Idzie nowe - "fajni" turyści spotykani na szlakach
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Masa prawidłowa. Pokazują mi coś na granicy... ale nadal prawidłowa 
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Czy to ważne? Hmm... w sumie dla mnie tak.mefistofeles pisze:rozumiem, że na granicy niedowagi
Jednak najważniejsze, że masa prawidłowa
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
"Fajni turyści" powiadacie
Bytowanie z jednym takim przez ostatnie 2 tyg. ciagle jeszcze wydaje mi się nieziemskie,nierealne i ogólnie...wyimaginowane. Doświadczenie wielce pouczające, na zasadzie "co (kto) nas nie zabije, to nas wzmocni" lub "gdyby głupota potrafiła fruwać...to wefrunąłbyś na tę górę...zakładając,że znałbyś tor lotu"

------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Ważę 86 i mam 3 kilo nadwagi przy wzroście 74 i budowie ciężarowca (115 w klatce i 84 w pasie)
Przy wadze zgodnej z BMI padłbym z wycieńczenia. Ten wskaźnik rzeczywiście ,jak piszą przedmówcy ,jest do dupy
Przy wadze zgodnej z BMI padłbym z wycieńczenia. Ten wskaźnik rzeczywiście ,jak piszą przedmówcy ,jest do dupy
luknij na moje panoramy i galerie
Skoro "fajni turyści" to zapodaję zasłyszany kilka dni temu dialog:
Miejsce akcji - Szpiglasowa
-ale tam pięknie (ona o 5 Stawach)
-no Franek miał rację (on)
-a co Franek tu był?
-no w zeszłym roku z jakimś kuzynem szli przez ten, no Zawrat.
-przez co?
-a przez to najwyższe tam o (ręka pokazuje Kozi Wierch).
Swoją drogą ciekaw jestem jaka część turystów uważa że Zawrat to szczyt? Obstawiam jakieś 30 %.
Miejsce akcji - Szpiglasowa
-ale tam pięknie (ona o 5 Stawach)
-no Franek miał rację (on)
-a co Franek tu był?
-no w zeszłym roku z jakimś kuzynem szli przez ten, no Zawrat.
-przez co?
-a przez to najwyższe tam o (ręka pokazuje Kozi Wierch).
Swoją drogą ciekaw jestem jaka część turystów uważa że Zawrat to szczyt? Obstawiam jakieś 30 %.
Każdemu jego Everest...
Lucyna,
Hannibal,
Dagomar
To nie jest tak, że BMI to czyste kretyństwo. To tylko efekt stosowania jakiejś miary bez pojęcia jak ją stosować. Dla każdej miary jest odpowiedni obszar jej stosowania. Dla BMI są to "noprmalni" ludzie prowadzacy umiarkowana aktywność fizyczną. W opisie BMI jest wręcz zastrzeżenia, że miara ta niedotyczy osób intensywnie uprawiających sport, czy oczywistych w biologii odchyleń osobniczych. Zresztą jak każda "wartość należna" jest tylko wskaźnikiem który mówi że coś może być nie tak i wymaga indywidualnego oglądu. Czyli jeżeli wskaźnik wykakuje poza normę to powinniśmy zadać sobie pytanie dlaczego i wtedy sprawdzić inne sprawy (np. sport, zawartość tkanki tłuszczowej w organiźmie itp.). Dla mniej więcej 90% populacji (wiekszość parametrów biologicznych rozkłada się w ten sposób, że norma to jest to co jest pomiędzy 5 a 95 percentylem) ten wskaźnik jest całkiem sensowny.
Najwięcej szkody BMI czy podobnym to zrobiły różne popularne ujęcia pokazujące takie wartości jako gotową i kompletną miarę a nie zgrubny wskaźnik.
Kuba
P.S. Dagomar - jakbyś mniej ważył to wręcz nie padłbyś z wycieńczenia ale miałbyś dużo lepsze wyniki na długie dystanse
Hannibal,
Dagomar
To nie jest tak, że BMI to czyste kretyństwo. To tylko efekt stosowania jakiejś miary bez pojęcia jak ją stosować. Dla każdej miary jest odpowiedni obszar jej stosowania. Dla BMI są to "noprmalni" ludzie prowadzacy umiarkowana aktywność fizyczną. W opisie BMI jest wręcz zastrzeżenia, że miara ta niedotyczy osób intensywnie uprawiających sport, czy oczywistych w biologii odchyleń osobniczych. Zresztą jak każda "wartość należna" jest tylko wskaźnikiem który mówi że coś może być nie tak i wymaga indywidualnego oglądu. Czyli jeżeli wskaźnik wykakuje poza normę to powinniśmy zadać sobie pytanie dlaczego i wtedy sprawdzić inne sprawy (np. sport, zawartość tkanki tłuszczowej w organiźmie itp.). Dla mniej więcej 90% populacji (wiekszość parametrów biologicznych rozkłada się w ten sposób, że norma to jest to co jest pomiędzy 5 a 95 percentylem) ten wskaźnik jest całkiem sensowny.
Najwięcej szkody BMI czy podobnym to zrobiły różne popularne ujęcia pokazujące takie wartości jako gotową i kompletną miarę a nie zgrubny wskaźnik.
Kuba
P.S. Dagomar - jakbyś mniej ważył to wręcz nie padłbyś z wycieńczenia ale miałbyś dużo lepsze wyniki na długie dystanse
tak ,panie profesorze ,a dla mojej prostaty zbawienna była by asceza i pustelnia.KubaR pisze:jakbyś mniej ważył to wręcz nie padłbyś z wycieńczenia ale miałbyś dużo lepsze wyniki na długie dystanse
Nie samym BMI zyje człowiek ,również ciastem ,piwem i typowym dla ludzi gór - ptasim mleczkiem
luknij na moje panoramy i galerie
Nie zgadzam się. Boczek, golonka, krupnik (na miodzie), śliwowica. Ze słodkich rzeczy najlepiej śledzie a z sałatek ważywnych tatar. A coby się wątroba nie wsciekała co dwa dni herbatka miętowa. A BMI? A niech se te 25 będzie....dagomar pisze: Nie samym BMI zyje człowiek ,również ciastem ,piwem i typowym dla ludzi gór - ptasim mleczkiem
Kuba



