Tatry Słowackie 15.VIII- 22.VIII.2007
ad 1 miałem nocleg w Terynce rezerwowany, ale nie jest to konieczne na glebę raczej zawsze przyjmą
ad.2 alumaty się przydały w zamkowskim schronisku bo nie mieli nic i była goła gleba - gdzie indziej materace
ad.3 parking 150K za dzień w hotelu Praga
ad.4 Czerwona Ławka dla mnie luzik - naprawdę nie jest bardzo trudno
(moim zdaniem) - powtarzam stabilne podłoże to jest 50% sukcesu.
ad.2 alumaty się przydały w zamkowskim schronisku bo nie mieli nic i była goła gleba - gdzie indziej materace
ad.3 parking 150K za dzień w hotelu Praga
ad.4 Czerwona Ławka dla mnie luzik - naprawdę nie jest bardzo trudno
(moim zdaniem) - powtarzam stabilne podłoże to jest 50% sukcesu.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Tam jest "ich" miejsce. Rok temu, kiedy raniutko wyszedłem z kumplem na Jagnięcy, mieliśmy dokładnie takie samo spotkanie. Kozice dały mi podejść na 10m!! Nie mogliśmy uwierzyć, że tak nam się udało. A sesji fotograficznej towarzyszyło świstanie...lukas_12 pisze:Do tego dochodzi piękny widok ze szczytu (np. na Łomnicę) oraz niecodzienne spotkanie na szlaku gdy przed nosem przebiegł mi świstak a a powyżej kołowej przełęczy stadko kozic – zachowywały się jak modelki – wręcz pozowały do obiektywu – zastanawia mnie co spowodowało aż tak wielką ufność tych płochliwym z natury zwierząt.
Natrzaskałem im fot jak głupi, ale fajna sprawa, polecam. Trzeba jednak być pierwszym tego dnia na szlaku, bo jak bedziecie podchodzić stopniowo coraz bliżej, by jeszcze lepsze ujecia złapać, to w końcu sobie pójdą i inni nie zobaczą już nic
Dzień 6.
Fanfary …. , przedostatnio dzień , ostatni nocleg w w Chacie pod Soliskiem i powrót nie do domu ale do Słowackiego Raju ale to już inna historia. Czerwonym szlakiem podreptaliśmy do Szczyrbskiego Plesa – droga łatwa i przyjemna ( w końcu w dół) ale też i zatłoczona tyle, że w drugim kierunku – cała gawiedź pędziła na Rysy. Gdy doszliśmy do clu nie mogliśmy sobie odmówić przyjemności odwiedzenia……. Sklepu spożywczego, za garść wafelków w czekoladzie
i dużą wodę mineralną zapłaciliśmy mniej niż za samą wodę w schronie. Po chwili przyjemności biegniemy dalej Doliną Młynicką, poprzez wodospad Skok kierujemy się w stronę Bystrego Przechodu – znowu po drodze mija nas spora grupa sportowców szczękających z zimna zębami. Na samym Bystrym Przechodzie następuje zderzenie z wiatrem – część ludzi ubranych w krótkie rękawki / nogawki robi rzut okiem i szybki wycof na bezpieczniejsze pozycje. Zalecenia Tanap do ruchu jednokierunkowego większość ma w głębokim poważaniu – i od Furkotskiej Doliny ciągną rzesze turystów.
Dosyć spore mimo wszystko zaskoczenie dosyć mocno zmarznięty stawek

Oraz moim skromnym zdaniem malownicze otoczenie Doliny Młynickiej

Łatwe zejście do Chaty pod Soliskiem zostało zakłócone przez opady deszczu. Na szczęście kurtki oraz pokrowce na plecakach zrobiły swoje i sus(h)i doszliśmy do chaty gdzie wraz z ostatnim odjazdem kolejki zostaliśmy sami, po chwili dołączyły jeszcze dwie turystki, które też tu nocowały. Atmosfera trochę pubowa, ale bardzo sympatyczna obsługa dwoiła się i troiła z ulepszaniem zamawianych napojów sugerując coraz to nowe ulepszenia.
W ramach krótkiego podsumowania chciałbym pozdrowić serdecznie kolegę z forum Kilgora - który towarzyszył nam w drodze w Taterki, później ze względu na inne plany się rozdzieliśmy , sympatyczną parę z Poznania, mam nadzieję, że kiedyś tu zawitają, oraz samotnego turystę ze Stolycy, który jest biernym ale jednak obserwatorem naszego forum.
IHMO najlepszy schron Terynka ze względu na atmosferę roztaczaną przez Miro.
Najlepsze podejscie : Mała Wysoka - ze względu na super widoki oraz nie nużące podejście.
Najgorsze wejście : Przełęcz pod Rakuską Czubą - może dlatego, że tam dopadł nas kryzys formy i mieliśmy dosyć wszystkiego
Najgorsze zejście - Przełęcz pod Osterwą do Popradzkiego Plesa - za całokształt.
Fanfary …. , przedostatnio dzień , ostatni nocleg w w Chacie pod Soliskiem i powrót nie do domu ale do Słowackiego Raju ale to już inna historia. Czerwonym szlakiem podreptaliśmy do Szczyrbskiego Plesa – droga łatwa i przyjemna ( w końcu w dół) ale też i zatłoczona tyle, że w drugim kierunku – cała gawiedź pędziła na Rysy. Gdy doszliśmy do clu nie mogliśmy sobie odmówić przyjemności odwiedzenia……. Sklepu spożywczego, za garść wafelków w czekoladzie
Dosyć spore mimo wszystko zaskoczenie dosyć mocno zmarznięty stawek

Oraz moim skromnym zdaniem malownicze otoczenie Doliny Młynickiej

Łatwe zejście do Chaty pod Soliskiem zostało zakłócone przez opady deszczu. Na szczęście kurtki oraz pokrowce na plecakach zrobiły swoje i sus(h)i doszliśmy do chaty gdzie wraz z ostatnim odjazdem kolejki zostaliśmy sami, po chwili dołączyły jeszcze dwie turystki, które też tu nocowały. Atmosfera trochę pubowa, ale bardzo sympatyczna obsługa dwoiła się i troiła z ulepszaniem zamawianych napojów sugerując coraz to nowe ulepszenia.
W ramach krótkiego podsumowania chciałbym pozdrowić serdecznie kolegę z forum Kilgora - który towarzyszył nam w drodze w Taterki, później ze względu na inne plany się rozdzieliśmy , sympatyczną parę z Poznania, mam nadzieję, że kiedyś tu zawitają, oraz samotnego turystę ze Stolycy, który jest biernym ale jednak obserwatorem naszego forum.
IHMO najlepszy schron Terynka ze względu na atmosferę roztaczaną przez Miro.
Najlepsze podejscie : Mała Wysoka - ze względu na super widoki oraz nie nużące podejście.
Najgorsze wejście : Przełęcz pod Rakuską Czubą - może dlatego, że tam dopadł nas kryzys formy i mieliśmy dosyć wszystkiego
Najgorsze zejście - Przełęcz pod Osterwą do Popradzkiego Plesa - za całokształt.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Nie wiem co takiego strasznego widziałeś w tym zejściu?? Schodziłem z Osterwy w lipcu tego roku, bardzo przyjemny szlak, jedyna wada to duży ruch na szlaku. Zbocze jest dość strome i wygodniej je pokonywać zakosami w poprzek stoku niż linią prostą ostro w dół. Dla schodzących szlak nie przyspaża wielkich problemów, ale dla wchodzących na przełęcz podejście jest dośc męczące, co było widzć po ich twarzachlukas_12 pisze:Pokonując kolejny zakręt sypałem przekleństwami jak szewc – obiecałem sobie nigdy już tamtędy więcej nie iść.
dla mnie był głupi ze względu na te właśnie zakręty ciągłe i obchodzenie tego stoku w koło - gdzie tylko się dało schodziłem już mocno wydeptanym skrótemWoland pisze:Nie wiem co takiego strasznego widziałeś w tym zejściu??
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Woland, mam takie same odczucia
Pójdziecie tam jeszcze raz, to pewnie Wam się spodoba
Pójdziecie tam jeszcze raz, to pewnie Wam się spodoba
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Patrzyłam na te skróty, trochę kusiły, ale... o wiele lepiej i szybciej schodzi się ładnie ułożonymi stopniami (moje zdanie). Na tych skrótach mocno dostają nogi.lukas_12 pisze:gdzie tylko się dało schodziłem już mocno wydeptanym skrótem
To samo na wejściu, człowiek się bardziej męczy.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
nie wiem raczej moja stopa tam nie powstanie - ten cały szlak od śląskiego domu to w ogóle jakaś pomyłka ( taka potupajka niezbyt nawet atrakcyjna widokowo)- widziałaś takie jakieś hulajnogi reklamowali koło śląskiego domu można nimi zjechać na dół wsiąść do elektriczki i z Popradzkiego Plesa dojechać do schronu.Agaar pisze:Pójdziecie tam jeszcze raz, to pewnie Wam się spodoba
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
To sprawa oczywista.mefistofeles pisze:nie mówiąc o erozji
Nie zmuszamlukas_12 pisze:nie wiem raczej moja stopa tam nie powstanie
Z Magistralą bywa różnie. Niektóre momenty są ciekawe, a niektóre całkiem denne (np. nie przypadła mi do gustu część od Siodełka do Wielickiego Stawu). Batyżowiecki Staw - schronisko przy Popradzkim Stawie, to trasa według mnie niemęcząca, a widoki ładne
Widziałam i zastanawiałam się czy umiałabym tym jeździćlukas_12 pisze:widziałaś takie jakieś hulajnogi reklamowali koło śląskiego domu można nimi zjechać na dół wsiąść do elektriczki i z Popradzkiego Plesa dojechać do schronu.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Dzięki i wzajemnie, oczywiście pozdrowienia także dla żony. Po powrocie do D-cy okazało się że mogłem sobie zostać jeszcze kilka dni dłużej. No trudno. Resztę urlopu spędziłem pomykając rowerem po górkach na płd. od naszego pięknego miasta (mała, Nieźdwiada, Głobikowa, itp.).lukas_12 pisze:W ramach krótkiego podsumowania chciałbym pozdrowić serdecznie kolegę z forum Kilgora - który towarzyszył nam w drodze w Taterki, później ze względu na inne plany się rozdzieliśmy
Jak było w Słowackim Raju?
rok temu oglądałem sobie tam mgłę od środka, a jak schodziłem to padał śnieg z deszczem. Trzeba będzie się jeszcze wybrać bo sporo słyszałem i czytałem o panoramie ze szczytu.lukas_12 pisze:Najlepsze podejscie : Mała Wysoka - ze względu na super widoki oraz nie nużące podejście.
Rewelacyjny jest przede wszystkim widok na wschodnią ścianę Gierlacha. Być może z Staroleśnej (Bradavicy) jest lepszy ale wątpię, bo nie ten kąt widzenia co trzeba. Podczas jednego z wejść było akurat po świeżym i obfitym wrześniowym opadzie śniegu. To był pierwszy dzień słoneczny po tym opadzie. Gierlach był cały oblodzony i wyglądał trochę jak kryształowy świecznik. Wszystko lśniło a żlebami co rusz schodziły lawinki. Niestety nie miałem aparatu fotograficznego ze sobą.kilgor pisze:Trzeba będzie się jeszcze wybrać bo sporo słyszałem i czytałem o panoramie ze szczytu.
Jestem gorszego sortu...
tak było kiedyślukas_12 pisze:(...) Zalecenia Tanap do ruchu jednokierunkowego większość ma w głębokim poważaniu – i od Furkotskiej Doliny ciągną rzesze turystów. (...)
teraz można w obie strony chodzić - pytałem się
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Jak dla mnie trochę przereklamowany - robisz kilka drabinek a później chodzi się jak zwykłym parkiem - nie rzucił mnie na kolana ale w sumie te dwa dni co tam byliśmy to da się przeżyćkilgor pisze:Jak było w Słowackim Raju?
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
no to moja mapa poleci do kosza - zresztą i tak nie jestem z niej zadowolony zbytnioHannibal pisze:lukas_12 napisał(a):
(...) Zalecenia Tanap do ruchu jednokierunkowego większość ma w głębokim poważaniu – i od Furkotskiej Doliny ciągną rzesze turystów. (...)
tak było kiedyś
teraz można w obie strony chodzić - pytałem się
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Mniej będzie wydeptywanych skrótów.lukas_12 pisze: nie wiem raczej moja stopa tam nie powstanie
A tak nawiasem mówiąc jak niby miałby być poprowadzony ten szlak?
Tiaa, otoczenie Batyżowieckiego Stawu i Przełęczy pod Ostrwą - ohydalukas_12 pisze: - ten cały szlak od śląskiego domu to w ogóle jakaś pomyłka ( taka potupajka niezbyt nawet atrakcyjna widokowo)
koło samej Osterwy dopiero mi się podobało ( zresztą to subiektywne odczucie )MiG pisze:Tiaa, otoczenie Batyżowieckiego Stawu i Przełęczy pod Ostrwą - ohyda
ja wolałbym troszkę bardziej pionowo w dół - znowu subiektywizmMiG pisze:A tak nawiasem mówiąc jak niby miałby być poprowadzony ten szlak?
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
A co z otoczeniem Batyżowieckiego Stawu? Żadnej podniety...?lukas_12 pisze:koło samej Osterwy dopiero mi się podobało
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151





