale trafia sie jakis wczesniejszy o 19 do Ustki,wiec wsiadam i opuszczam zimowa stolice Polski :) Nastepny przyjazd zima,a pozniej znowu jesienia :)

THE END...
ODPOWIEDZ