nieletnie lojalki

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Agaar pisze:Nie wiem czy zażądała. Tak się domyślam. Z resztą to stare dzieje.
Nie chodzi o konkretny fakt ale o zasadę. Moim zdaniem wszystkie takie praktyki są niedopuszczalne i dowodzą poczucia klęski tych co je organizują lub stosują.
Jestem gorszego sortu...
uzależniona

-#2
Posty: 66
Rejestracja: wt 14 sie, 2007
Lokalizacja: tak zwane Jaworzno ;)

Post autor: uzależniona »

Keczup pisze:Niedługo już dziesięciolatkowie będą podpisywali papiery zobowiązujące do zachowania czystości do ślubu. Kto tym biednym dzieciom pierze biedne mózgi?
Ja podpisałam to, że nie będę pić przez rok, a nie to z zachowaniem czystości :) Na takie bym się w takim wieku nie zdecydowała.

Poza tym nie wiem, czemu niektórzy z Was tak źle na to, co podpisałam patrzą :) . To jest, że tak powiem, całkowicie z wiarą związane. Z tego co wiem, to Kościół to zorganizował. Tak jak już pisałam to jest tak, że nie pije się po to, żeby jakiś alkoholik przestał pić. I na dodatek się o to modli, więc jest to całkowicie związane z Wiarą. Chcesz podpisać, podpisujesz, nie chcesz to nie i tyle :)
Góry, góry i jeszcze raz góry:)

Pozdrawiam!
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

uzależniona pisze:Tak jak już pisałam to jest tak, że nie pije się po to, żeby jakiś alkoholik przestał pić.
Nie widzę związku....
Jeśli ktoś jest alkoholikiem, to twoja wstrzemięźliwość nic nie da. On musi się leczyć i to nie z przymusu tylko z własnej woli.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

uzależniona pisze:nie pije się po to, żeby jakiś alkoholik przestał pić
zabawnie to z Twym nickiem koresponduje ;)

A na serio to przeciez deklaracja jak najbardziej słuszna, tylko ten podpis mi się nie podoba - w sensie - ja bym nie podpisał. Kojarzy mi się to podobnie jak Jankowi - " Nie będę dokonywał aktów przemocy przeciwko ustrojowi Polski Ludowej, podpisano A. Urbański" itp
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Ludzie ,co to za pieprzenie ,ze znajomi nie chcą przyjąć do wiadomości tego ,czy tamtego??
Naprawdę aż tak potrzebujecie akceptacji stada?
Wydawało mie się ,że ludzie gór są inni ,i potrafią mieć trochę własnego zdania nie tylko pod kołdrą ciemną nocą ,ale i w towarzystwie.
Mnie nie mieści się osobiście w głowie ,bym wstydził się zrobić ,lub zaniechać zrobienia czegoś ,co powinienem ,powiem więcej ,na co mam ochotę.
Inni mogą to zaakceptować ,lub poszukać sobie innego towarzystwa. Mogą też oczywiście obgadać ,ale szczerze mówiąc zawsze mi to wisiało i jakoś nie stałem się przez to w życiu mniej szczęśliwy
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

gb pisze:Bo - niestety - tak to wygląda...
Grzegorzu - chyba musimy iść się czegoś napić. Z rozpaczy! Bo jeśli takie praktyki na masową skalę odchodzą to znaczy, że ten kraj schodzi na psy.

PS.
Byłbym natomiast za tym aby nasi młodzi przyjaciele podpisywali zobowiązania, że będą się chociażby starać pisać poprawnie ortograficznie i stylistycznie, bo w tym zakresie jest czarna rozpacz.

:P
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
czambas

-#4
Posty: 277
Rejestracja: wt 29 lis, 2005
Lokalizacja: radom/kraków

Post autor: czambas »

Dzwonił do mnie wczoraj Keczup i mówił, że ruszają "Twoje tematy"... czytam więc i piszę :) Człowiek to taki twór, który posiada jedną zasadniczą, bardzo ważną dla jego istnienia cechę - jest to WOLNOŚĆ. Co prawda tą wolność różni, różnie przez stulecia interpretowali, ale chyba każdy sam potrafi swoją własną wolność zinterpretować. Pije bo chcę, bo lubię - nie piję bo nie chcę, bo nie lubię, mam z tym problem, lub o czym pisze Uzależniona chcę tą moją abstynencje "ofiarować" (niestety tego ostatniego nie da się rozpatrywać pomijając coś bardzo ważnego - WIARĘ). Wolny wybór - tylko mój!!! Wypadało by też trochę dodać - czym jest ta deklaracja, którą Janek tak słodko porównał do lojalki (jedna uwaga do lojalek często zmuszano czasem szantażem, czasem biciem), a mianowicie jest to DOBROWOLNE ofiarowanie swojej abstynencji z intencji drugiej osoby mającej z tym problem.
Agaar pisze:Nie widzę związku....
Jeśli ktoś jest alkoholikiem, to twoja wstrzemięźliwość nic nie da.
Wierz mi Aga, że daje, oczywiście leczenie również, ale znam przypadki "powrotów" bez leczenia (ale to również sprawa wiary).
Oczywiście, że można się z tym wszystkim nie zgadzać, nawet i "troszkę" się z tego typu postawy nabijać (jak kolega Keczup), ale chyba lepiej po prostu czyjąś decyzję uszanować.
No i tak na końcu.... Czemu pozwoliłem sobie zabrać głos w tej sprawie...12 lat temu dobrowolnie złożyłem taką deklarację, w intencji osoby, której nie znam i nigdy nie poznam... Najpierw na rok, potem... dożywotnio. I chociaż w każdej chwili mogę to, beż jakichkolwiek konsekwencji przerwać (czyli walnąć kielicha), narazie trwam :) I żeby nie było, nie chce nikogo przekonywać, czy namawiać, chcę tylko prosić o to, żeby to co robi Uzależniona uszanować. Pozdrawiam i kończę bo to w sumie forum o górach a nie o etyce i wierze :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

@Czambas - dopóki taka deklaracja pozostaje w milczeniu tj. nikt o niej nie wie (no może poza tą osobą dla której się ją złożyło) to wszystko jest ok - kapelusz z głowy. Ale jak się o tym zaczyna klepać na lewo i prawo a może dawać nawet ogłoszenie na forum to zaczyna być trochę zabawnie.
Awatar użytkownika
czambas

-#4
Posty: 277
Rejestracja: wt 29 lis, 2005
Lokalizacja: radom/kraków

Post autor: czambas »

Oczywiście Janku, że to nie jest powód do chwalenia się tym na prawo i lewo, szczególnie w takim miejscu jak forum tatrzańskie, pokora przede wszystkim, ale trochę szczypie w oczy jak jedziecie po młodej forumowiczce i do tego po kościele
gb pisze:to klasyczna manipulacja i to w dodatku wykonywana na nieletnich i nieświadomych.
Kto nie znami - ten przeciw
Nie do końca tak jest, ludzie nie są do niczego zmuszani i nie robią tego tłumnie, 12 lat temu w naszej grupie było nas kilka sztuk ;) a teraz :think:
No i kończmy już ten temat.... GÓRY JESIENIĄ SĄ PIĘKNE :))
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

ale trochę szczypie w oczy jak jedziecie po młodej forumowiczce i do tego po kościele
Jedziemy po pomyśle podpisywania takich zobowiązań, i o fakcie nakłaniania już małoletnich. Ty zaś każdą negatywną krytykę takich poczynań będziesz odbierał jako atak na całą instytucję kościelną, tylko dlatego, że właśnie ona jest autorem pomysłu.
Gdybym był rodzicem i dowiedziałbym się, że jakiś sutannowy namawia moje dziecko by podpisało zobowiązanie, że nie będzie waliło gazu, to najpierw parsknął bym śmiechem, a potem sutannowego opieprzył. Jakim prawem sugeruje gówniarzowi, że będzie ochlapusem? Tak to niestety odbieram. Coś takiego może być obraźliwe dla każdego rodzica ( - nie ważne wartości wpajane przez mamę, czy tatę, podpisuj papier, katecheta zna się lepiej na wychowaniu dzieci!). Jak już wcześniej wspomniałem, ten pomysł odbieram jako taki esperal, tylko pod szyldem kościelnym. Ale nie mogę zrozumieć jednego, nie pijesz, to po co podpisujesz? Czy kościół zakłada, że alkoholizm to choroba społeczna Polaka-katolika? Czy każdy Polak-katolik to potencjalny ochlapus? W jakim celu istnieją możliwości podpisywania takiegoż zobowiązania tylko na rok? Bo wygodniej? Bo po roku zapijaczę mordę bez łamania przyrzeczenia?
A ponadto zastanawia mnie, dlaczego w takim razie kościół nie stworzył zobowiązań np. niezażywania dragów, niewekowania noworodków, niekopania kolegów z klasy, nieplucia nauczycieli, itp. Mam rozumieć, że Polak-katolik wali tylko gaz, a kopie staruszki, opluwa belfrów i wekuje noworodki tylko pod jego wpływem? Jeśli tak to spoko, po roku, tj. po wygaśnięciu zobowiązania kopanie po pijaku kolegi będzie mi wybaczone.
@czambas, kolego drogi, czy nie wydaje Ci się to absurdalne? Ty nie dość, że nigdy nie piłeś to podpisałeś zobowiązanie na całe życie. Czyżby Cię ciągnęło do kieliszka mimo, że nawet nie próbowałeś, i postanowiłeś się zaszyć raz na zawsze?
Sugerowanie małolatowi by podpisał takowy świstek można porównać do deklaracji młodego poganiacza bydła, że w przyszłości nie stuknie swojej jałówki.
Zgadzam się w zupełności z gb. To typowa manipulacja. To coś w rodzaju lojalki w stosunku do kościoła, choć pod płaszczykiem propagowania abstynencji.
Pozdrawiam - Piotrek
P. S. Proponuję, wydzielenie tego tematu w osobnym wątku
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

czambas pisze:No i kończmy już ten temat.... GÓRY JESIENIĄ SĄ PIĘKNE
Ok, Czambas - to może tu na forum wobec wszystkich a szczególnie moderatorów zobowiążesz się pisemnie, że:
- nie będziesz się wydzierał w górach,
- nie będziesz biegać po piarżystych ścieżkach i spuszczał lawinki na idących niżej,
- nie będziesz zrzucał w dół klamorów,
- nie będziesz wrzucał w krzaki lub między kosówkę plastikowych butelek,
- nie będziesz zrywał szarotek i innych kwiatów oraz nie niszczył zieleni,
- nie będziesz łaził po borówczyskach po jagody,
- nie będziesz wyłamywał gałęzi aby zrobić sobie zgrabny kij, który i tak u wyjścia wyrzucisz,
- nie będziesz wyrzucać plastikowych torebek, opakowań od snickersów i innego świństwa, pustych paczek od papierosów oraz (sic) butelek od wódki
- nie będziesz skracał drogi na serpentynach i wydeptywał nowych "wariancików",
- nie będziesz robił kupy na środku ścieżki,
oraz jeszcze kilkunastu innych rzeczy, które znamy z gór aż za dobrze.

No i co - pewnie się teraz obrazisz na mnie i powiesz, że Ty tego wszystkiego nie robisz.
Pięknie, ALE JA CI NIE WIERZĘ (ktoś w końcu tą kupę na ścieżce zrobił) i domagam się tego na piśmie - wtedy będę spokojniejszy, że nie zrobisz tej kupy na ścieżce.

:P
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
czambas

-#4
Posty: 277
Rejestracja: wt 29 lis, 2005
Lokalizacja: radom/kraków

Post autor: czambas »

... a miał być już koniec, ale skoro "krasomówca" Keczup ciągnie temat i typowo "pije" do mnie muszę odpowiedzieć.
Po pierwsze wydaje mi się, ze niedokładnie przeczytałeś mój post, piszesz bowiem o tym jako
Keczup pisze:o fakcie nakłaniania już małoletnich
a ja piszę o DOBROWOLNEJ decyzji, nie wiem Pietrze ale wydaje mi się, że pamiętasz jeszcze Kościół z czasów nawracania ogniem i mieczem, a wierz mi trochę się od tego czasu zmieniło.

Po drugie piszesz Pietrze -
Keczup pisze:Jakim prawem sugeruje gówniarzowi, że będzie ochlapusem? Tak to niestety odbieram.
moim zdaniem to "odbiór" nieco zakłócony :P
Po trzecie napisałeś
Keczup pisze:W jakim celu istnieją możliwości podpisywania takiegoż zobowiązania tylko na rok? Bo wygodniej? Bo po roku zapijaczę mordę bez łamania przyrzeczenia?
To właśnie wolność - Kościół proponuje abyś złożył "DAR" ze swojej abstynencji, na tyle na ile chcesz, dzień, rok, całe życie, nie zakładając (TO WAŻNE!!!!), że picie alkoholu to zło (przypominam Kanę Galilejską), ale, że problemem jest brak umiaru czyli popularnie mówiąc alkoholizm.
I kończąc jeszcze jeden cytat z Pietrka
Keczup pisze:Ty nie dość, że nigdy nie piłeś to podpisałeś zobowiązanie na całe życie. Czyżby Cię ciągnęło do kieliszka mimo, że nawet nie próbowałeś, i postanowiłeś się zaszyć raz na zawsze?
Próbowałem wina w krzakach i piwa na rajdach, alkoholu na imprezach u kumpli, wiem czym to się pije... Do kieliszka mnie nie ciągnie, "zaszyłem się" jak piszesz, dlatego, ze czułem taką potrzebę ofiarowania swojej abstynencji za jakiegoś tam nieznanego mi alkoholika, ale to moja sprawa. I jeszcze jedna prośba, nie rozumiesz - nie krytykuj. I rzeczywiście zmieńmy wątek, albo forum, to nie ambona. Pozdrawiam

i jeszcze słowo do Janka :)) Janku kupa rzecz święta, ale na drodze nie robiłem, to pewnie Twardy jak skała, a co do tych Twoich przykazań warte przestrzegania :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

czambas pisze:a co do tych Twoich przykazań warte przestrzegania
No to napisz - Zapewniam wszystkich i podpisuję w domu krwią serdeczną, że nie będę robił kupy na ścieżce i co tam jeszcze wybierzesz.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
czambas

-#4
Posty: 277
Rejestracja: wt 29 lis, 2005
Lokalizacja: radom/kraków

Post autor: czambas »

Janek pisze:No to napisz - Zapewniam wszystkich i podpisuję w domu krwią serdeczną, że nie będę robił kupy na ścieżce i co tam jeszcze wybierzesz.
Janku... przysięgać to ja mogę przed Stwórcą, obiecywać i zapewniać to mogę mojego tatę, a Tobie ew. mogę życzyć szczęścia, żebyś przypadkiem nie wdepnął :) Pozdrawiam
Awatar użytkownika
meridius

-#3
Posty: 225
Rejestracja: śr 08 lut, 2006

Post autor: meridius »

Ale się temat rozwinął, jestem trochę w tyle :? :( :P
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

czambas pisze:
Keczup pisze:o fakcie nakłaniania już małoletnich
a ja piszę o DOBROWOLNEJ decyzji, nie wiem Pietrze ale wydaje mi się, że pamiętasz jeszcze Kościół z czasów nawracania ogniem i mieczem, a wierz mi trochę się od tego czasu zmieniło.
Wypowiem się jako mama małolata (niespełna 16-latka).

Ja osobiście nie chciałabym aby mojego syna ktoś namawiał do podpisywania tego typu "lojalek".
Bo widzę to również jako rodzaj "lojalki".

Nie uważam aby młoda osoba w tym wieku miała pełną świadomość tego co podpisuje, co innego osoba dorosła - w wieku ponad 18-lat, wtedy mi nic do tego, Wiek lat 18 stanowi symboliczną pełnoletność. Skoro młoda osoba w tym wieku może głosować w wyborach i ma pełne prawa obywatelskie - to niech sobie podpisuje co chce.

Byleby ta przysięga miała dla tej osoby na tyle dużą wartość aby tego rzeczywiście przestrzegała.

Ale jestem zdecydowanie przeciwna mieszaniu do tego nieletnich.

Poza tym - tak całkiem z innej beczki. Składając przysięgę małżeńską uroczyście przed Bogiem przysięgamy, że do końca życia będziemy wierni tej jednej osobie. A ile jest zdrad małżeńskich, ile rozwodów.

To w sumie ja już zdecydowanie wolę sytuację, że nie jestem z moim mężem związana tak uroczystą przysięgą, a jestem z nim bo chcę

Pozdrowienia

Basia
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Ostatnio offtopicowanie przekracza już wszelkie granice...
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Iwono ,myślę ,że mi wybaczysz ,rzadko offuję ,ale jedno słowo: W przysiędze małżeńskiej nie chodzi o to ,żeby się bezsensownie samemu wsadzić do więzienia ,ale o to ,by wtedy ,gdy po pierwsze jedna z osób będzie potrzebowała oparcia i opieki ,takowe otrzyma ,a po drugie ,kiedy nam się połówka znudzi ,z odpowiedzialnością pomyślimy o dzieciach.
Jeżeli ,bezdzietni z powodów medycznych ,lubimy oboje sex grupowy z kozami ,to jest obrzydliwe ,ale nikomu nie szkodzimy ,byle by się z tym nie obnosić ,ale porzucenie chorej żony ,bo utyła po kilku ciążach ,tłumacząc ,że jest się przecież wolnym , a przysięga małżeńska to kula u nogi i przeżytek nowoczesnego świata ,to zwyczajne skurwysyństwo.
Przepraszam ,przykłady przejaskrawieone ,ale tak to rozumiem
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Janek pisze:Pięknie, ALE JA CI NIE WIERZĘ (ktoś w końcu tą kupę na ścieżce zrobił) i domagam się tego na piśmie - wtedy będę spokojniejszy, że nie zrobisz tej kupy na ścieżce.
Znam czambasa, to bardzo porządny gość i mimo skrajnie różnych poglądów dogadujemy się, ale za tę kupę to nie ręczę :D
czambas pisze:Keczup napisał(a):
o fakcie nakłaniania już małoletnich

a ja piszę o DOBROWOLNEJ decyzji, nie wiem Pietrze ale wydaje mi się, że pamiętasz jeszcze Kościół z czasów nawracania ogniem i mieczem, a wierz mi trochę się od tego czasu zmieniło.
Ok., Ty ten papier podpisałeś może i z własnej woli, w dodatku będąc pewnie pełnoletnim (jeśli nie, to sprostuj). Ale nigdy nie uwierzę, że tak samo z własnej nieprzymuszonej woli uczyniło to kilkunastoletnie dziecko. Zostało zmanipulowane przez księdza/katechetę/siostrę zakonną. A i sensu w tej "dobrowolnej decyzji" nie widzę. Za to widzę ogromną niekonsekwencję. Bo wychodzi na to, że tylko picie jest "be", a cała reszta używek/zachowań "cacy". Ty zaś nie chciałeś, widać, ustosunkować się do tych sugestii.
Takie postępowanie kościoła sprawia wrażenia jakby faktycznie traktował swoje audytorium jako uwstecznione, niczym ciemne masy z "czasów nawracania ogniem i mieczem".

czambas pisze:To właśnie wolność - Kościół proponuje abyś złożył "DAR" ze swojej abstynencji, na tyle na ile chcesz, dzień, rok, całe życie, nie zakładając (TO WAŻNE!!!!), że picie alkoholu to zło (przypominam Kanę Galilejską), ale, że problemem jest brak umiaru czyli popularnie mówiąc alkoholizm.
Banał. Powiedz to rodzinom ofiar alkoholizmu. Alkoholik bez podpisywania tego glejtu zapewne czasem wytrzyma dzień, niektóry rok. To bez sensu. @czambas, składam Ci "DAR", że nie będę brał dragów, sikał na radiowozy wracając z wieczornego browarku, i podszczypywał zakonnic. Na rok moze być? ;). Kiedy Ci podpisać? :P
czambas pisze:I jeszcze jedna prośba, nie rozumiesz - nie krytykuj.
Zazwyczaj się krytykuje rzeczy irracjonalne, niezrozumiałe.
czambas pisze:I rzeczywiście zmieńmy wątek, albo forum, to nie ambona. Pozdrawiam
Co Ty chcesz, fajny temat :D
czambas pisze:a Tobie ew. mogę życzyć szczęścia, żebyś przypadkiem nie wdepnął smile Pozdrawiam
Janek nie jest bezszlakowcem. Sugerujesz, że srasz na szlaku? :D
Basia Z. pisze:Ale jestem zdecydowanie przeciwna mieszaniu do tego nieletnich.
I cały czas mi o to chodzi. Podobnie powinno być z każdą religią. Jeśli ktoś sobie życzy być religijnym niech deklaruje to będąc pełnoletnim. Bo jeśli Bóg dał wolną wolę, to jakim prawem mnie ochrzczono, gdy nie miałem za wiele do powiedzenia? :P
Ostatnio zmieniony pn 08 paź, 2007 przez Keczup, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

dagomar pisze: Jeżeli ,bezdzietni z powodów medycznych ,lubimy oboje sex grupowy z kozami ,to jest obrzydliwe ,ale nikomu nie szkodzimy ,byle by się z tym nie obnosić ,ale porzucenie chorej żony ,bo utyła po kilku ciążach ,tłumacząc ,że jest się przecież wolnym , a przysięga małżeńska to kula u nogi i przeżytek nowoczesnego świata ,to zwyczajne skurwysyństwo.
Przepraszam ,przykłady przejaskrawieone ,ale tak to rozumiem
Ja też przepraszam za OT, ale temat jest ciekawy.

A jeśli mąż regularnie pije i bije żonę a ona uważa że powinna z nim być bo złożyła przysięgę - to jest OK ?

W praktyce jest tak, że większość tą przysięgę składała a i tak porzucenia żony bo zbrzydła i lepiej wymienić na nowszy model ciągle się zdarzają i w żaden sposób z tą przysięga nie jest to związane.

Albo ktoś jest porządny albo nie - i tyle, praktycznie przysięga tak w gruncie rzeczy mało co do tego ma.
A te osoby, które to traktują serio najbardziej dostają w dupę.

Pozdrowienia

Basia
ODPOWIEDZ