Szpiglasowa Przełęcz i Wierch

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Zygmunt napisał
Nie wiem jak się odnosi pozory. Nigdy niczego takiego nie nosiłem.
- spróbuj :) to fajne!
Też.
- zupełnie niepotrzebnie :)
Ze Szpiglasowej na Rówień Krupową? I pewnie jeszcze będziesz twierdzić, że jej tym nie dyskryminujesz, tak?
- oczywiście,że nie - naprowadzam ja na widoki, na Tatry, które może pokazać chłopakowi. A najważniejsze na Nyke! - jeśli wiesz co mam na myśli:-)
A skąd wzięłaś takie określenia w stosunku do mnie? Z własnej inicjatywy, czy może ktoś ci to powiedział?
- Ty
;)
Pozdrawiam
Izabela
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Zygmunt Skibicki pisze:A poza tym w te dwa dni na pewno będzie padał deszcz.

Ty! A skąd ty wiesz, kiedy oni zamierzają jechać?
Chyba M3onika pisała kiedy. Poza tym to jest bez znaczenia. W Tatrach stale pada deszcz. No chyba, że ja akurat przyjadę bo wtedy przestaje.
:D
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Janek pisze: (bo w mostek do Białej Wody po Schengen ja nie wierzę). Podwyższyć, zrobić taras, drink bar, wokół palisada, reflektory i widowisko typu "światło i dźwięk" z misiami w roli głównej. Publika z Zakopanego by waliła drzwiami i oknami. Tylko dojazd i parking zrobić.
Przy niskim stanie wody, niedaleko Roztoki da się po kamorach przejść :D Zysk wynosi jakieś dwie godziny marszu.Ale po co zaraz mieszać do tego całe Zakopane? Akurat Roztoka, mimo wszystko ,jest najbardziej chyba "klimatycznym" schronem w Tatrach i nie czuje się tam wszechobecnej komercji. Może rzeczywiście nie bardzo przystoi tam elektryczny pastuch.Misie potrafią jednak swije i byle co je nie zniechęca. Dość przypomnieć akcję z "piątki". Niedzwiedzica wywlokła w krzaki , odkręciła i wypiła kilka ładnych beczek coli, zawsze to straty. Synowa Pawłowskiego ,bodajże ,opowiadała co nieco o wizytach niedzwiedzi w sławetny przybytku gastronomicznym na Włosiennicy.Zaś co do meritum ,to jak mniemam, rację ma Zygmunt z jedną drobną uwagą. Może to być nawet trasa na dwa dni z noclegiem w schronie / jakby co w piątce jeszcze jest podłoga / z dokładniejszym spacerem po dolinie, ew. podejściem na Kozi od piątki. Wtedy sam Szpiglas można uzupełnić o Wrota, szlak niezbyt trudny, a widokowo ciekawy/nie zawsze ma się okazję oglądać Mnicha od strony pleców. A i nocleg w piątce, to też niezapomniene wrażenie . I o to w końcu chodzi, a nie tylko, żeby nabijać kolejne kilometry i , przepraszam za wtrażenie, "zaliczać" kolejne szczyty.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

m3onika
od Moka na pewno da radę na Szpiglas
a dalej to nie wiem :)

jak wzięłaś czasy z Sygnatury to powinno być krócej bo tam lekko zawyżają
Awatar użytkownika
Violinistka

-#3
Posty: 116
Rejestracja: pn 06 sie, 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Violinistka »

m3onika pisze:A wracając do szlaku,skoro mówicie, że da rade to damy radę:) A czasowo kojarzycie ile Wam zajął?Z mapy wychodzi ok 7godzin(bez odpoczynków).
Spokojnie. 7-8 godzin nawet z odpoczynkami. 9h z porządnym obiadkiem, ale to akurat nie za długo, jeżeli wyjdziecie wcześnie. :)
Paradoksalnie... "Nie znasz gór - nie idź!" :)

http://picasaweb.google.com/violina92
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

m3onika pisze:Ludki drogie:) Ide tak jak postanowiłam:od Roztoki,bo w razie załamania pogody szlak od schr w 5 Stawach Doliną Roztoki do PalenicyB znam i pewniej będę się czuła.
No i bardzo dobrze.
m3onika pisze:Nie znam tego odcinka od Morskiego Oka do schroniska w 5 Stawach.
Tak czy inaczej mapę masz, to wiesz, że tam są dwa warianty - ten przez Świstówkę krótszy i łatwiejszy. Skiepszczy się coś, to macie wybór.
m3onika pisze:Nie wiem jakie buty posiada kolega...
Ale takie poza kostkę i na bieżniku to bym radził...
m3onika pisze:A czasowo kojarzycie ile Wam zajął?Z mapy wychodzi ok 7godzin(bez odpoczynków).
Mnie przez Szpiglasową wychodzi osiem i pół godziny samego marszu, więc jak obszył macie jedenaście godzin na szlaku. Przez Świstówkę jest o dwie godziny krócej.
Powodzenia.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Violinistka pisze:Spokojnie. 7-8 godzin nawet z odpoczynkami. 9h z porządnym obiadkiem, ale to akurat nie za długo, jeżeli wyjdziecie wcześnie. :)
Hej! Nie za szybko każesz im nogami przebierać?
Weź mapinę i policz dokładnie - od Palenicy do Palenicy...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Izabela pisze:spróbuj to fajne!
Czyli jak powiem do Ślązaka "Dej no pozór", to on mi da i będę sobie mógł ponosić, tak? I to ma być to fajne? Rzecz gustu...
Izabela pisze:- zupełnie niepotrzebnie
Tu pozostaniemy chyba każde przy swoim zdaniu.
Izabela pisze:- oczywiście,że nie
Jak wyżej.
Izabela pisze:A najważniejsze na Nyke! - jeśli wiesz co mam na myśli
Ja wiem, ale skąd ty wiesz, że ona to chciała chcieć?
I poważniejszy, tu wręcz węzłowy problem - dobrze sie czujesz uważając, że wiesz lepiej co ona właśnie powinna chcieć?
Izabela pisze:- Ty
To akurat jest wierutne kłamstwo - nigdy niczego takiego nie powiedziałem ani nie napisałem, a jeśli pozwoliłaś sobie na własne wnioskowanie, to... nie moja wina.
Ostatnio zmieniony ndz 19 sie, 2007 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek pisze:Chyba M3onika pisała kiedy. Poza tym to jest bez znaczenia. W Tatrach stale pada deszcz. No chyba, że ja akurat przyjadę bo wtedy przestaje.
No, Janku! Ja cię proszę...!!!
To jeszcze sam za nich przejdź tę trasę i... będzie fajnie.
Ona nigdzie nie pisała o terminie.
A poza tym za tydzień jest pełnia księżyca i ze trzy dni bez deszczu będą na pewno.
Przyjedziesz?
Będę na Gąsienicowej.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Zygmuncie, dzisiaj była ładna pogoda, nie sądzisz? :D
Pozdrawiam
Izabela
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Izabela pisze:Zygmuncie, dzisiaj była ładna pogoda, nie sądzisz?
Trzeba było tak od razu...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

:))
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Czy kolega da radę?Nie przerazi się, nie zniechęci?Wiem, że na krótkim odcinku są łańcuchy,których on użyje pierwszy raz:).
Tak na marginesie. Nie wiem jak wyglądaja chłopcy zapraszani przez dziewczyny/kolezanki na pierwszy wypad w góry na szlaki bardziej zaangażowane/ np. z łańcuchami. Na ostatnim pobycie obserwowałam natomiast niewprawione dziewczyny zabrane przez swoich chłopaków. Konkretnie na Świnicę. Drodzy panowie, może najpierw według wykazu panoramek z Nyki z daleka dziewczynom pokazać Tatry Wysokie ? Niech się rozsmakują, zachęcą?
Pozdrawiam te ratowane , wiszące bezradnie na łańcuchach na Świnicy , a szczególnie jedną żałośnie łkajacą, wyprowadzoną na OP, którą spotkała moja córka na Kozim Wierchu.
Pozdrawiam
Izabela
"skromnie przyjmować, spokojnie tracić"
monne

-#1
Posty: 35
Rejestracja: ndz 29 lip, 2007

Post autor: monne »

Izabela pisze:
Czy kolega da radę?Nie przerazi się, nie zniechęci?Wiem, że na krótkim odcinku są łańcuchy,których on użyje pierwszy raz:).
Tak na marginesie. Nie wiem jak wyglądaja chłopcy zapraszani przez dziewczyny/kolezanki na pierwszy wypad w góry na szlaki bardziej zaangażowane/ np. z łańcuchami.
IIkrotnie byłam w Tatrach i IIkrotnie z kolegami, których umiejętności nie znałam wcześniej. Czy to na łańcuchach czy nie - radzili sobie bardzo dobrze, mimo, że z łańcuchami nie mieli za dużo do czynienia wcześniej.
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Izabela pisze:Tak na marginesie. Nie wiem jak wyglądaja chłopcy /-/, a szczególnie jedną żałośnie łkajacą, wyprowadzoną na OP, którą spotkała moja córka na Kozim Wierchu.
Masz na prawdę wiele racji w tym co piszesz. Nie Ty jedna obserwujesz takie obrazki. Niestety, jest ich dużo więcej. Sam mam podobne spostrzeżenia. Napisałem też takie opowiadanko - "Telegrafistka" - jest gdzieś na mojej stronie.
Czemu mi jednak coś w Twoim tekście nie pasuje?
Aha! Już wiem. Od słów "Drodzy panowie...
Proponuję inną wersję:
"Drogie Panie, może najpierw według wykazu panoramek z Nyki (*) poprosić by z daleka wam pokazano Tatry Wysokie? Rozsmakujcie się, zachęćcie..."
Śmieszna propozycja?
Niekoniecznie.
Nie ma żadnej pewności, kto był motorem takich nieprzemyślanych wycieczek, o których wspominasz i nie pisałbym tego, gdybym nie znał konkretnych przypadków, że pomimo rozsądnych obaw partnera, baba go podpuściła, wyciągnęła w końcu na łańcuchy i sama na nich zdychała ze strachu. Mało tego. Chlipała pretensje przez łzy: "To czemuś się zgodził? A skąd ja miałam wiedzieć, jak tu jest? Trzeba było się nie zgodzić, jak jesteś taki mądry."
Nie, nie. To trzeba odsączyć od kwestii "panie" czy "panowie". To jest powszechna ignorancja, nonszalancja, nieodpowiedzialność. Po prostu głupota i z tym trzeba coś zrobić. Kwestia, co zrobić, to już zupełnie inna sprawa. Myślę jednak, że gubałowski czy równianokrupowski ersatz nie jest najlepszym rozwiązaniem, a jeśli nawet, to bardzo dyskusyjnym i to na niezwykle krótkim, rzekłbym znikomym dystansie.
No dobra. Miało być o pogodzie...
Zatem - chłopcy (koledzy) zapraszani przez dziewczyny w góry wyglądają dziś dokładnie tak samo jak chłopcy (koledzy) zapraszający dzisiejsze dziewczyny w góry. To akurat z boku obserwuję w obydwu wersjach i zapewniam, że zewnętrznie różnic żadnych nie ma.

(*) - Panoramy u Nyki są akurat dość kiepskiej jakości. Zdecydowanie wolę te Zofii Radwańskiej-Paryskiej, ale z kolei lepiej by nowicjusze nie brali do ręki WHP'ów. Kolejna trudna sprawa.
Ostatnio zmieniony ndz 19 sie, 2007 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 3 razy.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

monne pisze: IIkrotnie byłam w Tatrach i IIkrotnie z kolegami, których umiejętności nie znałam wcześniej. Czy to na łańcuchach czy nie - radzili sobie bardzo dobrze, mimo, że z łańcuchami nie mieli za dużo do czynienia wcześniej.
No, to miałaś szczęście, ale trzeci raz to już może z takimi nie jedź, bo szczęście wiecznie trwać nie będzie.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
włóczęga

-#5
Posty: 583
Rejestracja: czw 12 maja, 2005
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: włóczęga »

m3onika w innym temacie pisała, że wyjeżdża 31 sierpnia.
Poradzą sobie, bo trudno sobie tam nie poradzić.
Trasa nie zajmie im tak dużo czasu, bo ma nocleg w Rostoce.
Poza tym, nie ma chyba potrzeby roztrząsać zwykłej wycieczki.

@ m3onika, chyba przesadzasz z tymi pytaniami.
Zajrzyj do przewodnika.
Twoje pytania odnośnie schronisk i szlaku są "trochę" absurdalne, skoro już w Tatrach bywałaś.
Czy zamierzasz tylko absorbować ludzi, aby mieli co robić na forum?
Pozostałe wnioski zostawiam dla siebie.
Awatar użytkownika
meridius

-#3
Posty: 225
Rejestracja: śr 08 lut, 2006

Post autor: meridius »

Tylko dorzucę że szlak poniżej łańcuchów (na tej serpentynce ) jest obecnie dosyć niewygodny, dość ślisko, jest tam praktycznie sama goła ziemia. Też bym wybrał wariant podchodzenia od Piątki :)
monne

-#1
Posty: 35
Rejestracja: ndz 29 lip, 2007

Post autor: monne »

Zygmunt Skibicki pisze:
monne pisze: IIkrotnie byłam w Tatrach i IIkrotnie z kolegami, których umiejętności nie znałam wcześniej. Czy to na łańcuchach czy nie - radzili sobie bardzo dobrze, mimo, że z łańcuchami nie mieli za dużo do czynienia wcześniej.
No, to miałaś szczęście, ale trzeci raz to już może z takimi nie jedź, bo szczęście wiecznie trwać nie będzie.
To, że nie znałam ich umiejętności, nie oznacza, że ich nie posiadali. Nie rozpatrywałabym tego również w kategoriach szczęścia/nieszczęścia. Wywiad środowiskowy został zrobiony, a pamiętaj Zygmuncie, że każdy ma swój I raz. Ważne, żeby grzeszyć rozsądkiem i strachem przed górami. Ja nawiązałam dwie znajomości i ich towarzystwo mi wystarczy. II sprawa: w schroniskach można spotkać niezłych kompanów, do których można się dołączyć.
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

meridius pisze:Tylko dorzucę że szlak poniżej łańcuchów (na tej serpentynce ) jest obecnie dosyć niewygodny, dość ślisko, jest tam praktycznie sama goła ziemia. Też bym wybrał wariant podchodzenia od Piątki :)
Chodzi o to "Zorro", czy jak dziś się mówi "opel"?

Obrazek

No, po deszczu, a codziennie teraz jest "po deszczu", może tam być ślisko i to mocno.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
ODPOWIEDZ