http://www.bohemica.com/slovak,
na tej zaś stronie darmową lekcję wymowy słowackich głosek (mp3)
http://www.learnslovak.com/
Pozdravujem


A ja zwykle zaczynam rozmowę po słowacku (trochę umiem) a potem przechodzę na polski.mefistofeles pisze:dobra rada - używac takiego nauczonego słowackiego tylko po nieudanych próbach nawiązania komunikacji po polsku. W innych przypadkacha narażamy się na śmieszność

W sumie to też tak robię (choć mój słowacki jest dużo słabszy). Trzeba jednak wyczuć tą subtelna różnice pomiędzy szacunkiem dla rozmówcy a popisywaniem się.Basia Z. pisze: A ja zwykle zaczynam rozmowę po słowacku (trochę umiem) a potem przechodzę na polski.
Myślę, że na niejednokrotnie większą śmieszność możemy narazić się mówiąc do Słowaka/Słowaczki po polsku. I nie mam tu na myśli zwrotów typu "szukać", "droga" czy "zachód", których każdy chyba użytkownik tego forum wystrzega się w Tatrach Słowackich, ale fakt, że większość słów brzmiących podobnie w obu językach ma podobne znaczenie, używane są jednak często w odmiennych kontekstach i mają niejednokrotnie zróżnicowane zabarwienie emocjonalne.mefistofeles pisze:narażamy się na śmieszność
Mam podobne odczucia.Basia Z. pisze:Mnie jak cudzoziemiec stara się mówić po polsku tez nie śmieszy, a raczej czuję do niego sympatię, że się stara.
Nie wiem, co zrozumiała, ale np. "stałe łącze" po czesku to "pevna linka"Adam B pisze:Kiedyś, gdy powiedziałem do pewnej Słowaczki: "Jestem pewny", już po chwili mogłem zobaczyć, jak oblewa się rumieńcem. W tym miejscu mogę ogłosić KONKURS DLA FOROWICZóW: CO ZROZUMIAłA SłOWACZKA???
Bawi, ale przede wszystkim wzbudza sympatię i życzliwość.mefistofeles pisze:Ale jak obcokrajowiec usiłuje mówić po polsku to zwykle nas to bawi, nie?


mefistofeles pisze:hotel o nazwie Boner Palace.

cicha woda brzegi rwiemefistofeles pisze:A Ty Aguś skąd znasz takie słowa?
A to wszystko jasne.mefistofeles pisze:kiedys kamienica należała do rodziny Bonerów
miło mimefistofeles pisze:Ty Aguś
mefistofeles pisze:skąd znasz takie słowa?