Najlepiej wyposażeni ......... jakich udało nam się spotkać
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
pajakt pisze:nie uważam, żebym dał ciała
cóż, sam sobie dałeś dupy, sam z sobą toczysz bój wewnętrzny, raz wątek jest super, raz do skasowania, ja tylko skromnie Ci pokazuję, że czas najwyższy się czegoś zacząć trzymać, miast jak wiatrak zmieniać zdanie i jak ostatnia cipa nie umieć bronić własnych uczynków.pajakt pisze:mogę przyznać, że wątek nadaje się do skasowania
"Jarosław Kaczyński ugryzł żubra w dupę i to czyni go postacią historyczną."
Wydaje się ,że nie w tym problem ,co kto ma i nosi ,ale gdzie i w jaki sposób tego używa.
Widziałem gościa na OP z parasolem i mu zazdrosciłem ,bo lało równo ,kurtka co prawda nie przemakała ,ale zimne strumyki po kolanach też do przyjemności nie należą ,a człowiek w trudniejszych miejscach wsuwał parasol do szlufki z boku plecaka ,w łatwiejszych wspinał się jednorącz. I co? szpan ,niewiedza ,czy wprost przeciwnie lata praktyki???
Najgorszy rzeczywiście bezsens ,jaki widziałem ,to na przełomie czerwca i lipca po małosnieznej zimie w upalny dzień dwu młodzieńców w slipach ,ale w skorupach na nogach i po parze czekanów lodowych na plecakach
Widziałem gościa na OP z parasolem i mu zazdrosciłem ,bo lało równo ,kurtka co prawda nie przemakała ,ale zimne strumyki po kolanach też do przyjemności nie należą ,a człowiek w trudniejszych miejscach wsuwał parasol do szlufki z boku plecaka ,w łatwiejszych wspinał się jednorącz. I co? szpan ,niewiedza ,czy wprost przeciwnie lata praktyki???
Najgorszy rzeczywiście bezsens ,jaki widziałem ,to na przełomie czerwca i lipca po małosnieznej zimie w upalny dzień dwu młodzieńców w slipach ,ale w skorupach na nogach i po parze czekanów lodowych na plecakach
luknij na moje panoramy i galerie
Fakt - trochę niefortunnie zabrzmiałeś w pierwszym poście tego wątku, bo ironizując z "klapków", siebie automatycznie postawiłeś w roli górskiego wymiatacza, który wyszydza "wyekwipowanych inaczej". A wymiataczem górskim prawdopodobnie nie jesteś. I ten kontrast zabolał niektórych tubylców forumowych. Generalnie nie powinno się szydzić z ludzi, ale już piętnować ich zachowania - jak najbardziej.pajakt pisze:Jeśli wątek jest bez sensu najprościej poprosić admina o skasowanie.
Nie widzę jednak powodu, żeby ten wątek gdziekolwiek przesuwać lub kasować. Wszak uczy także pokory i dystansu. Porusza jeden z wielu górskich problemów, więc można o tym dyskutować, czemu nie? A jak się komu nie podoba, to niech powie co ma do powiedzenia i wyp...
To jest bardzo prawdziwe zdanie, nieraz zdarzyło mi się słyszeć porady na szlaku dla tych 'gorzej' przygotowanych.Janek pisze:Autentyczni "wymiatacze" na ogół są bardzo tolerancyjni dla kiepsko wyekwipowanych
Na przykład w przypadku gdy facet już w sile wieku wybrał się na Szpiglasową przełęcz nie dość, że bez odpowiedniego obuwia ( wrzesień = śnieg) , to też w samiutkim sweterku bez jakiejkolwiek ochrony przeciw załamaniopogodowej
Pozdrawiam.
http://www.garnek.pl/endrjukiel <--- zajrzyj i zobacz moją galerię.
-
Jagiellonia w Tatrach
-

- Posty: 473
- Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
- Lokalizacja: Białystok
Interesujące. Podejrzewam, że wprowadzenie takiego wymogu by dość skutecznie zlikwidowało problem nadmiernego ruchu na niektórych tatrzańskich szlakach. Niestety klimat...Jagiellonia w Tatrach pisze:Na Istrii, w Vallalcie można sobie pospacerować po górkach leżących tuż nad morzem, WYPOSAŻONYM jedynie w jakiekolwiek obuwie albo i bez, jak kto woli. Inny strój jest niewskazany.
PS.
Ewentualny wzrost ilości podglądaczy by się skończył po kilku dniach.
Jestem gorszego sortu...
Dziękuję bardzo Mariusz:) Jak się okazuje są ludzie którzy zrozumieli - mimo, że (przyznaję) nie wyjaśniłem dokładnie, o co mi chodziło. Myślałem, że nie trzeba. Jak się okazuje są ludzie, którzy pojmują nie tylko to co czarno na białym.Mariusz pisze:trochę niefortunnie zabrzmiałeś w pierwszym poście tego wątku, bo ironizując z "klapków", siebie automatycznie postawiłeś w roli górskiego wymiatacza, który wyszydza "wyekwipowanych inaczej". A wymiataczem górskim prawdopodobnie nie jesteś. I ten kontrast zabolał niektórych tubylców forumowych. Generalnie nie powinno się szydzić z ludzi, ale już piętnować ich zachowania - jak najbardziej.
Nie widzę jednak powodu, żeby ten wątek gdziekolwiek przesuwać lub kasować. Wszak uczy także pokory i dystansu. Porusza jeden z wielu górskich problemów, więc można o tym dyskutować, czemu nie? A jak się komu nie podoba, to niech powie co ma do powiedzenia i wyp...
Ja się tylko zastanawiam ,w jaki sposób Pajakt może czynnie funkcjonować (a funkcjonuje) na forach poświęconych humorowi i dowcipom?? ,chyba raczej jako obiekt ,niż podmiot 
luknij na moje panoramy i galerie



