a chociażby opiekunowie schronisk.Rozumiem,że ciężko upilnować turystę,który wszedł na Giewont,żeby postrzelać w noc sylwestrową ale w schroniskach? Dla mnie to zwykłe przymykanie oka i zezwalanie na tego typu czyny. Po drugie chyba od razu widać z tego,kto bawi się w schronach.Prawdziwy miłośnik Tatr wiedziałby jakie są konsekwencje takich hałasów dla zwierząt.gb pisze:Kto pozwala ?
Kto i jak miałby do tego nie dopuścić?
Po trzecie- przepisy są jednoznaczne:
"Ze względu na ochronę przyrody ruch turystyczny na terenie parków narodowych regulują liczne przepisy i zarządzenia.
Zabrania się:
-zakłócania ciszy; "
i nie ma tu adnotacji,że w sylwestra przepisy nie obowiązują
http://www.tpn.pl/index.php?&sP=arty_sh ... iD_arty=77






