Na złość Jankowi. :-)

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

heniek pisze:No niestety ale jedna czy dwie noce na podłodze to chyba nie zaszkodzą wink
Ile masz lat?

Raz jeszcze powtarzam - nie chodzi o to, że Ty i inni na tej podłodze śpią. Chodzi o uczciwość w interesach - jak wzięli od Ciebie i innych po 15 zł i np. w sumie 1000 złotych to niech obniżą tym "łóżkowym" co zapłacili po 34 zł choć 500 zł w sumie. Za co? Bo np. misialem poczekać w łazience. Kiedyś w hotelu nie dzialała tzw. "słuchawka" przy prysznicu. Poszedłem do recepcji, niestety nie udało się w pełni naprawić a innego wolnego pokoju nie było. Rano ze zdziwieniem zobaczyłem przy regulacji rachunku, że mi go obniżono o 20%. Ale to widać był uczciwy hotel a nie złodziejska buda jak wiekszość tatrzańskich schronisk.
Ostatnio zmieniony ndz 02 wrz, 2007 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze: Chciałbym napisać, że pogadamy o tym za 15 lat ale to raczej nierealne
Wówczas pewnie moje zdanie będzie inne, ale to nie znaczy, że teraz się mylę. Po prostu w tym momencie nie jest to dla mnie problem - za 15 lat być może już będzie. Ale Tomasz Gapiński AD 2007 i Tomasz Gapiński AD 2022 to dwie zupełnie różne osoby.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Horolezec - będziesz dobrym adwokatem albo prokuratorem. Krętacz z Ciebie już teraz jest niebywały, szczególnie w przypisywaniu innym tego co nie napisali lub nie powiedzieli.
A teraz jeszcze raz co do tej "podłogi" - mnie absolutnie nie przeszkadza to, że lubisz spać na podłodze, podłodze koło kibla a nawet w kiblu z główką w misce ustępowej. Twoja sprawa, Twoje upodobania. Ludzie mają różne upodobania. Mnie zależy jedynie na tym abym ja (to "ja" traktowane oczywiście jako umowne) nie miał z tego powodu uszczerbku w dobrach, za które zapłaciłem umówioną cenę. Jeśli np. schronisko ma 100 łóżek i wspólne ubikacje i łazienki to w tej cenie zawarte jest to, że np. średni czas oczekiwania na dostęp do umywalki wynosi np. 20 minut. Jeśli jednak zarządca schroniska udzieli noclegu dodatkowym stu osobom na podłodze to jest rzeczą oczywistą, że ten czas oczekiwania wzrośnie do 40 minut i te dodatkowe 20 minut oczekiwania jest oczywistym uszczerbkiem dokonanym w dobrach za które w dobrej wierze zapłaciłem umowną cenę. No i za to powinienem otrzymać rekompensatę w postaci zwrotu części opłaconej przeze mnie ceny - wynika to w sposób jednoznaczny z obowiązujących przepisów o świadczeniu usług hotelarskich, które obowiązują również schroniska górskie.
Tyle od strony prawa cywilnego - zacny młody adepcie prawa (sądząc z Twoich wynurzeń - cokolwiek niedouczony).

A teraz od strony prawa karnego. Być może Ci wiadomo, że w przepisach prawa budowlanego istnieją określone przepisy o tzw. drogach pożarowych czyli drogach służących ewakuacji osób z obiektu na wypadek pożaru. Przepisy te określają m.in. że tzw. drogi pożarowe nie mogą być wykorzystywane w inny sposób a szczególnie taki, który by stwarzał utrudnienia w w możliwie najszybszej ewakuacji osób z budynku. Nie wolno więc tam ustawiać meble, składować materiały a już z całą pewnością zezwalać tam na spanie osób bo w przypadku pożaru te osoby będą utrudniać ewakuację osób z pokoi noclegowych a i same być narażone na zadeptanie przez uciekających. Nie przestrzeganie tego stwarza poważne zagrożenie dla życia i zdrowia a więc wchodzi w zakres spraw, którymi interesuje się kodeks karny. To nie są mój drogi absolwencie nauk prawnych tylko igraszki prawne - jako mieszkaniec Gdańska słyszałeś zapewne o śmiertelnych ofiarach podczas pożaru, który wybuchł podczas koncertu w jednej z hal Stoczni Gdańskiej. Panika, która wtedy wybuchła była wynikiem zaniedbań w dotrzymywaniu przepisów p.pożarowych a w szczególności ZASTAWIENIU niektórych z dróg pożarowych.
Pożary w schroniskach tatrzańskich nie są rzeczą nową. Spłonęło ich wiele. Palił się m.in i Murowaniec. Podczas ostatniego pożaru spłonęła największa sala noclegowa na najwyższej kondygnacji popularnie zwana "trumną". W trakcie remontu po pożarze nie odbudowano jej. Dlaczego? Nie z powodu braku środków ale z uwagi na to, że władze budowlane i Straż Pożarna uznały, że przy jej pojemności ew. ewakuacja osób będzie utrudniona co stwarzać będzie ZAGROŻENIA DLA ŻYCIA I ZDROWIA.
Wiesz dobrze, że ludzie w schroniskach śpią na korytarzach, które są zarazem drogami pożarowymi. Tym od dawna powinien zająć się prokurator. Tym bardziej, że nietrudno doszukać się w tych praktykach chęci zysku - wszak za udostępnienie tego kawałka podłogi pobiera się dość wysoką opłatę.
Przepisy PTTK przewidują, że schronisko nie może nie udzielić noclegu turyście, który nie może dotrzeć w bezpiecznych warunkach do siedlisk ludzkich - czyli w nocy. Jest tajemnicą poliszynela, że sprzedaż tzw. podłogi zaczyna się ok. godz. 16 czyli o porze, w której dotarcie np. z Murowańca do Kuźnic nie nastręcza żadnych trudności. Przepisy te nie określają też w jaki sposób zarządca schroniska ma je realizować a już na pewno nie stwarzają one upoważnienia do łamania przepisów ogólnie obowiązujących np. tych pożarowych.

Prawniku Horolezec -spróbuj to przemyśleć. Podobno umiejętność myślenia nie jest obca prawnikom, przynajmniej niektórym.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Przeczytałem raz jeszcze całą dyskusję. Nie trudno zauważyć, że post Włóczęgi (czy był prowokacją? Nie wiem. Nie sądzę, mimo werbalnego stwierdzenia) przez wiele dni nie znajdował odpowiedzi. Nie dlatego, że czułem się przegrany lub załamany - to nie moja specjalność. Dlatego, że nie chciałem a powody tego niech pozostaną moją tajemnicą. Powiem jedynie to: Włóczęgą jest jedną z nielicznych tu osób, które znam osobiście i żywię, nadal żywię, należałoby powiedzieć, wiele szacunku. Włóczęga wyznaje, tak mi się wydaje, tzw. romantyczne podejście do gór. Podejście, które szanuję ale którego nie podzielam. Dlaczego - powiem tylko jedno - żyję już dość długo, w tym w górach, i mam z nich sporo obserwacji i doświadczeń, czasami przykrych i bolesnych. I dlatego postanowiłem nie odpowiadać. Z pełną premedytacją.
Niestety z jakiś tam powodów to nie pasowało Horolezcowi i dyskusję rozpętał. W dodatku podgrzewał i to mimo ostrzeżeń - nie z mojej strony, ale i innych. W końcu zmusiło mnie to do wypowiedzi. Wbrew, jak sądzę oczekiwaniom Horolezca, nie była ona dyskusją z Horolezcem, lecz wypowiedzią "techniczną". Głównie poświęconą sprawom bezpieczeństwa.
Weekendowy sposób bywania w Tatrach niepokoi mnie od dłuższego czasu. Nie tylko mnie, pogadajcie z TOPR-owcami. Oczywiście inaczej sprawa wygląda w przypadku mieszkających w Tarnowie, Krakowie, Katowicach, Bielsku czy Limanowej tak jak Gosia. Oni mają tzw. żabu skok. Ale mieszkańców Warszawy i wszystkich dalszych miejscowości już tak. Pozwolę sobie przytoczyć tylko jeden przykład - po śmierci Birkenmajera zastanawiano się dlaczego tak wytrawny alpinista tak nagle zasłabł. Podniesiono wówczas, że Birkenmajer prosto po podróży nocnym pociągiem z Poznania poszedł w góry - podjechał co prawda furką konną do Roztoki ale potem już pieszo przez długą Białą Wodę, kiepski biwak i dalej już na Ganek. W dodatku przy kiepskiej pogodzie. Czy to nie daje do myślenia. A przypominam, że rzecz dotyczyła bardzo wytrawnego taternika i alpinisty, którego kondycja i doświadczenie na pewno przewyższało i to wielokrotnie kondycję i doświadczenie przeciętnego turysty z Warszawy, Gdańska czy Poznania, który prosto z pociągu lub po nocnym prowadzeniu samochodu rusza na Rysy lub Orlą Perć. Można powiedzieć - tylko na Rysy czy Orlą Perć - ale to nie prawda - zważywszy na tą różnicę raczej trzeba powiedzieć - aż na Rysy czy OP.

Druga sprawa to te nieszczęsne zwyczaje "podłogowe", które suę tak rozpowszechniły w naszych schroniskach. Powtarzam - nic mi do tego kto jak śpi i gdzie śpi. W namiocie nie jest wiele wygodniej choć zapewne higieniczniej. Ale rozpowszechnienie tego procederu nie jest ze strony zarządców schronisk żadnym dobrym uczynkiem - jest zwyczajnym skokiem na kasę połączonym z naruszeniem praw tych co zapłacili za nocleg. Pisał o tym kiedyś na www.topr.com.pl tak wytrawny znawca gór jak AndrzejZ. Pisał też o tym p. Marek Pawłowski, zarządca schroniska w Roztoce (gdzie ten proceder nie jest prowadzony). Pisali w tym samym duchu co ja. Zagrożenie pożarowe to druga sprawa. Czy naprawdę musi dojść do tragedii, podczas której sporo osób spali się żywcem a inne zostaną zadeptane. Osobom nie mającym "fantazji" i patrzącym na to tylko z takiego punktu widzenia - GDZIE JA BĘDĘ SPAŁ - przypominam pożar podczas koncertu w Stoczni Gdańskiej i niedawną katastrofę autokaru w Alpach. W jednym i drugim przypadku miano przepisy w nosie bo przecież wiadomo - przepisy są głupie. Zarządzający Murowańcem nie pozwala na spanie w jadalni - wiadomo dlaczego - boi się SANEPIDU. Strażaków się nie boi - w nocy nie przychodzą na kontrolę.

Sprawa - Horolezec vs Janek. A w kontekście prawnicze wykształcenie Horolezca. Na mój tekst, nawet bez próby merytorycznej dyskusji Horolezec zareagował jednym słowem - WYPOCINY (poprzednio innemu dyskutantowi wypałował - "tak głupiego tekstu dawno nie czytałem". Gdyby Horolezec był stolarzem, mechanikiem samochodowym, rzeźbiarzem a nawet poetą to rzecz można byłoby oceniać w kategoriach dobrego wychowania a raczej jego braku. W przypadku prawnika (nawet nie wykonującego tego zawodu) spojrzenie jest inne - Horolezec jako prawnik powinien wiedzieć, że tu zachodzi kolizja z kodeksem. Za taką publiczną wypowiedź można bbyć sądzonym i w dodatku przegrać. Horolezec później pisze, że to był błąd i nawet sobie pochlebia, że potrafi się przyznać do błędu. Przeprosić jednak już nie umiał.

PS.
Nie zamierzam chodzić z tym do sądu, choć w świetle ostatniej interpretacji Sądu Najwyższego mógłbym - forum jest gazetą codzienną. Ale mam to gdzieś - w dalszym ciągu mam nadzieję, że Horolezec zrozumie, że pora wyleczyć się ze zarozumialstwa, już były tego symptomy - jak widać, przedwcześnie miałem takie nadzieję.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

horolezec pisze:Z uwagi na wiek pewnie już nigdy nie zrozumiesz, że w pewnych sprawach tylko Ci się wydaje że coś wiesz.
Pozostaje mi mieć nadzieję, że jeśli dożyjesz do moich lat to też jakiś młody zarozumialec, któremu się wydaje, że pojadł wszelkie rozumy Ci da do zrozumienia, że jesteś zdemenciałym starcem, który niczego nie pamięta, wszystko mu się kiełbi w głowie i pewnie jeszcze robi pod siebie.

PS.
A co odpowiedzią dla Tomtoma - wszak grzecznie się pytał.


Swoiste memento do rozważań na temat weekendowych wyjazdów:

Za WP.
Polski autobus rozbił się w Rumunii - trzy osoby nie żyją
PAP 13:40

Zarejestrowany w Polsce autobus ze słowackimi pasażerami rozbił się w Rumunii. Zginęły trzy osoby, w tym najprawdopodobniej polski kierowca, jedna została ciężko ranna.


O wypadku poinformowały rumuńskie media, a za nimi agencje informacyjne. Według niemieckiej agencji dpa, zginęło trzech Słowaków. Nieco później słowackie MSZ poinformowało, że ofiarami są dwaj słowaccy pasażerowie. Z kolei czeska agencja CzTK pisze, że trzecią ofiarą śmiertelną jest polski kierowca autobusu.


Według słowackiego MSZ, 11 słowackim turystom na miejscu udzielono pomocy medycznej, a dwóch przewieziono do szpitala.

Do wypadku doszło na południu Rumunii, koło miejscowości Giurgiu. Autobus z 33 słowackimi pasażerami, jadący do Bułgarii, z nieustalonych jeszcze przyczyn wypadł z szosy i stoczył się do rowu.

Według dpa, analiza tachografu pokazała, że kierowca prowadził co najmniej dziesięć godzin bez przerwy. Nie wyklucza się, że zasnął za kierownicą. (bart)
Ile osób po weekendzie w Zakopanem, Solinie lub Kołobrzegu jedzie w nocy aytem dłużej niż 10 godzin - pewnie sporo. Jak to robią prywatnie to ich sprawa choć nie do końca - jak np. zginą dzieci to można mieć spotkanie z panem prokuratorem. Jeśli tak jak w tym przypadku to właściciel autobusu może mieć duże kłopoty jeśli mu udowodnią, że tak kazał jechać kierowcy.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

No i jeszcze jeden tekst - z Gazety Krakowskiej:
Śnieg w Tatrach

Początek września rozpoczął się w górach znacznym ochłodzeniem i deszczową pogodą. Padający deszcz może zmienić się w śnieg.


Na Kasprowym Wierchu termometry w sobotę pokazywały zaledwie plus cztery stopnie Celsjusza. Widoczność ograniczała mgła i na dodatek padał deszcz. Synoptycy ostrzegają, że w najbliższym czasie może nawet padać śnieg wysoko w Tatrach. Czeka nas chwilowe załamanie pogody – mówi Adam Marasek, zastępca naczelnika TOPR. Może być tak, że wysoko w Tatrach padający deszcz zamieni się w śnieg i nie jest to anomalia. Zawsze na przełomie sierpnia i września zdarza się takie załamanie. A potem przychodzi w Tatry piękna jesień.

Na tatrzańskich szlakach już na szczęście dużego ruchu turystycznego nie ma. Ostatni miesiąc wakacji okazał się dla ratowników TOPR dość pracowity. Doszło do trzech wypadków taterniczych i aż 55 turystycznych. Jedna osoba zginęła, 34 zostały ranne. Statystyki TOPR mówią, że od stycznia tego roku w Tatrach zginęło już aż 12 osób. (łb)
Tylko trzy taternickie i aż 55 turystycznych. 34 osoby ranne. To tylko jeden miesiąc. Teraz warto by wiedzieć ile z tych 55 wypadków turystycznych miało miejsce w weekendy.
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

horolezec napisał
A zrzucanie na mnie winy za rzekome popsucie wątku to już jest bezczelność. Przeczytaj sobie co Dagomar i Iza napisali w tym przedmiocie.
- rozumiem,że chciałeś się nami posiłkować. Jednak trudno mi udzielić Ci wsparcia. Mogę mówić tylko za siebie - i mówię ,że nie napisałam nic, co korespondowałoby z Twoim stylem wypowiedzi , a szczególnie już w części kierowanej pod adresem Janka :) Co do wątku, nie sądzę też ,aby cokolwiek "mojego' miało wpływ na jego "popsucie". No bo w którym miejscu?
:think:
Pozdrawiam
Izabela
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Izabela pisze:rozumiem,że chciałeś się nami posiłkować. Jednak trudno mi udzielić Ci wsparcia. Mogę mówić tylko za siebie - i mówię ,że nie napisałam nic, co korespondowałoby z Twoim stylem wypowiedzi , a szczególnie już w części kierowanej pod adresem Janka
Chodziło mi tylko i wyłącznie o to czy komentować post włóczęgi czy też zostawić go pustym.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:Teraz warto by wiedzieć ile z tych 55 wypadków turystycznych miało miejsce w weekendy.
Pewnie sporo, bo wtedy jest większy ruch.
Akurat ten nocleg rezerwowany, o którym pisałem miał miejsce w weekend. I jeśli coś przeszkadzało spać to nie glebowicze 'piętro niżej' a imprezowicze na zewnątrz.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

horolezec napisał
Chodziło mi tylko i wyłącznie o to czy komentować post włóczęgi czy też zostawić go pustym.
- aha! :) Dobrze,że uściśliłeś. Jasne,że komentować! Przecież włóczęga napisał
Z wielkim szacunkiem dla Janka pozwolę sobie sprowokować nowy temat.
- czyli w tym jednym zdaniu zawarł intencję - "sprowokować temat". To przez milczenie chyba nie można tego zrealizować? I chyba nie bez znaczenia jest też tytuł tematu " Na złość Jankowi ;-)" Tyle,że chyba miał na myśli raczej żartobliwe znaczenie tego "na złość", a nie to, co się tu teraz dzieje. Zresztą może dobrze byłoby zeby się gospodarz znalazł? ;)
Pozdrawiam
Izabela
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:I jeśli coś przeszkadzało spać to nie glebowicze 'piętro niżej' a imprezowicze na zewnątrz.
Za czasów gazdowania pana Ryszarda Drągowskiego to ew. imprezowicze bo u tacy sie zdarzali to albo by zaraz grzecznie maszerowali do łóżeczek albo w przypadku oporu by po kilku minutach ładowali plecaki aby się udać w szyku zwartym do Kuźnic. Ale to był kierownik a nie groszorób.
No i już sobie wyobrażam panią Marię Krzeptowską (w Piątce) w takiej sytuacji. Powpadaliby do Siklawy w popłochu.

Ale to oczywiście są tylko gderania starego sklerotyka, prawda Horolezec?
:P
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Janek pisze:gderania starego sklerotyka,
Nie, są to gderania człowieka żyjącego historią :P
Nie wiem czy zauważyłeś, ale strasznie dużo wspominasz w swoich postach. Jesteś tego świadom czy tak jakoś Ci wychodzi po prostu? :think:
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

w Murowańcu nadal potrafią uciszyć imprezę, gorzej niestety w Morskim Oku - tu są dwa budynki i niestety nad tym co sie dzieje w starym nikt nie panuje.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
lucyna

-#5
Posty: 555
Rejestracja: ndz 06 maja, 2007

Post autor: lucyna »

horolezec pisze:
Janek pisze:gderania starego sklerotyka,
Nie, są to gderania człowieka żyjącego historią :P
Nie wiem czy zauważyłeś, ale strasznie dużo wspominasz w swoich postach. Jesteś tego świadom czy tak jakoś Ci wychodzi po prostu? :think:
Cieszę się, że Janek gdera. Lubię czytać jego wspomnienia. Sądzę, że jest to wzbogacenie tego forum o nowe wartości. Oczywiście, możecie mówić jak to bardzo kochacie Taterki, możecie trochę poflirtować tylko czy to ma zastąpić merytoryczną dyskusję. Pojawił się interesujący temat z którego mogę coś ciekawego się dowiedzieć. Rozmowa nie wiadomo dlaczego powoli zamienia się w jatkę. Po pysiach okładamy się na innym forum.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

już raz pozamiatałem. Niech offtop o Janku albo się skończy albo przeniesie do kosza. Czekam na wypowedzi dotyczące wad/zalet schronisk.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

horolezec pisze:Nie wiem czy zauważyłeś, ale strasznie dużo wspominasz w swoich postach. Jesteś tego świadom czy tak jakoś Ci wychodzi po prostu? think
Czy szanowny kolega nie zauważył, że ja z racji wieku już raczej nie mam szans na nowe wejścia? Ja się ledwie kusztykam po dolinie. A wspomnień to mam sporo, czy to grzech?
Jestem gorszego sortu...
włóczęga

-#5
Posty: 583
Rejestracja: czw 12 maja, 2005
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: włóczęga »

Zaproponowałem ten temat.
Dobrze, że zauważyliście ten uśmieszek przy zwrocie „na złość”.
Ta prowokacja wcale nie miała na celu złośliwej dyskusji. Tak jak zaznaczyłem, szanuję Janka i jego poglądy.
W związku z tym, że jestem nieco młodszy od niego /kilkanaście lat/ mam jeszcze /jak na razie/ inny pogląd na temat noclegu w polskich schroniskach. Chciałem przedstawić to w inny niż wszyscy zazwyczaj sposób. Myślę, że to mi się udało, skoro mimo odmiennego poglądu, Janek nieco mnie rozumie.
Cieszę się, że temat znalazł dyskutantów. Szkoda mi jednak trochę, że zbyt burzliwy.
Myślę jednak, że każdy ma tu swoją rację.
Ci, którzy będąc młodymi, po jakimś czasie też zmienią swój pogląd. Jestem tego pewien.
Ja próbuję jak najdłużej pozostawać przy swoich ideałach. Ten temat jest tego dowodem. Zresztą nie tylko temat.
Na tym forum wrzuciłem tylko kilka moich relacji z wyjazdów w góry. Tych wyjazdów było i jest jeszcze sporo.
Być w górach to dla mnie bardzo wiele. Może nawet, dlatego ogromne doświadczenie i wiedza Janka, a także jego przeżycia nie zmieniają mojego poglądu /choć najczęściej ma rację/.
Nie chcę przyjąć jego racji. I tak jest mi dobrze.
Może kiedyś wrzucę swoje „wspomnienia” , /dostępne na inny forum/ i tu. Dowiecie się wtedy, jak ja czuję góry.
Miałem zamiar kiedyś te „wspomnienia” wydać w formie książki, ale były problemy. Może kiedyś……..
Z pełnym szacunkiem dla wszystkich, a przede wszystkim dla Janka –
- Pozdrawiam
Mariusz /włóczęga/.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

@ Janek,włóczęga

Wspomnień nigdy za wiele - chętnie poczytam. :)

A "w temacie schronisk" wypowiedziałem się już parę postów wcześniej ;)

Dodam tylko po raz kolejny że likwidacja "schronisk" to najskuteczniejszy moim zdaniem sposób na zmniejszenie liczby ludzi w Tatrach - na czym podobno tak tu (i nie tylko tu) wszystkim zależy.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Mecenas

-#5
Posty: 519
Rejestracja: śr 09 sie, 2006
Lokalizacja: Chełmno/Toruń

Post autor: Mecenas »

Byc moze rozsadna alternatywa byloby stworzenie zamiast schronisk szalasisk na ksztalt PZA'owskiego Taboru, chociaz spojrzmy prawdze w oczy - przeciez nikt nie rozbierze istniejacych budynkow. Zbyt wielu ma w tym interes. Takie zmiany nie maja imho najmniejszych szans.
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

andy napisał
Dodam tylko po raz kolejny że likwidacja "schronisk" to najskuteczniejszy moim zdaniem sposób na zmniejszenie liczby ludzi w Tatrach
- a nie mógłbyś , tak po znajomości, chociaż jednego dla mnie zostawić? :D
ODPOWIEDZ