wielkie dzieki!
Na grani Tatr Niżnich
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Informacje praktyczne
Dojazd.
Z Zakopanego są dwa autobusy dziennie do Popradu - o 7:20 i po 13. Jeśli nie uda się zdążyć na któryś z nich, można jechać z przesiadką na Łysej Polanie. Z Popradu do Donoval należy jechać przez Ružomberok i dalej na Bańską Bystrzycę (jest też autobus bezpośredni z Popradu, ale kursuje tylko w dni robocze). Do Telgartu jest bezpośrednie połączenie z Popradu (kierunek Brezno, ale nie każdy). Autobusy kursują też przez rozdzielającą obie części Tatr Niżnich przełęcz Čertovica. Rozkład jazdy słowackich autobusów i pociągów na http://cp.atlas.sk/ .
Noclegi
W Niżnich Tatrach schroniska są dwa - Kamienna Chata na Chopoku (15 miejsc, nocleg 180 Sk) i Chata gen. M.R.Štefánika pod Ďumbierem (48 łóżek, nocleg ze śniadaniem 270 Sk). Poza tym są 3 tzw útulňe, czyli wyremontowane szałasy, gdzie można przenocować w dość spartańskich warunkach, za to za darmo. Wyjątkiem jest Útulňa pod Chabencom/sedlem Ďurkovej, która jest de facto małym schroniskiem - z gospodarzem, małym bufetem oraz nieco lepszymi warunkami - materace zamiast gołych desek. Pozostałe to szałasy Ramža i Andrejcova.
Wędrującym z własnym namiotem udostępniono kilka miejsc, gdzie można się bezpłatnie rozbić na jedną noc. Są to (od zachodu): Przełęcz Hiadelskia, Magurka, pod przełęczą Ďurkovej (obok utulni), przełęcz Čertovica (za motorestem), polana Ramža (obok szałasu), przełęcz Priehyba i polana Andrejcova (obok szałasu). Udostępnione jest też małe (3x3 metry) pomieszczenie przy wejściu do budynku przekaźnika na Kral'ovej Holi. W sąsiedztwie wszystkich tych miejsc jest zarówno śmietnik (zwykle zapchany), jak i obudowane źródełko.
W Donovaly jest mnóstwo hoteli oraz pensjonatów, a także (podobno drogi) autocamping Kamzik. W Telgarcie znalezienie noclegu na kwaterze nie przysparza kłopotów. Hotele znajdziemy też na przełęczy Čertovica. Można też wspomnieć o górskich hotelach Trangoska i Kosodrevina leżących na południowych stokach Ďumbiera i Chopoka.
Mapy, przewodniki
Niezastąpione są mapy słowackiego wydawnictwa VKU Harmanec. Interesujący nas obszar pokrywają arkusze map 1:25000 nr 1 (Nízke Tatry, Chopok - Čertovica), nr 12 (Nízke Tatry - Veľká Chochuľa, Chabenec) oraz 1:50000 nr 122 (Nízke Tatry, Chopok) i nr 123 (Nízke Tatry, Kráľova hoľa). Dokładność dobra, choć przebieg szlaku (szczególnie na terenach pokrytych wiatrołomami pomiędzy Čertovicą a Ramžą) może być inny od zaznaczonego na mapie.
Korzystaliśmy z przewodnika "Niżne Tatry" Sławomira Adamczaka. Chwalony są też przewodniki "Niżne Tatry" z serii "Z plecakiem po Słowacji" słowackiego wydawnictwa Dajama (dostępny po polsku) oraz "Góry Słowacji" Barbary Zygmańskiej (wyd. Pascal). Wszelkich informacji (łącznie z fragmentami map do wydrukowania) można zasięgnąć na stronie internetowej http://www.nizketatry.sk/ .
Dojazd.
Z Zakopanego są dwa autobusy dziennie do Popradu - o 7:20 i po 13. Jeśli nie uda się zdążyć na któryś z nich, można jechać z przesiadką na Łysej Polanie. Z Popradu do Donoval należy jechać przez Ružomberok i dalej na Bańską Bystrzycę (jest też autobus bezpośredni z Popradu, ale kursuje tylko w dni robocze). Do Telgartu jest bezpośrednie połączenie z Popradu (kierunek Brezno, ale nie każdy). Autobusy kursują też przez rozdzielającą obie części Tatr Niżnich przełęcz Čertovica. Rozkład jazdy słowackich autobusów i pociągów na http://cp.atlas.sk/ .
Noclegi
W Niżnich Tatrach schroniska są dwa - Kamienna Chata na Chopoku (15 miejsc, nocleg 180 Sk) i Chata gen. M.R.Štefánika pod Ďumbierem (48 łóżek, nocleg ze śniadaniem 270 Sk). Poza tym są 3 tzw útulňe, czyli wyremontowane szałasy, gdzie można przenocować w dość spartańskich warunkach, za to za darmo. Wyjątkiem jest Útulňa pod Chabencom/sedlem Ďurkovej, która jest de facto małym schroniskiem - z gospodarzem, małym bufetem oraz nieco lepszymi warunkami - materace zamiast gołych desek. Pozostałe to szałasy Ramža i Andrejcova.
Wędrującym z własnym namiotem udostępniono kilka miejsc, gdzie można się bezpłatnie rozbić na jedną noc. Są to (od zachodu): Przełęcz Hiadelskia, Magurka, pod przełęczą Ďurkovej (obok utulni), przełęcz Čertovica (za motorestem), polana Ramža (obok szałasu), przełęcz Priehyba i polana Andrejcova (obok szałasu). Udostępnione jest też małe (3x3 metry) pomieszczenie przy wejściu do budynku przekaźnika na Kral'ovej Holi. W sąsiedztwie wszystkich tych miejsc jest zarówno śmietnik (zwykle zapchany), jak i obudowane źródełko.
W Donovaly jest mnóstwo hoteli oraz pensjonatów, a także (podobno drogi) autocamping Kamzik. W Telgarcie znalezienie noclegu na kwaterze nie przysparza kłopotów. Hotele znajdziemy też na przełęczy Čertovica. Można też wspomnieć o górskich hotelach Trangoska i Kosodrevina leżących na południowych stokach Ďumbiera i Chopoka.
Mapy, przewodniki
Niezastąpione są mapy słowackiego wydawnictwa VKU Harmanec. Interesujący nas obszar pokrywają arkusze map 1:25000 nr 1 (Nízke Tatry, Chopok - Čertovica), nr 12 (Nízke Tatry - Veľká Chochuľa, Chabenec) oraz 1:50000 nr 122 (Nízke Tatry, Chopok) i nr 123 (Nízke Tatry, Kráľova hoľa). Dokładność dobra, choć przebieg szlaku (szczególnie na terenach pokrytych wiatrołomami pomiędzy Čertovicą a Ramžą) może być inny od zaznaczonego na mapie.
Korzystaliśmy z przewodnika "Niżne Tatry" Sławomira Adamczaka. Chwalony są też przewodniki "Niżne Tatry" z serii "Z plecakiem po Słowacji" słowackiego wydawnictwa Dajama (dostępny po polsku) oraz "Góry Słowacji" Barbary Zygmańskiej (wyd. Pascal). Wszelkich informacji (łącznie z fragmentami map do wydrukowania) można zasięgnąć na stronie internetowej http://www.nizketatry.sk/ .
Ostatnio zmieniony ndz 09 wrz, 2007 przez mefistofeles, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Czy orientujecie się może jak mogę się dostać z zakopca do popradu od 21.09?? Z tego co wyczytałem na stronie pks zakopane to taki autobusik (od 21.09) kursuje w tylko soboty i niedziele a 21.09 to jest piątek. I ewentualnie jeszcze czy znacie może jakieś adresy stron z rozkładami jazdy z popradu. Chciałbym się dostać do miejscowości liptovska luzna, która znajduje się pomiędzy ruzemberokiem a donovalami. Z gory dzieki za wszelka pomoc!!
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
wyszukiwarka autobusowa dla Słowacji:Reaperman pisze:I ewentualnie jeszcze czy znacie może jakieś adresy stron z rozkładami jazdy z popradu.
http://cp.atlas.sk/jrcis.asp?p=AT
rozkłady jazdy SAD Poprad:
http://www.sadpp.sk/poriadky.html
z przesiadką w Łysej Polanie - musisz tylko sprawdzić (strona powyżej, lub tu: http://www.sadpp.sk/cest/pppri/706425.pdf ) jak jeżdżą autobusy SADu z ŁysejReaperman pisze:Czy orientujecie się może jak mogę się dostać z zakopca do popradu od 21.09??
Ostatnio zmieniony ndz 09 wrz, 2007 przez mefistofeles, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Jak przeczytam trochę więcej to będę mógł wystawić ocenęmefistofeles pisze:użylismy własciwie tylko pierwszych 34 stron (opis graniówki).Izabela pisze:Chciałam zapytać o przewodnik, mieliście okazję dokładniej go przetestować - jaka ocena?
Co ciekawe, lekko nieaktualne wydają się moje mapy VKU (choć wydanie z 2006 r.). W co najmniej 3 miejscach inaczej zaznaczono przebieg szlaku (i nie jest to związane z wiatrołomami), np. niby ma nie przechodzić przez sam szczyt tylko trawersować, a w rzeczywistości prowadzi przez wierzchołek itp.mefistofeles pisze: Opis szlaku dobry - zgodny z naszymi późniejszymi odczuciami, choć niestety w wielu miejscach już nieaktualny.
Nr 3.Izabela pisze:W Stefaniku w którym pokoju - (nr )dostaliście nocleg?
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
No to jako epilog:
Granicę na Łysej Polanie przekroczyliśmy ok. 14.00 a PKS z Zakopca do Wawy miałem dopiero o 22.00, tak więc pozostawało parę godzin do zagospodarowania. Gdzie więc można się udać z Łysej / Palenicy? Na Rysy trochę za daleko i za mało czasu, a perspektywa wycieczki asfaltówką tylko do Moka nie była zbyt zachęcająca. Wybór padł więc na Gęsią Szyję
Na początek czekało mnie podejście na Rusinową Polanę. Jest to miejsce kulturowego wypasu owiec, dzięki czemu w bacówce można posilić się żętycą, bundzem czy oscypkiem.

I powiem, że o ile za takimi zwykłymi oscypkami nie przepadam, to podsmażony na ogniu i lekko nadtopiony jest naprawdę smaczny.
Z Gęsiej Szyi jakichś wspaniałych widoków nie było z racji chmur wiszących na poziomie ok. 2000 m lub niżej. Po pewnym czasie odsłoniła się nieco grań Wołoszynów. Na zachodzie zaś można było dostrzec Giewont.

Następnie dość żwawy marsz do Murowańca, w trakcie którego w kilku miejscach trzeba było pokonać wiatrołomy. Schronisko po 18.00 było już mocno wyludnione, dzięki czemu w spokoju dało się zamówić i zjeść naleśniki. Niestety, miałem już za mało czasu żeby przejść się nad Czarny Staw, jednak widok z Przeł. między Kopami w znacznej części mi to zrekompensował.

Granicę na Łysej Polanie przekroczyliśmy ok. 14.00 a PKS z Zakopca do Wawy miałem dopiero o 22.00, tak więc pozostawało parę godzin do zagospodarowania. Gdzie więc można się udać z Łysej / Palenicy? Na Rysy trochę za daleko i za mało czasu, a perspektywa wycieczki asfaltówką tylko do Moka nie była zbyt zachęcająca. Wybór padł więc na Gęsią Szyję
Na początek czekało mnie podejście na Rusinową Polanę. Jest to miejsce kulturowego wypasu owiec, dzięki czemu w bacówce można posilić się żętycą, bundzem czy oscypkiem.

I powiem, że o ile za takimi zwykłymi oscypkami nie przepadam, to podsmażony na ogniu i lekko nadtopiony jest naprawdę smaczny.
Z Gęsiej Szyi jakichś wspaniałych widoków nie było z racji chmur wiszących na poziomie ok. 2000 m lub niżej. Po pewnym czasie odsłoniła się nieco grań Wołoszynów. Na zachodzie zaś można było dostrzec Giewont.

Następnie dość żwawy marsz do Murowańca, w trakcie którego w kilku miejscach trzeba było pokonać wiatrołomy. Schronisko po 18.00 było już mocno wyludnione, dzięki czemu w spokoju dało się zamówić i zjeść naleśniki. Niestety, miałem już za mało czasu żeby przejść się nad Czarny Staw, jednak widok z Przeł. między Kopami w znacznej części mi to zrekompensował.

Jak odbierasz tę trasę? Szłam tam kiedyś z rodzinką w listopadzie i wydawała mi się jakaś wyjątkowo długa. Być może takie właśnie odczucie wzięło się stąd,że trochę gonił nas czas. Ostatecznie o przyzwoitej porze byliśmy w Murowańcu i podobdnie jak Ty dostałam rekompensatę w postaci ciekawych fot. Jak nie zapomnę to wrzucę cośMiG pisze:Następnie dość żwawy marsz do Murowańca, w trakcie którego w kilku miejscach trzeba było pokonać wiatrołomy.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Hmmm, trasa trochę nietypowa jak na Tatry. Raz, że z małą ilością widoków gdzie masz całą panoramę szczytów (bo idzie się przez las), dwa że raczej "po płaskim". Jedno i drugie może powodować, że trasa wydaje się długa i nieco monotonna (tak więc nie spodoba się poszukiwaczom adrenalinyIwona pisze: Jak odbierasz tę trasę? Szłam tam kiedyś z rodzinką w listopadzie i wydawała mi się jakaś wyjątkowo długa. Być może takie właśnie odczucie wzięło się stąd,że trochę gonił nas czas.
Przed chwilą wysłałem zaliczkę na narty - omenomen - na grani Tatr Niżnich 
luknij na moje panoramy i galerie
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
w tamtym roku juz orczyk miał chodzić ,całkiem nowiutki znad Lukowej na szczyt ,ale nie przeszedł badań technicznych (te słupy wyciągu krzesełkowego z lat 70 rzeczywiście mają rozwalać). Nie naciskali znadto ,bo i tak było mało śniegu ,ale obiecują ,że w tym roku będzie już chodziło wszystko na obydwie strony
luknij na moje panoramy i galerie
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
siodełko pomiędzy wierzchołkami Chopoka to chyba najpaskudniejsze miejsce na całej grani - z jednej strony rudera z antenami, nad tobą jakieś liny, obok Kamienna Chata i smród od kibla. Fuj. Natomiast panorama z wschodniego wierzchołka - miodzio.
A wyciąg na szczyt IMHO zbędny - przeicież to wydłuża trase tylko nieznacznie, w dodatku jest wąsko. To po co? Nie lepiej poprzestać na stanie obecnym a to co powyżej rozebrać?
A wyciąg na szczyt IMHO zbędny - przeicież to wydłuża trase tylko nieznacznie, w dodatku jest wąsko. To po co? Nie lepiej poprzestać na stanie obecnym a to co powyżej rozebrać?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
zjazd z samego szczytu na północ rzadko jest sensowny ze względu na ciągłe zadymki i wywiewanie śniegu oraz raczej płaską i dość waską trasę ,ale po pierwsze orczyk byłby pożyteczny z powodu możliwości przeniesienia się na południową stronę ,a tam sa fajne zjazdy , w ramach urozmaicenia pobytu nie do przecenienia ,a po drugie już 200m od wierzchołka kopuła szczytowa się rozszerza i mozna szusować na ogromnym areale ,a konczyć na dowolnej nartostradzie lub czarnej w lesie
luknij na moje panoramy i galerie
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:





