Tylko Tatry Polskie - sama rozkosz!

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Tylko Tatry Polskie - sama rozkosz!

Post autor: Janek »

Z Tygodnika Podhalańskiego:

Tatrzańska panna młoda

Nowożeńcy pozują do zdjęć na tle błękitnej tafli, turyści popijają wódeczkę z piersiówki, Japończycy w klapkach zdobywają szczyty – w Tatrach można podziwiać nie tylko górskie osobliwości.

Codziennie słyszymy komunikaty o korkach na tatrzańskich szlakach. W pierwszy dzień pięknej, słonecznej pogody na własnej skórze postanowiliśmy sprawdzić, jak jest naprawdę.

Z Zakopanego ruszamy późno, jak prawdziwy ceper, który musi się wyspać, zjeść dwa śniadania, spakować i dopiero wyjść w Tatry.

Cel? Orla Perć, ale wejście jednym z najłatwiejszych w tym rejonie szlaków na Zadni Granat.

W Kuźnicach jesteśmy w samo południe. Docieramy tam busem, w którym turyści upchnięci są niczym sardynki, a kilku z nich wbrew przepisom nie ma szans na siedzenie.

Już na szlaku przez Jaworzynkę na Halę Gąsienicową spotykamy kilka osobliwości. Okazuje się, że w upale turyści zapominają o zapasach wody.

– Skończyła się już cała butelka, nie mamy więcej – krzyczy do swojej partnerki brzuchaty jegomość.

Pokazywanie odkrytych brzuchów w upalne dni na szlakach to najnowszy krzyk mody, szczególnie u panów.

Gdy tylko ścieżka zaczyna ostrzej wspinać się w górę, okazuje się, że klapki nie są najlepszym obuwiem na górskie wyprawy.

– Jutro powinieneś wziąć inne buty, kochanie – mówi pewna dama do swojego męża, którego obuwie nadaje się najwyżej do pokonania dystansu dzielącego salon od sypialni.

Sapiące, ledwo dyszące tłumy rosną z każdą chwilą. Tuż przed Karczmiskami mija nas sznur pędzących w dół młodych sportowców.

Jeden z nich nazbyt wczuwa się w rolę kozicy, potyka się. „Co ci się stało? Łydka tylko. To nic, biegniemy dalej” – krzyczą współtowarzysze.

Przed schroniskiem kłębią się tłumy turystów. Czym prędzej uciekamy w stronę Gąsienicowego Stawu. Poniżej ścieżki skalna tablica przypomina o śmierci w lawinie Mieczysława Karłowicza.

Niestety, 95 proc. turystów nawet jej nie zauważa.

Powoli przebijamy się dalej. Nad Czarnym Stawem tłoczno prawie jak we Władysławowie.

I tu zaskoczenie. Na wielkim głazie sesja fotograficzna młodej pary. Piękna, biała suknia, ciemny błękit stawu i dwóch fotografów – czego można chcieć więcej nazajutrz po poślubnej nocy?

Nad stawem słychać kilka obcych języków. Nawet japoński.

Para w sandałach, z torbami w rękach i aparatami fotograficznymi wtapia się w tłum turystów. Powyżej zaskoczenie. Nagle tłumy urywają się, kończą niczym pola kosówki.

W Koziej Dolince tylko kilka osób, a jak brakuje towarzystwa, to trzeba sobie sztucznie poprawić nastrój. Ukryci wśród głazów turyści używają do tego celu płynu z piersiówki. Ciekawe, czy o własnych siłach zejdą na dół?

– Byłam w Bieszczadach, ale to nie to samo, okropnie bolą mnie nogi – mówi 40-letnia turystka schodząca z Granatów.

No tak, połoniny to zupełnie inna para kaloszy. Im wyżej, tym lepiej jednak z wyposażeniem turystów. Jeden z nich, schodzący z Orlej Perci, ma na głowie kask – to już niespotykana wręcz zapobiegliwość.

W końcu osiągamy szczyt. Na Zadnim Granacie ledwie dwie osoby. Godzina 15.

Więc są jednak miejsca, gdzie nawet w szczycie sezonu nie ma tłumów.

– Dla takich chwil warto żyć, tu jest zupełnie inaczej, niż wszędzie” – mówi do swojej towarzyszki młoda turystka. I ma z pewnością rację.

W czasie jednej tylko tatrzańskiej wycieczki można przeżyć więcej, niż przez cały tydzień na Krupówkach.

Paweł Pełka

[ 24-08-2007 | 09:44:59 | red] Góry
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Pokazywanie odkrytych brzuchów w upalne dni na szlakach to najnowszy krzyk mody, szczególnie u panów.
- :)) Janku, a mówiłam Ci,że czasy milanezów, czy jak tam u pań już mineły? Teraz nadszedł czas na odkryte brzuchy panów! buhaha....Temat wpisuje się w "fajnych turystów "w HP :think:
Pozdrawiam
Izabela
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

dziewczyny ,powiedzcie uczciwie ,czy to jest sexy ,czy nie ,a może zupełnie obojętne dla Was ,przecież odkryć brzucho to nie problem . Może macie też inne propozycjie dla nas odnośnie ubioru ,byśmy się podobali i przyciągali Wasz wzrok . Chętnie posłucham ,podzielcie się spostrzeżeniami
grumblers

-#3
Posty: 232
Rejestracja: pt 17 wrz, 2004
Lokalizacja: Warmia

Post autor: grumblers »

Miałem lat 18, gdy z pewną panną pojechałem w góry. Rok 1994. A lato było upalne tego roku, zaś panna (niestety...) z zasadami. Gdy tylko na szlaku pozbyłem się koszulki, oświadczyła stanowczo - "albo ją zakładasz, albo nie będziemy chodzić po górach". A ponieważ góry były mi bliższe niż ta panna, więc rad nie rad musiałem chodzić ubrany...
Po latach przyznaję jednak, że widok w górach roznegliżowanych panów wyjątkowo mi nie przypada do gustu. Zwłaszcza jak taki obiekt zasłania sobą widoki...
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

dagomar napisał
dziewczyny ,powiedzcie uczciwie ,czy to jest sexy ,czy nie ,a może zupełnie obojętne dla Was ,przecież odkryć brzucho to nie problem . Może macie też inne propozycjie dla nas odnośnie ubioru ,byśmy się podobali i przyciągali Wasz wzrok . Chętnie posłucham ,podzielcie się spostrzeżeniami
- oto dag, w roli prowokatora! :D
Pozdrówka :-)
Izunia
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Izabela pisze:- oto dag, w roli prowokatora! happy
a bo to pierwszy raz
:P
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Janek napisał
a bo to pierwszy raz
- ale szytego tak grubymi nićmi, to już nie pamiętam :P
Pozdrawiam
izabela
Marecki25

-#2
Posty: 73
Rejestracja: ndz 24 wrz, 2006
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Marecki25 »

Swojego czasu na forum zamieściłem zdjęcie młodej pary, która szła z Murowańca do czarnego stawu.Panna młoda w sukni i welonie a pan młody w gajerku i pantofelkach :D
Awatar użytkownika
stachu982

-#3
Posty: 148
Rejestracja: pt 02 mar, 2007
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: stachu982 »

<OFF>W samo południe w Kuźnicach, a o 15 już na Zadnim - to całkiem niezłe tempo (chyba) :P
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Taką "relację" to można z palca wyssać nie wstając zza biurka.Zdjęcia jakieś były ? ;)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
DeGie

-#3
Posty: 165
Rejestracja: pt 13 sie, 2004
Lokalizacja: Grudziądz Bydgoszcz

Post autor: DeGie »

HMm ja koszulkę zdjąłem za Łomnickim Stawem (szliśmy do Zielonego Stawu przez przełęcz) i tak sobie właśnie spojrzałem jakie zdjęcie do galerii wstawiłem hehe. Na szczęśćie w koszulce, a może na nieszczeście, bo niezgodnie z modą :P
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Na szczęśćie w koszulce, a może na nieszczeście, bo niezgodnie z modą
- nic nie jest jeszcze przesądzone! Z tego co wiem, panie się jeszcze naradzają. Będzie wykaz dla panów co jest w gorach "de mode" a co "passe" - ostatecznie czekamy na powrót szefowej ;) :D
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Wracamy do tematu! Post z innego forum (321) - Pawła_G. Znam człowieka - wiarygodny!
Wczoraj wróciłem z Tatr. To co tam się wyprawia w kwestii alkoholu w górach to jakaś paranoja. Wyszliśmy sobie w niedzielę z dziewczyną na Szpiglasowy, jakieś pięć minut po nas przybyła grupka 5 osób - chłpokaki i dziewczyny w wieku ok. 25 lat. I jak uczcili zdobycie tego neprawdopodobnie wysokiego i technicznego szczytu? Wyciągnęli 0,7 litra czystej i pociągnęli w kolejce z gwinta :shock: Masakra
Jak to pisał Wyspiański? - "a to Polska właśnie".
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Odnośnie alkoholu to w maju zdarzyło mi się minąć na szlaku jegomościa, który kiedy powiedział do mnie cześć, gdy się mijaliśmy to prawi zdmuchął mnie ze ścieżki odór wódki albo innego wysokoprocentowego alkoholu...niby szedł prosto no ale mimo wszystko...

odnośnie samego artykułu..to autor ma ciekawe i krytyczne spojrzenie na to, co się wokół niego dzieje..szczerze mówiąc już myślałam, ze w ogóle nie wspomni o turystach z prawdziwego zdarzenia ale jednak na sam koniec o nich napisał...
wiadomo, że jeśli chce się uniknąć tłumów trzeba iść tam, gdzie osoby w klapeczkach raczej nie wejdą albo w takie, które są najmniej znane...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

ruda pisze:gdzie osoby w klapeczkach raczej nie wejdą
Mam poważne obawy, że ta piątka z Szpiglasowego miała buty jak najbardziej w porządku - trekingi jak się patrzy. Rzecz nie w butach lecz główkach.
:P
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
stachu982

-#3
Posty: 148
Rejestracja: pt 02 mar, 2007
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: stachu982 »

ruda pisze:wiadomo, że jeśli chce się uniknąć tłumów trzeba iść tam, gdzie osoby w klapeczkach raczej nie wejdą
Widziałem gościa w klapkach (nie sandałach) wchodzącego na Kopę Kondracką z Przełęczy Kondrackiej ("bo mnie wczoraj traperki obtarły")...

Wrzucajcie Wasze "najwyżej w klapkach" :)

pozdro
kisor

-#3
Posty: 162
Rejestracja: czw 04 maja, 2006
Lokalizacja: Krakuff

Post autor: kisor »

w klapkach, nie w klapkach, wyprzedził mnie kiedyś typek wzrostu prezydenckiego i tuszy słusznej, z kijaszkiem drzewiennym w dłoni, a poginający tak żwawo w... trampkokorkach! Takich zwykłych odlewanych z gumy! I się dobrze przyjrzałem - te korki były niespiłowane, więc przy jego masie i twardości szlaków musiały niezły masażyk stóp robić... No zgięło mi nadgarstki.... A wyprzedził mnie nie na ceprostradzie, ale na szlaku na Zawrat od Gąsienicowej. Ja odbiłem na Kozią Przełesz, poszedłem na Kozi.. i ten gość tam dotarł po jakimś czasie i.. posiedział na szczycie grubą minutę i poleciał dalej... A ja myślałem, że robię długie trasy i chodzę żwawo... :))
Coś musi być w tych butach z bazaru za 20zeta...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Powiadano po 1945 roku - "nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera"
Czyżby należałoby powiedzieć:
"Tylko górskie dupy noszą drogie buty"
:P
Awatar użytkownika
DeGie

-#3
Posty: 165
Rejestracja: pt 13 sie, 2004
Lokalizacja: Grudziądz Bydgoszcz

Post autor: DeGie »

Mnie się rozwaliły buty na magistrali w drodze na Svistovku (i dalej do Zielonego Plesa). Wytrzymały 10 lat :) Podeszwa się oddzieliła od buta. Mam więc doświadczenie w chodzeniu w klapkach :) Nie jest to wygodne.
Awatar użytkownika
Amnesiac

-#1
Posty: 9
Rejestracja: pt 03 sie, 2007
Lokalizacja: Otwock

Post autor: Amnesiac »

W czerwcu kiedy schodziłem z Kościelca około 15-16 godz. pod Murowańcem minęło mnie 2 dość zawianych i śmierdzących piwem kolesi. Jeden do drugiego mniej więcej tak (z troszkę plączącym się językiem):
- Tamten mówił, że najpierw czarnym koło jezior, a potem niebieskim.
Ciekawe jak daleko zaszli ;)
ODPOWIEDZ