Idzie nowe - "fajni" turyści spotykani na szlakach

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

gosieńka pisze:Nie mniej muszę przyznać że ja mam same miłe wspomnienia raczej ze spotkanymi na szlakach ludźmi.
Ja jestem fajnym turystą :D
I jaram szlugi :D
Awatar użytkownika
Ewcia

-#3
Posty: 111
Rejestracja: pn 20 cze, 2005
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Ewcia »

Keczup pisze:I jaram szlugi
A co robisz z petami?
Ja nauczyłam moich znajomych gasic w pudełeczko po orzeszkach ziemnych.
Jestem przeciwnikiem PALENIA! FUJ!

Takich pudełek podczas naszych wyjazdów troszke mamy :)
Awatar użytkownika
dawid91

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pt 22 cze, 2007

Post autor: dawid91 »

Ewcia pisze:Keczup napisał(a):
I jaram szlugi


A co robisz z petami?
pewnie utyka pod kamienie jak wszyscy :P
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Ewcia pisze:A co robisz z petami?
Zjadam :D Taki fajny ze mnie turysta ;)
Awatar użytkownika
Ewcia

-#3
Posty: 111
Rejestracja: pn 20 cze, 2005
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Ewcia »

dawid91
dawid91 pisze:pewnie utyka pod kamienie jak wszyscy
Keczup ma inwencję! :)
Keczup pisze:Zjadam Taki fajny ze mnie turysta
Wiedziałam, ze mnie zaskoczysz!
Pewnie od tego rosnie Ci brzuch! ;)

Turysto bierz przykład z Keczupa!
Tak dla waszej zdrowotności. ;)
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Ewcia pisze:Pewnie od tego rosnie Ci brzuch! wink
Brzuch płaski jak cycki mojej przełożonej
:P
Awatar użytkownika
pleśniowy

-#2
Posty: 87
Rejestracja: wt 10 lip, 2007
Lokalizacja: Białystok

Post autor: pleśniowy »

Keczup pisze: Brzuch płaski jak cycki mojej przełożonej
:P
uuuu buhahahahah
masz pewnosc ze nie jest czlonkiem tego forum :) bo jak tam do dupcia zbita:) na kwasne jabko :)
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

keczup napisał
Ja jestem fajnym turystą
- jak przeczytałam Twoje posty, to wydaje mi się,że w tym temacie przede wszystkim jesteś "fajnym" userem :(
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Łoj, Iza się zawiodła :P
Zwyczajnie nabijam się z tego wątku ;)
Awatar użytkownika
MorskieOko

-#1
Posty: 23
Rejestracja: ndz 29 lip, 2007
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: MorskieOko »

lucyna pisze:Ciągle spotykam ciekawych ludzi na szlakach.
lucyno...cudne słowa :) ..nie znoszę generalizowania i upychania w ramy... owszem..podczas wędrówek spotykam czasem "oszołomów" ... w skórzanych, włoskich mokasynach lub plastykowych sandałach... ostatnio nawet schodząc z Małym Misiem z Kępy w stronę Moka ....minęła mnie para, od których poczułam taki odór alkoholu, że mnie sparaliżowało ... jednak większość ludzików na szlakach...to "oszołomy" innej kategorii..tacy, którzy idą...a spogladając za siebie uśmiechają się tajemniczo.... :D i mogą tak stać....stać.....i trwać bez końca.

że nie wspomnę o tym, iż pokonując kolejny zakos wzniesienia, mijając po raz kolejny czyjąś twarz można rozmawiać o tej górskiej "nirvanie" bz końca........... :)
.... z każdym pobytem... mniej mnie tutaj a więcej Tam.....
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Morskie Oko napisała
nie znoszę generalizowania i upychania w ramy
- i nie o to w tym temacie idzie :) Sama jednak przyznajesz,że poczułaś odór alkoholu od turystów w górach. Czy tak powinno być? To,że akurat to Ci nie przeszkadza, czy też przechodzisz nad tym do porządku dziennego lub wzbraniasz się od refleksji, nie znaczy,że inni, gdy to czynią, " generalizują i upychaja w ramy". Niektórzy nie są obojetni, bo np. niepokoi ich , że pijani turyści chodzą po szlakach, że wspinaja się na szczyty, i na nich ostentacyjnie spożywają alkohol. Jeśli niektórzy nie bagatelizują takich zjawisk, chcą podzielic się przeżytymi obserwacjami, to czy masz prawo im tego odmówić i stwierdzić,że "generalizują i upychaja w ramy" i nakazać romantyczną pozę? :) Tak dla porządku , jestem pierwsza, która nie toleruje "generalizowania i upychania w ramy" i stąd moja reakcja na Twój post :-)
Pozdrawiam
Izabela
lucyna

-#5
Posty: 555
Rejestracja: ndz 06 maja, 2007

Post autor: lucyna »

@ Iza ja jestem bieszczadzka. Nasze góry sa inne. Tu jest ostatnia ostoja wolności. Nikt nie dał mi prawa osądzania innych. Nie oznacza to jednak, że zawsze tu, w Bieszczadach panuje sielanka. Czasami nóż otwiera mi się w kieszeni ale to chwila, moment który przemija. Podoba mi się podejście goprowców do wypadkowiczów. Pomogą, napoją, nakarmią, opie... i koniec. Było mineło.
Awatar użytkownika
MorskieOko

-#1
Posty: 23
Rejestracja: ndz 29 lip, 2007
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: MorskieOko »

Izabela pisze: nie o to w tym temacie idzie
mnie "szło" wyłącznie o proporcje pomiędzy "dobrymi" i "złymi" ludzikami gór. :)


Izabela pisze:To,że akurat to Ci nie przeszkadza, czy też przechodzisz nad tym do porządku dziennego
to jest własnie generalizowanie. :)
.... z każdym pobytem... mniej mnie tutaj a więcej Tam.....
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Morskie Oko, odnosłam się do Twojej wypowiedzi w całości. Nie będę "filetować" poszczególnych zwrotów , i wyrywać zdań z kontekstu. Powiedziałam to,co uważałam za stosowne. Życzę Ci na szlakach wyłącznie "dobrych ludzików gór " :)
Pozdrawiam :-)
Lucyna napisała
Nikt nie dał mi prawa osądzania innych
- no to jesteśmy zgodne. :) Chyba się wybiorę w te Twoje góry. Wielka Rawka mnie wzywa, może już nie będzie , tak jak w zeszłym roku tonęła w deszczu i mgle, i uzyczy mi widoków? ;)
Pozdrawiam
Izabela
lucyna

-#5
Posty: 555
Rejestracja: ndz 06 maja, 2007

Post autor: lucyna »

Dla Tatrzańskich zrobi wyjątek. Cała będzie w słonecznych usmiechach. proponuję wyryp dla prawdziwej kobiety tzn. całe pasmo graniczne od Wetliny po Ustrzyki Górne. :) ;)
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Góry nie mają wyłączności na nieistnienie buractwa. Trzeba się z tym pogodzić. Ale całe szczęście z buractwem stykamy się w nich na miarę incydentu. Pomijam przypadki typowe w konkretnych miejscach, typu moko (alkohol, śmietnik, itp...). ? Dlatego temat ten traktuję jako banalny. Na bydło reagować trzeba, nie tylko w górach. A co do "fajnych" turystów, nie poszukuję ich, nie staram się nawiązywać kontaktów. Na tych, z którymi się mijam, nie zwracam szczególnej uwagi, gdy to niekonieczne, zatem i nie oceniam.
MorskieOko pisze:mnie "szło" wyłącznie o proporcje pomiędzy "dobrymi" i "złymi" ludzikami gór. smile
Sam nie wiem, do jakiej grupy się zaliczyć :D
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Lucyna napisała
dla prawdziwej kobiety tzn. całe pasmo graniczne od Wetliny po Ustrzyki Górne
- Ale ja nie jestem z tych przodowniczek na traktorze ;) :D
"skromnie przyjmować, spokojnie tracić"
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Keczup napisał
Dlatego temat ten traktuję jako banalny.
- to po co udzielasz się w temacie? :)
Sam nie wiem, do jakiej grupy się zaliczyć
- niech Cię tylko wyhaczę na szlaku - pomogę Ci :D
Góry nie mają wyłączności na nieistnienie buractwa.
- widać keczup,żeś nowa generacja :D
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Ale ja nie jestem z tych przodowniczek na traktorze wink happy
Mam konia z grzywą rozwianą,
Z podkowy błysnęła skra,
Gdy wiosną pachnie mu siano,
Wesoło rży ha, ha, ha.

Ref.
Mój koń, mój koń, mój koń
Polubił siana woń,
Mój koń, mój koń, mój koń
Polubił siana woń.

Mam szałas na połoninie,
Piękniejszy niż w mieście dom.
Już mówią o tym w Wetlinie
I dziwią się ho, ho, ho.

Ref.
Wśród pól, wśród gór, mój dom.
I wiatr ze wszystkich stron.
Wśród pól, wśród gór, mój dom.
I wiatr ze wszystkich stron.

Mam pannę w sukni niebieskiej,
Co oczy niebieskie ma
I mieszka pod samym Leskiem,
Odwiedzam ją tra, la, la.

Ref.
Mój koń co noc tam gna,
A wiatr na grzywie gra.
Mój koń co noc tam gna,
A wiatr na grzywie gra.

Ja jadę do niej w ostrogach,
I lasso przy siodle mam.
Popada koń mój przy stogach,
Gnam stępa z gór tra, la, la.

Ref.
Mój koń, mój koń, mój druh,
To Bieszczad dobry duch.
Mój koń, mój koń, mój druh,
To Bieszczad dobry duch.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Izabela pisze:to po co udzielasz się w temacie? smile
bo jestem "fajny" i nudzi mi się :D
Izabela pisze:Cytat:
Góry nie mają wyłączności na nieistnienie buractwa.
- widać keczup,żeś nowa generacja happy
oo, dokładnie, należę do nowej generacji buractwa :D
ODPOWIEDZ