Jesień w Tatrach - ostatki
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Jesień w Tatrach - ostatki
Witamy . Trochę o nas - jesteśmy od 3 lat na emeryturze i dopiero wtedy odkryliśmy TATRY. Nie muszę dodać, że wpadliśmy w coś, co można nazwać tatrzańską narkomanią (forumowicze wiedzą o co chodzi w przeciwieństwie do naszych znajomych i rodziny
.Żeby nadrobić stracony czas, jeżdzimy w Tatry raz a czasem dwa razy w miesiącu.Mieszkamy na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej,jeżdzimy na rowerach górskich po jurajskich szlakach, więc kondycję mamy nie najgorszą (ja w ub.sezonie miałam 1100 km a mąż ok.3000 km na liczniku).W czasie ostatnich 2 lat intensywnego wędrowania poznaliśmy prawie wszystkie szlaki - poza tymi najtrudniejszymi (OP,Rysy,Chłopek),gdzie raczej się nie wybierzemy.W tym roku spędziliśmy w górach (Tatrach) 50 przepięknych dni (jak dobrze być emerytem
). Ostatnio byliśmy 6 dni 12-18.X..Pogoda piękna,Tatry jak zwykle cudne, ale szlaki śliskie. Udało się jednak przejść parę ładnych miejsc .Mam dużo fajnych zdjęć, ale nie potrafię ich przesłać
.
Zakochani w Tatrach
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
@gb
nawet mieszkając w Zakopanem nie bywałbym oewnie tak często w Tatrach, jakbym chciał
czasami wszystko to, co można znaleźc w ciągu tych pięćdziesięciu dni trzeba umieć odszukac w dni pięciu, a niejednokrotnie trzeba czekać. chociaż nigdy nie wiem kto na kogo czeka.
@Zakochani w Tatrach
Witajcie, jak się macie? - więc jak ta jesień? chiaż ostatni podby opiszcie, bo te pięćdziesąt dni, to na kilka potężnych wątków wystraczą! (które, mam na dzieję i tak siępojawią)
nawet mieszkając w Zakopanem nie bywałbym oewnie tak często w Tatrach, jakbym chciał
@Zakochani w Tatrach
Witajcie, jak się macie? - więc jak ta jesień? chiaż ostatni podby opiszcie, bo te pięćdziesąt dni, to na kilka potężnych wątków wystraczą! (które, mam na dzieję i tak siępojawią)
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Dziekuję za miłe przyjęcie do grona forumowiczów.Proszę o trochę wyrozumiałości, bo mam trudności z tymi zdjęciami.Trochę się pomęczę i może się uda. Bardzo chętnie opiszę nasze wyprawy (nie wszystkie ) i pokażę kilka fajnych zdjęć. Na razie próbuję ze zdjęciem naszym w drodze na Gęsią Szyję.

Zakochani w Tatrach
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Dziękuję za miłe przyjęcie do grona forumowiczów. Po ciężkich próbach i błędach udało się umieścić to zdjęcie na forum.Dziękuję za podpowiedż, bez tego nigdy bym sobie nie poradziła.Wkrótce opiszę jedną z naszych ostatnich wędrówek szlakiem Grześ,Rakoń i zejście b.śliską (zwłaszcza w górnym odcinku) Wyżnią Chochołowską.Z pierwotnego zamiaru wejścia na Wołowiec musieliśmy zrezygnować ze względu na bardzo śliski szlak, a na powolne nie było czasu - niestety dni są już krótkie. 
Zakochani w Tatrach
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Na jesienne ostatki w Tatry wybraliśmy się w dniach 12-18.X.br. 12.- zawitaliśmy w Zakopanym lekko po południu, więc czasu wystarczyło tylko na odwiedzenie klasztoru Albertynów i Kalatówek,zwłaszcza,ze pogoda była taka sobie...Podejrzeliśmy nowy wagonik kolejki na Kasprowy.

[url=http://g.imageshack.us/g.php?h=519&i=dsc03128hg9.jpg]

[url=http://g.imageshack.us/g.php?h=507&i=dsc03132iq3.jpg]

[url=http://g.imageshack.us/g.php?h=507&i=dsc03132iq3.jpg]
Kolejny dzień - sobota przywitała nas deszczem bębniącym po parapecie.No ładnie..,ale mieliśmy na taką okazję plan awaryjny tzn muzea, chatę Sabały, Kolibę skoki narciarskie (skakał m.in.Małysz).Wprawdzie deszcz zamienił się w chmury,śnieg,słońce,chmury,śnieg,słońce i tak aż do skoków po południu.Nie było najgorzej...
Za to w niedzielę.....-poszliśmy na naszą ukochaną Małą Łąkę,Przysłop Miętusi i szlakiem do Kościeliskiej.Widok jaki się otworzył po ustąpieniu chmurek nie pozwolił oderwać oczu .Często tam jesteśmy i za każdym razem jesteśmy oczarowani.To samo na Przysłopie.Szlak do Kościeliskiej trochę błotnisty i śliskawy,ale nic to.. Warto.

[url=http://g.imageshack.us/g.php?h=507&i=dsc03249xz6.jpg]


[url=http://g.imageshack.us/g.php?h=507&i=dsc03259bm8.jpg]



cią dalszy nastąpi - może jutro..
// poprawione linki [mb]

[url=http://g.imageshack.us/g.php?h=519&i=dsc03128hg9.jpg]


[url=http://g.imageshack.us/g.php?h=507&i=dsc03132iq3.jpg]


[url=http://g.imageshack.us/g.php?h=507&i=dsc03132iq3.jpg]

Kolejny dzień - sobota przywitała nas deszczem bębniącym po parapecie.No ładnie..,ale mieliśmy na taką okazję plan awaryjny tzn muzea, chatę Sabały, Kolibę skoki narciarskie (skakał m.in.Małysz).Wprawdzie deszcz zamienił się w chmury,śnieg,słońce,chmury,śnieg,słońce i tak aż do skoków po południu.Nie było najgorzej...
Za to w niedzielę.....-poszliśmy na naszą ukochaną Małą Łąkę,Przysłop Miętusi i szlakiem do Kościeliskiej.Widok jaki się otworzył po ustąpieniu chmurek nie pozwolił oderwać oczu .Często tam jesteśmy i za każdym razem jesteśmy oczarowani.To samo na Przysłopie.Szlak do Kościeliskiej trochę błotnisty i śliskawy,ale nic to.. Warto.

[url=http://g.imageshack.us/g.php?h=507&i=dsc03249xz6.jpg]



[url=http://g.imageshack.us/g.php?h=507&i=dsc03259bm8.jpg]




cią dalszy nastąpi - może jutro..
// poprawione linki [mb]
Zakochani w Tatrach
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
A w poniedziałek - błękitne niebo,ciepło - pogoda jak ze snu
.Idziemy na Grzesia,Rakoń i Wołowiec z zejściem przez Wyżnią Chochołowską.Do Rakonia - spokojnie, ale Wołowiec śliski. Widzimy jak powoli bardzo nieliczni turyści pokonują szlak.Rzut oka na zegarek- trudno-nie tym razem.Zejście trawersem dało nam nieżle popalić.Ostro i bardzo ślisko.Dzięki nieocenionym kijkom uniknęliśmy tempa ekspresowego w dół na tyłkach.Niżej też były odcinki śliskie,szczególnie w zacienionych miejscach, ale tu zybt daleko by się nie polecialo, to i adrenalina mniejsza.
Ala.




















Zakochani w Tatrach
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Wtorek -Dolina Gąsienicowa.......-co tu pisać....cudna o każdej porze roku.
Zimą:

Wiosną:

Latem:

JESIENIĄ :






Liskom wolno...

znalazł trochę resztek po nieodpowiedzialnych turystach i czeka na jeszcze - trudno się powstrzymać żeby mu coś nie rzucić - dobrze,że już nie mamy co.NIE WOLNO KARMIĆ DZIKICH ZWIERZĄT. Czasem trochę szkoda,ale trudno,jak nie wolno to nie wolno !

Zimą:

Wiosną:

Latem:

JESIENIĄ :






Liskom wolno...

znalazł trochę resztek po nieodpowiedzialnych turystach i czeka na jeszcze - trudno się powstrzymać żeby mu coś nie rzucić - dobrze,że już nie mamy co.NIE WOLNO KARMIĆ DZIKICH ZWIERZĄT. Czasem trochę szkoda,ale trudno,jak nie wolno to nie wolno !

Zakochani w Tatrach
Ten lisek to jest już zupełnie "oswojony".Zakochani w Tatrach pisze: Liskom wolno...
znalazł trochę resztek po nieodpowiedzialnych turystach i czeka na jeszcze - trudno się powstrzymać żeby mu coś nie rzucić - dobrze,że już nie mamy co.NIE WOLNO KARMIĆ DZIKICH ZWIERZĄT. Czasem trochę szkoda,ale trudno,jak nie wolno to nie wolno !
Już w zeszłym roku kręcił sie koło Murowańca, w sierpniu br. też go widziałem (pewno to ten sam).
Oldies Goldies
Zazdroszczę jesiennej tatrzańskiej radości - gratuluję pięknych zdjęć i wspomnień.
Moja równie uśmiechnięta majowa relacja Oldies Goldies '50
viewtopic.php?t=3756 też z przygodami.
Moja równie uśmiechnięta majowa relacja Oldies Goldies '50
viewtopic.php?t=3756 też z przygodami.




