TAM trzeba być,TO trzeba zobaczyć. Tatry SK,sierpień 2007

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Łukasz t pisze:Nie byłaś wtedy przypadkiem w okolicach Koprowego ?
Nie, ale miałam być! Wszystko zależało od pogody, a z rana nie wyglądało, że będzie palić w kark :) więc trasa została zmieniona.

Piszesz, że był tłok, więc chyba dobrze wyszło.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Łukasz t

-#3
Posty: 192
Rejestracja: pn 22 sty, 2007
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Łukasz t »

Fakt - waliło słońcem strasznie :( A ludzi na szczycie masa. I pikniki wokół Hińczowych . Zrobiłem jeszcze zdjęcie na zoomie Rys. Tam dopiero mrowisko :D
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Łukasz t pisze:Fakt - waliło słońcem strasznie
Tia, ale nie od samego rana. Teraz skóra mi schodzi z karku.
Łukasz t pisze:pikniki wokół Hińczowych
Uff... jak się cieszę, że tam nie poszłam. Marzyłam o położeniu się nad Hińczowym...
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

Łukasz t pisze:zapewne jest wiele takich miejsc ale nie wszystkie
To oczywiste, że są miejsca bardziej oblegane i mniej.
Moje odczucia, że na Słowacji jest troszkę spokojniej wynikły m.in. również z tego, że jak tam byłam 3 lata temu z mężem w lipcu to pamiętam, że przed Teryego Ch. spotkaliśmy może z 5 osób, a dalej na przełęcz pod lodowym szczytem, dalej Dol. Jaworową aż do Łysej Polany szłam sama z mężem, również pamiętam wycieczkę na Bystry Przechód tam też niewiele osób spotkaliśmy po drodze. :)
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Janek pisze:Chyba mam jakieś zaległości. Co to jest to "rezane".
"Rezane" to pyszne piwo podawane tylko w nielicznych barach na Słowacji. Nalewa się go z dwóch Topwarów, jasnego i ciemnego, przez ok. 15 min. Pierwszą połowę kufla zalewa się jasnym. Nie mieszają się do ostatniego łyka. Powód? Identyczny ekstrakt, waga i alkohol. Rewelacja. Niebo w gębie. To jedyne dwukolorowe piwo jakie próbowałem. I uwierzcie mi, nie lubię wynalazków. Jednak "rezane" zaskakuje.
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

Keczup pisze:"Rezane" to pyszne piwo podawane tylko w nielicznych barach na Słowacji
Polecam, warto spróbowac, chocby w ramach ciekawostki.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Łukasz t pisze:
Janek pisze:Jeśli Cię te dziesięciolatki "gorszą" to bardzo mi przykro
Janku skąd taki wniosek ? Bardzo nietrafiony wniosek. Sam od kilku lat wielokrotnie chodziłem po Tatrach z córką mojej dziewczyny. jak miała 5 lat to weszliśmy na Wrota, a jak 9 to na Kościelec. I wiele innych pagórków po drodze.
Chyba jestem "uczulony" - zbyt wiele razy mnie rugano. Na ogół jakieś "matrony". A trzeba był widzieć jak trzy lata temu jakiś czas wędrowaliśmy z małżeństwem z 1.5 rocznym dzieckiem i zgorszenie owych matron jak dziesięciolatek prowadził tego 1.5 - latka (oczywiście na łatwych ścieżkach). To była dopiero zabawa!
Łukasz t

-#3
Posty: 192
Rejestracja: pn 22 sty, 2007
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Łukasz t »

Janek pisze:zbyt wiele razy mnie rugano
Święty Szatanie :O :D Chyba nie piszesz o Lechu R ? ;)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Łukasz t pisze:Chyba nie piszesz o Lechu R ?
Lech R ruga w Sudetach a "rugać, zrugać" to poznańskie "nawymyślać"
Jestem gorszego sortu...
Łukasz t

-#3
Posty: 192
Rejestracja: pn 22 sty, 2007
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Łukasz t »

W Żywcu ma to podobne znaczenie. Ale po prostu brakuje ;) mi Lecha i jakoś takoś zareagowałem.

Do widzenia Państwu. Jadę na 6 dni w Tatry. Polskie i słowackie.
Awatar użytkownika
dawid91

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pt 22 cze, 2007

Post autor: dawid91 »

Łukasz t pisze:Jadę na 6 dni w Tatry. Polskie i słowackie.
szczęściarz :( :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Łukasz t pisze:Ale po prostu brakuje wink mi Lecha i jakoś takoś zareagowałem.
Obyś tego w złą godzinę nie powiedział...
:P
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

2 dzień
Trasa:
Stary Smokowiec --> Siodełko --> Dolina Małej Zimnej Wody --> Dolina Pięciu Stawów Spiskich --> Czerwona Ławka --> Dolina Staroleśna --> Siodełko --> Stary Smokowiec


Pogoda była piękna tego dnia.
Obrazek

Jak to na początku wyjazdu - sił miałyśmy dużo. Padła decyzja, że idziemy na Czerwoną Ławkę.

Już od Starego Smokowca żałowałam, że to ja nie nastawiłam budzika. Miałam do siebie wyrzuty, przeklinałam w duchu. Szłyśmy slalomem wymijając ludzi i miałyśmy nadzieje, że skończy się to przy rozejściu i ludzie pójdą nad wodospad. Jak się okazało... większość szła do Terinki :( Jednak widoki rekompensowały tłok na szaku. Ostatnio szłyśmy w deszczu, a teraz w palącym słońcu. Przy każdej pogodzie tam jest pięknie. Wędruje się pomiędzy cudownym Grzebieniem Łomnicy i Pośrednią Granią. Słychać szum potoku.
Obrazek

Mijałyśmy sporo ludzi. Niektórzy byli bardzo charakterystyczni. Np. dziewczyna w złotych adidasach.
Spotkałam pewnego miłego pana, z którym krótko rozmawiałam. Naprawdę miły :)
Najbardziej cieszył mnie widok małej grupy starszych ludzi, którzy powoli, ale z radością w oczach, podchodzili do Terinki.

W Dolinie Pięciu Stawów Spiskich pięknie, ale... zbyt głośno.
To ja... taka... normalna w górach.
Obrazek


Ludzie porozkładali się jak na plaży, ukazując swoje fałdki. Za to w Terince spokój i nawet czuć było klimat. :)

Ze schronu wejście na Czerwoną Ławkę, to już chwila.

Lodowy (jak się ktoś przyjrzy, to nawet widać staw - jakieś 2 namioty były rozbite)
Obrazek


Przed łańcuchami poznałam dwóch fajnych mężczyzn :) (podałam adres forum, może się zalogują).
Wejście po łańcuchach
Obrazek


Trochę przereklamowane. Wyobrażałam sobie, że to wejście będzie inne, może nieco trudniejsze. Jednak... przy ładnej pogodzie łańcuchy były, w większości, zbędne. Wejście obok nich, według mnie, łatwiejsze. Przy deszczu co innego. Mimo niewielkiej liczby ludzi robił się korek i tak sobie rozmawiałam z nowo poznanymi kolegami :)

Miejsce na Czerwonej Ławce, to również rozczarowanie... Zrobiłyśmy ze 2 zdjęcia i w dół, bo... ludzie czekali, a miejsca niewiele. Cóż... Czemu to się nazywa Ławka jeżeli jest taka mała przełęcz?

Tradycyjnie okazale prezentuje się Spąga-widziałam tam wspinaczy
Obrazek


Zejście długie, nawet bardzo, ale... świetne widoki i rozmowy z kolegami umilały wędrówkę :)
W jednym miejscu stała kozica, patrzyła się na nas, a my stwierdziłyśmy, że... jednak słaby ten zoom w aparacie.

Dolina Staroleśna i Schronisko Zbójnickie takie... takie samo jak 3 lata temu.
Obrazek


Przy schronisku i koło było już pusto i cicho. Ci co chcieli iść w dół, to w większości poszli, a my pijąc herbatę poznałyśmy pana po 70-tce. Nocował w schroniskach, opowiadał jak chodzi już po górach ...dziesiąt lat. Sił ma sporo. Trenuje cały rok. Chyba rower i wspin w skałach. Bardzo miło się rozmawiało, ale czas naglił, słońce powoli się chowało.

Tak gadała, tak gadała... że koledzy siedząc przed schronem mnie zawołali i zaproponowali podwiezienie samochodem pod samą kwatere ;) Niestety nie chcieli wejść na zasłużoną kawe. Jednak... są mili ludzie, a nawet bardzo mili :) Fantastyczne zakończenie dnia.

Ciąg dalszy nastąpi...
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Brawo Agar :)
PS:
To trzeba by jutro gzieś wyskoczyć
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

A ja poproszę więcej zdjęć uczestniczek :P
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

andy67 pisze:A ja poproszę więcej zdjęć uczestniczek
Patrz jaki cwany :P
Najpierw muszę się zapytać o zgodę, a na końcu relacji wstawię link do galerii. Będzie o wiele więcej zdjęć. Nie chcę obciążać forum :)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

3 dzień
Trasa:
Szczyrbskie Jezioro --> Dolina Młynicy --> Bystry Przechód -->Dolina Furkotna --> schronisko pod Soliskiem --> Szczyrbskie Jezioro


To był dzień zdecydowanie zimniejszy i trochę mglisty. "Lekka" trasa okazała się całodzienną wędrówką :) Zdziwił mnie mały tłok w Dolinie Młynicy (pisał o tym Nyka, ale myślałam, że przy tej pogodzie będzie mało ludzi). W początkowej fazie szlaku dużą uwagę zwracałam na drzewa. Całkiem okazałe, wyrastające po kilka z jednego pnia.
Obrazek

Im wyżej, tym gorzej. Mgła i lekka mżawka, która na szczęście była chwilowa.
Obrazek

Doszłyśmy do pierwszego stawu. Z tego miejsca doskonale już widać Wodospad Skok. Całkiem on spory. Ludzie często dochodzili do tego miejsca i się cofali. Słusznie ;)
Obrazek

Od tego miejsca, idąc z górę, pojawiają się stawy. Zwykle małe, ale urokliwe. Liczyłam, ale... później przestałam. Nad wodospadem w jednym miejscu łańcuch. Gdzieniegdzie płynie woda, pewnie dlatego.

Doszłyśmy w końcu do Capiego Stawu, zdążyłyśmy go zobaczyć i naszła mgła.
Puściłyśmy wodze fantazji. Wysepka wygląda jak wielka żaba, a kamienie jak wieloryby :)
Obrazek

Niestety otoczenia stawu nie widziałyśmy. Szkoda.
Ubrałyśmy się cieplej i ruszyłyśmy w górę. Niekiedy było dość niebezpiecznie. Tuż przy szczycie oderwałam się od reszty i poszłam swoim tempem w górę, spotykając pewnego chłopaka... który w obcym języku (do dziś nie wiem w jakim), zaoferował mi pomoc - podając dłoń. Niczego trudnego nie było i odmówiłam (cholera...). Minęłam grupę emerytów w Niemiec i zaczęły się łańcuchy. Czytałam Nykę i nie wiem jak czytałam, bo... nie miałam pojęcia, że tam będą jakieś łańcuchy :think: Trudności, jak dla mnie, nie było, przeszkadzało tylko zimno. Stwierdziłam, że Bystry Przechód jest faktycznie bystry :) Wąski, bardzo wąski.

Później działy się już tylko dziwne, ale i interesujące rzeczy. Czekałam tuż obok tego przejścia na resztę ekipy.
-Chłopak, który chciał mi pomagać kręcił się cały czas obok tego miejsca. Schodził i wchodził, siadał - hmm.
-Dziewczyna weszła i sapiąc zmęczeniowo-strachliwie nie wiedziała co zrobić z nogami. Gdzie postawić prawą, a gdzie lewą. Wcale jej się nie dziwie, gdybym miała biało-różowe adidasy też bym się bała.
-Pewien grubszy pan, który musiał przechodzić bokiem przez Bystry Przechód i do tego lekko wciągnąć/zdusić brzuch.
-Wszyscy schodzący plecami do skały na łańcuchu.

Tak siedziałam, obserwowałam, a mgła opadała na mój polar... Czas leciał, nikt ode mnie nie szedł, zaczęłam się powoli martwić, a tu okazało się, że grupa emerytów z Niemiec nie dawała rady na łańcuchach. Dwie panie spanikowały i partnerzy próbowali im pomóc.... uwaga! trzymając je pod pachami i wciągając. Ech... gdyby im chociaż pupy podnosili...

Z Doliny Furkotnej widziałam tyle...
Obrazek

Cóż, pomyślałam, że trzeba będzie tam wrócić, bo co to za przyjemność oglądać kamienie pod nogami.

W lekkim deszczu skręciłyśmy do schroniska pod Soliskiem. Pusto... zero klapkowiczów! Brzydka pogoda ma plusy. Zdążyłyśmy się najeść i jak lunęło... wskoczyłyśmy na kolejkę. Nigdy tego nie robiłam w ulewie. Wielka frajda, niezapomniany zjazd :)

Ciąg dalszy nastąpi...
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

Fajna relacja.
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Wędrowałem jesienią po tym samym szlaku (co ty 2 dnia), ale z Furkotnej skręciłem na (bodajże niebieski) szlak do Soliska...
Fajna relacja, miło tak się czasem oderwać od roboty i poczytać.
:)
Awatar użytkownika
dawid91

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pt 22 cze, 2007

Post autor: dawid91 »

Fajny jest ten staw :)
ODPOWIEDZ