Niedzielna akcja TOPR-u

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
pajakt

-#1
Posty: 22
Rejestracja: pn 24 wrz, 2007

Niedzielna akcja TOPR-u

Post autor: pajakt »

Wczoraj (niedziela 24.09.2007) postanowiliśmy z kolegą zaszczepić w jego 11-letniej córce miłość do Tatr. Na początek wybraliśmy trasę Kuźnice - Giewont - Kondracka Kopa - Kuźnice. Wydaje mi się, choć nie wiem tego na pewno, że jak na pierwszy raz to całkiem porządna trasa dla takiego dziecka. Narzekania było dużo, ale plan zrealizowaliśmy i wróciliśmy bezpiecznie.
Ale spotkaliśmy ludzi, którym się to nie udało. Mimo, że szliśmy bardzo wolno mijaliśmy ciągle trójkę ludzi. Dwoje młodych i chyba zakochanych "prowadzonych" przez jegomościa ok. 50-ki.
Wytrawny turysta. O Tatrach wiedział wszystko i wiedzę swą podopiecznym głosił bezustannie. Przygotowany na każdą okazję. Markowe ciuchy, podarte buty, w plecaku maczeta. TAK, MACZETA!!! Tak długa, że rękojeść wystawała na zewnątrz... Co najważniejsze: zaopatrzony w czekan. Dla mnie wyglądał jak ciupaga ze sklepu z pamiątkami. Ale ja się nie znam. Natomiast Turysta bezustannie nazywał swoje narzędzie czekanem. A (kiedy z nim rozmawiałem) mówił o nim dużo, bo czekan stał się przyczyną zdarzenia, o którym mowa. Otóż na szczycie Giewontu zawiódł swego właściciela, bo kiedy ten oparł na nim cały ciężara swojego ciała, czekan raczył się rozpaść. Metalowa część odpusotowej ciupagi, na której się oparł, spadła z trzonka. Facet ześliznął się z kamienia i upadł na plecy. Przy swoim nienagannym przygotowaniu do wędrówki musiał skorzystać z bandaża elastycznego spotkanych turystek.
Spotkaliśmy go podczas schodzenia kiedy tarasował ścieżkę tuż poniżej łańcuchów. Wybiliśmy mu z głowy pomysł schodzenia z gór. Nakłoniliśmy do zadzwonienia do TOPR (kto sądzi, że miał numer ten się myli) i odstawiliśmy Na Wyżnią Kondracką Przełęcz, aby tam poczekał na śmigłowiec.
Zdjęcia poniżej:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
pajakt

-#1
Posty: 22
Rejestracja: pn 24 wrz, 2007

Post autor: pajakt »

Hehe, ale ze mnie baranek!

Nie napisałem, że upadając uszkodził sobie kolano!!
:)) :)) :))
Na plecy dopiero w wyniku tego kolanka uszkodzonego. Poprostu dużo mówił, że gdyby nie plecak, to uderzyłby głową o skały. Dlatego tak utkwiło mi w bańce z tymi plecami.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Wszystko fajnie ale po co te 19 zdjęć śmigłowca? To nie forum o lotnictwie :D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

gb pisze:Plecy sobie dał zabandażować????? happy
Może wsadził w temblak :D
pajakt pisze:Mimo, że szliśmy bardzo wolno mijaliśmy ciągle trójkę ludzi. Dwoje młodych i chyba zakochanych "prowadzonych" przez jegomościa ok. 50-ki.
Musieli mieć ostre tempo skoro aż kilka razy obrócili, by się z Wami minąć ;)
andy67 pisze:Wszystko fajnie ale po co te 19 zdjęć śmigłowca? To nie forum o lotnictwie happy
Ja chcę jeszcze :D
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Keczup pisze:Ja chcę jeszcze
Dawaj śmigłowiec - chyba nie wszystkie ujęcia jeszcze wyczerpane :)) :D
pajakt

-#1
Posty: 22
Rejestracja: pn 24 wrz, 2007

Post autor: pajakt »

chyba nie wszystkie ujęcia jeszcze wyczerpane
Waszcze szczęście, że posługuję się tanią cyfrówką, która dosyć długo zapisuje pstryknięte fotki :think:
Inaczej miałbym ich więcej i założyłbym tu wątek Kondracka Air Show :P
Jędrek

-#3
Posty: 100
Rejestracja: czw 20 wrz, 2007
Lokalizacja: kraków

Post autor: Jędrek »

Dzień dobry.Curwa ale kyrk,nie płace podatków.Dziś.Ehh,tylko obowiązkowe ubezpieczenie
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

ja będąc tydzień w Tatrach widziałam helikopter TOPRu codziennie głównie z racji tego że mieszkałam ciągle w Murowacu i każdego dnia wwożono helikopterem TOPRu elementy do modernizacji kolejki na Kasprowy...a później Panowie z T. brykali nad Tatry- dwa okrążenia nad Orlą i lecieli dalej...o akcji ratowniczej w tym czasie nie słyszałam...
Arek

-#1
Posty: 19
Rejestracja: wt 19 kwie, 2005
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Arek »

To było 23 wrzesnia w niedziele w południe. Tez przebywałem w towarzystwie tego jegomoscia, gdy sobie skrecił nogę. Siedziałem pod krzyzem (akurat "zwolnionym" przez tą chyba 100 osobową ;) grupę Anglików) no i wywrócił się przy mnie. Rzeczywiście facet był najgłosniejszy na Giewoncie (przed wypadkiem i po...) - humor go nie opuszczał nawet wtedy, gdy nie mógł sie podniesc. Twardy zawodnik, ale moim zdaniem nie wyglądał na zaprawionego górołaza.
Helikopter przyleciał, gdy byłem juz prawie na Kopie Kondrackiej - wiec troche to trwało.
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

hmm..23 września to właziłam na Skrajny Granat i nie za bardzo obserwowałam, co dzieje się w okolicach Giewontu ;)
pajakt

-#1
Posty: 22
Rejestracja: pn 24 wrz, 2007

Post autor: pajakt »

Arek pisze: humor go nie opuszczał nawet wtedy, gdy nie mógł sie podniesc. Twardy zawodnik, ale moim zdaniem nie wyglądał na zaprawionego górołaza.
Helikopter przyleciał, gdy byłem juz prawie na Kopie Kondrackiej - wiec troche to trwało.
Mnie się wydaje, że on nie bardzo był świadomy, że z tą nogą już nie pójdzie i stąd jego dobre samopoczucie. Kiedy schodziłem z kolegą z Giewontu siedział ze swoją ekipą na środku ścieżki tuż przed złączeniem się szlaków "na górę" i "z góry". Trzeba mu było uświadomić, że dalej nie pójdzie bo zrobi krzywdę sobie, a może i komuś. Wtedy dopiero zadzwonił i od tej pory do przylotu minęło może z 10 minut.
aska

-#4
Posty: 408
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003
Lokalizacja: Otwock

Post autor: aska »

Ja w sobotę (23 IX) niestety byłam świadkiem spisywania aktu zgonu. I zastanawiałma się czy wycieczka w góry osób po osiemdziesiątce to dobry pomysł.
ODPOWIEDZ