lucyna pisze:Będę musiała w poniedziełek kupić lafumę za 450 zł para. Innych tu nie ma
Oooo - ta lafuma to pewno z autografem wiecznie trzeźwego Ryszarda Szocińskiego, tudzież innego bieszczadzkiego pseudopoety? Nowy tomik i niezapomniany oddech - bezcenne. Za całą resztę...
PS. Zygmunt - używam kijków z antishockiem od ładnych kilku lat (modelu bardzo średniej jakości i mającego swoje lata - dość powiedzieć że kijki były kupowane jeszcze za DM w niemieckim "Aldiku" - kosztowały w przeliczeniu ok 25 PLN - przeszły ze mną sporo tras w górach - w Polsce, Słowacji, Czarnogórze i Rumunii). Uważam, że, szczególnie na dłuższych zejściach, antishock jest całkiem OK - wyraźnie wpływa na wygodę schodzącego. Choć przyznam że kiedyś chodziłem ze zwykłym kijem - i też było dobrze
Keczup pisze:W selgrosie kupiłem kijki z amortyzatorem...
No właśnie.
Łażę na kijach od... nie pamiętam.
Zawsze to były kije bez "sprężyn" i... było dobrze. Gwoli wyjaśnienia - chodzę na "ostro", czyli bez gum na końcówkach i zdecydowanie "przykładam siłę" do kijków.
Teraz są "sprężyny" - jeden dzień chodziłem z tym po skałach i, przyznam się, zalet nie dostrzegam. Rzekłbym nawet, ze mniej "czuję" podparcie, gdy ta sprężyna działa. W sumie lepiej mi z zablokowaną sprężyną.
Jakie Wy macie zdanie na temat tego antishock'a?
Swoich (bez amortyzatora, bo słowo "antishock" mi się zdecydowanie nie podoba) używam od 6 lat, jak na razie stale tych samych, ale wymagają już wymiany (całkowicie starte końcówki, jeden lekko krzywy i zgubione kółko, którego nie mogę dokupić).
Kiedyś pożyczyłam od koleżanki na kilka godzin kijki z amortyzatorem, aby wypróbować to cudo.
Szło mi sie zdecydowanie gorzej, jakoś tak niepewnie.
W związku z tym kolejne moje kijki będą też bez amortyzacji.
Zastanawiam się czy jest coś taniego w Decathlonie.
Dodam swoje "trzy grosze". Od ponad 7 lat uzywam kijkow Leki model Makalu bez amortyzatora. Kijki nie sa oszczedzane. Kilka razy do roku, latem i zima, wyzej i nizej... Czasem zrzucalem je o skaly jak mi przeszkadzaly a nie mozna bylo ich lagodnie spuscic. Kijki sa poobcierane na maksa. Niedawno zmienialem rozpieracze (wymieniany element, do dostania w sklepach).
A poza tym: koncowki widiowe - zero starc (choc moze gosc z mikrometrem cos by wychwycil ), rurki - bez odksztalcen, talerzyki poobcierane, ale nie popekane.
Szczerze zatem polecam Leki. Moze i sa drozsze od Fizanow itp., ale posluza lata. Jak dla mnie jedyny wybor.
Ja mam jakieś noł-nejmy z allegro za 40zł. Wiele po górach nie łażę ale za to "trochę" sobie waże i kije z antiszokiem wytrzymują na razie bez zastrzeżeń. A moje kolanka są baaardzo zadowolone.
Ja dałem za komplet elementów rozporowych (4 szt.) bodajże 34 PLN.
Co lepsze były to części do innego modelu kijków, nawet innego producenta, ale pasowały
tez ostanio wykrzywiłem - na tyle, ze nie moge złożyć - da sie cos z tym zrobić?
W którymś numerze "npm" Inżynier W.W. podawał dokładny przepis na prostowanie kijka.
Jak nie zapomnę poproszę aby go przysłał na priv i zamieszczę go tu na forum.
Przepis sprawdzony w praktyce, bo Wojtek tak naprostował mój bardzo mocno skrzywiony kijek (pod kątem około 30 stopni)
Zrobił to w warsztacie Instytuty Fizyki PAN w Krakowie
mefistofeles pisze:Myślaęm, zeby kupić druga pare identycznych a stare miec na częsci zamienne
Nie wiem, jakie masz te kije, ale przy tańszych modelach jest to bardzo dobry pomysł - nigdzie nie dokupisz części zamiennych.
Kłopot może być w tym, że i kupienie identycznych po jakimś czasie staje się nierealne.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl
Basia Z. pisze:W którymś numerze "npm" Inżynier W.W. podawał dokładny przepis na prostowanie kijka.
Jak nie zapomnę poproszę aby go przysłał na priv i zamieszczę go tu na forum.
Nie znam tego tekstu i bardzo chętnie się z nim zapoznam. Osobiście mam sporo wątpliwości dotyczących własności sprężystych prostowanych rur(ek), ale może W.W. znalazł na to jakiś nowy sposób.
Czekam zatem na ten tekst z pewną niecierpliwością.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl