Nie ma tego zlego, coby na dobre nie wyszlo...Wilu pisze: Wiesz, było już trochę późno na czekanie zwłaszcza, że nie wiedziałem ile czasu zajmie mi droga na Kalatówki. Poza tym to dobrze, że akurat w połowie mojego rajdu po Tatrach przespałem się na Kalatówkach bo ten nocleg był niesamowicie regenerujący. Miałem już trochę dosyć spania na podłodze i czekania w kolejce do łazienki.
Które schronisko ma najlepszy "klimat"?
Słuchajcie, a nie marzyło Wam się posiadanie własnego schroniska
Czy ktoś chciałby mieć taki np.Murowaniec pod opieką?Gdzieś czytałam o opiekunach Moka-Łapińskich.Odpowiadało by Wam takie życie? W Tatrach jest może za duży ruch,ale tak gdzieś w mniej ludnych rejonach....może na Słowacji-tam też jest chyba bliżej natury...życie z dala od cywilizacji... 
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
No proszę, Iwona wyciągnęłaś z magazynu, gdzieś spomiędzy starych zakurzonych szparagałów, książek i starodruków dawno zapomniany temacik - super! A wiecie, że ten temat ma już 1 rok i 3 miesiące? 
(cieszę się, że moje ulubione schronisko - Ornak - prowadzi!)
Na pewno nie chciałbym zarządzać schroniskiem nad Morskim Okiem - za duży ruch. Nie chciałbym też dbać o takiego kolosa, jakim jest Chochołowskie (tam zdaje się administratorem jest Andrzej Krzeptowski, ratownik TOPR). Ale taka Roztoka na przykład? ...
(cieszę się, że moje ulubione schronisko - Ornak - prowadzi!)
Na pewno nie chciałbym zarządzać schroniskiem nad Morskim Okiem - za duży ruch. Nie chciałbym też dbać o takiego kolosa, jakim jest Chochołowskie (tam zdaje się administratorem jest Andrzej Krzeptowski, ratownik TOPR). Ale taka Roztoka na przykład? ...
Roztoka,powiadasz??? Hmm, dla mnie ciut za spokojne miejsce-coś jak leśniczówka.Dla mnie takie wymarzone schronisko musi być położone gdzieś wysoko,przy jeziorku i powinno być otoczone wysokimi szczytamiMariusz pisze:Ale taka Roztoka na przykład? ...
Jestem odrobinkę wygodna,więc mile widziana byłaby droga dojazdowa (prowiant i opał),prąd i bieżąca woda
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Mariusz pisze:dla ciebie pozostaje tylko Chata pod Rysami
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Mam takie miejsce :Dol. Ciężka + jakaś winda z Pol.pod Wysoką ,są szczyty ,w środku gór ,jest jeziorko ,jest w miarę wysokoi wygodny dojazdIwona pisze:Roztoka,powiadasz??? Hmm, dla mnie ciut za spokojne miejsce-coś jak leśniczówka.Dla mnie takie wymarzone schronisko musi być położone gdzieś wysoko,przy jeziorku i powinno być otoczone wysokimi szczytamiMariusz pisze:Ale taka Roztoka na przykład? ...
Jestem odrobinkę wygodna,więc mile widziana byłaby droga dojazdowa (prowiant i opał),prąd i bieżąca woda
Relacja na żywo to rozumiem, że jakaś kamerka internetowa zostałaby zamontowana... np. skierowana na tę sławojkę na skale. Fajnie... taki hit dodałbym od razu do ulubionych w mojej przeglądarceIwona pisze: hihi, na takim wygwizdowiu??? Upsssss ,no i ten kibelek.... a prąd do kompa-no bo jakiś kontakt z forum muszę mieć-nawet ze schroniska,mielibyście relacje na żywo

Co do schronisk, to bardzo lubię moment, gdy pod wieczór pustoszeją (nie zawsze tak się niestety dzieje i nie w każdym schronisku). Ostatni turyści schodzą w doliny i miejsca za dnia oblegane wyludaniają się. Można wtedy spokojnie siąść przed schroniskiem i popijając dobre wino, w ciszy oddawać się kontemplacji...
Ale bywa czasem też tak, że w schronisku nocuje jakaś wycieczka szkolna i o kontemplacji, jak również o ciszy nocnej, można zapomnieć. W tym roku dwa razy przytrafiło mi się coś takiego i powiem szczerze, że w pewnym momencie miałem już zamiar spacyfikować towarzystwo brudnymi, śmierdzącymi skarpetami
Cały czas chodzi mi po głowie nocleg w górach poza schroniskiem, ale na razie jestem na to jeszcze za cienki bolek. Może ktoś z Was ma podobne ciągotki i miałby kiedyś chęć wziąć udział w takiej eskapadzie?

Wystarczy w zupełnościryb-ka pisze:a zimna wystarczy?
....czyli mogę zaprzestać pisanie na forum,tylko wystarczy jak czasem sms-ika podeślę?ryb-ka pisze:Oj, Iwona Ty masz wymagania! Nam by wystarczyły SMS-y...

Ostatnio zmieniony pn 06 gru, 2004 przez Szarotka, łącznie zmieniany 1 raz.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Schronisko na Kondratowej rzeczywiście ma swój urok..
małe, przytulne, spokojne, nie ma tłoku.. no chyba że wszyscy turyści śpieszą na Giewont albo z niego wracają.. ale wieczorami to super bo niemalże żywej duszy nie ma.. i podobało mi się tam tez to, że można obserwować jak ten maleński wagonik na Kasprowy w oddali jedzie w górę i w dół..
małe, przytulne, spokojne, nie ma tłoku.. no chyba że wszyscy turyści śpieszą na Giewont albo z niego wracają.. ale wieczorami to super bo niemalże żywej duszy nie ma.. i podobało mi się tam tez to, że można obserwować jak ten maleński wagonik na Kasprowy w oddali jedzie w górę i w dół..





