Zapomniana rocznica

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Zapomniana rocznica

Post autor: Janek »

Smutno mi - 18 sierpnia minęła okrągła (50 lat) rocznica śmierci w Alpach Wawrzyńca Żuławskiego, Wawy. Wawa robił to na czym mu zeszła spora część czasu spędzonego w górach - szedł na ratunek. Wtedy, przyjaciela, często jednak ratował ludzi mu nieznanych. Był ratownikiem TOPR ale nie zawodowym. Poza tym był, muzykologiem, kompozytorem i pisarzem, człowiekiem wszechstronnym, iście renesansowym, zresztą nie jedynym takim w swojej rodzinie. Przez wiele lat prezesował Klubowi Wysokogórskiemu. W trudnych latach gdy teren działania polskiego taternika ograniczył się do wewnętrznej części polskich Tatr Wysokich potrafił doprowadzić do tego aby je ponownie wyprowadzić na góry Europy. Niestety nie było mu dane dożyć świetności polskiego alpinizmu w okresie gdy był on przodującym na świecie.

Miałem nadzieję, że może ktoś z młodszych sobie o tym przypomni, dlatego zwlekałem z tym postem.
Marecki25

-#2
Posty: 73
Rejestracja: ndz 24 wrz, 2006
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Marecki25 »

Dzięki Janku za przypomnienie
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

czasem pamiętam ale czasem zapominam choć ta data jest związana ze mną
Marecki25

-#2
Posty: 73
Rejestracja: ndz 24 wrz, 2006
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Marecki25 »

Zginął szukając w Alpach swojego przyjaciela......
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Mówiąc szczerze, też bym nie pamiętał, szczególnie gdyby to było np. w kwietniu lub maju. Ale akurat 19 sierpnia dotarłem prosto z dworca do Murowańca - tam już wiedziano. No i utkwiło w pamięci.
Tak nawiasem - na stronie PZA ani słowa. Za to jest o 100 leciu śmierci jakiegoś Węgra.
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Ekipa Germaina 15-go nie rozpoczęła trawersowania z uwagi zapowiadane załamanie. pogody. Prognoza sprawdziła.się, Natomiast grupa Żulawskiego nie rezygnowała z realizacji przydzielonego jej zadania i pomimo wezwań do powrotu w zadymce śnieżnej przeszukiwała Grand Plateau. Francuzi podkreślali brawurowość ich działań, ale przyrównywali je do szarży pod Samossiera gdzie ich zdaniem odwaga sprzęgła się z lekkomyśnościa.
- czy pogarszające sie warunki akcji, pewne narażenie życia ratowników - nie powinno stanowić bariery dla kontynuowania akcji? Czy w ogóle w przepisach ratowniczych jest określona taka granica?
Pozdrawiam
Izabela
ODPOWIEDZ