Na grani Tatr Niżnich

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
Mecenas

-#5
Posty: 519
Rejestracja: śr 09 sie, 2006
Lokalizacja: Chełmno/Toruń

Post autor: Mecenas »

pieknie... narobiliscie mi apetytu. Trzeba bedzie pomyslec :) moze za rok? :)

wielkie dzieki! :)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Informacje praktyczne

Dojazd.
Z Zakopanego są dwa autobusy dziennie do Popradu - o 7:20 i po 13. Jeśli nie uda się zdążyć na któryś z nich, można jechać z przesiadką na Łysej Polanie. Z Popradu do Donoval należy jechać przez Ružomberok i dalej na Bańską Bystrzycę (jest też autobus bezpośredni z Popradu, ale kursuje tylko w dni robocze). Do Telgartu jest bezpośrednie połączenie z Popradu (kierunek Brezno, ale nie każdy). Autobusy kursują też przez rozdzielającą obie części Tatr Niżnich przełęcz Čertovica. Rozkład jazdy słowackich autobusów i pociągów na http://cp.atlas.sk/ .

Noclegi
W Niżnich Tatrach schroniska są dwa - Kamienna Chata na Chopoku (15 miejsc, nocleg 180 Sk) i Chata gen. M.R.Štefánika pod Ďumbierem (48 łóżek, nocleg ze śniadaniem 270 Sk). Poza tym są 3 tzw útulňe, czyli wyremontowane szałasy, gdzie można przenocować w dość spartańskich warunkach, za to za darmo. Wyjątkiem jest Útulňa pod Chabencom/sedlem Ďurkovej, która jest de facto małym schroniskiem - z gospodarzem, małym bufetem oraz nieco lepszymi warunkami - materace zamiast gołych desek. Pozostałe to szałasy Ramža i Andrejcova.
Wędrującym z własnym namiotem udostępniono kilka miejsc, gdzie można się bezpłatnie rozbić na jedną noc. Są to (od zachodu): Przełęcz Hiadelskia, Magurka, pod przełęczą Ďurkovej (obok utulni), przełęcz Čertovica (za motorestem), polana Ramža (obok szałasu), przełęcz Priehyba i polana Andrejcova (obok szałasu). Udostępnione jest też małe (3x3 metry) pomieszczenie przy wejściu do budynku przekaźnika na Kral'ovej Holi. W sąsiedztwie wszystkich tych miejsc jest zarówno śmietnik (zwykle zapchany), jak i obudowane źródełko.
W Donovaly jest mnóstwo hoteli oraz pensjonatów, a także (podobno drogi) autocamping Kamzik. W Telgarcie znalezienie noclegu na kwaterze nie przysparza kłopotów. Hotele znajdziemy też na przełęczy Čertovica. Można też wspomnieć o górskich hotelach Trangoska i Kosodrevina leżących na południowych stokach Ďumbiera i Chopoka.

Mapy, przewodniki

Niezastąpione są mapy słowackiego wydawnictwa VKU Harmanec. Interesujący nas obszar pokrywają arkusze map 1:25000 nr 1 (Nízke Tatry, Chopok - Čertovica), nr 12 (Nízke Tatry - Veľká Chochuľa, Chabenec) oraz 1:50000 nr 122 (Nízke Tatry, Chopok) i nr 123 (Nízke Tatry, Kráľova hoľa). Dokładność dobra, choć przebieg szlaku (szczególnie na terenach pokrytych wiatrołomami pomiędzy Čertovicą a Ramžą) może być inny od zaznaczonego na mapie.
Korzystaliśmy z przewodnika "Niżne Tatry" Sławomira Adamczaka. Chwalony są też przewodniki "Niżne Tatry" z serii "Z plecakiem po Słowacji" słowackiego wydawnictwa Dajama (dostępny po polsku) oraz "Góry Słowacji" Barbary Zygmańskiej (wyd. Pascal). Wszelkich informacji (łącznie z fragmentami map do wydrukowania) można zasięgnąć na stronie internetowej http://www.nizketatry.sk/ .
Ostatnio zmieniony ndz 09 wrz, 2007 przez mefistofeles, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Reaperman

-#2
Posty: 53
Rejestracja: czw 16 mar, 2006
Lokalizacja: Poznań- miasto wielkich doznań;)

Post autor: Reaperman »

Czy orientujecie się może jak mogę się dostać z zakopca do popradu od 21.09?? Z tego co wyczytałem na stronie pks zakopane to taki autobusik (od 21.09) kursuje w tylko soboty i niedziele a 21.09 to jest piątek. I ewentualnie jeszcze czy znacie może jakieś adresy stron z rozkładami jazdy z popradu. Chciałbym się dostać do miejscowości liptovska luzna, która znajduje się pomiędzy ruzemberokiem a donovalami. Z gory dzieki za wszelka pomoc!!
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Reaperman pisze:I ewentualnie jeszcze czy znacie może jakieś adresy stron z rozkładami jazdy z popradu.
wyszukiwarka autobusowa dla Słowacji:
http://cp.atlas.sk/jrcis.asp?p=AT
rozkłady jazdy SAD Poprad:
http://www.sadpp.sk/poriadky.html
Reaperman pisze:Czy orientujecie się może jak mogę się dostać z zakopca do popradu od 21.09??
z przesiadką w Łysej Polanie - musisz tylko sprawdzić (strona powyżej, lub tu: http://www.sadpp.sk/cest/pppri/706425.pdf ) jak jeżdżą autobusy SADu z Łysej
Ostatnio zmieniony ndz 09 wrz, 2007 przez mefistofeles, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Reaperman

-#2
Posty: 53
Rejestracja: czw 16 mar, 2006
Lokalizacja: Poznań- miasto wielkich doznań;)

Post autor: Reaperman »

Wielkie dzięki!!:)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

pamiętaj, ze na Słowacji dużo łatwiej sie podróżuje w dni robocze - w soboty i niedziele większość autobusów nie jeździ.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

mefistofeles pisze:
Izabela pisze:Chciałam zapytać o przewodnik, mieliście okazję dokładniej go przetestować - jaka ocena?
użylismy własciwie tylko pierwszych 34 stron (opis graniówki).
Jak przeczytam trochę więcej to będę mógł wystawić ocenę :)
mefistofeles pisze: Opis szlaku dobry - zgodny z naszymi późniejszymi odczuciami, choć niestety w wielu miejscach już nieaktualny.
Co ciekawe, lekko nieaktualne wydają się moje mapy VKU (choć wydanie z 2006 r.). W co najmniej 3 miejscach inaczej zaznaczono przebieg szlaku (i nie jest to związane z wiatrołomami), np. niby ma nie przechodzić przez sam szczyt tylko trawersować, a w rzeczywistości prowadzi przez wierzchołek itp.
Izabela pisze:W Stefaniku w którym pokoju - (nr )dostaliście nocleg?
Nr 3.
Reaperman

-#2
Posty: 53
Rejestracja: czw 16 mar, 2006
Lokalizacja: Poznań- miasto wielkich doznań;)

Post autor: Reaperman »

a tak btw to czy ze słowakami można gadać po polsku?? raz co prawda rozmawialem ze slowakami i mowilem po polsku oni po swojemu i się dogadalismy:) Tylko jedno ale. Zarówno oni jak i my byliśmy w stanie mocno wskazującym na udany wieczór :) a wtedy z każdym się człowiek dogada :D
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Reaperman pisze:a tak btw to czy ze słowakami można gadać po polsku??
Tak. Mów wolno, prostymi słowami i pamiętaj niczego nie szukać :)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

mefistofeles pisze:
Reaperman pisze:a tak btw to czy ze słowakami można gadać po polsku??
Tak. Mów wolno, prostymi słowami
Generalnie wydaje się, że Słowacy więcej rozumieją z polskiej mowy niż my ze słowackiej.
Warto jednak znać kilka kluczowych słów typu ubytovanie, vlak czy zastavka.
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

No to jako epilog:

Granicę na Łysej Polanie przekroczyliśmy ok. 14.00 a PKS z Zakopca do Wawy miałem dopiero o 22.00, tak więc pozostawało parę godzin do zagospodarowania. Gdzie więc można się udać z Łysej / Palenicy? Na Rysy trochę za daleko i za mało czasu, a perspektywa wycieczki asfaltówką tylko do Moka nie była zbyt zachęcająca. Wybór padł więc na Gęsią Szyję :)
Na początek czekało mnie podejście na Rusinową Polanę. Jest to miejsce kulturowego wypasu owiec, dzięki czemu w bacówce można posilić się żętycą, bundzem czy oscypkiem.
Obrazek
I powiem, że o ile za takimi zwykłymi oscypkami nie przepadam, to podsmażony na ogniu i lekko nadtopiony jest naprawdę smaczny.
Z Gęsiej Szyi jakichś wspaniałych widoków nie było z racji chmur wiszących na poziomie ok. 2000 m lub niżej. Po pewnym czasie odsłoniła się nieco grań Wołoszynów. Na zachodzie zaś można było dostrzec Giewont.
Obrazek Obrazek
Następnie dość żwawy marsz do Murowańca, w trakcie którego w kilku miejscach trzeba było pokonać wiatrołomy. Schronisko po 18.00 było już mocno wyludnione, dzięki czemu w spokoju dało się zamówić i zjeść naleśniki. Niestety, miałem już za mało czasu żeby przejść się nad Czarny Staw, jednak widok z Przeł. między Kopami w znacznej części mi to zrekompensował.
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

MiG pisze:Następnie dość żwawy marsz do Murowańca, w trakcie którego w kilku miejscach trzeba było pokonać wiatrołomy.
Jak odbierasz tę trasę? Szłam tam kiedyś z rodzinką w listopadzie i wydawała mi się jakaś wyjątkowo długa. Być może takie właśnie odczucie wzięło się stąd,że trochę gonił nas czas. Ostatecznie o przyzwoitej porze byliśmy w Murowańcu i podobdnie jak Ty dostałam rekompensatę w postaci ciekawych fot. Jak nie zapomnę to wrzucę coś :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Iwona pisze: Jak odbierasz tę trasę? Szłam tam kiedyś z rodzinką w listopadzie i wydawała mi się jakaś wyjątkowo długa. Być może takie właśnie odczucie wzięło się stąd,że trochę gonił nas czas.
Hmmm, trasa trochę nietypowa jak na Tatry. Raz, że z małą ilością widoków gdzie masz całą panoramę szczytów (bo idzie się przez las), dwa że raczej "po płaskim". Jedno i drugie może powodować, że trasa wydaje się długa i nieco monotonna (tak więc nie spodoba się poszukiwaczom adrenaliny :) ). Ale okolica bardzo ładna, zachowany stary las, pusto, cisza. Na ścieżce z podłoża wystaje sporo kamieni i korzeni, co także spowalnia marsz - stąd może wrażenie, że idzie się bardzo długo.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Wspominana wcześniej fota:
Obrazek
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Przed chwilą wysłałem zaliczkę na narty - omenomen - na grani Tatr Niżnich :))
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

dagomar pisze:Przed chwilą wysłałem zaliczkę na narty - omenomen - na grani Tatr Niżnich
a paszoł won ;) Nawiasem mówiąc -czemu nie rozwalą w pizdu tych wyciągów na szczycie Chopoka skoro one i tak nie chodzą? Szpeci to tylko.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

w tamtym roku juz orczyk miał chodzić ,całkiem nowiutki znad Lukowej na szczyt ,ale nie przeszedł badań technicznych (te słupy wyciągu krzesełkowego z lat 70 rzeczywiście mają rozwalać). Nie naciskali znadto ,bo i tak było mało śniegu ,ale obiecują ,że w tym roku będzie już chodziło wszystko na obydwie strony
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

siodełko pomiędzy wierzchołkami Chopoka to chyba najpaskudniejsze miejsce na całej grani - z jednej strony rudera z antenami, nad tobą jakieś liny, obok Kamienna Chata i smród od kibla. Fuj. Natomiast panorama z wschodniego wierzchołka - miodzio.

A wyciąg na szczyt IMHO zbędny - przeicież to wydłuża trase tylko nieznacznie, w dodatku jest wąsko. To po co? Nie lepiej poprzestać na stanie obecnym a to co powyżej rozebrać?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

zjazd z samego szczytu na północ rzadko jest sensowny ze względu na ciągłe zadymki i wywiewanie śniegu oraz raczej płaską i dość waską trasę ,ale po pierwsze orczyk byłby pożyteczny z powodu możliwości przeniesienia się na południową stronę ,a tam sa fajne zjazdy , w ramach urozmaicenia pobytu nie do przecenienia ,a po drugie już 200m od wierzchołka kopuła szczytowa się rozszerza i mozna szusować na ogromnym areale ,a konczyć na dowolnej nartostradzie lub czarnej w lesie
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

tak wygląda szczyt Chopoka latem - jakby ktoś kupę zrobił (co podkreśla zapaszek ze schroniskowej sławojki):
Obrazek

Na szczęscie to jedyne takie miejsce w Niżnich.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
ODPOWIEDZ