Pierwszy raz na łańcuchach:

Już na szczycie - ale widoki

Zaliczyłem też kluczową atrakcję

I wreszcie Łomnica - najpiękniejsze widoki jakie widziałem, pogoda super, widoczność ekstra


I powrót do domu... Jeszcze tu wrócę










A dlaczego? Teraz większa część jest na tropie. Prawda ponoć miała wyzwalać ale teraz wysoce prawdopodobna prawda nazywa się "stekiem bzdur wyssanych z brudnego palca". Ale Bazylego bym nie podejrzewał - grzeczny, miły, nie zarozumiały, dobrze wychowany, słowem dobry miś z niego.Izabela pisze:tak, czy siak, nie bądż taki na tropie
-hmm...każdy ma swój Everest. Ale mnie zastanawia do czego maja prowadzić te dywagacje? Czy nie mozna byłoby po prostu okazać Misiowi Bazylemu jedynie sympatii?no więc właśnie...
tyle, że Miś Bazyli chyba nie ma aż takich przejść jak Winkie...choć z misiami nigdy nic nie jest w 100% pewne