Smutna Przełęcz - cmentarzysko?
Smutna Przełęcz - cmentarzysko?
Schodząc z Rohacza w stronę Smutnej Przełęczy (Smutne Sedlo) mijamy po drodze "cmentarzysko" kopców i kopczyków ułożonych z kamieni. Czy ktoś się orientuje, jaka się z tym wiąże historia, tradycja, obyczaj?
-tiaaaa, gdzieś o tym czytałam, tylko ta moja pamięćMariusz pisze:Czy ktoś się orientuje, jaka się z tym wiąże historia, tradycja, obyczaj?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Ten temat ciągle spędza mi sen z powiek,bo gdzieś o tym czytałam a poszukać nie mogę.Przeprowadziłam nawet wywiad u zaprzyjaźnionego przewodnika tatrzańskiego ale zbył mnie stwierdzeniem,że to tylko takie fanaberie turystów(oczywiście poza tym,że kopczyki te służą do oznaczania nieznakowanych szlaków)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
poważnie mówię,że mnie to już prawie nęka,bo gdzieś na pewno o tym czytałam,tylko gdzieMariusz pisze:cały czas liczę na to, że coś odnajdziesz.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Po przekopaniu możliwie wszystkiego,co było mi dostępne udało mi się ustalić,że
1. Normalnie to służą one do oznaczania szlaków
2. Powstają,ponieważ ludzie widząc coś takiego,postanawiają dołożyć swój kamyk,nie ważne w jakim celu,na zasadzie:zrobił to ktoś przede mną więc czemu nie ja?
3. No i wreszcie dlatego,że jest to zapożyczony zwyczaj z Himalajów,gdzie układa się takie kopczyki,jako modlitwy.Czyli pewnie u nas coś na zasadzie- dokładanie kamyka jako prośba o spełnienie jakiegoś życzenia.
Ten zwyczaj (forma życzenia) wydaje mi się mniej szkodliwy,niż np. wrzucanie monety do Moka ,co ma podobno zapewnić powtórny powrót w to miejsce.
1. Normalnie to służą one do oznaczania szlaków
2. Powstają,ponieważ ludzie widząc coś takiego,postanawiają dołożyć swój kamyk,nie ważne w jakim celu,na zasadzie:zrobił to ktoś przede mną więc czemu nie ja?
3. No i wreszcie dlatego,że jest to zapożyczony zwyczaj z Himalajów,gdzie układa się takie kopczyki,jako modlitwy.Czyli pewnie u nas coś na zasadzie- dokładanie kamyka jako prośba o spełnienie jakiegoś życzenia.
Ten zwyczaj (forma życzenia) wydaje mi się mniej szkodliwy,niż np. wrzucanie monety do Moka ,co ma podobno zapewnić powtórny powrót w to miejsce.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
W ostatnich dwóch latach 3 czy 4 razy przechodziłem obok tych kopczyków. Doprawdy nie mam pojęcia, dlaczego te kopczyki stoją tam w takiej ilości. Mysle, ze turyści widząc kopczyki, które kiedyś służyły do oznaczenia szlaku, dostawiali kolejne. Widziałem nie raz jak dzieci dla zabawy to robią. Ponieważ szlak na Rohacz Płaczliwy jest wśród Słowaków niemal tak popularny jak Krywań dlatego kopczyków z roku na rok może przybywać.
Wilu hmm,nie pamiętam tych kopczyków na Czerwonych
ale to wygląda tak zwyczajne:mała gromadka poukładanych kamyków,często z czymś na kształt kapelusza na górze.Moze Mariusz zrobił fotkę i ją gdzieś tu wstawi? Mała poprawka: te kopce na Smutnej P. są nieco inne,niż te tradycyjne(takie mam przynajmniej wrażenie po obejrzeniu zdjęć)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Wrzucę zdjęcie w trakcie weekendu. Przed dojściem na Smutną Przełęcz idzie się po takim szerokim siodle, gdzie dookoła pełno jest maleńkich, średnich i dużych kopców z kamieni. Tak jak pisze Iwona, niektóre mają przykrycie, jakby kapelusz i udają grzyby. To wygląda jak wielkie pole kopców, albo starożytne cmentarzystko - super efekt.

Być może niektóre z tych kamiennych konstrukcji zostały wzniesione przez turystów nocujących na owej przełęczy. Słyszałem, że jeśli nie ma w okolicy żadnej koliby lub innego ciekawego lokum to taki kamienny murek może znakomicie spełnić rolę wiatrochronu.
Ale Mariuszowi chodziło chyba raczej o kopce o architekturze nieco mniej "zwartej" niż murek-wiatrochron... W takim wypadku przychyliłbym się do opinii, iż zostały one wzniesione spontanicznie przez odwiedzających to miejsce turystów
Ale Mariuszowi chodziło chyba raczej o kopce o architekturze nieco mniej "zwartej" niż murek-wiatrochron... W takim wypadku przychyliłbym się do opinii, iż zostały one wzniesione spontanicznie przez odwiedzających to miejsce turystów

oki,zakładając że są to menhiry,nadal ciekawi mnie,czy stoją tam od zarania dziejów,czy też są stworzone ręką turysty?Wypytuję się ponieważ jeszcze nie dane mi było ich osobiście oglądać,więc ciężko mi coś w tym temacie powiedzieć.Natomiast kopce kamienne widziałam,więc nie przeoczę ich na szlaku.Mariusz pisze:to nie są kopce tylko MENHIRY! Czyli głazy stojące na sztorc, smukłe i strzeliste.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
tak!chyba...Wilu pisze:A to chodzi o coś takiego co jest na Czerwonych Wierchach
ja widziałam na Czerwonych chyba tylko jeden taki kopczyk(o ile myslimy o tym samym) wysłałam Mariuszowi zdjecie tych kopczykow,ale nie odpwoeidzial czy dostal a jesli tak to czy to ejst to o czym cały czas dsykutujemy
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz





