Szpiglasowa Przełęcz i Wierch
Szpiglasowa Przełęcz i Wierch
Zabieram kolegę ,który w Tatrach będzie pierwszy raz.Nie wiem jak trudnościowo wygląda szlak od Morskiego Oka przez Przełęcz Szpiglasową łącznie z Szpiglasowym Wierchem przez Dolinę 5 Stawów do PalenicyB. Czy kolega da radę?Nie przerazi się, nie zniechęci?Wiem, że na krótkim odcinku są łańcuchy,których on użyje pierwszy raz:).Wybrałam ten szlak,bo: 1.sama nim nie szłam 2. nie mam innego pomysłu 3.zachodnie odpadają i co ja biedna mam mu wymyslić żeby zobaczył Tatry Wysokie,żeby dał radę ,żeby był uszczęśliwiony widokami ii zebysmy wrócili cali i zdrowi:)))??
Re: Szpiglasowa Przełęcz i Wierch
Czy ten kolega to taki normalny? Na balkonie nie ma zawrotów głowy. Nie rozgląda się za taksówką po przejściu 200 metrów. Pewnie tak. To może iść. Z dziećmi tam chodzą. Istnieje tylko jeden problem - co będzie miał na nogach. Bo niewygodne buty (na tą trasę nie muszą być ekstra wyczynowe) potrafią zepsuć wszystko. No i jeszcze jedno - czy ten kolega jest nawykły do deszczu w górach (zakładam, że w jakiś tam Beskidach bywał). Bo jeśli nie to jak nie będzie dobrej pogody to lepiej w ogóle nie wychodźcie - spróbuj wczuć się w rolę faceta, który - nic nie widzi bo mgła lub chmury a ktoś (czyli Ty) na dodatek złego opowiada mu jak tu pięknie, leci mu za kołnierz i w ogóle cały jest mokry bo zapewne nie ma specjalnej kurtki, buty mu obcierają nogi w dodatku po przejściu połowy drogi ma początki zakwasów. No i jeszcze na dodatek złego każe mu się zjeść na obiad gulasz, w którym jest więcej tłuszczu niż mięsa a ziemniaki są niedogotowane i jeszcze po tym obiedzie delektować się czymś co podobno jest dobre (taka religia schroniskowa) i nazywa się szarlotka.m3onika pisze:Zabieram kolegę ,który w Tatrach będzie pierwszy raz.Nie wiem jak trudnościowo wygląda szlak od Morskiego Oka przez Przełęcz Szpiglasową łącznie z Szpiglasowym Wierchem przez Dolinę 5 Stawów do PalenicyB. Czy kolega da radę?Nie przerazi się, nie zniechęci?Wiem, że na krótkim odcinku są łańcuchy,których on użyje pierwszy raz:).Wybrałam ten szlak,bo: 1.sama nim nie szłam 2. nie mam innego pomysłu 3.zachodnie odpadają i co ja biedna mam mu wymyslić żeby zobaczył Tatry Wysokie,żeby dał radę ,żeby był uszczęśliwiony widokami ii zebysmy wrócili cali i zdrowi:)))??
Ceprostradą od Moka każdy pewnie da radę
a łańcuchy ze Szpiglasowej nie są za długie i wielgaśnej ekspozycji też nie ma i bardzo trudne to to też nie jest, dalej już z 5 Stawów jest łatwo
a czy da radę to trudno powiedzieć nie znając gościa
jak się przerazi zejściem ze Szpiglasowej to zawsze może wrócić Ceprostradą
choć wolałbym to zrobić w przeciwnym kierunku bo wchodzić zawsze łatwiej
a łańcuchy ze Szpiglasowej nie są za długie i wielgaśnej ekspozycji też nie ma i bardzo trudne to to też nie jest, dalej już z 5 Stawów jest łatwo
a czy da radę to trudno powiedzieć nie znając gościa
jak się przerazi zejściem ze Szpiglasowej to zawsze może wrócić Ceprostradą
choć wolałbym to zrobić w przeciwnym kierunku bo wchodzić zawsze łatwiej
- diablak1223
-

- Posty: 615
- Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
- Lokalizacja: wawa
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
I ja bym wybrał wersję: Roztoka, Piątka, Szpiglasowa, MOko...tomek.l pisze:choć wolałbym to zrobić w przeciwnym kierunku bo wchodzić zawsze łatwiej
- Ładniejsza droga dojściowa do Piątki niż do MOka,
- Mniejsze tłumy przy podejściu - tak na prawdę to w Roztoce bywa tłoczno jedynie sporadycznie,
- Przy każdej pogodzie łatwiej po tych łańcuchach wchodzić niż schodzić,
- Od najwyższego punktu szlaku jest już tylko co chwila łatwiej - jakby akurat tam dopadło "złe" z nieba, albo coś nie tak z butami
- Zawsze można w razie kiepskiej kondycji, pogody albo i dla kaprysu wybrać wariant przez Świstówkę, byle nie wychylać się "za grańkę"!
No, napisałbym może jeszcze kilka plusów tej wersji, ale sądzę, że tyle akurat wystarczy.
Najważniejsze, to w przeddzień dobrze obejrzeć prognozy pogody, bo rok mamy rekordowy pod względem gwałtownych zmian aury. Tu uwaga - prognoza dla Zakopanego nijak się ma do Pięciu Stawów. Trzeba popatrzeć na Bukowinę Tatrzańską i na Szczyrbskie Pleso, a potem... zsumować zagrożenia.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Eeee! No, nie przesadzajcie.Izabela pisze:diablak napisała- przebijam Gubałówkaalbo z Gesiej Szyji
Jeszcze ta Gęsia Szyja to całkiem dobra myśl, ale Gubałówka...?
Dziewczyna obrazi się na nas, albo znów wybuchnie awantura na wczorajszym poziomie.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- Violinistka
-

- Posty: 116
- Rejestracja: pn 06 sie, 2007
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
No! Też jest na co popatrzeć. Dorzuć może kolejnych kilka takich pouczających miejsc widokowych, bo przecież jest ich jeszcze dużo. Indeks u Nyki ma jedenaście stron w dwóch kolumnach drobnym drukiem. Jest z czego wybrać.Izabela pisze:staję w obronie widoku z Gubałówki! Jest bardzo pouczający. Jest na co popatrzeć! Dorzucam jeszcze Rówień Krupowa
Przypominam, że dziewczyna prosiła o radę w konkretnej sprawie, a nie dyskryminujące ją pouczanki.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- diablak1223
-

- Posty: 615
- Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
- Lokalizacja: wawa
Jesteście okropni. Klucz do sprawy tkwi w butach kolegi naszej koleżanki oraz w jego odporności na deszcz. Toż to człowiek co będzie po raz pierwszy w Tatrach. Pewnie nieświadomy okropieństw, których może paść ofiarą. Mąż musiałby znieść - bo kocha i nie ma wyjścia. Kochanek, wiadomo. A kolega - ma prawo stawić opór. 
Zygmunt napisał
Janek napisał
Pozdrawiam
izabela
- chetnie!Dorzuć może kolejnych kilka takich pouczających miejsc widokowych
- mnie?Przypominam
- wbrew pozorom,które odnosisz moje porady są jak najbardziej na miejscu! Naprowadzam dziewczynę. I dziwię sie Tobie jako wytrawnemu znawcy Tatr,ze nie potrafisz mojej dobrej intencji docenić. Nie odmawiaj nowej userce inteligencji i zdolności wyciągania właściwych wniosków.dziewczyna prosiła o radę w konkretnej sprawie, a nie dyskryminujące ją pouczanki.
Janek napisał
Jesteście okropni. Klucz do sprawy tkwi w butach kolegi naszej koleżanki oraz w jego odporności na deszcz. Toż to człowiek co będzie po raz pierwszy w Tatrach. Pewnie nieświadomy okropieństw, których może paść ofiarą. Mąż musiałby znieść - bo kocha i nie ma wyjścia. Kochanek, wiadomo. A kolega - ma prawo stawić opór.
Pozdrawiam
izabela
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Janeczku Drogi...!Janek pisze:Jesteście okropni. Klucz do sprawy tkwi w butach kolegi naszej koleżanki oraz w jego odporności na deszcz. Toż to człowiek co będzie po raz pierwszy w Tatrach. Pewnie nieświadomy okropieństw, których może paść ofiarą. Mąż musiałby znieść - bo kocha i nie ma wyjścia. Kochanek, wiadomo. A kolega - ma prawo stawić opór.
Jak ty sobie wykoncepciłeś ten "klucz"?
I gdzie on tkwi?
Skąd wiesz, że w bucie?
Jasne, że natychmiast trzeba go stamtąd wyjąć, bo będzie uwierał...
Dziewczyna wszak nic nie pisze o butach kolegi, a jakby chciała coś o nich, to też znajdziemy radę. Ale ona nie pyta o buty...!
Ona tylko chce pójść gdzieś w Tatry Wysokie i wzbudzić zachwyt u kolegi, a także by wrócili cali i zdrowi.
Jak pójdą od Roztoki, to nieomal nic im nie grozi, a jakby pogoda zdechła, mają dobry wariant zastępczy albo i wycof nieasfaltowy.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Też.Izabela pisze:- mnie?
Nie wiem jak się odnosi pozory. Nigdy niczego takiego nie nosiłem.Izabela pisze:- wbrew pozorom,które odnosisz...
Ze Szpiglasowej na Rówień Krupową? I pewnie jeszcze będziesz twierdzić, że jej tym nie dyskryminujesz, tak?Izabela pisze:Naprowadzam dziewczynę.
A skąd wzięłaś takie określenia w stosunku do mnie? Z własnej inicjatywy, czy może ktoś ci to powiedział?Izabela pisze:dziwię sie Tobie jako wytrawnemu znawcy Tatr...
Izabela pisze:Nie odmawiaj nowej userce inteligencji i zdolności wyciągania właściwych wniosków.
Wręcz przeciwnie. Uważam, że swój rozum oraz inteligencję dziewczyna posiada i nie należy przekierowywać jej ze Szpiglasowej na Rówień Krupową. Tym bardziej, że odrzuca Tatry Zachodnie. Pewnie jakiś swój powód ma.
Jeśli jednak uważasz, że ty wiesz lepiej niż ona, co dla nich dobre, to... kto tu komu i czego odmawia?
Ostatnio zmieniony ndz 19 sie, 2007 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Dziewczyna pisze, że facet idzie pierwszy raz w Tatry. Gdyby napisała, że chadzał po Beskidach to nie byłoby sprawy, ale tego nie wiemy. Jeżeli będzie miał na nogach choćby coś a la adidasy to ok. Ale skąd to można wiedzieć. Na forum 321 BasiaZ pisała o dwóch chłopakach z grupy, ktorą prowadziła w Gorgany. Tych dwóch szło tylko po to aby zobaczyć jakiś polski słupek graniczny, który się uchował. W tym celu zaopatrzyli się w panterki Bundeswehry (ale z polskimi naszywkami) oraz butami z Bundeswehry, absolutnie nowymi. Podobno nogi (stopy) spływały im krwią. Ale do słupka doszli. Pozostałe dni kurowali nogi w namiocie. Czyli, że wszystkiego można się spodziewać.Zygmunt Skibicki pisze:Dziewczyna wszak nic nie pisze o butach kolegi,
A poza tym w te dwa dni na pewno będzie padał deszcz. Będą siedzieć w Roztoce. A wieczorem Pawłowski włączy ten elektryczny płot na niedźwiedzie i poczują się jak bogaci turyści w Kenii siedzący za palisadą, która ich chroni od lwów a służba hotelowa roznosi drinki. To jest nawet dobry pomysł dla Roztoki (bo w mostek do Białej Wody po Schengen ja nie wierzę). Podwyższyć, zrobić taras, drink bar, wokół palisada, reflektory i widowisko typu "światło i dźwięk" z misiami w roli głównej. Publika z Zakopanego by waliła drzwiami i oknami. Tylko dojazd i parking zrobić.
Jestem gorszego sortu...
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
No, to jeszcze napisz o kurtce, o plecaku, o spodniach i koniecznie o czapce...Janek pisze:Dziewczyna pisze, że facet idzie pierwszy raz w Tatry. Gdyby napisała, że chadzał po Beskidach to nie byłoby sprawy, ale tego nie wiemy. Jeżeli będzie miał na nogach choćby coś a la adidasy to ok. Ale skąd to można wiedzieć.
Albo lepiej! Śmignij mu link do mojej STG - jest na stronie w PDF-ach. Cała!
Zanim to przeczyta, spadnie śnieg i będzie po kłopocie.
Znamy, znamy. Nawet nie musimy w te Gorgany, by takich "marines" zobaczyć. Tylko, czy to jest powód, by przypuszczać, że kolega tej dziewczyny akurat będzie miał klucz w bucie?Janek pisze:BasiaZ pisała o dwóch chłopakach z grupy...
Ty! A skąd ty wiesz, kiedy oni zamierzają jechać?Janek pisze:A poza tym w te dwa dni na pewno będzie padał deszcz.
Przeoczyłem coś, czy moja przeglądarka szwankuje?
O miśkach to ja z tobą gadał nie będę, bo obydwaj mamy ustalone i zupełnie odmienne zdania na ich temat.Janek pisze:Będą siedzieć w Roztoce. A wieczorem Pawłowski włączy ten elektryczny płot na niedźwiedzie i poczują się jak bogaci turyści w Kenii siedzący za palisadą, która ich chroni od lwów a służba hotelowa roznosi drinki. To jest nawet dobry pomysł dla Roztoki (bo w mostek do Białej Wody po Schengen ja nie wierzę). Podwyższyć, zrobić taras, drink bar, wokół palisada, reflektory i widowisko typu "światło i dźwięk" z misiami w roli głównej. Publika z Zakopanego by waliła drzwiami i oknami. Tylko dojazd i parking zrobić.
Jest jednak inna sprawa - ty książki powinieneś pisać. Takie ładne wizje roisz... Nie wściekaj się! Na prawdę mi się podobają.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Ludki drogie:) Ide tak jak postanowiłam:od Roztoki,bo w razie załamania pogody szlak od schr w 5 Stawach Doliną Roztoki do PalenicyB znam i pewniej będę się czuła. Nie znam tego odcinka od Morskiego Oka do schroniska w 5 Stawach.Nie wiem jakie buty posiada kolega ale na poczatku ja tez butów odpowiednich nie miałam a chodziłam(potem leczyłam otarcia) Kurtki do tej pory nie mam(ale myslę,że zdążę z kupnem) i też nosiłam zwykły płaszcz przeciwdeszczowy i chronił też przed wiatrem:)Trochę był nieszczelny:) ale dawałam radę.Myślę,że prawie każdy z Was jadąc pierwszy raz w góry nie miał super odpowiedniej kurtki, butów, plecaka itp..A wracając do szlaku,skoro mówicie, że da rade to damy radę:) A czasowo kojarzycie ile Wam zajął?Z mapy wychodzi ok 7godzin(bez odpoczynków).



